Ostatnio czytałem artykuły "ekologów" na temat myśliwych. Wiem jak bardzo dzisiaj jest potrzebne łowiectwo. Jednak mimo wszystko pojawia się u mnie niepewność, że kiedyś nie będzie można polować. Czy takie coś jest w ogóle możliwe? Może to jest głupie pytanie, ale równie głupie jest nasze społeczeństwo.
Myślę, że do tego nie dojdzie. Od jakiegoś czasu w mediach jest przeprowadzana niesamowita nagonka na myśliwych. Z jednej strony są to wybujane oskarżenia przeciwko myśliwym, bezsensowne programy typu uwaga zajmująca się tym, że ambony stoją w promieniu 500 metrów od przejść dla zwierzyny pod autostradami. Tylko, że te ambony stoją tam 10 albo 15 lat, a autostrada jest od 2...I tu się zaczyna druga strona medalu. Czemu wszystkie organizacje mają osoby na stanowiskach rzeczników, a w kołach łowieckich podczas wywiadów głos zabierają osoby kompletnie niepasujące do tego? Nie wiem czy ktoś z kolegów widział akurat ten odcinek programu Uwaga który przytoczyłem wyżej?Może to stres, może to doskonała gra ze strony reporterów..? Tylko czemu wszyscy na tym cierpimy?Wydaje mi się, że w momencie przeprowadzania takiego wywiadu z osobą odporna na stres i tremę, znającą doskonale sprawy łowiecki, całe koło od środka, etykę oraz mającą dobre "gadane", idiotyczne wręcz BEZCZELNE naciąganie materiału na wielką sensację i wpisywanie się w trend "antyłowiecki" było by zdecydowanie trudniejsze.Nie wiem czy wszyscy się z tym zgodzą ale taka jest moja prywatna opinia na ten temat.PozdrawiamDarz Bór
http://www.youtube.com/watch?v=rcGDN0pYbFcOglądając ten film budziła się we mnie irytacja. Możecie w tym filmie obejrzeć rozmowę dwóch osób nie mających zielonego pojęcia o myśliwych. Co gorsza jeden z tych "INTELIGENTÓW" napisał książkę "Polowaneczko". Niech panowie myśliwi obejrzą i się wypowiedzą.
Tak tych dwóch inteligentów to porażka taki punkt widzenia to jest niezłe upośledzenie.Ale i tacy muszą żyć i być .Myślę,że to normalne nie ma żadnej rady .Większość takich wypowiedzi to medialne parcie na szkło. Jak wygląda obcięta głowa i o tym się książki pisze myślę,że nie ma wielu chętnych do czytania . Darz Bór.
Zieloni i niektóre szmatławe media od zawsze prowadzą nagonkę na myśliwych. Wykazują się się przy tym żenującym brakiem znajomości tematu. Klapki na oczach i nic więcej. Przykładów mógłbym podać tu setki. Oni przecież z tego żyją. Przykre jest tylko to, że człowiek nie mający pojęcia o istocie łowiectwa kupuje to i postrzega myśliwych jako morderców. Wielokrotnie po takich programach niezorientowani w temacie znajomi pytali mnie jak to jest z tym polowaniem. Po naświetleniu przeze mnie sprawy zmieniali zdanie na temat łowiectwa. Każdy myśliwy wie ile trzeba napracować się w łowisku przy HODOWLI (celowo użyłem tego słowa) zwierzyny. Polowanie jest także zabiegiem hodowlanym. Zajmuje jednak niewielki procent tego co robimy w łowisku. Celowo nie mówi się o tym. Ciekaw jestem co ci krzykacze kiedykolwiek zrobili dla zwierzyny? Za mało w mediach jest programów pokazujących jak to w istocie wygląda, bo lepiej sprzedaje się sensacja. Myślę że nie mamy na to wpływu i po prostu róbmy swoje.Darz Bór.
