Witam Bardzo proszę o kompetentną odpowiedź. Łowczy nie wydał odstrzału Koledze, ponieważ stwierdził brak pieczątki w Legitymacji PZŁ. Interesuje mnie to na jakiej podstawie mógł w ten sposób postąpić. Czy liczył rok kalendarzowy czy tez gospodarczy? Składkę Kolega opłacił. Jest nadal członkiem PZŁ. Czyż nie tak? Pozdrawiam serdecznie
teoretynznie formalność.ale .jeżeli posiada potwierdzenie oplacenia skladki ja nie widze przeskod do wydania odstrzału i poloiwania,jednak jest to kwestia chwilowa,nalezy czym predzej legitymacje podbić.gdyby lergitymacji nie mial to inna sprawa.dokument na poliwaniu trzeba miec .z drugiej strony wydanie odstrzału ne jest jednoznaczne z wyjsciem na polowanie.przyklad dzisiaj biore odstrzal jutro jade podbic legiutymacje a pojutrze do lasu.obowiackiem mysliwego jest posiadanie dokumentow a lowczego wydac odstrzal jezeli sklkadki oplacone sa i pozostale zoibowiązani uregulowane.samo życie
upierdliwy tenn łowczy cieawe co swoja postawą osiągnął.najczęściej to wraz z posadką w zarządzie odbiera zdrowy rozsądek-gdzie tu kolężeństwo.władza szkdzi najczęściej tym którzy kolegôw w szkole i wojsku nie mieli.
a dla mnie to oczywiste zacznijmy przestrzegać prawa warunkiem wykonywania polowania jest także aktualna legitymacja PZŁ a skoro jej nie ma to polowania tałże więc po co odstrzałpozdrawiamdarz bór
zadaniem łowczego nie jest kontrola dokumentów.od tego jest Policja Straż Lerśna itp. a może przerost ambicji albo urazy z dzieciństwa ??? członkowie kół łowieckich opłacają składki do pzł za pośrednictwem Kół Łowieckich i to tyle. Brak podbitej legitymacji może być problemnem w łowisku dla myśliwego podczas kontroli służb, ale gdy ma się potwierdzenie wpłaty składki nie zmienia to faktu. Może komuś nie podrodze... OK ZGODZE sie jak ktoś poluje z taką legitymacją (nie podbitą czyli nieważną)kilka dni, to może jest problem ale tylko dla myśliwego nie dla łowczego. W dniu wydania odstrzału albo po, nie koniecznie musze jechać na polowanie- nie mylmy pojęć.Chyba że temat ma podwójne dno. a zdarza sie
Nie mając prawa do wykonywania polowania (brak pieczątki jest formalnym brakiem, który uniemożliwia wykonywanie polowania), sam nie powinieneś prosić łowczego o odstrzał. Koniec kropka. Będzie pieczątka będzie odstrzał. A gdyby nie sprawdził, tylko zapytał to co Pan by zrobił? kłamał, że ma? Dura lex, sed lex!!!
Komentarz – dla, Bukowisko
Nawiązując do publicznego pytania
koleżanki „bukowisko „ czy łowczy miał prawo pozbawić
myśliwego wydania mu upoważnienia indywidualnego do odstrzału, z
przyczyn braku pieczątki w legitymacji członka pzł, - odpowiedź
jest jednoznaczna – Nie miał takiego prawa, i powiniem być
pociągnięty za to do odpowiedzialności w „postępowaniu
porządkowym”, wynikającym z treści zapisu § 152 i § 135
ust. 2, Statutu PZŁ, za dopuszczenie się przewinienia na
szkodę członka, któremu odmówił wydania takiego upoważnienia,
i za działanie przeciwko przepisom statutowym zrzeszenia
PZŁ.(rozdz.V § 11)
Uzasadnienie : Gdyby chodziło
o to, na co wskazywano w dyskusji na forum, że zapis § 31. ust 1.
