Ile jest wart dobry pies myśliwski?

Psy myśliwskie, dobry myśliwski - zdjęcie, fotografia
Michał Idczak - blog 23/05/2012 10:22

Przyjeżdża do mnie myśliwy kupić szczeniaka. Przejeżdża 250 km w jedną stronę. Z nowego samochodu terenowego wysiada starszy, siwy pan. Okulary w złotej oprawce, drogi zegarek na ręce, elegancki strój myśliwski i buty trekingowe z najwyższej półki na nogach. Jednym słowem pełna elegancja. I co? I targuje się ze mną o 50 zł. Ponieważ wcześniej dałem mu spory rabat, teraz nie zgodziłem się na większą zniżkę. Oświadczył mi, że gdzieś ktoś ma tańsze psy i pojechał obrażony kupić szczenię u innego hodowcy.



Niestety, jest wśród naszych myśliwych takie przekonanie, że pies myśliwski należy się za przysłowiową flaszkę. Często widać kolegów w luksusowych autach, ze świetną bronią na ramieniu, ubranych jak należy i z kundlem lub rasopodobnym psem przy nodze. Tymczasem dobry pies myśliwski jest niejednokrotnie więcej wart niż markowa broń czy inne gadżety myśliwskie. Dlaczego? Bo przedmioty można produkować masowo. Wystarczy ustawić linię technologiczną i produkuje się towar sztuka w sztukę taki sam. Z psami tak się nie da. Każdy pies rodzi się inny i nie każdego da się tak samo ułożyć. Wychowanie i układanie psa trwa wiele miesięcy i nigdy nie wygląda tak samo. Dobrego psa można się dohodować i dopracować lub kupić. A jeżeli kupić, to za ile? Spróbujmy sobie odpowiedzieć, ile jest wart i ile kosztuje dobry pies myśliwski. Powtarzam, ile jest wart i ile kosztuje, bo to dwa różne zagadnienia.

Na początek ustalmy pewne kryteria. Pies powinien być rasowy, po polujących rodzicach. To daje nam maksymalną szansę na odziedziczenie pasji myśliwskiej i innych pożądanych cech.

Pies powinien być ułożony do polowań, czyli przejść odpowiednie szkolenie. Nie mam tu na myśli tylko nauki w ośrodku szkolenia, ale także opolowanie psa. Powinien mieć już 3 lub 4 lata, i mieć doświadczenie w pracy w polu, z prawdziwego polowania i na prawdziwej zwierzynie.

Pies powinien posiadać certyfikat użytkowości lub dyplom świadczący o ukończeniu konkursu. Taka niezależna ocena sędziowska, najlepiej z trzech konkursów, daje pewien obraz możliwości i umiejętności psa myśliwskiego.

Dobrze by było, gdyby pies miał zaliczone wystawy świadczące o prawidłowym eksterierze i właściwościach psychicznych oraz uprawnienia hodowlane.

Do tego doliczymy koszty żywienia psa i opieki weterynaryjnej oraz potencjalny przychód z krycia lub sprzedaży szczeniąt po takim psie.

Teraz zabierzmy się do liczenia. Załóżmy, że rasą którą wybieramy, jest labrador.

- Zakup rasowego psa – 1500 zł
- Opieka weterynaryjna rocznie około 200 zł, przez trzy lata 600 zł
- Wyżywienie, około 3,5zł dziennie, przez trzy lata daje 3832,5 zł
- Szkolenie labradora około 4000 zł
- Trzy konkursy, wliczając koszty przejazdu i opłaty konkursowe, to jakieś 750-800 zł
- Podobnie trzy wystawy, podróż plus opłaty za wystawienie psa to około 750-800 zł
- Jeżeli mamy dobrego psa i znajdą się chętni na krycia suk, to z każdego miotu należy nam się szczeniak lub jego równowartość. Załóżmy, że kryjemy 5 razy w roku i za każde krycie otrzymujemy 1500 zł, to otrzymujemy sumę 7500 zł. Jeżeli zrobimy tak przez kolejne pięć lat to suma rośnie nam do 37 500 zł.
- Jeżeli mamy sukę, która da nam rocznie 6 szczeniąt (może dać 4, a może dać 10 piesków), z czego jedno musimy oddać za krycie, a pozostałe sprzedajemy za 1500 zł to daje nam to taką samą sumę rocznie, jak za krycie psem, czyli 7500 zł, Jeżeli przez pięć lat sprzedamy po niej szczeniaki to także mamy sumę 37 500 zł. To oczywiście potencjalne zyski i średnie wyliczenia. Może się zdarzyć, że te przychody będą w praktyce większe lub mniejsze. Chodzi mi tylko o przedstawienie tego potencjału i rzędu wielkości sum, które trzeba wziąć pod uwagę.