Tu odpowiedz ja widze jest prosta no! z czym się kojarzy społeczeństwu łowiectwo?-tylko z polowaniem a jeżeli z polowaniem to dalej z czym?- no z zabijaniem i wchodzeniem w posiadanie mięsa. A samo zabijanie i posiadanie miesa jest obiektem zazdrości. A nasz Naród jest zaszdrosny o wszystko. Mamy zawiść i zazdrość we krwi jedni wiecej drudzy mniej. Tu edukacja nic nie zmieni, trzerba czasu i zmian w sposobie myślenia. Jeżeli rodzice się normalnie zachowują to i dzieci będą normalne.A jeżeli wychowanie polega na więcznym wyścigu szczurów i ciągłym komentowaniu co kto ma i z kąd i dlaczego to na każdej pławszczyżnie będzie zawiść. Jak ktoś ma więcej od innych zawsze będzie na "widelcu"-(nawet jeżeli chodzi o rozum) Przecież dobrze sami wiemy ile by ludzie dali aby tyć dziczyzny posiadać - a my mamy ! i tu się zaczyna- Pozdrawiam.Najgorsze jest to to że ludzie myślą że nas lasy karmią za darmo - znam takich co tak mają ale dlaczego ja jestem tak też spostrzegany to mnie boli najbardziej.
Czekałem na to już od dawna zobaczmy gdzie my jesteśmy w tym wyścigu co my robimy żeby zapobiec wyścigowi. Polak był 300 lat pod zaborami i jego osobowość jest do tego przystosowana w ciągu tych 300 lat w naszej osobowości wykształciła się cecha ciężka do zwalczenia złodziejstwo to zostało u nas poi komunie. Wyścig szczurów tego nie da się zwalczyć to przyniosła nam demokracja.Tu odpowiedz ja widze jest prosta no! z czym się kojarzy społeczeństwu łowiectwo?-tylko z polowaniem a jeżeli z polowaniem to dalej z czym?- no z zabijaniem i wchodzeniem w posiadanie mięsa. A samo zabijanie i posiadanie miesa jest obiektem zazdrości. A nasz Naród jest zaszdrosny o wszystko. Mamy zawiść i zazdrość we krwi jedni wiecej drudzy mniej. Tu edukacja nic nie zmieni, trzerba czasu i zmian w sposobie myślenia. Jeżeli rodzice się normalnie zachowują to i dzieci będą normalne.A jeżeli wychowanie polega na więcznym wyścigu szczurów i ciągłym komentowaniu co kto ma i z kąd i dlaczego to na każdej pławszczyżnie będzie zawiść. Jak ktoś ma więcej od innych zawsze będzie na "widelcu"-(nawet jeżeli chodzi o rozum) Przecież dobrze sami wiemy ile by ludzie dali aby tyć dziczyzny posiadać - a my mamy ! i tu się zaczyna- Pozdrawiam.Najgorsze jest to to że ludzie myślą że nas lasy karmią za darmo - znam takich co tak mają ale dlaczego ja jestem tak też spostrzegany to mnie boli najbardziej.
No w sumie racja. Jednak co mnie najbardziej przeraża to jest to, że oni przekazują swoje chore przekonania. Co gorsza oni oczerniają myśliwych i mówią nieprawdę. To mnie najbardziej przeraża.
ci zieloni pseudo ochroniarze zwierząt(nie wszyscy )całe życie jedli mięso nosili budy i to z dobrej skóry, paski przy spodniach czy używający kremów nawilżających ze zwierzęcego tłuszczu pewnego razu wyłożyli kawałek słoninki za okno i doznali olśnienia ,że trzeba pomagać zwierzętom.Choć dalej jedzą mięso noszą skórzane buty i używają co raz więcej kremów bo się starzeją walczą z myśliwymi by ci drudzy nie mordowali zwierząt paranoja.....DB.
z drugiej strony siedzieć cicho jak mysz pod miotłą to nie każdego natura. jednak lepszym rozwiązaniem jest to właśnie. "W niepewnych sytuacjach lepiej elastycznie na lekko ugiętych kolankach"
Dziwne że ci ekolodzy nie protestują przeciwko ubojowi takich zwierząt jak świnie, kurczaki czy indyki. Lubią pojeść mięska i nie dociekają skąd ono się bierze. Zwierzyna łowna ma duże szanse w konfrontacji z myśliwym. Zwierzęta hodowlane żadnej. Są hodowane tylko po to żeby trafić na stół. A sposób ich traktowania w ciągu ich nędznego życia wielokrotnie zostawia wiele do życzenia. Poza tym precyzyjny strzał jest o wiele bardziej humanitarnym sposobem uśmiercania niż sposób w jaki zabija się kurczaki, indyki lub świnie.