pkt 5. regulaminu polowań z treścią - że „prowadzący
polowanie w trakcie polowania sprawdza dokumenty – legitymację
członka, będącą upoważnieniem do udziału w polowaniu”, jak
sugerowali dyskutanci, to było by to bezpodstawne do odmowy wydania
upoważnienia na odstrzał indywidualny członkowi koła, nie
posiadającego aktualnej „pieczątki w legitymacji” członka
Ustawodawca albo prawodawca..., chcąc zapewnić bezpieczeństwo
na polowaniu zbiorowym jego uczestnikom, by wykluczyć z polowania
przypadkowe osoby „nie będące członkami zrzeszenia”, bo tylko
członkowie zrzeszenia mają uprawnienia do wykonywania polowania,
które nabywają w chwili wstąpienia do zrzeszenia zgodnie z § 9
ust 1. pkt. 3 statutu o czym świadczy i potwierdza na co dzień
takie członkostwo legitymacja członka, jako taka, i uprawnienia te
nie wiążą się z tzw. corocznym przedłużaniem legitymacji, bo to
już podlega innemu przepisowi porządkowemu Statutu, o czym niżej...
Należy zdecydowanie podkreślić, że
legitymacja, w ujęciu § 31 (ust. 1) regulaminu polowań, stanowi
wyjątek takiego zapisu, i tylko dotyczy regulaminu prowadzenia
polowań zbiorowych i nie może to dotyczyć innych okoliczności
i innych niekontrolowanych nadinterpretacji do pozbawiania uprawnień
członka do polowania indywidualnego z tytułu, tzw. „braku
pieczątki”. Polowanie indywidualne z kolei, dla przypomnienia
(rozdz. IV § 22) jest wykonywane w celu „wejścia w posiadanie
zwierzyny” na podstawie upoważnienia i też wynika z prawa
zawartego w § 9 pkt 3 statutu o „prawie członka do polowania”
które może utracić tylko w okolicznościach przewidzianych w
prawie łowieckim..., a nie zależy od "posiadanej pieczątki"
Na przeszkodzie niekontrolowanego
działania na szkodę „członka fizycznego” związku, stoją
przepisy statutu Zrzeszenia – Rozdz.V. § 11, i dotyczą one
obowiązku wszystkich członków w zakresie, i do :
sumiennego wykonywania przez
członków zadań zrzeszenia ;
przestrzegania prawa łowieckiego,
statutu, uchwał organów PZŁ, tradycji, a także ;
kierowania się zasadami
koleżeństwa oraz ;
terminowo wnosić składki, czego
występujący o wydanie upoważnienia odstrzału dokonał.
Uprawnienia w zakresie potwierdzenia
przynależności członkostwa w zrzeszeniu i legitymacje PZŁ w
stosunku do członków fizycznych zrzeszenia, należą do właściwości
zarządów okręgowych, zgodnie z § 26, ust 1 – 3 statutu, a nie
do właściwości koła łowieckiego.
Zatem, wchodzenie przez koło łowieckie
w zakres należący do wyższego organu – Okręgu, w zakresie opłat
członkowskich i przedłużania legitymacji członka jest nieupoważnione, o czym
świadczy poniższy zapis ;
§ 20 ust 2 statutu, stanowiący, że
Z.O. może skreślić członka z listy członków zrzeszenia, gdy
zalega ze składką członkowską. Ale skreślenie takie może
nastąpić dopiero po uprzednim pisemnym wezwaniu takiego
zainteresowanego o wpłacenie zaległych składek w „określonym
terminie”. Statut, jak widać, nie pozostawia w sprawach będących
tematem tego komentarza żadnych niedomówień i nadinterpretacji
przez organ koła w stosunku do swoich członków.
Dodam jeszcze dla uzasadnienia, gdyby
ktoś miał wątpliwości, że obecnie organizowane polowania
zbiorowe, dość powszechnie stosowane i zwane „Łowami” są organizowane
na obszarach kilku kół łowieckich i z ilością myśliwych do 200
osób, jak ostatnio w Świętoszowie i wymaga to dość szczegółowej
kontroli uprawnionych, by dopuścić ich do takiego polowania.
Witaj NemrodZaskoczyłeś mnie jak zwykle pozytywnie. Dziękuję Tobie za ogrom pracy włożonej w udzielenie tej odpowiedzi. Z ogromnym szacunkiem dla Twojej osoby- DARZ BÓR!