- Razem wychodzi nam całkiem poważna suma, w zaokrągleniu jakieś 48932 zł!!!


Oczywiście ktoś powie, że przesadziłem lub zbyt wysoko postawiłem poprzeczkę. W takim razie spytajcie kogoś, kto posiada takiego psa, za ile go sprzeda. Zazwyczaj usłyszycie, że pies jest bezcenny i nie jest na sprzedaż. Albo cena będzie zaporowa, znacznie wyższa niż ją tu wyliczyłem. Możesz drogi czytelniku odjąć od tej liczby poszczególne koszty, a wartość psa i tak będzie dużo wyższa, niż flaszka, o której wspomniałem na początku.

Tyle o wartości psa, a cena? Mało kto w naszym kraju kupi psa za taką cenę. Ba mało kto kupi szczeniaka za 1500 zł. Ale licząc po najniższych kosztach, ułożony i wstępnie opolowany, rasowy pies myśliwski powinien kosztować około 5000 zł. Niestety myśliwych, którzy chcą inwestować takie sumy w psy jest jeszcze mało. Dlatego mamy takie psy, jakie mamy.

I jeszcze jedno. Pamiętajcie, że jeżeli zdarzy się wypadek na polowaniu i zastrzelicie komuś takiego psa, parę złotych na szczeniaka to żadna rekompensata. Takiej straty nie da się naprawić. Szanujmy dobre psy myśliwskie, bo jest ich mało i dla ich właścicieli są bezcenne.

Jegomość o którym wspomniałem we wstępie wrócił do mnie po dwóch tygodniach. Kupił nie jednego a dwa psy. Tym razem nawet nie pytał o cenę. Wyjechał zadowolony mimo, że podwójnie zapłacił za podróż. Co jakiś czas dzwoni do mnie i opowiada, jaką ma z nich pociechę na polowaniach.



Reklama

Ile jest wart dobry pies myśliwski? komentarze opinie

  • Redakcja 2014-01-28 16:48:34

    Panowie i Panie- trzeba wybierać Albo chce się mieć pieska ,albo zarabiać ?? Miałem w życiu ON z najwyższej krajowej półki i NIGDY nie przyszło mi do głowy ,aby miał być moim żródłem dochodu , a wyliczanki ile można z tego mieć !!
    - TYLE ILE chce klient zapłacić ,inaczej zostaniesz z psiakami do końca
    co do exterieru, hodowlę ocenia sie po kilku miotach nie zaś po jednym udanym miocie pozdrawiam

