Witam nie jestem myśliwym lecz czekam na przyjęcie na staż i widząc ,co sie dzieje za oknem a jest początek kwietnia chciał bym sie zapytać czy można w jakiś sposób leśnikom pomóc w opiece nad zwierzyna leśna .Mieszkam w Warszawie ale kocham wyprawy do leśnej głuszy i pomyślałem że mogę sie przysłużyć w tych ciężkich czasach dla nas wszystkich tylko co zrobić by nie zaszkodzić!
fajnie że chcesz pomagać. Myślę że najlepszym sposobem na pomoc zwierzętom teraz jest ich dokarmianie dowiedz się od myśliwych gdzie mają karmiska i zawieś jakąś karmę albo spytaj się czy nie potrzebują aby postawić nowy paśniki albo domek dla kuropatw i pomóż im. Tylko podczas pobytu w lesie staraj się jak najmie hałasować.DB.
Słusznie radzi w poście #61612 dominikasysaki!Jeśli chciałbyś jakoś pomóc zwierzynie w ostępach, które odwiedzasz, skontaktuj się z polującymi tam myśliwymi- jeśli jest to obwód łowiecki wydzierżawiony kołu łowieckiemu, lub z miejscowymi leśnikami- jeśli to nie jest wydzierżawiony obwód.Leśnicy w każdym przypadku doradzą!Darz Bór!
Ad. # 61645Bardzo trafnie Koleżanko Dominiko!Tylko szkoda Diany, że Was tak mało w naszym gronie; jak podają statystyki- zaledwie ok. 2%. Gdyby Was było więcej, pewnie i my- płeć brzydka- byśmy się lepiej nie raz zachowywali, lepiej ważyli słowa, nie jeden bardziej by się prostował i wciągał brzuszek i pewnie nie jeden by się bardziej kreował na dżentelmena, taktownego i honorowego.A może by tak zaproponować jakieś odgórne parytety- wzorem niektórych, za przeproszeniem, partii????Pozdrawiam!I Darz Bór!
Do autora tego wątku, Kolegi ANASAZI!Odsyłam do tylko nieco wcześniejszego wątku na tym forum pt. <Dokarmianie zwierzyny leśnej>.Tam już kilku doświadczeńszych kolegów słusznie, rzeczowo i fachowo doradzało w tej kwestii.Pozdrawiam
kolego marianignatowicz taką 100% Dianą to jeszcze nie jestem bo mam dopiero 15 ale czynie biorę udział w polowaniach jak nie zbiorowych to indywidualnych i przyznam Ci racje z tym że na polowaniach w moim towarzystwie koledzy myśliwi jak to ujołeś lepiej się zachowują. To fakt że Dian jest mało ale mi to nie przeszkadza bo na polowaniach zbiorowych przez kolegów jestem naprawdę mile przyjmowana i zachęcana do jak najczęstszego uczestniczenia w polowaniach
kolego marianignatowicz taką 100% Dianą to jeszcze nie jestem bo mam dopiero 15 ale czynie biorę udział w polowaniach jak nie zbiorowych to indywidualnych i przyznam Ci racje z tym że na polowaniach w moim towarzystwie koledzy myśliwi jak to ujołeś lepiej się zachowują. To fakt że Dian jest mało ale mi to nie przeszkadza bo na polowaniach zbiorowych przez kolegów jestem naprawdę mile przyjmowana i zachęcana do jak najczęstszego uczestniczenia w polowaniach
Dominiko! Jeśli jeszcze nie jesteś, to na pewno masz zadatki na tą już 100% Dianę! Życzę Ci Tego! Mój ceniony przeze mnie na tym forum znajomy kolega Nemrod wykazuje wg mnie nadmierną ostrożność i nieufność wobec młodzieży. Ale my się czasami co-nieco różnimy i tak pewnie pozostanie, szanując się nawzajem. Ja z chęcią oddałbym całe swoje doświadczenie, trofea i wszystko inne, a nawet wziąłbym kredyt i jeszcze dopłacił Tobie- gdyby można było- i zamienił to wszystko na tą Twoją jeszcze nie największą wiedzę, ale przede wszystkim na te twoje dopiero jeszcze ledwie ...naście lat. Doceniam u Ciebie jednak przede wszystkim pokorę, brak buty, pychy, świadomość swego miejsca.... i zainteresowanie, które wg mnie jest szczere. Coś mi się wydaje, że takiej młodzieży jak Ty, nie musielibyśmy się wstydzić. Tak trzymaj. Wszystko przed Tobą. Darz Bór!
Oświadczam, że od tej chwili naszą koleżankę Dominikę, bo postrzegałem ją na forum tylko przez jej "alias", będę ją wspierał i zawsze gotów będę do jej/twojej pomocy Dominiko. Mój szacowny kolega trochę, co nie co przesadził. Zatem, Panno Dominiko - zawsze zapraszam, a najlepiej przez pocztę Portalu i do usług !
