Reklama
  • bukowisko2013-05-05 21:56:14

    Co Wy na to?

  • koser 2013-05-08 12:06:38

    Zgadzam się.

  • bukowisko 2013-05-08 22:14:53

    Czy myśliwy powinien okazywać swą pasję na zewnątrz np ubierając się stosownie z zamiłowaniem do zieleni, używając gwary w dniu codziennym? Czy powinien uzywać w piękny sposób Naszego ojczystego języka? Napiszcie jak to wygląda u Was, u Nas zieleń nie znika po polowaniu, A czy strojenie się na terminatorów nie odejmuje nam superlatywy w oczach innych, laików zwykle ale i innych mysliwych.?

  • Wojciechus 2013-05-08 22:47:37

    Bukowisko,po pierwsze - co widzą?po drugie - dlaczego tak widzą?po trzecie - na jaki ch...j używać codziennie gwary łowieckiej? Żeby sąsiadka mogła se wpisać hasło do krzyżówki?DB!

  • Reklama
  • bukowisko 2013-05-09 09:54:00

    Nie zrozumieś widzę sentencji. Jestem zszokowana Twoim wulgaryzmem i brakiem taktu. W Mojej mysliwskiej rodzinie szanujemy to co wyniesliśmy z dziadów lesników i mysliwych. Propagujemy mysliwskie tradycje jak i kulturę i etykę i nie tylko podczas polowania. Wyrazamy się kulturalnie z szacunkiem dla kazdego człowieka. Prowadzimy szkółki dla dzieci i młodzieży jak również dla starszych osób zainteresowanych tematyką Łowiectwa w szerokim znaczeniu tego terminu, ponieważ nie wiesz chyba jak bardzo brakuje ludziom wiedzy na ten temat. Rozumiem, że wsiadasz w auto ubrany w gumofilce, przetarte jeansy i koszule w niebieską kratę, strzelasz do wszystkiego co się rusza i uważasz się za mysliwego? Wybacz, może tak nie jest ale swoją prostacką  i wulgarną odpowiedzią przedstawiłeś sie jako taki a nie inny człowiek, którego odebrałam w sposób nie godny uwagi. I to jest właśnie ten punkt zapalny dla którego rzesza ludzi odbiera Nas i Naszą pasję bez najmniejszej chęci zrozumienia i zaciekawienia. Oceniaja Nas z góry, bo widzą i slyszą jak to wyglada.Jestesmy Bracią Łowiecką, reprezentujemy samych siebie jak i Związek do, którego należymy. Nie zapominajmy historii, kol. Nemrod i kol. Kropaczewski opisuja to w niesamowity zobrazowany sposób. Nie zapomnij także o lekturach, które kazdy mysliwy przeczytac powinien, tak dla swojej wiedzy w ramach swych zainteresowań, po to by wiedzieć, po to by przeżyć całe swoje mysliwskie życie z godnością i szacunkiem dla innych ludzi, kolegów, koleżanek, po to by nabrać ogłady i cieszyc się każdą chwilą spędzoną w lesie czy w polu. Po to bysmy widzieli to czego inni nie widzą i nie słyszą, tego co wypełnia Naszą duszę radością i dumą, że jesteśmy częścia tego pieknego świata i, że mamy wpływ na kształtowanie populacji zwierzyny dzikożyjącej.

  • fabis10 2013-05-09 12:18:16

    WitamZabieram głos pierwszy raz na tym forum. Jestem stażystą. Temat tutaj poruszony jest moim skromnym zdaniem bardzo istotny w postrzeganiu myśliwych. Ogólne wyobrażenie ludzi o myśliwych jest moim zdaniem uzależnione od tego co widzą i słyszą na ten temat. Widzą głównie sprawy negatywne, nagłaśniane przez media. To co interesuje myśliwych, cała kultura, etyka z tym związana jest słabym nośnikiem dla rządnych sensacji drapieżnych mediów, dlatego jest bardzo istotnym jak ubiera się myśliwy. Co do życia codziennego uważam, że ubiór typowo muśliwski może drażnić tych którzy mają wypatrzone wyobrażenie o myśliwych. Co do ubioru roboczego, do kniei uważam, że kufajka i gumofilce to słabo reprezentacyjny ubiór by wzbudzić nawet odrobinę szacunku (nie umniejszając rolnikowi i jego ciężkiej pracy). Ubiór w stylu Rambo też nie kojarzy się dobrze, nie chcemy by myśliwych postrzegano jako agresywnych ludzi. Jak i w całym życiu, trzeba tonować i zachować umiar.Pozdrawiam stażysta