Dziwne że ci ekolodzy nie protestują przeciwko ubojowi takich zwierząt jak świnie, kurczaki czy indyki. Lubią pojeść mięska i nie dociekają skąd ono się bierze. Zwierzyna łowna ma duże szanse w konfrontacji z myśliwym. Zwierzęta hodowlane żadnej. Są hodowane tylko po to żeby trafić na stół. A sposób ich traktowania w ciągu ich nędznego życia wielokrotnie zostawia wiele do życzenia. Poza tym precyzyjny strzał jest o wiele bardziej humanitarnym sposobem uśmiercania niż sposób w jaki zabija się kurczaki, indyki lub świnie. a może nie każdy wie na czym polega ubój koszerny. zwierzę jest zabijane przy zachowaniu pełnej świadomości, specjalne urządzenie odwraca je głową w dół tak aby odsłonić szyję po czym podcina mu się garło i wyrywa się mu tchawicę żeby się nie zachłysło krwią. następnie zwierzę zostawia się aby się wykrwawiło, a często jest jeszcze przytomne. tylko mięso z tak ubitego zwierzęcia jest uznawane za koszerne.ja nie mam nic przeciwko religiom ale tak sobie myslę że ekolodzy zostawiają ten temat w spokoju aby nie byc posądzeni o antysemityzm..bo tego to nawet nasza ustawa zasadnicza zabrania...bardzo to humanitarne nie myslicie?
chialabym poruszyc nastepujacy temat: Odszkodowania po wyrządzonych szkodach przez zwierzynę dzika w rolnictwie. Ile moze kosztowac stratowanie pszenicy na areale 0.5 ha przez kolo lowieckie jesli ilosc zboza zebranego z tego ha wynosi 2t po cenie paszowej 700 pln, w zwiazku z tym ile kolo lowieckie powinno zrekompensowac? Ja za swoje 0.5ha otrzymalam od kola lowieckiego 1 kg kielbasy z dziczyzny. Uwazam ze to sa jakies kpiny z ich strony.Wg przelicznika kola lowieckiego 1 kg kielbasy ktory otrzymalam kosztowal 1400 pln. jak myslicie co z tym mozna zrobic? Rozumiem ze kola lowieckie nie maja srodkow, jednakze kobite ze wsi nie mozna po chamsku rznac w d... Pozdrawiam sympatykow kola lowieckiego lubartow.Chcialabym sie rowniez zapytac czy w innych regionach kola lowieckie rowniec rzna w d... czy tylko woj lubelskie jest samodzielnym liderem w tej dziedzinie. Prosze o komentarze w powyzszej sprawie.
po pierwsze to kola lowieckie maja kasy jak lodu. Po drugie kolego dziwnie piszesz tak jakbyś z księżyca spadł. na tym forym nie warto robic se jaj. to sa powazne sprawy. od kilkudziesieciu lat rolnicy w naszym kraju za szkody wyzadzone przez zwierzyne biora niezle sumki. nie miejscu tu by bprzeliczac ile ci sie nalezy ale napewno nie kielbase. nie chce mis i8e wierzyc w co piszesz. jezeli tak to pojechali z toba jak z chlopem w sadzie.ty jako rolni nie wiesz jak wyludzik kase od mysliwych chyba jestes jedyny w tym kraju.
