W zeszłym roku zmieniłem narmalną, ciężką amunicję S&B na PTS. Na strzelnicy okazało się, że przy takiej samej masie kuli biła 8 cm wyżej na 100 m. Skupienie zdecydowanie lepsze. Na rozkładzie u mnie PTS ma i kozy, i koźlaki, kilka łań, i dzików, a także lisa. Rana wylotowa 2 razy większa niż wlotowa (strzelam 30-06). Wszystkie wymienione padły w ogniu. Na razie nie myślę jej zmieniać na żadną inną amunicję.
Darz Bór
cz550@ To bardzo ciekawe co piszesz. Zobacz to niesamowite, że nie tylko koza ale również koźlak, a nawet lis padł w ogniu. Piszesz, że lis miał nawet otwór wylotowy. Niesamowite. Tak się zastanawiam czy kuna domowa albo leśna też by padła w ogniu z tego PTS w kalibrze .30-06? Może by też miała otwór wylotowy…?
Kiedyś czytałem taką książkę/pamiętnik p.t. -Zielona wzgórza Afryki- jednego amerykańskiego myśliwego, który używał tego kalibru w Afryce na różne zwierzątka jak duże antylopy i nawet na bawoły. Twierdził, że z tego kalibru mu się najlepiej strzela. Jest to bardzo dobry afrykański kaliber. Nazywał się Ernest Hemingwey.
A może on po prostu nie wiedział, że 8 kg koźlaka lub 8 kg liska można położyć z tego kalibru w ogniu….?
Ot co, Koser sobie dworuje z Ciebie :)Ja tam jestem i może lajkonik :) ale czy przy zmianie amunicji nie powinno się broni przystrzelać , żeby potem się nie dziwić , że bije 8 cm wyżej na 100 m ?Koser jak to jest ? serio pytam.
Miła Horpyno.
Przepisy określają minimalną energię przycelną na te 100m. Coś około 1000J minimum czy jakoś tak dla takich malutkich zwierzaczków. To i tak jest dużo. Ale rozporządzenie pana ministra od środowiska nic nie pisze o energii maksymalnej. Czyli formalnie wszystko jest OK.
Ale n.p. strzelanie do kuropatwy ze śrutu 000 wygląda groteskowo. A strzelanie do małego koźlaka z takiej armaty jak opisał kolega również jest delikatnie pisząc - dyskusyjne.
Przestrzelanie. Każdy kaliber myśliwski ma jakąś tam optymalną odległość przestrzelań gdzie max. wznios "na trasie" nie powinien przekraczać 4 cm. Dla .36-06 odległość przestrzelania wynosi około 170m (zależy to od masy stosowanego pocisku).
W praktyce jest to trudne przestrzelanie bo u nas praktycznie nie ma strzelnic z tak długą osią. (jest tylko kilka na starych poligonach wojskowych). Więc ludzie strzelają na 100 metrów. Przy nowej amunicji lub innej masie pocisku należy to sprawdzić na te 100 m. W tabelach są podane przewyższenia na 100m. I należałoby wprowadzić korektę. Szczególnie jak kolega strzela lisy i koźlaczki na duże odległości z tej armaty.
Tak mi sie zdawało :) przy drapieżnikach z regulaminu polowań przynajmniej tego, z którego się uczyłam wynika ,że nawet 500 J wystarczy. Sama sie niedawno przejechałam na zmianie amunicji, ale to była moja wina, zapłaciłam frycowe :) nie sądziłam, że będę miała problem z kupnem takiej na jakiej mam przestrzeloną broń. Takiej samej nie było i wzięłam najbardziej zbliżoną, różnica w naważce prochu 18 granów:) Na szczęście to było tylko strzelanie na strzelnicy, choć lekki wstyd pozostał :)