  • Wojciechus 2013-05-09 15:23:56

    Bukowisko, Sorry, nie było moją intencją Ciebie urazić. Jeśli chodzi o wdzianko i noszenie zielonego kapelusika, pamiętam dyskusję dotyczącą tego tematu na innym forum. Strasznie długą. I strasznie nudną. I tylko jeden gość, jednym krótki zdaniem, praktycznie wyczerpał temat. Brzmiało ono: „kwestia ubioru to kwestia kultury”. Chwali się, że prowadzisz różne szkółki i właśnie w związku z tym mam do Ciebie pytanie: W jaki sposób Twój kulturalny sposób bycia wpływa na poglądy Witacego26 z wątku poniżej? Przypomnę: -zaprzestańcie zabijania dla samej przyjemności zabijania (zwłaszcza zabijanie zwierząt w Afryce uważam za najgorsze). - zaprzestańcie manipulacji dziećmi - niech oceniają was po tym co robicie, po niczym więcej. - aktywnie i skutecznie walczcie z kłusownikami, szczerze nie akceptując tego co robią i odcinając się od ich działalności. - nie traktujecie zwierząt jak żywe, myślące i czujące istoty, tylko jak przedmioty, podległe   prawom   rynku, ekonomii i waszej takiej czy innej woli.Pytanie podobne: w jaki sposób kulturalny wizerunek myśliwych (lśniące mundurki, zero wulgaryzmów) wpłynął na ich ukazanie m.in. w TVN? Byłbym wdzięczny, gdybyś chociaż spróbowała odpowiedzieć.

  • bukowisko 2013-05-09 15:39:48

    Własnie dlatego, że przytaczasz te wątki nie będę tego komentować. Kazdy Lesnik wie jak taka szkólka wyglada i jak się to odbywa, dojrzały odpowiedzialny mysliwy także. Nie chwalę się jestem daleka od tego rodzaju autopromocji.

  • Reklama
  • Wojciechus 2013-05-09 15:55:00

    Czyli co? Problem niewygodny i pod dywanik? Czy może jesteś ponad to - co w sumie na jedno wychodzi?W takim razie dobrego samopoczucie życzę i Darz Bór!

  • koser 2013-05-09 19:04:53

    Kol. Bukowisko Widzę to tak. W naszym związku są różni ludzie. Wykształceni, wychowani, zamożni, biedacy i również takie niekrzesane ludki. To wszytko jest wymieszane. Trudno zdefiniować przeciętnego myśliwego. Jego wygląd, ubiór zachowanie na polowaniu i poza nim w życiu codziennym. W ostatnim czasie 10-15 lat dużo zmieniło się na lepsze. Myśliwi są lepiej i ładnej ubrani. Posiadają specjalną odzież na polowania. Jednak tak na ulicach u nas nie ma zwyczaju noszenia takich ubrań. Tak dzieje się w Anglii lub Francji. Język łowiecki. No cóż. To jest bardzo zaniedbany obszar t.z. kultury niematerialnej w łowiectwie. Ja tylko przypomnę, że n.p. Słowik języka polskiego prof.Doroszewskiego posiada około 51 tysięcy haseł z pochodnymi. Natomiast słowik języka łowieckiego Stanisława Hoppego posiada 12500 słów bez pochodnych! Tak było dawnej. A dziś? Dziś często nie używa się słownictwa myśliwskiego na polowaniach tylko coraz częściej przenosi się tak zwane słownictwo i gwarę z ulicy na polowanie. Nie piszę o wszystkich ale słychać to u wielu. Budzi to niesmak. Są też pozytywne przemiany. Chodzi mi o odradzanie się sygnałów myśliwskich i różnych fanfar związanych z polowaniem. Myślę, że to się podoba ludziom, którzy nas obserwują. Może na koniec przykład takiej muzyki z Francji: http://www.youtube.com/watch?v=6KZ0X_f8ykQ

