A jak ty oceniasz dryling?Każdy ma inne zapatrywania jeżeli chodzi o broń.Firmy które mają długą tradycję to głównie Merkel,Krieghoff,nieistniejąca już firma Simson,czy nowa taka jak Blaser.Ceny nowego drylingu na chwilę obecną wahają się między 12000- i tu cena może być ogromna nawet kilkadziesiąt tysięcy Euro.
Witam,Dryling to była broń z której oddałem swój pierwszy strzał ;-)Mówię tutaj o broni ojca. Jest to dryling simson 2x16 i 7x57r. Wiekowy staruszek bo z lat 50tych ale broń celna, bardzo celna do dzisiaj.Jego podstawowe zalety to to że jest niezwykle lekki, składny i niezawodny. Zdecydowanie godny polecenia.
Znam wielu myśliwych dla których dryling jest jest to najwspanialsza broń. Jednak w XXI wieku drastycznie zmniejszył się stan zwierzyny drobnej i klasyczny dryling już nie spełnia swojego uniwersalnego zadania. Ciekawszy byłby układ 2x kula + śrut. Ale takich strzelb u nas prawie nie ma i są piekielnie drogie.
Myslisz o ekspresie drylingu? Blaser takie robił model BD 880 ekspres bok dryling ale cena raczej nieprzystępna. a co myślisz o takim klasycznym drylingu z Suhl mod. 90 K/95K zamki Blitz, podwójnie ryglowane haki, dwa spusty z czego pierwszy z przyspiesznikiem napinanym po francusku. te ze Suhla z blokadą Greenera i osobnym napinaniem są w róznych kalibrach dostępne a masa broni waha się w granicach ok 3 do 3,5kg. mamy tez od Sauera wiadomo za jaką cenę, Heym, Krieghoff robi piękne drylingi np modele Neptun albo Triumph (a ta nazwa mi sie milo kojarzy) dające optymalne bezpieczenstwo i dobre osiągi strzałów a cena nie powala na kolana
Wiesz Walkiria@ ja jakoś nigdy nie chorowałem na dryla. Wiem, że dobry dryling jest uważany za ekskluzywną broń. Tak się złożyło, że kiedyś przy okazji wyjazdu służbowego do Rosji miałem okazję uczestniczyć w polowaniu na Uralu. Jeden z myśliwych (zawodowo dyrektor dużej firmy w Rybińsku) miał dryling MC-140 z Tuły. To była naprawdę perełka. Coś niesamowitego. Miałem okazję trochę się tym pobawić. Nasze drylingi z byłego NRD czyli różne Fortuny, niby Merkle i.t.p. to dużo dużo niżej. Przepraszam ale tak uważam. Lufa już średnio po 30 latach do wymiany i.t.d. O rdzewieniu, niby oksydzie, celności nie wspomnę.
Wspomniany przez Ciebie Trumph Krieghoffa to bajeczka. Ale niestety znam ten model tylko wirtualnie. Nigdy nie miałem w rękach więc nie będę się rozpisywał.
widziałam gdzies taki dryling jak piszesz od Krieghoffa z oksydą jak kiedys lufy na dziwerówkach - z damasceńskiej stali bajeczny ale on byl robiony na zamówienie więc o cenę nawet nie warto pytać. poniekąd jest uważany za bron uniwersalną ale z pewnością nieco trudniejszy w ekspoloatacji niz te "specjalistyczne" rodzaje broni.
widziałam gdzies taki dryling jak piszesz od Krieghoffa z oksydą jak kiedys lufy na dziwerówkach - z damasceńskiej stali bajeczny ale on byl robiony na zamówienie więc o cenę nawet nie warto pytać. poniekąd jest uważany za bron uniwersalną ale z pewnością nieco trudniejszy w ekspoloatacji niz te "specjalistyczne" rodzaje broni.
Koser, masz rację, że 2 kule i śrut jest lepszym rozwiązaniem, niż "normalny" dryling. Ale sporo droższy.Wyjściem jest wkładka kulowa w tym samym, albo mniejszym kalibrze. Tutaj zaczynają się schody, bo nie możemy sobie takowej dokupić. Chyba, że była zakupiona w komplecie z bronią.Oprócz wkładki do drylinga rusznikarz musi jeszcze przerobić iglicę, ale nie jest to jakieś wyzwanie dla fachowca. Nie jest to też taki wielki wydatek. Lufa surowa kosztuje ok. 400zł.Reszta to robota rusznikarska. Całość nie powinna być droższa, niż 1000, 1200zł.Niedawno słyszałem, że Janicki bierze za przeróbkę dubeltówki na ekspres ok. 4000zł. Nawet, jeśli większość roboty nie wykonuje sam, tylko daje "podwykonawcy" , to jest to cena konkurencyjna i zachęcająca. Do takiej przeróbki najlepiej nadaje się flinta kal. 20, bo ma najdelikatniejszą baskilę.Walkiria, znasz się tak na broni, czy tylko przepisałaś dane z katalogu?Podziwiam kobiety, które mają "męskie" hobby.DB
Nie znam się na broni, ja się dopiero uczę. Chętnie wysłucham rad starszych doświadczonych kolegów myśliwych. Może i to "męskie" hobby, jak spotkam odpowiednią osobę to jej moj sztucer oddam i zajmę się przerabianiem listopadowych loszek na kiełbasy. To jest kobiece hobby w Twoim mniemaniu, myślę. A i nie mam żadnego katalogu
Wlodek@ Ja ci żadnego dryla nie polecę bo nie polowałem z drylingiem. To co mogę zasugerować to mieć dystans do porad w rodzaju - kup takiego i takiego bo ja taki mam i jest najlepszy na świecie. Bo to są porady w rodzaju - kup pan ten samochód bo ja taki mam i jest najlepszy. A jak go spytasz ile miał samochodów to tylko tego ale on jest najlepszy.
