Reklama
  • mateusz2012-03-26 20:36:34

    Dziś przeglądając portal  uzywanaoptyka.pl natrafiłem na bardzo ciekawe ogłoszenie. 3cie od góry nr  14720    http://www.optykamysliwska.pl/polowania.html   Czyżby hermetyczność zaczęła się mścić ?? No ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniążki :)DB

  • Redakcja 2012-03-26 23:27:21

    A może koło szuka taniej siły roboczej..?

  • koser 2012-03-27 06:57:21

    Wiecie u nas w kraju jest około 4000 kół łowieckich. Jeżeli jedno z nich potrzebuje kilku stażystów to jeszcze nic nie oznacza. Może po prostu starzy nemrodzi już odeszli i potrzebują uzupełnić stan.  U nas raczej mamy beton zbrojony lub jeszcze coś mocniejszego w kwesti przyjęć. Mamy chyba najmniej w Europie myśliwych na 1000 h powierzchni łowieckich. 

  • prete 2012-03-27 08:21:34

    Pewnie szukają łosi do roboty , następnie do płacenia składek , a polować to będą wyjadacze , ktoś musi napędzić , wypatroszyć , zaaportować .

  • Reklama
  • Walkiria 2012-03-27 13:40:11

    ok ja tam dzisiaj zadzwoniłam ..bo.. mnie dwa razy nie mówic. tak z ciekawosci. juz mam swoje koło bylam tylko zainteresowana tą ofertą. a więc koło szuka swiezej krwi. ale najchętniej ze swoich okolic zeby na lowisko nie bylo daleko. co jest logiczne. mają kilka pań a więc byłabym chętnie widziana. rozmówca był miły i rzeczowy, mysle ze starszawy skoro mi mówił przez "dziecko" :)ej Koledzy nie zawsze trzeba węszyć spisku. może faktycznie siły juz nie te do pracy.. ale przeciez nikt nikogo nie zmusza. hermetycznosc kół była i jest a to tylko jeden przypadek na wiele, gdzie koło jest otwarte. ale tych zamkniętych jest dużo dużo więcej niestetypozdrawiam DB!

  • bodzio3006 2012-03-28 10:04:11

    w naszym kraju są dwa rodzaje kół łowieckich. pierwszy to koła miejsowe gdzie myśliwi mieszkaja w rejonie obwodu, te koła najlepiejk jak licvza ok 10 członków tj zarząd 4, komisja rewizyjna 3 dwóch gospodarzy i dla picu społeczny strażnik po co co im reszta. Kase jaka im dadza dewizowe to nie jeden z was by chciał.drugi typ to zamiejscowe tam sa ci co muszą do obwodu dojeżdzać z różnych przyczyn, wygodnym jest jak miejszość stanowią miejscowi maja robić pilonować i doinosić co sie dzieje.pozdrawiam 

  • Redakcja 2012-09-07 23:00:18

    Kol. Koser, choć twój post już wiekowy, to nie uwzględniłeś tego że: Myślistwo, to szlachetna profesja. Kiedyś - od wieków, niedostępna dla pospólstwa, a zastrzeżona dla ludzi niepospolitego pochodzenia. W PRL-u, objęte kulturą masową, wyselekcjonowaną na funkcyjną, partyjną, dygnitarską i urzędniczą. Myślistwo i jego obecna profesja, jest wyznacznikiem uprawiającej je grupy społecznej ludzi. Dlatego też, jakby od środka, samo w sobie broni się przed intruzami z zewnątrz, lękając się szeregu zagrożeń, płynących z ogólnej dostępności. Nawet na niniejszym forum, wczytując się w treści dyskusji o etyce członków, ich wartości etycznej i merytorycznej, którzy później dostają się w szeregi kół łowieckich i grupy kierownicze, zarządzające myślistwem na różnych szczeblach jego funkcjonowania, nietrudno dostrzec przyczyn, dla których myślistwo zamyka się przed osobnikami nieznanymi, wątpliwymi, których przynależność dla uformowanej struktury koła mogłaby się stać kłopotliwa z różnych względów. Wskazuje tylko na przyczyny, bo skutki nieselektywnego, a masowego dopływu do łowiectwa, koła, mogłyby nawet zagrozić jego, jeśli nie istnieniu, to funkcjonowaniu. Nie musimy się lękać incydentalnej krytyki, której się tak boją młodzi adepci tej sztuki, wszczynając alarmy zagrożenia, jakby się podświadomie bali, że coś, co z pragnieniem zdobyli, jest zagrożone i nagle wymyka się im to z rąk.