zigi ja rozumiem twojązłość i obużenie ale ja też jestem rolnikiem i dziki też mi robią sszkody dartofle mi wybrały co do sztuki zaraz po sadzeniu kukurydze zjady ze mało co było i nie robie afery z tego nie zgłaszam szkody z tego powogu... a jaki miałeś przelicznik że wyliczyłeś sobie 1400 zło za chektar? bo coś mi tu nie pasuje
chialabym poruszyc nastepujacy temat: Odszkodowania po wyrządzonych szkodach przez zwierzynę dzika w rolnictwie. Ile moze kosztowac stratowanie pszenicy na areale 0.5 ha przez kolo lowieckie jesli ilosc zboza zebranego z tego ha wynosi 2t po cenie paszowej 700 pln, w zwiazku z tym ile kolo lowieckie powinno zrekompensowac? Ja za swoje 0.5ha otrzymalam od kola lowieckiego 1 kg kielbasy z dziczyzny. Uwazam ze to sa jakies kpiny z ich strony.Wg przelicznika kola lowieckiego 1 kg kielbasy ktory otrzymalam kosztowal 1400 pln. jak myslicie co z tym mozna zrobic? Rozumiem ze kola lowieckie nie maja srodkow, jednakze kobite ze wsi nie mozna po chamsku rznac w d... Pozdrawiam sympatykow kola lowieckiego lubartow.Chcialabym sie rowniez zapytac czy w innych regionach kola lowieckie rowniec rzna w d... czy tylko woj lubelskie jest samodzielnym liderem w tej dziedzinie. Prosze o komentarze w powyzszej sprawie.Droga ta kiełbasa była ale jeśli z dziczyzny to rozumiem. To żart ma się rozumieć. Szkoda musi być oszacowana w procentach i wypłacana jest w zależności od wydajności z ha po zbiorach. Tu rolnicy muszą troszkę mieć cierpliwości i zawsze wypracuje się kompromis. I to nie jest prawdą,że koła notorycznie uchylają się od płacenia szkód . Bo i niektórzy rolnicy przesadzają z wielkością szkód. A tak żeby to z humorem zakończyć to z tym rżnięciem w d.... jeśli nie chodzi o szkody to jest różnie.W zależności od atrakcyjności obiektu.
Czy te dartofle to nasza rodzima odmiana trufli? Dzień mi się zaczął niewesoło a teraz to się chociaż troszkę pośmiałam :) Oj jak to trufle i jeszcze czarne to ja bym trochę zła była gdyby mi dziki wybrały...w końcu funt kosztuje pół tysiąca dolarów. A ja myslałam ze trufle rosną pod dębami, a nie na polu - jednak człowiek się uczy całe zycie..A jak faktycznie te koła tak rżną w d.. ?to może lepiej zostanę niezrzeszona, chyba że poszukam koła o wysokiej średniej atrakcyjności członków. Pozdrawiam K.E.
Czy te dartofle to nasza rodzima odmiana trufli?Nie wiem co ci odpowiedzieć na razie to jest tajemnica wysokiej wagi i na forum nie można o tym mówić. Dobrze, że te dziki wyjadły wszystkie co do jednego to nie wiadomo,czy tam w ogóle były. Może dziki się dowiedziały,że tu są zasadzone dartofle całą noc buchtowały i nic nie znalazły i tak mogło być. A rolnik szkodę liczy.
hehe no mogło tak być ze niic tam nie było ale raczej to niemożliwe zeby watacha dzików zjadła chektar pola w jedną noc chyba ze ta watacha liczyła ze 100 sztuk;) a tolnik to rolnik szkode sobie liczy ale na ręke nie pójdzie;)
Kolega Wojtas chyba nie zrozumiał przesłania, ale jak u niego na polu "watacha" dzików zje "chektar" to nic już mnie nie zdziwi. Dlatego uważajcie rolnicy, dziki są bardzo inteligentne i szybko dowiadują się o nowych odmianach kartofli o smaku trufli. Podobno u rosyjskich dzików dartofle robią furorę tak, że Rosjanie zbierają je za pomocą "chelikoptera" z obawy przed "szarrzującymi watachami"
No nawet są filmiki z polowań na takie dziki , wyposażenie myśliwskie to flaszka na odwagę i RPG do strzelania , tam dziki to rządzą , a pszczoły nektar wiadrami noszą , może i one w Lubelskie trafią , zaraz po tych dziwnych kartoflach , nie dość że truflowate to jeszcze jakieś wczesne .
Moim zdaniem po prostu trzeba pokazywać na czym naprawdę polega łowiectwo mówić o tym co naprawdę robią myśliwi a nie tylko o zdobyczach a osoby które mają coś przeciwko temu i nazywają myśliwych tylko i wyłącznie mordercami powinny przez jakiś czas popracować z myśliwym po dokarmiać zwierzęta posiedzieć na ambonie i spojrzeć ze strony myśliwych może to im otworzy oczy na to co robią i na czym polega ta ,,pasja"!! DB
Ostatnio czytałem artykuły "ekologów" na temat myśliwych. Wiem jak bardzo dzisiaj jest potrzebne łowiectwo. Jednak mimo wszystko pojawia się u mnie niepewność, że kiedyś nie będzie można polować. Czy takie coś jest w ogóle możliwe? Może to jest głupie pytanie, ale równie głupie jest nasze społeczeństwo.