Witaj Gosiu, Chyba z uprzejmości twierdzisz to, bo jakbym mógł inaczej, jak mnie znasz i od dawna się przecież znamy i toczyliśmy tu wspólne spory o "warchlaki", nie pamiętasz...! Co do pracy, nie napracowałem się, to dla mnie codzienność "grzebać w prawie" i wspomóc innych od zwykłego draństwa i debilnej przemocy prostaków sprawujących, bądź co bądź, nędzną władzę łowiecką z nadania swoich kolegów, i każdemu bym przyszedł z taką odsieczą. A po wtóre jak sądzę, każdemu użytkownikowi portalu przyda się taka porcja informacji i powód zainteresowanie się dla swego dobra statutem Zrzeszenia do jakiego się należy!Co do dalszego sposobu postępowania w przedmiotowej sprawie też służę, ale już drogą prywatnego kontaktu. Pozdrawiam i Db.
trafna interpretacja przepisu,jak widzimy zaprzaństwo i brak wiedzy króluja wśrod członkow zarządow.szkoda ze cheć bycia przy korycie w tym kraju bierze gore nad wiedza i brakiem zdrowego rozsądku.
Ostrzeżenie! Dokładnie kolego "bodzio" albo i jeszcze gorzej...! Zaś okazjonalnie informuję dla ścisłości oraz ostrzegam myśliwych, którzy biorą udział w polowaniach poza swoim kołem lub w organizowanych przez organizatorów takich polowań, że muszą posiadać przy sobie nie tylko aktualną legitymację członka z pieczątką pzł, ale też i pozwolenie na broń, z którą będą wykonywali takie polowanie - jako osoby obce i nieznane organizatorowi, właśnie na podstawie zapisu regulaminu polowań, który przywoływałem w swoim komentarzu. Ale to dotyczy tylko polowań poza swoim kołem- powtarzam. Db.polującym.
trafna interpretacja przepisu,jak widzimy zaprzaństwo i brak wiedzy króluja wśrod członkow zarządow.szkoda ze cheć bycia przy korycie w tym kraju bierze gore nad wiedza i brakiem zdrowego rozsądku.No właśnie tylko dlaczego tego koryta aż tak bardzo się trzymają? Co ono im daje. Śmiem twierdzić, że chyba sam zamysł o władzy. Nieziszczony sen. Cóż to za władza????
Taka nadgorliwość działa na mnie jak płachta na byka. Jak zaczynałem polować i nie miałem jeszcze sztucera, pewien lesniczy łowiecki na OHZcie powiedział, że wypisze mi odstrzał, ale jak nie mam na dubeltówce lunety. Według niego luneta na dubeltówce była nielegalna, bo nigdzie nie było napisane, że na dubeltówkach można montować lunety...
bukowiskoTo co przytoczyłes to tzw "glos ludu pracujacego" czyli kogos kto nigdy nie był i nie bedzie" u władzy "- nierealne w swiecie rzeczywistym -nawet komunisci uznali to za utopie No cóż władza dla samej władzy -łakomy to kąsek dla niektorych osobników -ambicje Władza wymaga autorytetu - nie kazdy sie do tego nadaje i nie każdy potrafi tenze autorytet mieć i zachowac go przy wladzy gdybym był takim lowczym jak chcialby "bukowisko"- 70 % czlonkow kola uznaloby mnie za "cieniasa" i słabeusza tych którzy własciwie zrozumieliby moje intencje ocenilbym na 5 % 25 % mialoby wszystko w d...e i robiło dalej swoje
Nie zrozumiałeś mnie. Nie o to mi chodziło aby łowczy i zarząd byli tacy jak ich opisujesz. Muszą mieć jaja w każdej sytuacji. Autorytet niestety trzeba sobie wypracować i zasłużyć na niego.
Mialem na mysli chciejstwo władzy Koledzy przypomnijcie sobie niektorych naszych kolegow w kolach ktorym powierzono prowadzenie polowań- poezja jak zmienia sie ich zachowanie jak dumnie nosza ciężar władzy -jak chetnie siegaja po kary regulaminowe - jakie buractwo potrafia wprowadzic nierzadko ludzie z wyższym wykształceniem
I właśnie o to mi chodziło. Odnieś się też do tego; jak to możliwe, że skoro ich nie chce ponad połowa członków oni nadal trzymają się pazurami swoich "stołków"?? Zachowują się tak jak by mieli pensję z tytułu bycia zarządem z małej litery. O co tu chodzi? Cóż to za ambicja? Sama tego chyba nie zrozumiem. Pozdrowionka
a dla mnie to oczywiste zacznijmy przestrzegać prawa warunkiem wykonywania polowania jest także aktualna legitymacja PZŁ a skoro jej nie ma to polowania tałże więc po co odstrzałpozdrawiamdarz bór
nadgorliwośc gorsza niż sraczka
pieczątka jest potwierdzeniem wpłacenia składki ,nie zaś przynależności
myśliwy ma obowiazek posiadac na polowaniu dokumęty wymienione w regulaminie polowań NA POLOWANIU !!! nie zaś tylko na takim czy innym !!!!
