Pewnego razu włączyłem telewizor i mówili właśnie o myślistwie . Ze myśliwi tylko strzelają i zabijają zwierzęta z tego co się dowiedziałem na różnych forach to nie prawda . Szukałem odp na te pytanie wśród samych myśliwych ale co się okazało to bardzo hermetyczne środowisko . Chciałem zaangażować się w działania pewnego koła przy dokarmianiu itp. ale po rozmowie z myśliwym niczego się nie dowiedziałem . Jak wstąpić do koła i w przyszłości zostać myśliwym . po prostu zbyto mnie gadaniem w stylu młody jesteś to jest ciężka praca i z góry założono ze nie nadaję się do tego . Więc drodzy myśliwi nie denerwujcie się jak słyszycie że jesteście samoluby i snoby ponieważ jak społeczeństwo porozmawia z takim jednym czy drugim myśliwym to wizerunek wyrabia się całemu waszemu zgromadzeniu .
Przykro czytać takie słowa, na prawdę! Niektórzy Koledzy mają chyba poczucie przynależności do tajnego zgromadzenia uzyskane wraz z zieloną legitymacją PZŁ i twardo trzymają się zasady, że "you don"t talk about fight club"... Promocja jak jasny gwint!Jeżeli interesuje Cię nadal temat łowiectwa, wchodź na strony poświęcone tej tematyce, istnieją przyjazne grupy na Facebooku, w których możesz poznać innych, znacznie bardziej otwartych ludzi. Natomiast na stażu Koło jest w stanie ocenić rzetelnie, czy się "nadajesz" czy nie - u nas paru chłopaków staże zakończyło z negatywnym wynikiem, bo przyszli dla picu i szpanu, nie robili kompletnie nic - to jest droga weryfikacji, czy ktoś jest w stanie zostać myśliwym, czy ma predyspozycje, a nie na podstawie wróżenia z twarzy/dłoni/fusów...
Sz. Dajroto, tak naprawdę, to
nie mogę podzielić tego poglądu z Tobą. Hermetyczność kół
wynika już samych zasad trybu wstępowania do Zrzeszenia i nie ma
powodu do otwartości, bo już forma przyjmowania po znajomości na
zasadzie, znajomy – znajomego, nie jednemu kołu odbiła się
czkawką i „kosztownym” balastem.
Przyglądając się forum, i
całej tej dyskusji o przyjmowaniu, niewielu moim zdaniem, nadaje się
na członków Zrzeszenia w tym stanie. A rzetelność oceny przez
koło takiego kandydata, jest problematyczna, jak relacjonują sami
kursanci. Wstąpienie do Zrzeszenia powinno wynikać z osobowości
człowieka – kandydata do uprawiania łowiectwa, jakby z jego
drugiej natury. Często obserwuje się w dyskusjach motywy chciejstwa
z różnych pobudek, tylko nie z przyczyn wewnętrznych bycia
myśliwym i łowcą. Przez „przyjazne grupy” na facebooku nie
wiedzie droga do pzł. Grupy te są jakby osobowo sprywatyzowane.
Zamykają się nawet przed zewnętrznym wglądem samych myśliwych i
same prowadzą dyskusję wg zasady ; chwalimy Was, a Wy Nas. Często
są też przyczyną zamętu wokół Zrzeszenia, nie będąc z nim w
zsynchronizowanym działaniu. Odnotowałem kiedyś, przyglądając
się tym, którzy do „sympatyków myślistwa” na facebooku z
„poluje” odeszli, że nie było czego żałować, nic im nie
ujmując, pozostawili tylko w moim odczuciu wrażenie swojej słabości
członków Zrzeszenia. Pozdrawiam i pytam, czemu i komu Twoje
twierdzenia na forum miały służyć.
Pewnego razu włączyłem telewizor i mówili właśnie o myślistwie . Ze myśliwi tylko strzelają i zabijają zwierzęta z tego co się dowiedziałem na różnych forach to nie prawda . Szukałem odp na te pytanie wśród samych myśliwych ale co się okazało to bardzo hermetyczne środowisko . Chciałem zaangażować się w działania pewnego koła przy dokarmianiu itp. ale po rozmowie z myśliwym niczego się nie dowiedziałem . Jak wstąpić do koła i w przyszłości zostać myśliwym . po prostu zbyto mnie gadaniem w stylu młody jesteś to jest ciężka praca i z góry założono ze nie nadaję się do tego . Więc drodzy myśliwi nie denerwujcie się jak słyszycie że jesteście samoluby i snoby ponieważ jak społeczeństwo porozmawia z takim jednym czy drugim myśliwym to wizerunek wyrabia się całemu waszemu zgromadzeniu .
Przykro czytać takie słowa, na prawdę! Niektórzy Koledzy mają chyba poczucie przynależności do tajnego zgromadzenia uzyskane wraz z zieloną legitymacją PZŁ i twardo trzymają się zasady, że "you don"t talk about fight club"... Promocja jak jasny gwint!Jeżeli interesuje Cię nadal temat łowiectwa, wchodź na strony poświęcone tej tematyce, istnieją przyjazne grupy na Facebooku, w których możesz poznać innych, znacznie bardziej otwartych ludzi. Natomiast na stażu Koło jest w stanie ocenić rzetelnie, czy się "nadajesz" czy nie - u nas paru chłopaków staże zakończyło z negatywnym wynikiem, bo przyszli dla picu i szpanu, nie robili kompletnie nic - to jest droga weryfikacji, czy ktoś jest w stanie zostać myśliwym, czy ma predyspozycje, a nie na podstawie wróżenia z twarzy/dłoni/fusów...
Sz. Dajroto, tak naprawdę, to nie mogę podzielić tego poglądu z Tobą. Hermetyczność kół wynika już samych zasad trybu wstępowania do Zrzeszenia i nie ma powodu do otwartości, bo już forma przyjmowania po znajomości na zasadzie, znajomy – znajomego, nie jednemu kołu odbiła się czkawką i „kosztownym” balastem. Przyglądając się forum, i całej tej dyskusji o przyjmowaniu, niewielu moim zdaniem, nadaje się na członków Zrzeszenia w tym stanie. A rzetelność oceny przez koło takiego kandydata, jest problematyczna, jak relacjonują sami kursanci. Wstąpienie do Zrzeszenia powinno wynikać z osobowości człowieka – kandydata do uprawiania łowiectwa, jakby z jego drugiej natury. Często obserwuje się w dyskusjach motywy chciejstwa z różnych pobudek, tylko nie z przyczyn wewnętrznych bycia myśliwym i łowcą. Przez „przyjazne grupy” na facebooku nie wiedzie droga do pzł. Grupy te są jakby osobowo sprywatyzowane. Zamykają się nawet przed zewnętrznym wglądem samych myśliwych i same prowadzą dyskusję wg zasady ; chwalimy Was, a Wy Nas. Często są też przyczyną zamętu wokół Zrzeszenia, nie będąc z nim w zsynchronizowanym działaniu. Odnotowałem kiedyś, przyglądając się tym, którzy do „sympatyków myślistwa” na facebooku z „poluje” odeszli, że nie było czego żałować, nic im nie ujmując, pozostawili tylko w moim odczuciu wrażenie swojej słabości członków Zrzeszenia. Pozdrawiam i pytam, czemu i komu Twoje twierdzenia na forum miały służyć.