Myślę, że do tego nie dojdzie. Od jakiegoś czasu w mediach jest przeprowadzana niesamowita nagonka na myśliwych. Z jednej strony są to wybujane oskarżenia przeciwko myśliwym, bezsensowne programy typu uwaga zajmująca się tym, że ambony stoją w promieniu 500 metrów od przejść dla zwierzyny pod autostradami. Tylko, że te ambony stoją tam 10 albo 15 lat, a autostrada jest od 2...I tu się zaczyna druga strona medalu. Czemu wszystkie organizacje mają osoby na stanowiskach rzeczników, a w kołach łowieckich podczas wywiadów głos zabierają osoby kompletnie niepasujące do tego? Nie wiem czy ktoś z kolegów widział akurat ten odcinek programu Uwaga który przytoczyłem wyżej?Może to stres, może to doskonała gra ze strony reporterów..? Tylko czemu wszyscy na tym cierpimy?Wydaje mi się, że w momencie przeprowadzania takiego wywiadu z osobą odporna na stres i tremę, znającą doskonale sprawy łowiecki, całe koło od środka, etykę oraz mającą dobre "gadane", idiotyczne wręcz BEZCZELNE naciąganie materiału na wielką sensację i wpisywanie się w trend "antyłowiecki" było by zdecydowanie trudniejsze.Nie wiem czy wszyscy się z tym zgodzą ale taka jest moja prywatna opinia na ten temat.PozdrawiamDarz Bór
http://www.youtube.com/watch?v=rcGDN0pYbFcOglądając ten film budziła się we mnie irytacja. Możecie w tym filmie obejrzeć rozmowę dwóch osób nie mających zielonego pojęcia o myśliwych. Co gorsza jeden z tych "INTELIGENTÓW" napisał książkę "Polowaneczko". Niech panowie myśliwi obejrzą i się wypowiedzą.
Tak tych dwóch inteligentów to porażka taki punkt widzenia to jest niezłe upośledzenie.Ale i tacy muszą żyć i być .Myślę,że to normalne nie ma żadnej rady .Większość takich wypowiedzi to medialne parcie na szkło. Jak wygląda obcięta głowa i o tym się książki pisze myślę,że nie ma wielu chętnych do czytania . Darz Bór.
Zieloni i niektóre szmatławe media od zawsze prowadzą nagonkę na myśliwych. Wykazują się się przy tym żenującym brakiem znajomości tematu. Klapki na oczach i nic więcej. Przykładów mógłbym podać tu setki. Oni przecież z tego żyją. Przykre jest tylko to, że człowiek nie mający pojęcia o istocie łowiectwa kupuje to i postrzega myśliwych jako morderców. Wielokrotnie po takich programach niezorientowani w temacie znajomi pytali mnie jak to jest z tym polowaniem. Po naświetleniu przeze mnie sprawy zmieniali zdanie na temat łowiectwa. Każdy myśliwy wie ile trzeba napracować się w łowisku przy HODOWLI (celowo użyłem tego słowa) zwierzyny. Polowanie jest także zabiegiem hodowlanym. Zajmuje jednak niewielki procent tego co robimy w łowisku. Celowo nie mówi się o tym. Ciekaw jestem co ci krzykacze kiedykolwiek zrobili dla zwierzyny? Za mało w mediach jest programów pokazujących jak to w istocie wygląda, bo lepiej sprzedaje się sensacja. Myślę że nie mamy na to wpływu i po prostu róbmy swoje.Darz Bór.
Tu odpowiedz ja widze jest prosta no! z czym się kojarzy społeczeństwu łowiectwo?-tylko z polowaniem a jeżeli z polowaniem to dalej z czym?- no z zabijaniem i wchodzeniem w posiadanie mięsa. A samo zabijanie i posiadanie miesa jest obiektem zazdrości. A nasz Naród jest zaszdrosny o wszystko. Mamy zawiść i zazdrość we krwi jedni wiecej drudzy mniej. Tu edukacja nic nie zmieni, trzerba czasu i zmian w sposobie myślenia. Jeżeli rodzice się normalnie zachowują to i dzieci będą normalne.A jeżeli wychowanie polega na więcznym wyścigu szczurów i ciągłym komentowaniu co kto ma i z kąd i dlaczego to na każdej pławszczyżnie będzie zawiść. Jak ktoś ma więcej od innych zawsze będzie na "widelcu"-(nawet jeżeli chodzi o rozum) Przecież dobrze sami wiemy ile by ludzie dali aby tyć dziczyzny posiadać - a my mamy ! i tu się zaczyna- Pozdrawiam.Najgorsze jest to to że ludzie myślą że nas lasy karmią za darmo - znam takich co tak mają ale dlaczego ja jestem tak też spostrzegany to mnie boli najbardziej.