tak trudno w ZO kupić i przeczytać NOWY REGULAMIN -kosztuje TYLKO 10zeta
Łowczy zrobił to z ostrożności i dla dobra "człowieka". Gdyby przykładowo skarbnik nie wpłacił składki za tego kolegę i kolega automatycznie nie był członkiem PZŁ i nie miał ubezpieczenia i gdyby coś się akurat stało, to łowczy byłby winien, że wydał osobie nieupoważnionej dokument. A zatem: nie trzeba być świętszym od papieża, ale papiery mają grać. Samo granie w płucach nie wystarczy. Opisuję tu zbieg tylu okoliczności, że aż nieprawdopodobne jest by mogło się wydarzyć, ale zwykle jak już coś ma się stać, to właśnie wtedy, gdy jest to wręcz niemożliwe.
Witam.Nie ma możliwości takiej o której pisze nawand, gdyż skarbnicy po zebraniu kasy na składki przelewają kwotę, hurtem, całą, a nie za wybranych kolegów. Nie ma tu działania wynikającego z ostrożności czy też dla dobra myśliwego. W 99% jest to czysta złośliwość łowczego i jego widzimisię, a jako że rok obecny jest rokiem wyborczym, może należało by zastanowić się nad zmianą łowczego. Pozdrawiam
Witam Bardzo proszę o kompetentną odpowiedź. Łowczy nie wydał odstrzału Koledze, ponieważ stwierdził brak pieczątki w Legitymacji PZŁ. Interesuje mnie to na jakiej podstawie mógł w ten sposób postąpić. Czy liczył rok kalendarzowy czy tez gospodarczy? Składkę Kolega opłacił. Jest nadal członkiem PZŁ. Czyż nie tak? Pozdrawiam serdecznie
teoretynznie formalność.ale .jeżeli posiada potwierdzenie oplacenia skladki ja nie widze przeskod do wydania odstrzału i poloiwania,jednak jest to kwestia chwilowa,nalezy czym predzej legitymacje podbić.gdyby lergitymacji nie mial to inna sprawa.dokument na poliwaniu trzeba miec .z drugiej strony wydanie odstrzału ne jest jednoznaczne z wyjsciem na polowanie.przyklad dzisiaj biore odstrzal jutro jade podbic legiutymacje a pojutrze do lasu.obowiackiem mysliwego jest posiadanie dokumentow a lowczego wydac odstrzal jezeli sklkadki oplacone sa i pozostale zoibowiązani uregulowane.samo życie
Opłata skladki wiąze sie także z ubezpieczeniem mysliwego- raczej o to chodzi łowczemu
Łowczy doskonale wiedział, że składka jest opłacona. Nie wydał odstrzału ze względu na brak pieczątki. Nie w lesie lecz u siebie w gabinecie. Pzdr
upierdliwy tenn łowczy cieawe co swoja postawą osiągnął.najczęściej to wraz z posadką w zarządzie odbiera zdrowy rozsądek-gdzie tu kolężeństwo.władza szkdzi najczęściej tym którzy kolegôw w szkole i wojsku nie mieli.