  • bukowisko 2013-05-09 21:25:05

    Widzisz Koser i masz racjęWiem, że nie kazdy mysliwy chodzi w stroju który go upodabnia do fana Łowiectwa, wiem również, że są bardziej i mniej zamozni i dlatego nie wolno myslec w kategoriach polujesz więc musisz i wypada, każdy przędzie jak  może i nie faworyzujmy nikogo dlatego, że go po prostu stać. Zadając to pytanie jak zwykle chodziło mi raczej o ciekawą dysputę na ten temat jak to jest w Waszym przypadku lub Waszych znajomych ot tak z ciekawości jak to sie ma Nasza kultura, obyczaje historią podszyte. Pozdrawiam serdecznie w majowych mgłach, i zyczę cudownych chwil spędzonych na podpatrywaniu...jeszcze przez chwilkę... rogaczy. DB:)

  • robinson 2013-05-10 13:48:46

    Kolega Koser w swojej wypowiedzi bardzo zwięźle ujął tak obszerny i ciekawy temat dotyczący nas wszystkich . Ja osobiście staram zawsze ubierać się jak na myśliwego przystaje do lasu to znaczy do pracy w łowisku mam zawsze strój odpowiedni dla myśliwego . W celach bardziej uroczystych jestem też bardzo często ubrany na łowiecko. Lubię tak się ubierać i zawsze chcę godnie reprezentować nasz związek łowiecki . A wtedy powiedzenie jak nas widzą tak nas piszą będzie dla nas pochlebstwem. Sami musimy dbać o nasz wizerunek nie tylko przez ubiór ale przez zachowanie i słownictwo. Słownictwo łowieckie jest bardzo ważne szczególnie w naszym łowieckim gronie. Jestem myśliwym od niedawna staram się  propagować nasz łowiecki język w kontakcie z myśliwymi ,może nie jestem perfekcjonistą jednak staram się uczyć coraz to nowych słów naszej gwary łowieckiej i wdrażać je do moich rozmów z myśliwymi. My młodzi szczególnie musimy dbać o kulturę łowiecką ,a ona jest przez wielu myśliwych zapomniana .Powodzenia Darz Bór.

  • Reklama
  • koser 2013-05-10 15:38:25

    Jeszcze krótki filmik do wczorajszego postu. Widać na nim współczesnego naszego myśliwego podchodzącego postrzałka osaczonego przez psa gończego. Widać jego strój, obuwie, broń lunetę na gęste krzaki i na końcu filmiku prawie widać jego umiejętności strzeleckie. Jest też użyta współczesna "gwara" łowiecka. http://www.youtube.com/watch?v=I0zcn0wEG34