  • Redakcja 2012-09-07 23:03:52

  • Reklama
  • koser 2012-09-08 07:37:41

    Kol. nemrod73@, w wielu punktach swojej wypowiedzi masz rację. Jednak to nie zmienia sensu mojej wypowiedzi. Twój wpis tylko jakby opisuje powody nieprzyjmowania nowych ludzi do kół. Jednak nowe zasady "zostania myśliwym"w jakiś sposób rozwiązują ten problem. Dziś można próbować zostać myśliwym niezrzeszonym. Czyli członkiem PZŁ co jest warunkiem polowania w tym kraju ale bez konieczności należenia do jakiegośū koła jak było za czasów naszych początków łowieckich. To duże ułatwienie. Jednak mimo tej furtki dzisiaj zostanie myśliwym wymaga od kandydatów dużej pasji, wytrwałości, czasu i dużych pieniędzy. Myślistwo bardzo się zformalizowało. Wszędzie formalności, papierki i ścisłe reguły postępowania tak ze strony samej organizacji jak i innego podmiotu zezwalającego na posiadanie broni. Wszędzie zakazy i nakazy. Ostatnio czytałem, że nawet szykują przepisy nakazujące wymiany szafek na broń na prawdziwe szafy pancerne lub sejfy. Myślę, że w społeczeństwie pokutuje jeszcze obraz myśliwego, którego już dzisiaj nie ma. Nie ma już dzisiaj tej romantycznej przygody tylko jest brutalne wykonywanie planów pozyskania zgodne z planem rocznym i rodzajem zwierzaka wpisanego w ostrzał indywidualny. Nawet kawki lub sroki nie możesz sobie strzelić bo jest pod ochroną tylko to co masz wpisane w papierek. Natomiast wiejskie kundle i koty mogą sobie bezkarnie polować w dowolnym łowisku o każdej porze dnia lub nocy bez papierka i wpisywania się do książki.

  • Redakcja 2012-09-08 10:05:49

    Zgadzam się z tobą i z tym, że podzielasz to co napisałem. Tzw. hermetyczność kół jest trochę nadużyciem, a bronią się po prostu przed obcymi. Będąc przez wiele lat włodarzem koła, więc znam to bardzo dobrze. Nowo-przyjmowany, traktuje przyjęcie jak powołanie do wojska, gdzie przed bramą pisze "witamy was":, a za bramą "mamy was"Co do broni to potwierdzam taką wizytę Policji i nakaz zabezpieczenia broni w szafce metalowej przytwierdzonej na stałe do nieruchomości mieszkaniowej.Co do "kundli...", to zapoznaj się z artykułem red. Gduli w "Łowcu P. nr 8/2012 (str. 1 ), który pisze, że - cytuje - "musimy mieć świadomość, że strzelając psy i koty, chronimy nie tylko zwierzynę drobną, ale całe ekosystemy. I jest to nasz obowiązek." (bez komentarza !) A jak będziesz na Łowcu, to zajrzyj na strony 20 - 26, poznasz mojego duchowego nauczyciela myślistwa i łowiectwa, i pozwól też, że "cyknę " Ci mały zaległy liścik prywatny - pozdrawiam !

  • koser 2012-09-08 15:18:54

    W publicystyce nazywa się to polaryzacją stanowisk.  Przyjmijmy, że tak jest. Pozostała tylko kwestia tych kundli.  Ja może wyraziłem się mało precyzyjnie. Pisząc o nich miałem na myśli efekt słynnego §33. To jednak wcale nie oznacza, że ja się z nim zgadzam czy nie daj Boże akceptuję jego zasadność. Napiszę więcej. Wychodząc z posokowcem w łowisko przez 8 miesięcy w roku powinienem go mieć na smyczy lub otoku. Idąc na teren sąsiedniego koła to już 12 miesięcy w roku na otoku. Na zbiorówce na smyczy przy nodze i jeszcze prowadzący powinien się na to zgodzić, a na zająca to w ogóle nie wolno mu być ze mną. A kundlowi wolno! On może polować swobodnie. I to mnie nabardziej wq….a. O szkodach w łowisku tym czy tamtym nawet nie warto pisać. Prywatnie nic do mnie nie dotarło.W publicystyce nazywa się to polaryzacją stanowisk.  Przyjmijmy, że tak jest. Pozostała tylko kwestia tych kundli.  Ja może wyraziłem się mało precyzyjnie. Pisząc o nich miałem na myśli efekt słynnego §33. To jednak wcale nie oznacza, że ja się z nim zgadzam czy nie daj Boże akceptuję jego zasadność. Napiszę więcej. Wychodząc z posokowcem w łowisko przez 8 miesięcy w roku powinienem go mieć na smyczy lub otoku. Idąc na teren sąsiedniego koła to już 12 miesięcy w roku na otoku. Na zbiorówce na smyczy przy nodze i jeszcze prowadzący powinien się na to zgodzić, a na zająca to w ogóle nie wolno mu być ze mną. A kundlowi wolno! On może polować swobodnie. I to mnie nabardziej wq….a. O szkodach w łowisku tym czy tamtym nawet nie warto pisać. Prywatnie nic do mnie nie dotarło.