  • piotr wachnik 2013-06-24 11:53:01

    Bardzo dobry wpis. Myślę , że należałoby zacząć od zalet psa rodowodowego:1/ gwarancja o jego cechach i użytkowości ( jeżeli jest z udokumentowanego gniazda )2/ możliwość sprawdzenia nie tylko w polu ale i w konkursach 3/ ocena eksterieru przez fachowcówBardzo ciekawy i racjonalny wpis.Co do kosztów, są zdecydowanie zaniżone.1/ Wyżywienie to min 200 zł miesięcznie ( o suchej karmie za 50 zł zapomnijmy ) Pies pracujący je trzy razy dziennie i to wołowinę z makaronem lub ryżem ( wypełniaczem ).2/ Opieka medyczna ( szczepienia , zabezpieczenia p/ insektom ) to 50 zł miesięcznie3/ Aporty i zwierzyna do szkolenia oraz dojazdy do łowiska licz 200 zł miesięcznieWtedy można powiedzieć o dobrym psie myśliwskim.Spotykałem się często z opinią autorytetów kynologicznych, że jeśli chcesz mieć dobrego psa to najlepiej ułóż go sam. Niestety nie każdy ma czas i te trzy cechy wskazane we wpisie Mener.Córka mimo mojemu zdecydowanemu" nigdy więcej psa "( po odejściu do krainy wiecznych łowów gończaka ) przyniosła w ub roku piękną rodowodową WNK. Już po miesiącu musiałem się nią zaopiekować , a WNK jest bardzo żywiołowym szczeniakiem. Trzeba mieć naprawdę dużo cierpliwości i czasu.Po dziesięciu miesiącach kupionego psa za 1500 zł jego koszty należy ocenić na ok 5000 zł.Podane zyski z ewentualnego krycia czy też miotów zdarzają się ale to dotyczy wyjątkowych psów .  Można to porównać do sportowców np skoczków narciarskich czy tenisistów , gdzie z tysiąca zarabia na życie tylko kilku.Podsumowując . Dobry pies jest bezcenny . Nie sprzedaje się kogoś kto daje szczęście a tym bardziej, jeśli nie przynosi strat.Jeśli ktoś chce zaoszczędzić na kupnie psa to będzie oszczędzał na jego utrzymaniu. Takiej osobie szczeniaka nie sprzedam. Mam trzeciego psa pierwszy był bez papierów , nigdy się nie targowałem . Powiem więcej dobrze jest zaproponować więcej niż życzy sobie hodowca , by mieć pierwszeństwo w wyborze . Kiedyś zrezygnowałem z zakupu szczeniaka , mimo że przejechałem 700 km, ponieważ szczeniak wyglądał na lękliwego a suka odbiegała od wzorca i właściciel też chciał jej się pozbyć . Jeżeli ktoś chce kupić szczeniaka niech najpierw zobaczy jak pracują jego rodzice. Najlepiej w konkursach gdzie można porównać ich pracę , a oceniają fachowcy. Konkursy wielostronne dla Wyżłów kontynentalnych składają się z 17 konkurencji. Jest na co popatrzeć. Czapka z głów dla menera zwycięzcy i nie tylko.

  • Dawid 2012-09-19 14:51:50

    Aktualnie przykłądam się do zakupu psa i twardo patrzę własnie za labradorem. Starałem się wczęsniej przyswoić wszystkie "za" i "przeciw", sporo czytałem, itd. Szczerze mówiąc zupełnie nie pojmuję podejścia niektórych myśliwych, w którym utwierdzają siebie i starają utwierdzić i innych, a mianowicie, że pies powonien być za "flaszkę"... Już samo takie podejście pokazuje jaka będzie rola tego psa w jego nowym domu... Ten pies będzie totalnie uprzedmiotowiony. Nie chcę szufladkować, ale myśliwi z reguły do biednych nie należą. Ja osobiście nie dorobiłem się jeszcze szpanerskiego sprzętu (szczerze mówiąc to jest mi wszystko jedno jak oceniają go inni), ale na psie bym nie oszczędzał. Oczywiście nie byłoby mnie stać na wydanie 50k na dobrego psa. Gdyby było inaczej to pewnie też bym tyle nie wydał, ale 5000 zł na wstępnie ułożonego i opolowanego psa bym dał bez szemrania. Większym problemem byłoby dla mnie to, że pies swój szczenięcy czas spędziłby z kimś innym... :)