  • majster6066 2013-05-12 15:59:45

    Darz Bór kolezanki i koledzy.   Od roku jestem czlonkiem PZL i tez przez ten czas staram sie o przyjecie i akceptacje mojej osoby w wybranym kole , ktore dzierzawi teren w miejcowosci w ktorej mam swe malutkie gospodarstwo.Moze moj styl pisania jest haotyczny ale to dla tego iz jestem pod napieciem. Wlasnie wrocilem z walnego zebrania.Ale moze zaczne od poczatku.Staz w kole zaczol sie wpadka gdyz sekratarz kola zapomnial wyslac do siedziby glownej PZL moje podanie i tak bylem pokornym stazysta przez dwa lata. Jako iz w mej rodzinie niema mysliwego a ja zarazilem sie tym bakcylem jak mialem 13lat i od najmlodszych lat bralem udzial w nagonce, pracach rownania lak, itp. wlasnie w tym danym kole. Nie czulem sie tym faktem wykozystany gdyz zalezalo mi na pokazaniu swego zaangazowania w zycie kola. Tak tez nie mialem nikomu nic za zle. Bralem wszystko na klate i do przodu bo przeciez chce polowac. Jak wszystkim wiadomo od kandydata nie mozna wymagac takich zeczy jak budowa ambony, wysiadki... Ale w moim przypadku padlo haslo ze jezeli chce po odbyciu stazu byc czlonkiem to (dano mi termin na postawienie takiej ambony i wysiadki na wskazanym terenie) nalezy to do mej kwestii aby ambona stala. Pewny siebie wziolem sie do roboty i po uzgodnieniu z grupowym postawilem ambone i wysiadke i bylem pewny ze juz nic nie stoi na przeszkodzie aby zostac w pelni MYSLIWYM.Po zdanych egzaminach przyszedl czas na zlozenie podania o przyjecie mnie w szeregi mysliwych kola. Wszystko jak w ksiazce pisza zostalo wyslane na adres kola. Po spotkanie zarzadu otrzymalem TELEFONICZNA informacje od prezesa iz jest za duzo czlonkow w kole mam poczekac trzy miesiace bo ma sie zwolnic miejsce i zlozyc ponownie podanie do zarzadu.Po trzech miesiacach oczekiwania wyslalem ponownie podanie do zarzadu i to co potem otrzymalem jako odpowiedz zwalilo mnie z nog. mianowicie zarzad stwierdzil iz rzekomo PRZED ROZPOCZECIEM STAZU ZLOZYLEM DEKLARACJE IZ NIE BEDE STARAL SIE O CZLONKOSTWO W KOLE. Rece mi opadly i postanowilem odwolac sie do walnego zebrania czlonkow kola.Ale co ja maly zuczek biedny rolnik z pasja (taka a nie inna) moge przeciwko grubym szychom z kola ,ktorzy zarzadowi sie nie sprzeciwia. Z tad moja flustracja i zalamanie gdyz dzis na walnym zostalem nie przyjety do kola. Pretensje moge miec tylko do siebie ze jestem tak naiwny i dalem sie tak wykorzystac, ale mam pytanie CO DALEJ ???? Z gory dziekuje za odpowiedzi. A jezeli chodzi o pytanie jak ja to widze ??? Odpowiedzcie sami.Z mysliwskim pozdrowieniem DARZ BÓR

  • robinson 2013-05-12 18:52:55

    Jedyna rada taka koleżeńska to cierpliwość. Myśliwi jak cię nie chcą to nie przyjmą. Poczytaj ustawę nie jestem pewien ale możesz się jeszcze do sądu odwołać i przez sąd możesz tam się dostać ale jak się tam będziesz czuł niechciany. I tak możesz polować na OHZ tach i wykupować odstrzały taki będzie twój los. Jeśli obiecywali ci przyjęcie do koła to zostałeś wykorzystany . Ambony mogłeś robić z materiału powierzonego przez koło i nie było by żadnego problemu. Staż jest dobrowolny i wszelkie prace robisz dobrowolnie. A te budowy to nie wszystko udział w polowaniach i nauka sztuki polowania bezpieczeństwo na polowaniach itp itd. A u nas tylko ambony i ambony jakby nie mieli gdzie siedzieć . Możesz uzbroić się w cierpliwość. Czekać i to może przynieść efekty. Darz Bór.

  • prete 2013-05-12 22:37:46

    Moje zniesmaczenie sięga zenitu , wczoraj rozmawiałem z kolegą robiącym kurs , wykonał na własny koszt dwie ambony , trzy paśniki , podsypy i zakładał poletka , tylko za zaliczenie stażu , naprawdę widzą nas żle i mają rację . Pazaera , pozerstwo chciwość i chamstwo dorobkiewiczów i mięsiarzy , wstyd i srom , patologia toczy to środowisko jak robak padlinę .