a dla mnie to oczywiste zacznijmy przestrzegać prawa warunkiem wykonywania polowania jest także aktualna legitymacja PZŁ a skoro jej nie ma to polowania tałże więc po co odstrzałpozdrawiamdarz bór
zadaniem łowczego nie jest kontrola dokumentów.od tego jest Policja Straż Lerśna itp. a może przerost ambicji albo urazy z dzieciństwa ??? członkowie kół łowieckich opłacają składki do pzł za pośrednictwem Kół Łowieckich i to tyle. Brak podbitej legitymacji może być problemnem w łowisku dla myśliwego podczas kontroli służb, ale gdy ma się potwierdzenie wpłaty składki nie zmienia to faktu. Może komuś nie podrodze... OK ZGODZE sie jak ktoś poluje z taką legitymacją (nie podbitą czyli nieważną)kilka dni, to może jest problem ale tylko dla myśliwego nie dla łowczego. W dniu wydania odstrzału albo po, nie koniecznie musze jechać na polowanie- nie mylmy pojęć.Chyba że temat ma podwójne dno. a zdarza sie
Nie mając prawa do wykonywania polowania (brak pieczątki jest formalnym brakiem, który uniemożliwia wykonywanie polowania), sam nie powinieneś prosić łowczego o odstrzał. Koniec kropka. Będzie pieczątka będzie odstrzał. A gdyby nie sprawdził, tylko zapytał to co Pan by zrobił? kłamał, że ma? Dura lex, sed lex!!!
Nie ma co dramatyzować wbić pieczątkę i polować dalej.Taka sroga zima można jechać dokarmiać. Darz Bór.
Komentarz – dla, Bukowisko Nawiązując do publicznego pytania koleżanki „bukowisko „ czy łowczy miał prawo pozbawić myśliwego wydania mu upoważnienia indywidualnego do odstrzału, z przyczyn braku pieczątki w legitymacji członka pzł, - odpowiedź jest jednoznaczna – Nie miał takiego prawa, i powiniem być pociągnięty za to do odpowiedzialności w „postępowaniu porządkowym”, wynikającym z treści zapisu § 152 i § 135 ust. 2, Statutu PZŁ, za dopuszczenie się przewinienia na szkodę członka, któremu odmówił wydania takiego upoważnienia, i za działanie przeciwko przepisom statutowym zrzeszenia PZŁ.(rozdz.V § 11) Uzasadnienie : Gdyby chodziło o to, na co wskazywano w dyskusji na forum, że zapis § 31. ust 1. pkt 5. regulaminu polowań z treścią - że „prowadzący polowanie w trakcie polowania sprawdza dokumenty – legitymację członka, będącą upoważnieniem do udziału w polowaniu”, jak sugerowali dyskutanci, to było by to bezpodstawne do odmowy wydania upoważnienia na odstrzał indywidualny członkowi koła, nie posiadającego aktualnej „pieczątki w legitymacji” członka Ustawodawca albo prawodawca..., chcąc zapewnić bezpieczeństwo na polowaniu zbiorowym jego uczestnikom, by wykluczyć z polowania przypadkowe osoby „nie będące członkami zrzeszenia”, bo tylko członkowie zrzeszenia mają uprawnienia do wykonywania polowania, które nabywają w chwili wstąpienia do zrzeszenia zgodnie z § 9 ust 1. pkt. 3 statutu o czym świadczy i potwierdza na co dzień takie członkostwo legitymacja członka, jako taka, i uprawnienia te nie wiążą się z tzw. corocznym przedłużaniem legitymacji, bo to już podlega innemu przepisowi porządkowemu Statutu, o czym niżej... Należy zdecydowanie podkreślić, że legitymacja, w ujęciu § 31 (ust. 1) regulaminu polowań, stanowi wyjątek takiego zapisu, i tylko dotyczy regulaminu prowadzenia polowań zbiorowych i nie może to dotyczyć innych okoliczności i innych niekontrolowanych nadinterpretacji do pozbawiania uprawnień członka do polowania indywidualnego z tytułu, tzw. „braku pieczątki”. Polowanie indywidualne z kolei, dla przypomnienia (rozdz. IV § 22) jest wykonywane w celu „wejścia w posiadanie zwierzyny” na podstawie upoważnienia i też wynika z prawa zawartego w § 9 pkt 3 statutu o „prawie członka do polowania” które może utracić tylko w okolicznościach przewidzianych w prawie łowieckim..., a nie zależy od "posiadanej pieczątki" Na przeszkodzie niekontrolowanego działania na szkodę „członka