Czekałem na to już od dawna zobaczmy gdzie my jesteśmy w tym wyścigu co my robimy żeby zapobiec wyścigowi. Polak był 300 lat pod zaborami i jego osobowość jest do tego przystosowana w ciągu tych 300 lat w naszej osobowości wykształciła się cecha ciężka do zwalczenia złodziejstwo to zostało u nas poi komunie. Wyścig szczurów tego nie da się zwalczyć to przyniosła nam demokracja.Tu odpowiedz ja widze jest prosta no! z czym się kojarzy społeczeństwu łowiectwo?-tylko z polowaniem a jeżeli z polowaniem to dalej z czym?- no z zabijaniem i wchodzeniem w posiadanie mięsa. A samo zabijanie i posiadanie miesa jest obiektem zazdrości. A nasz Naród jest zaszdrosny o wszystko. Mamy zawiść i zazdrość we krwi jedni wiecej drudzy mniej. Tu edukacja nic nie zmieni, trzerba czasu i zmian w sposobie myślenia. Jeżeli rodzice się normalnie zachowują to i dzieci będą normalne.A jeżeli wychowanie polega na więcznym wyścigu szczurów i ciągłym komentowaniu co kto ma i z kąd i dlaczego to na każdej pławszczyżnie będzie zawiść. Jak ktoś ma więcej od innych zawsze będzie na "widelcu"-(nawet jeżeli chodzi o rozum) Przecież dobrze sami wiemy ile by ludzie dali aby tyć dziczyzny posiadać - a my mamy ! i tu się zaczyna- Pozdrawiam.Najgorsze jest to to że ludzie myślą że nas lasy karmią za darmo - znam takich co tak mają ale dlaczego ja jestem tak też spostrzegany to mnie boli najbardziej.
Ale jak z nimi walczyć? Z nimi trzeba coś zrobić, aby tych swoich chorych myśli nie przekazywali dalej!!!
Wystarczy zachowywać się jak normalny "człowiek", z głupotą sie nie walczy
No w sumie racja. Jednak co mnie najbardziej przeraża to jest to, że oni przekazują swoje chore przekonania. Co gorsza oni oczerniają myśliwych i mówią nieprawdę. To mnie najbardziej przeraża.
ci zieloni pseudo ochroniarze zwierząt(nie wszyscy )całe życie jedli mięso nosili budy i to z dobrej skóry, paski przy spodniach czy używający kremów nawilżających ze zwierzęcego tłuszczu pewnego razu wyłożyli kawałek słoninki za okno i doznali olśnienia ,że trzeba pomagać zwierzętom.Choć dalej jedzą mięso noszą skórzane buty i używają co raz więcej kremów bo się starzeją walczą z myśliwymi by ci drudzy nie mordowali zwierząt paranoja.....DB.
z drugiej strony siedzieć cicho jak mysz pod miotłą to nie każdego natura. jednak lepszym rozwiązaniem jest to właśnie. "W niepewnych sytuacjach lepiej elastycznie na lekko ugiętych kolankach"
Jednak te oszołomy mówią kłamstwa. Boją się co raz bardziej, że ich stronę będzie trzymać więcej osób. Później myśliwych nikt nie będzie słuchał.
Dziwne że ci ekolodzy nie protestują przeciwko ubojowi takich zwierząt jak świnie, kurczaki czy indyki. Lubią pojeść mięska i nie dociekają skąd ono się bierze. Zwierzyna łowna ma duże szanse w konfrontacji z myśliwym. Zwierzęta hodowlane żadnej. Są hodowane tylko po to żeby trafić na stół. A sposób ich traktowania w ciągu ich nędznego życia wielokrotnie zostawia wiele do życzenia. Poza tym precyzyjny strzał jest o wiele bardziej humanitarnym sposobem uśmiercania niż sposób w jaki zabija się kurczaki, indyki lub świnie.