dobrze jest posłuchać o doświadczeniach inny kolegów żeby wyrobić sobie opinie o marce lub sposobie korzystania z danej broni a wybór należy zawsze do ciebie
Jak masz kolego sentyment do broni to sobie ją kup. Żona przed ślubem też wydaje się być najlepsza na świecie a potem jest różnie, ale jak się nie ożenisz to nic nie będziesz wiedział,Darz Bór
jak dryling to napewno suhl ja mam fortune amój ojciec ma merkla i ani ja ani ojciec nie narzeka dryling jest bronia uniwersalna zależy wszystko od tego co wolisz;)
Koleżanko i koledzy,ja nie polecę żadnej marki dryla,ponieważ nie lubię tej broni,ale powiem,że zakup tego rodzaju karabinu powinien być uwarunkowany tym jaki typ polowań będziemy uprawiali,polowałem z merkla 12/70/7x65,z sauera 8x57JRS16/70,nie powiem dobre,składne,ale grzmoty,ciężkie,po zbiorówce ramie odpadało,a i czasem lufy się popieprzyły i zamiast kulą śrut poleciał,albo na odwrót.DB
Ciekawi mnie, jak oceniacie dryling? które firmy się w nim wyspecjalizowały?
A jak ty oceniasz dryling?Każdy ma inne zapatrywania jeżeli chodzi o broń.Firmy które mają długą tradycję to głównie Merkel,Krieghoff,nieistniejąca już firma Simson,czy nowa taka jak Blaser.Ceny nowego drylingu na chwilę obecną wahają się między 12000- i tu cena może być ogromna nawet kilkadziesiąt tysięcy Euro.
Witam,Dryling to była broń z której oddałem swój pierwszy strzał ;-)Mówię tutaj o broni ojca. Jest to dryling simson 2x16 i 7x57r. Wiekowy staruszek bo z lat 50tych ale broń celna, bardzo celna do dzisiaj.Jego podstawowe zalety to to że jest niezwykle lekki, składny i niezawodny. Zdecydowanie godny polecenia.
Znam wielu myśliwych dla których dryling jest jest to najwspanialsza broń. Jednak w XXI wieku drastycznie zmniejszył się stan zwierzyny drobnej i klasyczny dryling już nie spełnia swojego uniwersalnego zadania. Ciekawszy byłby układ 2x kula + śrut. Ale takich strzelb u nas prawie nie ma i są piekielnie drogie.
Myslisz o ekspresie drylingu? Blaser takie robił model BD 880 ekspres bok dryling ale cena raczej nieprzystępna. a co myślisz o takim klasycznym drylingu z Suhl mod. 90 K/95K zamki Blitz, podwójnie ryglowane haki, dwa spusty z czego pierwszy z przyspiesznikiem napinanym po francusku. te ze Suhla z blokadą Greenera i osobnym napinaniem są w róznych kalibrach dostępne a masa broni waha się w granicach ok 3 do 3,5kg. mamy tez od Sauera wiadomo za jaką cenę, Heym, Krieghoff robi piękne drylingi np modele Neptun albo Triumph (a ta nazwa mi sie milo kojarzy) dające optymalne bezpieczenstwo i dobre osiągi strzałów a cena nie powala na kolana
Wiesz Walkiria@ ja jakoś nigdy nie chorowałem na dryla. Wiem, że dobry dryling jest uważany za ekskluzywną broń. Tak się złożyło, że kiedyś przy okazji wyjazdu służbowego do Rosji miałem okazję uczestniczyć w polowaniu na Uralu. Jeden z myśliwych (zawodowo dyrektor dużej firmy w Rybińsku) miał dryling MC-140 z Tuły. To była naprawdę perełka. Coś niesamowitego. Miałem okazję trochę się tym pobawić. Nasze drylingi z byłego NRD czyli różne Fortuny, niby Merkle i.t.p. to dużo dużo niżej. Przepraszam ale tak uważam. Lufa już średnio po 30 latach do wymiany i.t.d. O rdzewieniu, niby oksydzie, celności nie wspomnę. Wspomniany przez Ciebie Trumph Krieghoffa to bajeczka. Ale niestety znam ten model tylko wirtualnie. Nigdy nie miałem w rękach więc nie będę się rozpisywał.