  • Redakcja 2012-09-09 14:44:04

    Koser, nie mogę Ci skwitować zakończenia twojego postu dot. kundli, bo tak piszesz, że nie pojmuje sedna rzeczy, co do związku tychże  kundli, a twojego ograniczenia dysponowania psem w czasie polowań. Relacja funkcji takiego psa z jego właścicielem, czy też sposobu jego użytkowania regulują przepisy wykon. polowań, chroniące interes prawny wynikający z bezpieczeństwa ; myśliwego, psa, a także zwierzyny oraz bezpieczeństwa organizacji polowania zbiorowego i to nie podlega dyskusji. Zaś, zachowanie się na polowaniu indywidualnym psa użytkowego, jest takie, jakiego nauczył i wyszkolił go jego Pan, a gł... pan, nie będzie miał nigdy mądrego psa, jak mawiał mój zacny kolega, gdy był zdenerwowany złą pracą takiego psa. Zajrzyj też wyżej, do postów naszej koleżanki Buchtowisko, jak ładnie ujęła sposób, w jaki myśliwi przychodzą z pomocą ptactwu łownemu przed szkodnikami, jakimi też są włóczące się psy przecież..., pozdrawiam Cię i DB.

  • Reklama
  • koser 2012-09-09 16:20:09

    Szanowny kolego Nerodzie73 Przeczytałem Twój post i widzę, że nasz sposób postrzegania problemów się ponownie różni. Ale to chyba dobrze. Na początku o przepisach. Podstawową zasadą w naszych przepisach łowieckich jest brak stałych zasad. Przepisy te cały czas się zmieniają są modernizowane, poprawiane dopisuje się do nich różne nowele wyższego i niższego szczebla. Nie zgadzam się z tym, że to nie podlega dyskusji. Właśnie dyskusja nad nimi jest głównym motorem zmian i nowelizacji. Tylko w temacie broni i amunicji nie ma dyskusji mimo ciągłych zmian gdyż organ piszący te paragrafy wie po prostu lepiej i nie uważa pytać obywateli co o tym sądzą.  Sprawa samych psów. U nas w kraju jest około 7 milionów psów, a w tym tylko około 0,52 miliona rasowych. Z tego polujących myśliwskich psów jest może z 5-12%. Piszesz, że zakazy w stosunku do myśliwskich psów myśliwskich podczas polowania wynikają z bezpieczeństwa myśliwego, psa, a także zwierzyny. To dlaczego ta mała grupka psów myśliwskich dzięki tym przepisom ma zapewnić bezpieczeństwo nam sobie i zwierzynie, a pozostałe prawie 7 milionów może sobie swobodnie biegać po lasach i polach? Czy one nie stanowią zagrożenia dla myśliwych, psów myśliwskich i zwierzyny? A straty dla gospodarki z tego powodu? Tak formalnie to przepraszam za użycie terminu - pies myśliwski - gdyż w naszym łowieckiej terminologii  w ogóle nie ma obecnie czegoś takiego jak pies myśliwski. Co do stanowiska kol. bukowisko@ to też tak uważam.

  • robinson 2012-09-21 10:55:37

    Ja dostałem Bolka i Lolka. jagdterier i foksterier. Myśliwi z pewnego koła którzy mają obwód w mojej miejscowości,mieli odjeżdżać już do domu i jak mówili przybłąkały się te dwa pieski i ja miałem wystąpić w roli tymczasowego opiekuna do czasu znalezienia się właściciela. I tak zostały do dziś. Myślę,że oni chcieli się ich pozbyć ,ale to moje prywatne zdanie. Ale do rzeczy jeśli chodzi o spacery to moja mama wypuszcza je dwa razy dziennie i pobiegają sobie godzinkę i wracają. Są bardzo zdyscyplinowane i pilnują się myśliwego. Jak zobaczą mnie na zielono i w kapeluszu jak wysiadam z mojego Suzuki to szaleją . Ktoś je bardzo dobrze wytresował. Myślę,że jak wszystkie  psy na spacerze mogą zobie wolno biegać to czemu nie nasze. Darz Bór.