Dziwne że ci ekolodzy nie protestują przeciwko ubojowi takich zwierząt jak świnie, kurczaki czy indyki. Lubią pojeść mięska i nie dociekają skąd ono się bierze. Zwierzyna łowna ma duże szanse w konfrontacji z myśliwym. Zwierzęta hodowlane żadnej. Są hodowane tylko po to żeby trafić na stół. A sposób ich traktowania w ciągu ich nędznego życia wielokrotnie zostawia wiele do życzenia. Poza tym precyzyjny strzał jest o wiele bardziej humanitarnym sposobem uśmiercania niż sposób w jaki zabija się kurczaki, indyki lub świnie. a może nie każdy wie na czym polega ubój koszerny. zwierzę jest zabijane przy zachowaniu pełnej świadomości, specjalne urządzenie odwraca je głową w dół tak aby odsłonić szyję po czym podcina mu się garło i wyrywa się mu tchawicę żeby się nie zachłysło krwią. następnie zwierzę zostawia się aby się wykrwawiło, a często jest jeszcze przytomne. tylko mięso z tak ubitego zwierzęcia jest uznawane za koszerne.ja nie mam nic przeciwko religiom ale tak sobie myslę że ekolodzy zostawiają ten temat w spokoju aby nie byc posądzeni o antysemityzm..bo tego to nawet nasza ustawa zasadnicza zabrania...bardzo to humanitarne nie myslicie?
chialabym poruszyc nastepujacy temat: Odszkodowania po wyrządzonych szkodach przez zwierzynę dzika w rolnictwie. Ile moze kosztowac stratowanie pszenicy na areale 0.5 ha przez kolo lowieckie jesli ilosc zboza zebranego z tego ha wynosi 2t po cenie paszowej 700 pln, w zwiazku z tym ile kolo lowieckie powinno zrekompensowac? Ja za swoje 0.5ha otrzymalam od kola lowieckiego 1 kg kielbasy z dziczyzny. Uwazam ze to sa jakies kpiny z ich strony.Wg przelicznika kola lowieckiego 1 kg kielbasy ktory otrzymalam kosztowal 1400 pln. jak myslicie co z tym mozna zrobic? Rozumiem ze kola lowieckie nie maja srodkow, jednakze kobite ze wsi nie mozna po chamsku rznac w d... Pozdrawiam sympatykow kola lowieckiego lubartow.Chcialabym sie rowniez zapytac czy w innych regionach kola lowieckie rowniec rzna w d... czy tylko woj lubelskie jest samodzielnym liderem w tej dziedzinie. Prosze o komentarze w powyzszej sprawie.
po pierwsze to kola lowieckie maja kasy jak lodu. Po drugie kolego dziwnie piszesz tak jakbyś z księżyca spadł. na tym forym nie warto robic se jaj. to sa powazne sprawy. od kilkudziesieciu lat rolnicy w naszym kraju za szkody wyzadzone przez zwierzyne biora niezle sumki. nie miejscu tu by bprzeliczac ile ci sie nalezy ale napewno nie kielbase. nie chce mis i8e wierzyc w co piszesz. jezeli tak to pojechali z toba jak z chlopem w sadzie.ty jako rolni nie wiesz jak wyludzik kase od mysliwych chyba jestes jedyny w tym kraju.