  • robinson 2013-05-13 09:07:15

    Moje zniesmaczenie sięga zenitu , wczoraj rozmawiałem z kolegą robiącym kurs , wykonał na własny koszt dwie ambony , trzy paśniki , podsypy i zakładał poletka , tylko za zaliczenie stażu , naprawdę widzą nas żle i mają rację . Pazaera , pozerstwo chciwość i chamstwo dorobkiewiczów i mięsiarzy , wstyd i srom , patologia toczy to środowisko jak robak padlinę . I tak to jest właśnie . Praca na rzecz koła łowieckiego to nie jest nic złego,ale myśliwy prowadzący powinien dać z siebie coś więcej jak nakazanie budowania urządzeń łowieckich. Gdzie jest przekazanie wiedzy o polowaniu etyki historii całej otoczki łowiectwa . Ale wielu prowadzących nie potrafi nic innego jak budowanie ambony lub nie mają czasu lub nie chcą po prostu psuć sobie polowania zabierając ze sobą stażysty i tak wygląda właśnie nasz związek . Kto to zmieni my,którzy wiemy teoretycznie jak powinien wyglądać staż ale nigdy nie zaznali jego prawdziwej strony. My kiedy zostaniemy myśliwymi i będziemy mieć zaszczyt wprowadzać nowych kolegów w nasze szeregi nie zapomnijmy i wykonajmy nam powierzone zadanie innej drogi do poprawy nie ma . Nie chcę uogólniać i zamykać wszystko do jednego koszyka. Na pewno są gdzieś koledzy wykonujący swoje zadania z pasją podziękujmy św. Hubertowi za wszystkich,którzy nam pomogli. Darz Bór.

  • Reklama
  • prete 2013-05-15 09:36:41

    Moje zniesmaczenie i niechęć do środowiska którego w jakiejś części i ja przynależę wynika z faktu , że moje relacje były i są naprawdę zdrowe tzn. normalne , niskie loty i poziom kultury łowieckiej w pewnych kołach wynikają z braku elementarnej ogłady , i obycia czysto ludzkiego , im większa słoma z butów , tym większy specjalista . Moim zdaniem pierwszym krokiem do łowiectwa powinna być sztuka czytania , i min osiem klas , aby każdy mógł przeczytać statut PZŁ i kilka innych pozycji związanych ze swoją pasją . Jak ominąć patologię? gdy człowiek patrzy na knieję i widzi kiełbasę , szynkę i pieczyste , miast - minimum liści , a najlepiej , by dostrzegł drzewa , podszyt , mieszkańców i rękę stwórcy , na najcudowniejszym tworze , i otoczył go opieką , wyraził szacunek .  

  • bukowisko 2013-05-16 08:56:49

    :)

  • Redakcja 2013-05-23 10:37:13

    Apel ! Podjęcie tego apelu! jest moim zamiarem nie wszczynania sprawy, ale jej definitywne zakończenie z kilkoma radykalnymi wnioskami dla członków forum, bo grupy osób zarażonych fałszywą tezą ochrony przyrody i zwierzyny, inwigilują internet, łatwe źródło dostępu dla nich. Logują się z łatwością na portalach, uprawdopodobniają swoje logo podając fikcyjne przynależności do kół łowieckich, które nie istnieją, i do których nie należą, wykorzystują okoliczności, tworząc zaczepki i uderzają, siejąc zamęt, nie przebierając w środkach. Czujność rzeczywistych członków i prawdziwych sympatyków łowiectwa powinna się objawiać w zdecydowanej świadomości lekceważenia takich treści i nie przenoszenia ich na forum, przed czym wszystkich przestrzegałem i teraz szczególnie przestrzegam. W minionym zdarzeniu na forum, ten temat przywlókł jeden z takich niemyśliwych, a podjęło go nieświadomie siedmiu członków forum, w tym tylko dwóch myśliwych, co stworzyło przyczynek do zorganizowanego ataku tzw.”wojciechusów”, ad hoc zalogowanych w tym celu na forum. Ujawnienie tego faktu i ostrzeżenie członków, spowodowało nie podejmowanie dalszej dyskusji, za co dziękuję i dziękuję też Redakcji za zdecydowaną reakcję i ochronę członków forum. Po fakcie już, otrzymałem w tej sprawie anonimową informację – zapytanie od jednego z nich, jednoznacznie potwierdzającą fakt zespołowego ataku na forum, akcji nieudanej z uwagi na uprzedzające jej wykrycie, właściwą reakcję członków forum oraz zdecydowane zadziałanie Redakcji. Zatem pamiętajmy o większej czujności na przyszłość – dla wszystkich i już bez żadnego komentarza !

  • robinson 2013-05-24 23:53:52

    Jeszcze krótki filmik do wczorajszego postu. Widać na nim współczesnego naszego myśliwego podchodzącego postrzałka osaczonego przez psa gończego. Widać jego strój, obuwie, broń lunetę na gęste krzaki i na końcu filmiku prawie widać jego umiejętności strzeleckie. Jest też użyta współczesna "gwara" łowiecka. http://www.youtube.com/watch?v=I0zcn0wEG34Gwara upokarzająca w tym filmiku.