Obowiązek ustawowy mówi że należy przystrzelać broń przynajmniej raz w roku. Jeżeli ktoś poluje mniej intensywnie, dba o broń i nie ma zasztrzeżeń co do celności swoich strzałów, przy czym strzela z amunicji o jednakowych właściwościach tej samej firmy to to w zupełności wystarczy. Natromiast istnieje taka zasada- i to dotyczy głównie miłośników strzałów na dystansie zbliżonym do 200m do mniejszych celów(mam na myśli drapieżniki)-bbroń powinno przystrzeliwać się znzcznie częściej najlepiej o każdej porze roku.DTSKUSYJNYM tematem jest to czy należy zawsze na nowo przystrzeliwać broń po zmianie amunicji na inna. Z doświadczenia wiem że zmieniajac amunicje z uwzglednieniem na masę kuli należałoby to zrobić. Natomiast jeżeli masa pozostaje ta sama może zaistnieć na dystansie 100m niewielkie przemieszczenie ŚPT rzędu do 3-5cm. Zdarza sie nawet czasem ta sama amunicja zakupiona w tym samym sklepie może różnić się skupieniem. Podobnie jest kiedy strzelamy z amunicji przystrzelanej z bronia na dystansie 100m podczas polowań zbiorowych gdzie dystans do celu bywa 20m a nawet 30m również punkt trafienia ulega przesunięciu o kilka centymetrów.Słusznie kolega KOSER zauważył że, przystrzelanie najczęściej w naszych warunkach odbywa sie na dustansie 100m gdzie instruktor(+,- na oko) po kilku strzałach do tarczy ustala przewyższenie przewidziane dla danej amunicji i kalibru i tym sposobem potwierdza celność.W rzeczywistości każda amunicja do w bronii powinna być przystrzeliwana zgodnie z danymii producenta na dystansach opisanych w tabelach balistycznych, są to odległości od 150m do 190m wszystko zależy od kalibru oraz masy kuli. Nie bądzmy aptekarzami. Komora serca sarny posiada średnice ok. 20cm, komora średniej wiellkości dzika nie mówiąc o jeleniu to znacznie więcej. Więc jakie ma znaczenie 2 cm w lewo prawo, w góre czy w dół. Jezeli mamy bawić sie w snajpera to na strzelnice polecam dla zabawy.
Poza wspomnianymi aspektami prawnymi praktyka podpowiada:
1. Zakupujemy co najmniej 2 paczki (40szt.) amunicji z tej samej serii,
2. Zalecam zawsze oddanie kontrolnego strzełu z nowego zakupu mimo, że amunicja jest tej samej firmy, gramatury i rodzaju pocisku,
3. Po zakupie nowej broni przetestować jak największą gamę amunicji różnych producentów w celu sprawdzenia jaka amunicja jest najlepiej tolerowana przez daną broń. Nie muszą to być całe opakowania ale np. po 3 szt. Nie ważne gdzie trafiają ale jakie jest skupienie pocisków. Doprecyzowanie później.
Darz Bór. Zbych
Witam szystkich Darz Bór! Czy ktoś z Was strzela z tej amunicjii? Bardzo proszę o opinie i spostrzeżenia. Dzięki i pozdrawiam.
W zeszłym roku zmieniłem narmalną, ciężką amunicję S&B na PTS. Na strzelnicy okazało się, że przy takiej samej masie kuli biła 8 cm wyżej na 100 m. Skupienie zdecydowanie lepsze. Na rozkładzie u mnie PTS ma i kozy, i koźlaki, kilka łań, i dzików, a także lisa. Rana wylotowa 2 razy większa niż wlotowa (strzelam 30-06). Wszystkie wymienione padły w ogniu. Na razie nie myślę jej zmieniać na żadną inną amunicję. Darz Bór
cz550@ To bardzo ciekawe co piszesz. Zobacz to niesamowite, że nie tylko koza ale również koźlak, a nawet lis padł w ogniu. Piszesz, że lis miał nawet otwór wylotowy. Niesamowite. Tak się zastanawiam czy kuna domowa albo leśna też by padła w ogniu z tego PTS w kalibrze .30-06? Może by też miała otwór wylotowy…? Kiedyś czytałem taką książkę/pamiętnik p.t. -Zielona wzgórza Afryki- jednego amerykańskiego myśliwego, który używał tego kalibru w Afryce na różne zwierzątka jak duże antylopy i nawet na bawoły. Twierdził, że z tego kalibru mu się najlepiej strzela. Jest to bardzo dobry afrykański kaliber. Nazywał się Ernest Hemingwey. A może on po prostu nie wiedział, że 8 kg koźlaka lub 8 kg liska można położyć z tego kalibru w ogniu….?
??? nie zakumałem
Ot co, Koser sobie dworuje z Ciebie :)Ja tam jestem i może lajkonik :) ale czy przy zmianie amunicji nie powinno się broni przystrzelać , żeby potem się nie dziwić , że bije 8 cm wyżej na 100 m ?Koser jak to jest ? serio pytam.