fizycznego” związku, stoją przepisy statutu Zrzeszenia – Rozdz.V. § 11, i dotyczą one obowiązku wszystkich członków w zakresie, i do : sumiennego wykonywania przez członków zadań zrzeszenia ; przestrzegania prawa łowieckiego, statutu, uchwał organów PZŁ, tradycji, a także ; kierowania się zasadami koleżeństwa oraz ; terminowo wnosić składki, czego występujący o wydanie upoważnienia odstrzału dokonał. Uprawnienia w zakresie potwierdzenia przynależności członkostwa w zrzeszeniu i legitymacje PZŁ w stosunku do członków fizycznych zrzeszenia, należą do właściwości zarządów okręgowych, zgodnie z § 26, ust 1 – 3 statutu, a nie do właściwości koła łowieckiego. Zatem, wchodzenie przez koło łowieckie w zakres należący do wyższego organu – Okręgu, w zakresie opłat członkowskich i przedłużania legitymacji członka jest nieupoważnione, o czym świadczy poniższy zapis ; § 20 ust 2 statutu, stanowiący, że Z.O. może skreślić członka z listy członków zrzeszenia, gdy zalega ze składką członkowską. Ale skreślenie takie może nastąpić dopiero po uprzednim pisemnym wezwaniu takiego zainteresowanego o wpłacenie zaległych składek w „określonym terminie”. Statut, jak widać, nie pozostawia w sprawach będących tematem tego komentarza żadnych niedomówień i nadinterpretacji przez organ koła w stosunku do swoich członków. Dodam jeszcze dla uzasadnienia, gdyby ktoś miał wątpliwości, że obecnie organizowane polowania zbiorowe, dość powszechnie stosowane i zwane „Łowami” są organizowane na obszarach kilku kół łowieckich i z ilością myśliwych do 200 osób, jak ostatnio w Świętoszowie i wymaga to dość szczegółowej kontroli uprawnionych, by dopuścić ich do takiego polowania.
Witaj NemrodZaskoczyłeś mnie jak zwykle pozytywnie. Dziękuję Tobie za ogrom pracy włożonej w udzielenie tej odpowiedzi. Z ogromnym szacunkiem dla Twojej osoby- DARZ BÓR!
Witaj Gosiu, Chyba z uprzejmości twierdzisz to, bo jakbym mógł inaczej, jak mnie znasz i od dawna się przecież znamy i toczyliśmy tu wspólne spory o "warchlaki", nie pamiętasz...! Co do pracy, nie napracowałem się, to dla mnie codzienność "grzebać w prawie" i wspomóc innych od zwykłego draństwa i debilnej przemocy prostaków sprawujących, bądź co bądź, nędzną władzę łowiecką z nadania swoich kolegów, i każdemu bym przyszedł z taką odsieczą. A po wtóre jak sądzę, każdemu użytkownikowi portalu przyda się taka porcja informacji i powód zainteresowanie się dla swego dobra statutem Zrzeszenia do jakiego się należy!Co do dalszego sposobu postępowania w przedmiotowej sprawie też służę, ale już drogą prywatnego kontaktu. Pozdrawiam i Db.
trafna interpretacja przepisu,jak widzimy zaprzaństwo i brak wiedzy króluja wśrod członkow zarządow.szkoda ze cheć bycia przy korycie w tym kraju bierze gore nad wiedza i brakiem zdrowego rozsądku.
Ostrzeżenie! Dokładnie kolego "bodzio" albo i jeszcze gorzej...! Zaś okazjonalnie informuję dla ścisłości oraz ostrzegam myśliwych, którzy biorą udział w polowaniach poza swoim kołem lub w organizowanych przez organizatorów takich polowań, że muszą posiadać przy sobie nie tylko aktualną legitymację członka z pieczątką pzł, ale też i pozwolenie na broń, z którą będą wykonywali takie polowanie - jako osoby obce i nieznane organizatorowi, właśnie na podstawie zapisu regulaminu polowań, który przywoływałem w swoim komentarzu. Ale to dotyczy tylko polowań poza swoim kołem- powtarzam. Db.polującym.
trafna interpretacja przepisu,jak widzimy zaprzaństwo i brak wiedzy króluja wśrod członkow zarządow.szkoda ze cheć bycia przy korycie w tym kraju bierze gore nad wiedza i brakiem zdrowego rozsądku.No właśnie tylko dlaczego tego koryta aż tak bardzo się trzymają? Co ono im daje. Śmiem twierdzić, że chyba sam zamysł o władzy. Nieziszczony sen. Cóż to za władza????