  • witkacy28 2013-05-25 12:23:32

    Kolego Nemrod.Nie przyszedłem tutaj (jak piszesz) by uderzać, inwigilować czy siać zamęt. Nie jestem też "zarażony fałszywą tezą ochrony przyrody". Jako zarażony jak najbardziej PRAWDZIWĄ tezą ochrony przyrody przyszedłem tutaj dowiedzieć się co nieco o waszych poglądach i przekonaniach. Zrozumieć, dlaczego robicie to co robicie. Tak, uważam że to co robicie jest złe, ale chciałem posłuchać drugiej strony zanim wyrobię sobie ostateczny pogląd. Myślę, że powinieneś się z tego faktu cieszyć.Spotkałem się jednak z takimi opiniami jak powyżej, oraz brakiem zdania czy stanowiska ze strony całej reszty. Jedyna osoba która rozsądnie odpowiadała na moje pytania (tłumacząc dlaczego JEST myśliwym i dlaczego uważa zabijanie zwierząt za dobre) została przez Ciebie skrytykowana. Dodatkowo wymyśliłeś sobie jakąś zorganizowaną grupę czyhającą na biednych niewinnych myśliwych. Wnioski nasuwają się same.Wypisując takie rzeczy właśnie Ty łatwo możesz się stać osobą z którą się nie rozmawia i którą się ignoruje. Żyjesz w swoim świecie człowieku, każdego niemyśliwego traktując jak wroga. Ja zaś dowiedziałem się już czego chciałem, dziękuję.DB.

  • witkacy28 2013-05-25 12:25:40

    PS. Oto "anonim" po którym kolega Nemrod wysnuł wniosek że istnieje jakaś zorganizowana grupa:>Wysłano: 2013-05-14 13:36>>Pomyślałeś, że jestem jednym z nich czyli z kogo?>Rozumiem, że nie podzielasz poglądów Wojciechusa?>>Pozdrawiam>Witkacy

  • mam nick jak nikt 2013-05-25 17:33:32

     przyszedłem tutaj dowiedzieć się co nieco o waszych poglądach i przekonaniach. Zrozumieć, dlaczego robicie to co robicie. Tak, uważam że to co robicie jest złe, ale chciałem posłuchać drugiej strony zanim wyrobię sobie ostateczny pogląd. Problem w tym, że na tak postawioną kwestię nigdy nie dostaniesz satysfakcjonującej Cię jednolitej odpowiedzi. Ludzie zostają myśliwymi z bardzo różnych przyczyn. Czasem jest to tradycja rodzinna, czasem chęć posiadania legalnie broni, spędzanie czasu na łonie przyrody, żeby zadać sobie szyku ;) albo "z nudów" na ten przykład. Nikt Ci nie odpowie za wszystkich, bo to po prostu niemożliwe. Myśliwi to nie jest jednorodna grupa. Mamy różne poglądy polityczne, status społeczny, wykształcenie, etc. Zdarzają się mędrcy i idioci, ludzie prawi i łajdacy. Ba! Nawet na temat tego czym jest łowiectwo i jak powinno wyglądać możesz znaleźć tutaj różne zdania- czasem jawnie sprzeczne :) Ale fajnie, że zadajesz sobie trud dociekań. Ja osobiście u ludzi tę cechę bardzo cenię. Nie sprecyzowałeś w swoim poście co dla Ciebie jest "złem". Czy chodzi Ci o sam fakt zabijania? Czy może uważasz, że myśliwi mają zły wpływ na przyrodę?

  • Reklama
  • wiktacy26 2013-06-19 10:35:14

  • witkacy28 2013-06-19 10:39:55

    Kolego "mam nick jak nikt"Poproś administratorów o odtworzenie mojej rozmowy z Nemrodem i Wojciechusem, którą skasowali na żądanie Nemroda - a znajdziesz tam odpowiedzi na swoje pytania.PozdrawiamWitkacy



Reklama
Reklama