  • bukowisko 2012-09-21 15:59:42

    Koser co za fotosik:)No normalnie szook chyba też wstawię swój portret:))))) Pozdrawiam z uśmiechem oczywiście.

  • Redakcja 2012-09-21 17:32:15

    Ja też zwróciłem uwagę na fotkę Kosera, nawet ją wyświetliłem i zaskoczyła mnie postać "filemona - 2012", utożsamiająca profil naszego Kolegi, więc oczekujemy informacji, jakże On się zowie! A moim zdaniem, to każdy powinien oznaczyć wyraziście swój profil w sposób wyróżniający Go. Zatem, gratuluje Ci Koser i zachęcam Cię Małgosiu, bądź następną ! A przy okazji naszego kolegi Kosera, specjalistę od broni "różnej" pytanie, czy powziął informację z dnia dzisiejszego, że Policja rozbiła w Kraju gang handlarzy bronią, zatrzymała chyba trzydzieści parę osób i odebrała 73 jednostki broni, być może Ten, co pytał na naszym portalu dlaczego nie odpalają mu naboje wystrzeliwane z karabinu, który nabył, mógł nabyć go z takiego właśnie źródła. Ma moje pozdrowienie każdy, kto to przeczyta, a Bukowisko i Koser to już specjalne pozdrowienia i ukłony z życzeniem -Db.

  • Redakcja 2012-09-21 18:17:56

    Witaj robinson. To bądź zadowolony, że przytrafiło Ci się wejść w posiadanie psów przedniej rasy myśliwskiej. Jeśli masz zamiar je przysposobić na własność, to radzę Ci, trzymaj je krótko, bezwzględna dyscyplina i spacery pod nadzorem i najlepiej od początku przyuczać je do prostych czynności i funkcji w polowaniu. Psy tych ras mają trudne charaktery i wymagają dużego poświęcenia i cierpliwości. Miałem foksteriera - sukę i sam ją tresowałem na podstawie tylko książki, chyba Dzięgielewskiego. Suki są bardziej posłuszne i bardziej wierne i częściej z tych przyczyn są nabywane do polowań. Co z nich wyrośnie, bo nie podajesz ich wieku, to tylko od Ciebie będzie zależeć. I jeszcze jedno, psy te mogły przybłąkać się do polujących "na strzał" lub wzięli je na próbę i zrezygnowali z nich, więc staraj się to sam ustalić przez obserwację ich zachowania oraz ich reakcji np. na strzał, oddal się np. na jakąś odległość, by Ciebie nie widziały i oddaj strzał i niech ktoś je obserwuje jak oddzielnie będą reagowały, i Bolek, i Lolek. Ich reagowanie na samochód może być powodowane chęcią przejażdżki, a nie np. polowaniem...

  • Reklama
  • koser 2012-09-21 22:13:03

    odpowiadam kol. nemrod73@ Mój tymczasowy login czy też fotka jest tylko tymczasowa. W to wierzę. Cały login przedstwia spacerującego, wesołego szopa pracza. Niestety pole w szablonie portalu przyjmuje tylko martwe pliki JPG. ale z tego co wiem, szpec od komputera już nad tym problemem pracuje. Zobaczymy jak to wyjdzie. W dalszej części postu kol.nemrod73@ pyta mnie o to czy czytałem doniesienie organu. Odpowiadam. Nie czytałem. Byłem (namówiony przez kol. bukowisko@) w lesie, a dokładnie na skraju jednej wśródleśnej łąki. Obserwowałem dziwny ruch na polanie. Łanie dziwnie podniecone, pomiędzy nimi jakieś chłysty coś jak by miały się ku sobie. W pewnym momencie odezwał się organista. Pomyślałem, że to może rozpoczynać się rykowisko…. . Czekałem, aż wyjdzie z lasu jakiś piękny byk koronny ale zrobiło się ciemno i mimo księżyca wyszły chmurki i już nic nie widziałem. Nie wiem czy ten oczekiwany byk stadny wylazł był czy też nie. Nawet nie pomogła mi moja dobra stara lornetka  produkcji USSR. A teraz odpisuję na Twój post. Również pozdrawiam.

  • Adit 2017-08-16 03:10:14

    Zależy od środowiska, ja wyjeżdżam na polowania z hunting travel i są otwarci na nowych członków ;) 



Reklama
Reklama