zigi ja rozumiem twojązłość i obużenie ale ja też jestem rolnikiem i dziki też mi robią sszkody dartofle mi wybrały co do sztuki zaraz po sadzeniu kukurydze zjady ze mało co było i nie robie afery z tego nie zgłaszam szkody z tego powogu... a jaki miałeś przelicznik że wyliczyłeś sobie 1400 zło za chektar? bo coś mi tu nie pasuje
chialabym poruszyc nastepujacy temat: Odszkodowania po wyrządzonych szkodach przez zwierzynę dzika w rolnictwie. Ile moze kosztowac stratowanie pszenicy na areale 0.5 ha przez kolo lowieckie jesli ilosc zboza zebranego z tego ha wynosi 2t po cenie paszowej 700 pln, w zwiazku z tym ile kolo lowieckie powinno zrekompensowac? Ja za swoje 0.5ha otrzymalam od kola lowieckiego 1 kg kielbasy z dziczyzny. Uwazam ze to sa jakies kpiny z ich strony.Wg przelicznika kola lowieckiego 1 kg kielbasy ktory otrzymalam kosztowal 1400 pln. jak myslicie co z tym mozna zrobic? Rozumiem ze kola lowieckie nie maja srodkow, jednakze kobite ze wsi nie mozna po chamsku rznac w d... Pozdrawiam sympatykow kola lowieckiego lubartow.Chcialabym sie rowniez zapytac czy w innych regionach kola lowieckie rowniec rzna w d... czy tylko woj lubelskie jest samodzielnym liderem w tej dziedzinie. Prosze o komentarze w powyzszej sprawie.Droga ta kiełbasa była ale jeśli z dziczyzny to rozumiem. To żart ma się rozumieć. Szkoda musi być oszacowana w procentach i wypłacana jest w zależności od wydajności z ha po zbiorach. Tu rolnicy muszą troszkę mieć cierpliwości i zawsze wypracuje się kompromis. I to nie jest prawdą,że koła notorycznie uchylają się od płacenia szkód . Bo i niektórzy rolnicy przesadzają z wielkością szkód. A tak żeby to z humorem zakończyć to z tym rżnięciem w d.... jeśli nie chodzi o szkody to jest różnie.W zależności od atrakcyjności obiektu.
A już najgorzej to jak dartofle wybiorą co do sztuki . Tam nie ma już co szacować,koło plajtuje.
Czy te dartofle to nasza rodzima odmiana trufli?
Czy te dartofle to nasza rodzima odmiana trufli? Dzień mi się zaczął niewesoło a teraz to się chociaż troszkę pośmiałam :) Oj jak to trufle i jeszcze czarne to ja bym trochę zła była gdyby mi dziki wybrały...w końcu funt kosztuje pół tysiąca dolarów. A ja myslałam ze trufle rosną pod dębami, a nie na polu - jednak człowiek się uczy całe zycie..A jak faktycznie te koła tak rżną w d.. ?to może lepiej zostanę niezrzeszona, chyba że poszukam koła o wysokiej średniej atrakcyjności członków. Pozdrawiam K.E.
Nie wiem czy to koło do którego chciał bym przystać to rżnie w d..... rolników , ale wiem ,że jest w nim paru konkretnych członków.
Czy te dartofle to nasza rodzima odmiana trufli?Nie wiem co ci odpowiedzieć na razie to jest tajemnica wysokiej wagi i na forum nie można o tym mówić. Dobrze, że te dziki wyjadły wszystkie co do jednego to nie wiadomo,czy tam w ogóle były. Może dziki się dowiedziały,że tu są zasadzone dartofle całą noc buchtowały i nic nie znalazły i tak mogło być. A rolnik szkodę liczy.
hehe no mogło tak być ze niic tam nie było ale raczej to niemożliwe zeby watacha dzików zjadła chektar pola w jedną noc chyba ze ta watacha liczyła ze 100 sztuk;) a tolnik to rolnik szkode sobie liczy ale na ręke nie pójdzie;)
Kolega Wojtas chyba nie zrozumiał przesłania, ale jak u niego na polu "watacha" dzików zje "chektar" to nic już mnie nie zdziwi. Dlatego uważajcie rolnicy, dziki są bardzo inteligentne i szybko dowiadują się o nowych odmianach kartofli o smaku trufli. Podobno u rosyjskich dzików dartofle robią furorę tak, że Rosjanie zbierają je za pomocą "chelikoptera" z obawy przed "szarrzującymi watachami"
No nawet są filmiki z polowań na takie dziki , wyposażenie myśliwskie to flaszka na odwagę i RPG do strzelania , tam dziki to rządzą , a pszczoły nektar wiadrami noszą , może i one w Lubelskie trafią , zaraz po tych dziwnych kartoflach , nie dość że truflowate to jeszcze jakieś wczesne .
Moim zdaniem po prostu trzeba pokazywać na czym naprawdę polega łowiectwo mówić o tym co naprawdę robią myśliwi a nie tylko o zdobyczach a osoby które mają coś przeciwko temu i nazywają myśliwych tylko i wyłącznie mordercami powinny przez jakiś czas popracować z myśliwym po dokarmiać zwierzęta posiedzieć na ambonie i spojrzeć ze strony myśliwych może to im otworzy oczy na to co robią i na czym polega ta ,,pasja"!! DB