He he, oglądałem ostatnio przypadkiem Akademie Pana Kleksa no i znany wiersz był: dzik jest dziki. Ale ciekaw jestem jak to widzą doświadczeni myśliwi. Czy rzeczywiście potrafi być taki niebezpieczny? Napiszcie coś. :>
Zdarza się, że dziki kogoś popędzą. Ale w takiej sytuacji trzeba stosować się do wiersza: dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły. Kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo zaraz zmyka. Wiersz nie wziął się znikąd. Jeżeli już coś takiego się zdarzy, że dzik zaatakuje, najlepiej hulnąć na drzewo, wtedy na pewno odpuści i pobiegnie dalej.
Ja mam kolegę, który naprawdę się nastrzelał do dzików. Kiedyś natknął się na takiego, chyba ranny był. Zaatakował go tak, że jak sie bronil nogami, to pociąl mu cale łydki. Nie zdążył nawet strzelić do niego i tłukł go strzelbą aż poszedł.
He he, oglądałem ostatnio przypadkiem Akademie Pana Kleksa no i znany wiersz był: dzik jest dziki. Ale ciekaw jestem jak to widzą doświadczeni myśliwi. Czy rzeczywiście potrafi być taki niebezpieczny? Napiszcie coś. :>
Że dzik jest dziki to wiem i ja, ale z jakąś szczególnie niebezpieczną sytuacją to się jeszcze nie spotkałem.
Zdarza się, że dziki kogoś popędzą. Ale w takiej sytuacji trzeba stosować się do wiersza: dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły. Kto spotyka w lesie dzika, ten na drzewo zaraz zmyka. Wiersz nie wziął się znikąd. Jeżeli już coś takiego się zdarzy, że dzik zaatakuje, najlepiej hulnąć na drzewo, wtedy na pewno odpuści i pobiegnie dalej.
Ja mam kolegę, który naprawdę się nastrzelał do dzików. Kiedyś natknął się na takiego, chyba ranny był. Zaatakował go tak, że jak sie bronil nogami, to pociąl mu cale łydki. Nie zdążył nawet strzelić do niego i tłukł go strzelbą aż poszedł.