Jesteś człowiekiem to bądź dla ludzi, a jak już Ci przypadło bycie na szczycie, bądź przyjacielem i dobrą drogą dla KOLEGÓW. DARZ BÓR.
Taka nadgorliwość działa na mnie jak płachta na byka. Jak zaczynałem polować i nie miałem jeszcze sztucera, pewien lesniczy łowiecki na OHZcie powiedział, że wypisze mi odstrzał, ale jak nie mam na dubeltówce lunety. Według niego luneta na dubeltówce była nielegalna, bo nigdzie nie było napisane, że na dubeltówkach można montować lunety...
bukowiskoTo co przytoczyłes to tzw "glos ludu pracujacego" czyli kogos kto nigdy nie był i nie bedzie" u władzy "- nierealne w swiecie rzeczywistym -nawet komunisci uznali to za utopie No cóż władza dla samej władzy -łakomy to kąsek dla niektorych osobników -ambicje Władza wymaga autorytetu - nie kazdy sie do tego nadaje i nie każdy potrafi tenze autorytet mieć i zachowac go przy wladzy gdybym był takim lowczym jak chcialby "bukowisko"- 70 % czlonkow kola uznaloby mnie za "cieniasa" i słabeusza tych którzy własciwie zrozumieliby moje intencje ocenilbym na 5 % 25 % mialoby wszystko w d...e i robiło dalej swoje
Nie zrozumiałeś mnie. Nie o to mi chodziło aby łowczy i zarząd byli tacy jak ich opisujesz. Muszą mieć jaja w każdej sytuacji. Autorytet niestety trzeba sobie wypracować i zasłużyć na niego.
Mialem na mysli chciejstwo władzy Koledzy przypomnijcie sobie niektorych naszych kolegow w kolach ktorym powierzono prowadzenie polowań- poezja jak zmienia sie ich zachowanie jak dumnie nosza ciężar władzy -jak chetnie siegaja po kary regulaminowe - jakie buractwo potrafia wprowadzic nierzadko ludzie z wyższym wykształceniem
I właśnie o to mi chodziło. Odnieś się też do tego; jak to możliwe, że skoro ich nie chce ponad połowa członków oni nadal trzymają się pazurami swoich "stołków"?? Zachowują się tak jak by mieli pensję z tytułu bycia zarządem z małej litery. O co tu chodzi? Cóż to za ambicja? Sama tego chyba nie zrozumiem. Pozdrowionka
a dla mnie to oczywiste zacznijmy przestrzegać prawa warunkiem wykonywania polowania jest także aktualna legitymacja PZŁ a skoro jej nie ma to polowania tałże więc po co odstrzałpozdrawiamdarz bór
nadgorliwośc gorsza niż sraczka pieczątka jest potwierdzeniem wpłacenia składki ,nie zaś przynależności myśliwy ma obowiazek posiadac na polowaniu dokumęty wymienione w regulaminie polowań NA POLOWANIU !!! nie zaś tylko na takim czy innym !!!! tak trudno w ZO kupić i przeczytać NOWY REGULAMIN -kosztuje TYLKO 10zeta
Łowczy zrobił to z ostrożności i dla dobra "człowieka". Gdyby przykładowo skarbnik nie wpłacił składki za tego kolegę i kolega automatycznie nie był członkiem PZŁ i nie miał ubezpieczenia i gdyby coś się akurat stało, to łowczy byłby winien, że wydał osobie nieupoważnionej dokument. A zatem: nie trzeba być świętszym od papieża, ale papiery mają grać. Samo granie w płucach nie wystarczy. Opisuję tu zbieg tylu okoliczności, że aż nieprawdopodobne jest by mogło się wydarzyć, ale zwykle jak już coś ma się stać, to właśnie wtedy, gdy jest to wręcz niemożliwe.
Witam.Nie ma możliwości takiej o której pisze nawand, gdyż skarbnicy po zebraniu kasy na składki przelewają kwotę, hurtem, całą, a nie za wybranych kolegów. Nie ma tu działania wynikającego z ostrożności czy też dla dobra myśliwego. W 99% jest to czysta złośliwość łowczego i jego widzimisię, a jako że rok obecny jest rokiem wyborczym, może należało by zastanowić się nad zmianą łowczego. Pozdrawiam