Czy któryś z kolegów jest w stanie odpowiedzieć na nurtujące mnie pytanie, bądź przerabiał to osobiście.Sprawa ma się w ten sposób:W jednym z obwodów na terenie mojego koła prowadzone były hodowle daniela. Kilka lat temu zarówno z jednej jak i drugiej zagrody uciekło po kilkanaście sztuk, daniele (oczywiście wszystkie kolczykowane) połączyły się a dodatkowo dołączyły do nich dzikie z terenu przyległego należącego do LP. Od około dwóch lat daniele te są ujęte w planie łowieckim i posiadamy kilka sztuk do odstrzału. Teraz pytanie (ponieważ spotkałem sie z uwagą kolegów) czy stosujemy tutaj oczywiste kryteria selekcji czy oszczędzamy te (hodowlane). Moje zdanie jest takie, że te kolczykowane eliminujemy w pierwszej kolejności jako oswojone, nienaturalne, o cechach zwierząt domowych. Zdaniem kolegów z koła są to osobniki które powinniśmy oszczędzać. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Niestety wujek google nie podpowiedział nic na ten temat.Przy okazji życze wszystkim Zdrowych Radosnych Świąt Bożego Narodzenia
Czy któryś z kolegów jest w stanie odpowiedzieć na nurtujące mnie pytanie, bądź przerabiał to osobiście.Sprawa ma się w ten sposób:W jednym z obwodów na terenie mojego koła prowadzone były hodowle daniela. Kilka lat temu zarówno z jednej jak i drugiej zagrody uciekło po kilkanaście sztuk, daniele (oczywiście wszystkie kolczykowane) połączyły się a dodatkowo dołączyły do nich dzikie z terenu przyległego należącego do LP. Od około dwóch lat daniele te są ujęte w planie łowieckim i posiadamy kilka sztuk do odstrzału. Teraz pytanie (ponieważ spotkałem się z uwagą kolegów) czy stosujemy tutaj oczywiste kryteria selekcji osobniczej czy oszczędzamy te (hodowlane). Moje zdanie jest takie, że te kolczykowane eliminujemy w pierwszej kolejności jako oswojone, nienaturalne, o cechach zwierząt domowych. Zdaniem kolegów z koła są to osobniki które powinniśmy oszczędzać. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Niestety wujek google nie podpowiedział nic na ten temat.Przy okazji życzę wszystkim Zdrowych Radosnych Świąt Bożego NarodzeniaOczywiście miałem na myśli łanie.
Samce ida według zasad selekcji Łanie w.g planu te najbardziej oswojone szybko załatwią okoliczne wałęsające sie psy więc w.g mnie powinniscie sie spieszyc
Dokładnie takie same jest moje zdanie. Z drapieżnikami akurat nie mamy takiego problemu, nie znajdujemy padłej zwierzyny a także nie spotykamy wałęsających się psów. Dzięki za odpowiedź.
Doradzam jak najszybsze usunięcie z łowiska daniela, który był hodowany. To bardzo mocno zaawansowane płody wsobne, a tym samym wsteczne, cherlawe o słabym rozwoju i mizernej kondycji.
Czy któryś z kolegów jest w stanie odpowiedzieć na nurtujące mnie pytanie, bądź przerabiał to osobiście.Sprawa ma się w ten sposób:W jednym z obwodów na terenie mojego koła prowadzone były hodowle daniela. Kilka lat temu zarówno z jednej jak i drugiej zagrody uciekło po kilkanaście sztuk, daniele (oczywiście wszystkie kolczykowane) połączyły się a dodatkowo dołączyły do nich dzikie z terenu przyległego należącego do LP. Od około dwóch lat daniele te są ujęte w planie łowieckim i posiadamy kilka sztuk do odstrzału. Teraz pytanie (ponieważ spotkałem sie z uwagą kolegów) czy stosujemy tutaj oczywiste kryteria selekcji czy oszczędzamy te (hodowlane). Moje zdanie jest takie, że te kolczykowane eliminujemy w pierwszej kolejności jako oswojone, nienaturalne, o cechach zwierząt domowych. Zdaniem kolegów z koła są to osobniki które powinniśmy oszczędzać. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Niestety wujek google nie podpowiedział nic na ten temat.Przy okazji życze wszystkim Zdrowych Radosnych Świąt Bożego Narodzenia
Czy któryś z kolegów jest w stanie odpowiedzieć na nurtujące mnie pytanie, bądź przerabiał to osobiście.Sprawa ma się w ten sposób:W jednym z obwodów na terenie mojego koła prowadzone były hodowle daniela. Kilka lat temu zarówno z jednej jak i drugiej zagrody uciekło po kilkanaście sztuk, daniele (oczywiście wszystkie kolczykowane) połączyły się a dodatkowo dołączyły do nich dzikie z terenu przyległego należącego do LP. Od około dwóch lat daniele te są ujęte w planie łowieckim i posiadamy kilka sztuk do odstrzału. Teraz pytanie (ponieważ spotkałem się z uwagą kolegów) czy stosujemy tutaj oczywiste kryteria selekcji osobniczej czy oszczędzamy te (hodowlane). Moje zdanie jest takie, że te kolczykowane eliminujemy w pierwszej kolejności jako oswojone, nienaturalne, o cechach zwierząt domowych. Zdaniem kolegów z koła są to osobniki które powinniśmy oszczędzać. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Niestety wujek google nie podpowiedział nic na ten temat.Przy okazji życzę wszystkim Zdrowych Radosnych Świąt Bożego NarodzeniaOczywiście miałem na myśli łanie.
Samce ida według zasad selekcji Łanie w.g planu te najbardziej oswojone szybko załatwią okoliczne wałęsające sie psy więc w.g mnie powinniscie sie spieszyc
Dokładnie takie same jest moje zdanie. Z drapieżnikami akurat nie mamy takiego problemu, nie znajdujemy padłej zwierzyny a także nie spotykamy wałęsających się psów. Dzięki za odpowiedź.
Doradzam jak najszybsze usunięcie z łowiska daniela, który był hodowany. To bardzo mocno zaawansowane płody wsobne, a tym samym wsteczne, cherlawe o słabym rozwoju i mizernej kondycji.