  • Witold Chodziński 2012-05-29 08:56:35

    Zgadzam się z autorem. Uważam, że koszty utrzymania i wychowania psa myśliwskiego przedstawione powyżej są mocno niedoszacowane - najbardziej w p-cie szeroko rozumianej opieki zdrowotnej. Mam tu na myśli nowoczesne środki odkleszczowe (babeszioza, borelioza i inne), szczepienia szczepionkami na choroby przenoszone przez lisy, dodatki żywieniowe dla szczeniąt i psów w okresie intensywnego rozwoju.
    Natomiast ew. zyski z hodowli (sprzedaż szczeniąt) za przeszacowane - koszty przygotowania do rozmoży suki, koszt krycia dobrym psem oraz późniejsze koszty odchowania szczeniąt są bardzo wysokie i pomijając tzw. fabryki psów (które moim zdaniem należy omijać szerokim łukiem) hodowcy raczej nie mogą liczyć na jakiekolwiek znaczące zyski finansowe. Najczęściej są to pasjonaci zamiłowani w rasie którą hodują. Niedoszacowane moim zdaniem są koszty szkolenia psa. Tylko ten kto sam szkoli pieska wie ile godzin i zachodu (zakup bądź wykonanie niezbędnego wyposażenia szkoleniowego, farby, tusz zwierzyny łownej, pobytu w zagrodach dziczych, czy sztucznych norach lisich) wymaga sporo wysiłku i sporych środków finansowych.
    Sam szkolę i przygotowuję moje pieski, korzystając z dostępnej literatury i rad doświadczonych Kolegów i mam ogromną satysfakcję gdy pieski odnoszą sukcesy konkursowe i wystawowe, a najbardziej gdy dobrze wykonują pracę w łowisku. Życzę Kolegom podobnych radości. Darz Bór

  • Zbigniew Percik 2012-05-26 14:37:24

    W pełnej rozciągłości zgadzam się z autorem. Niestety opisany przez niego przypadek nie jest niestety odosobniony. Zwłaszcza młodzi adepci sztuki nie potrafią docenić wartości dobrego psa. A druga sparawa, im ktoś więcej ma tym mniej da.Wartość psa potrafi docenić ten kto posiada psa i to dobrego i wie ile to kosztuje. Niestety popularna "flaszka" oraz psy "rasopodobne" są niezniszczalne zwłaszcza w potocznych opiniach. Inna sprawa iż PZŁ niewiele czyni aby tą sytuację poprawić. Radykalny zakaz polowanie bez psów ułożonych do polowania (tz. sprawdzonych przynajmniej na PP, a tym samych rasowych = rodowodowych) sytuację by uzdrowił. A tak to potem telefony i szukanie postrzałków.

  • Redakcja 2012-05-23 22:40:24

    Mojemu Kajtkowi - za inteligencję i rozum, za miłość i przyjaźń, za wierność i nieposkromioną odwagę - dedykuje ten wpis na forum "POLUJE", bo byłeś zespolony z nami i po tysiąckroć Ci się to należy. Noszę Cię w wiecznej pamięci i w sercu. Ty bez rodowodu, ale i nie było takiej ceny dla mnie za Ciebie!

  • Andrzej N 2012-05-23 17:56:14

    Przeczytałem tą wyliczankę i aż się zaksztusiłem kawą, którą właśnie piłem. Autor zastrzega się, że produkcja rasowych piesków marki labrador to nie linia produkcyjna i to się tak z nimi nie da. Kilka zdań później przeprowadza wyliczankę kosztów tejże produkcji z dokładnością większą niż na prawdziwej linii produkcyjnej gdzie się wytwarza skomplikowane towary. Tam są straty, ubytki, niedokładności montażu i.t.p. W życiu i hodowli piesków tak nie jest. I rachunki nie mają przełożenia na życie, a szczególnie ich regularność. Można się jedynie zgodzić z poszczególnymi cenami jako pojedyncza wartość.
    Też mam pieska i ostatnio zaczepił mnie na spacerze pan, który zaproponował mezalians ze swoim pieskiem. Zapewnił, że piesek ma rodowód, gdzieś tam był i coś tam wygrał. Bardzo mu zależało. Pomyślałem i zaproponowałem temu panu wspólny wyjazd z pieskami do lasu. Pobiegają, potropią, może coś zaaportują, a później zobaczymy. Ależ panie - oburzył się nieznajomy. Jak to do lasu. Po co? Mój Asik ma dyplom i złoty medal - argumentował dalej. To proszę to powiesić na ścianie w ramce - powiedziałem. Będzie ładnie wyglądać.

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez poluje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

CMC City Media Communications Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawa 02-761, ul Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"