widziałam gdzies taki dryling jak piszesz od Krieghoffa z oksydą jak kiedys lufy na dziwerówkach - z damasceńskiej stali bajeczny ale on byl robiony na zamówienie więc o cenę nawet nie warto pytać. poniekąd jest uważany za bron uniwersalną ale z pewnością nieco trudniejszy w ekspoloatacji niz te "specjalistyczne" rodzaje broni.
widziałam gdzies taki dryling jak piszesz od Krieghoffa z oksydą jak kiedys lufy na dziwerówkach - z damasceńskiej stali bajeczny ale on byl robiony na zamówienie więc o cenę nawet nie warto pytać. poniekąd jest uważany za bron uniwersalną ale z pewnością nieco trudniejszy w ekspoloatacji niz te "specjalistyczne" rodzaje broni.
Koser, masz rację, że 2 kule i śrut jest lepszym rozwiązaniem, niż "normalny" dryling. Ale sporo droższy.Wyjściem jest wkładka kulowa w tym samym, albo mniejszym kalibrze. Tutaj zaczynają się schody, bo nie możemy sobie takowej dokupić. Chyba, że była zakupiona w komplecie z bronią.Oprócz wkładki do drylinga rusznikarz musi jeszcze przerobić iglicę, ale nie jest to jakieś wyzwanie dla fachowca. Nie jest to też taki wielki wydatek. Lufa surowa kosztuje ok. 400zł.Reszta to robota rusznikarska. Całość nie powinna być droższa, niż 1000, 1200zł.Niedawno słyszałem, że Janicki bierze za przeróbkę dubeltówki na ekspres ok. 4000zł. Nawet, jeśli większość roboty nie wykonuje sam, tylko daje "podwykonawcy" , to jest to cena konkurencyjna i zachęcająca. Do takiej przeróbki najlepiej nadaje się flinta kal. 20, bo ma najdelikatniejszą baskilę.Walkiria, znasz się tak na broni, czy tylko przepisałaś dane z katalogu?Podziwiam kobiety, które mają "męskie" hobby.DB
Nie znam się na broni, ja się dopiero uczę. Chętnie wysłucham rad starszych doświadczonych kolegów myśliwych. Może i to "męskie" hobby, jak spotkam odpowiednią osobę to jej moj sztucer oddam i zajmę się przerabianiem listopadowych loszek na kiełbasy. To jest kobiece hobby w Twoim mniemaniu, myślę. A i nie mam żadnego katalogu
Raczej powinno się listopadowe loszki oszczędzać.
właśnie takiego kometarza oczekiwałam od Ciebie Dingo@
do tej styczniowej to trzeba troche wiecej boczku dodać.
trochę tak, ale nie na pięć palcy jakie były w tym roku ;)
mam starego poczciwego BUHAGA SUHL 12/70/8/57JRS jak na moje potrzeby jest optymalny do tego kolimator i można ruszać na łowy
Wlodek@ Ja ci żadnego dryla nie polecę bo nie polowałem z drylingiem. To co mogę zasugerować to mieć dystans do porad w rodzaju - kup takiego i takiego bo ja taki mam i jest najlepszy na świecie. Bo to są porady w rodzaju - kup pan ten samochód bo ja taki mam i jest najlepszy. A jak go spytasz ile miał samochodów to tylko tego ale on jest najlepszy.
dobrze jest posłuchać o doświadczeniach inny kolegów żeby wyrobić sobie opinie o marce lub sposobie korzystania z danej broni a wybór należy zawsze do ciebie
Jak masz kolego sentyment do broni to sobie ją kup. Żona przed ślubem też wydaje się być najlepsza na świecie a potem jest różnie, ale jak się nie ożenisz to nic nie będziesz wiedział,Darz Bór
jak dryling to napewno suhl ja mam fortune amój ojciec ma merkla i ani ja ani ojciec nie narzeka dryling jest bronia uniwersalna zależy wszystko od tego co wolisz;)
Koleżanko i koledzy,ja nie polecę żadnej marki dryla,ponieważ nie lubię tej broni,ale powiem,że zakup tego rodzaju karabinu powinien być uwarunkowany tym jaki typ polowań będziemy uprawiali,polowałem z merkla 12/70/7x65,z sauera 8x57JRS16/70,nie powiem dobre,składne,ale grzmoty,ciężkie,po zbiorówce ramie odpadało,a i czasem lufy się popieprzyły i zamiast kulą śrut poleciał,albo na odwrót.DB