Miła Horpyno. Przepisy określają minimalną energię przycelną na te 100m. Coś około 1000J minimum czy jakoś tak dla takich malutkich zwierzaczków. To i tak jest dużo. Ale rozporządzenie pana ministra od środowiska nic nie pisze o energii maksymalnej. Czyli formalnie wszystko jest OK. Ale n.p. strzelanie do kuropatwy ze śrutu 000 wygląda groteskowo. A strzelanie do małego koźlaka z takiej armaty jak opisał kolega również jest delikatnie pisząc - dyskusyjne. Przestrzelanie. Każdy kaliber myśliwski ma jakąś tam optymalną odległość przestrzelań gdzie max. wznios "na trasie" nie powinien przekraczać 4 cm. Dla .36-06 odległość przestrzelania wynosi około 170m (zależy to od masy stosowanego pocisku). W praktyce jest to trudne przestrzelanie bo u nas praktycznie nie ma strzelnic z tak długą osią. (jest tylko kilka na starych poligonach wojskowych). Więc ludzie strzelają na 100 metrów. Przy nowej amunicji lub innej masie pocisku należy to sprawdzić na te 100 m. W tabelach są podane przewyższenia na 100m. I należałoby wprowadzić korektę. Szczególnie jak kolega strzela lisy i koźlaczki na duże odległości z tej armaty.
Tak mi sie zdawało :) przy drapieżnikach z regulaminu polowań przynajmniej tego, z którego się uczyłam wynika ,że nawet 500 J wystarczy. Sama sie niedawno przejechałam na zmianie amunicji, ale to była moja wina, zapłaciłam frycowe :) nie sądziłam, że będę miała problem z kupnem takiej na jakiej mam przestrzeloną broń. Takiej samej nie było i wzięłam najbardziej zbliżoną, różnica w naważce prochu 18 granów:) Na szczęście to było tylko strzelanie na strzelnicy, choć lekki wstyd pozostał :)
Obowiązek ustawowy mówi że należy przystrzelać broń przynajmniej raz w roku. Jeżeli ktoś poluje mniej intensywnie, dba o broń i nie ma zasztrzeżeń co do celności swoich strzałów, przy czym strzela z amunicji o jednakowych właściwościach tej samej firmy to to w zupełności wystarczy. Natromiast istnieje taka zasada- i to dotyczy głównie miłośników strzałów na dystansie zbliżonym do 200m do mniejszych celów(mam na myśli drapieżniki)-bbroń powinno przystrzeliwać się znzcznie częściej najlepiej o każdej porze roku.DTSKUSYJNYM tematem jest to czy należy zawsze na nowo przystrzeliwać broń po zmianie amunicji na inna. Z doświadczenia wiem że zmieniajac amunicje z uwzglednieniem na masę kuli należałoby to zrobić. Natomiast jeżeli masa pozostaje ta sama może zaistnieć na dystansie 100m niewielkie przemieszczenie ŚPT rzędu do 3-5cm. Zdarza sie nawet czasem ta sama amunicja zakupiona w tym samym sklepie może różnić się skupieniem. Podobnie jest kiedy strzelamy z amunicji przystrzelanej z bronia na dystansie 100m podczas polowań zbiorowych gdzie dystans do celu bywa 20m a nawet 30m również punkt trafienia ulega przesunięciu o kilka centymetrów.Słusznie kolega KOSER zauważył że, przystrzelanie najczęściej w naszych warunkach odbywa sie na dustansie 100m gdzie instruktor(+,- na oko) po kilku strzałach do tarczy ustala przewyższenie przewidziane dla danej amunicji i kalibru i tym sposobem potwierdza celność.W rzeczywistości każda amunicja do w bronii powinna być przystrzeliwana zgodnie z danymii producenta na dystansach opisanych w tabelach balistycznych, są to odległości od 150m do 190m wszystko zależy od kalibru oraz masy kuli. Nie bądzmy aptekarzami. Komora serca sarny posiada średnice ok. 20cm, komora średniej wiellkości dzika nie mówiąc o jeleniu to znacznie więcej. Więc jakie ma znaczenie 2 cm w lewo prawo, w góre czy w dół. Jezeli mamy bawić sie w snajpera to na strzelnice polecam dla zabawy.
Poza wspomnianymi aspektami prawnymi praktyka podpowiada: 1. Zakupujemy co najmniej 2 paczki (40szt.) amunicji z tej samej serii, 2. Zalecam zawsze oddanie kontrolnego strzełu z nowego zakupu mimo, że amunicja jest tej samej firmy, gramatury i rodzaju pocisku, 3. Po zakupie nowej broni przetestować jak największą gamę amunicji różnych producentów w celu sprawdzenia jaka amunicja jest najlepiej tolerowana przez daną broń. Nie muszą to być całe opakowania ale np. po 3 szt. Nie ważne gdzie trafiają ale jakie jest skupienie pocisków. Doprecyzowanie później. Darz Bór. Zbych