Witam nie jestem myśliwym lecz czekam na przyjęcie na staż i widząc ,co sie dzieje za oknem a jest początek kwietnia chciał bym sie zapytać czy można w jakiś sposób leśnikom pomóc w opiece nad zwierzyna leśna .Mieszkam w Warszawie ale kocham wyprawy do leśnej głuszy i pomyślałem że mogę sie przysłużyć w tych ciężkich czasach dla nas wszystkich tylko co zrobić by nie zaszkodzić!
fajnie że chcesz pomagać. Myślę że najlepszym sposobem na pomoc zwierzętom teraz jest ich dokarmianie dowiedz się od myśliwych gdzie mają karmiska i zawieś jakąś karmę albo spytaj się czy nie potrzebują aby postawić nowy paśniki albo domek dla kuropatw i pomóż im. Tylko podczas pobytu w lesie staraj się jak najmie hałasować.DB.
Słusznie radzi w poście #61612 dominikasysaki!Jeśli chciałbyś jakoś pomóc zwierzynie w ostępach, które odwiedzasz, skontaktuj się z polującymi tam myśliwymi- jeśli jest to obwód łowiecki wydzierżawiony kołu łowieckiemu, lub z miejscowymi leśnikami- jeśli to nie jest wydzierżawiony obwód.Leśnicy w każdym przypadku doradzą!Darz Bór!
Dobrze koledzy mówicie.Ja tez za zgodą myśliwego tez dokarmiam zwierzyne leśną.DB
Dzięki za odpowiedzi :)
kolego mysliwy95. Proszę pamiętaj że na tym forum są nie tylko sami faceci.
Ad. # 61645Bardzo trafnie Koleżanko Dominiko!Tylko szkoda Diany, że Was tak mało w naszym gronie; jak podają statystyki- zaledwie ok. 2%. Gdyby Was było więcej, pewnie i my- płeć brzydka- byśmy się lepiej nie raz zachowywali, lepiej ważyli słowa, nie jeden bardziej by się prostował i wciągał brzuszek i pewnie nie jeden by się bardziej kreował na dżentelmena, taktownego i honorowego.A może by tak zaproponować jakieś odgórne parytety- wzorem niektórych, za przeproszeniem, partii????Pozdrawiam!I Darz Bór!
Do autora tego wątku, Kolegi ANASAZI!Odsyłam do tylko nieco wcześniejszego wątku na tym forum pt. <Dokarmianie zwierzyny leśnej>.Tam już kilku doświadczeńszych kolegów słusznie, rzeczowo i fachowo doradzało w tej kwestii.Pozdrawiam
kolego marianignatowicz taką 100% Dianą to jeszcze nie jestem bo mam dopiero 15 ale czynie biorę udział w polowaniach jak nie zbiorowych to indywidualnych i przyznam Ci racje z tym że na polowaniach w moim towarzystwie koledzy myśliwi jak to ujołeś lepiej się zachowują. To fakt że Dian jest mało ale mi to nie przeszkadza bo na polowaniach zbiorowych przez kolegów jestem naprawdę mile przyjmowana i zachęcana do jak najczęstszego uczestniczenia w polowaniach
kolego marianignatowicz taką 100% Dianą to jeszcze nie jestem bo mam dopiero 15 ale czynie biorę udział w polowaniach jak nie zbiorowych to indywidualnych i przyznam Ci racje z tym że na polowaniach w moim towarzystwie koledzy myśliwi jak to ujołeś lepiej się zachowują. To fakt że Dian jest mało ale mi to nie przeszkadza bo na polowaniach zbiorowych przez kolegów jestem naprawdę mile przyjmowana i zachęcana do jak najczęstszego uczestniczenia w polowaniach
Dominiko! Jeśli jeszcze nie jesteś, to na pewno masz zadatki na tą już 100% Dianę! Życzę Ci Tego! Mój ceniony przeze mnie na tym forum znajomy kolega Nemrod wykazuje wg mnie nadmierną ostrożność i nieufność wobec młodzieży. Ale my się czasami co-nieco różnimy i tak pewnie pozostanie, szanując się nawzajem. Ja z chęcią oddałbym całe swoje doświadczenie, trofea i wszystko inne, a nawet wziąłbym kredyt i jeszcze dopłacił Tobie- gdyby można było- i zamienił to wszystko na tą Twoją jeszcze nie największą wiedzę, ale przede wszystkim na te twoje dopiero jeszcze ledwie ...naście lat. Doceniam u Ciebie jednak przede wszystkim pokorę, brak buty, pychy, świadomość swego miejsca.... i zainteresowanie, które wg mnie jest szczere. Coś mi się wydaje, że takiej młodzieży jak Ty, nie musielibyśmy się wstydzić. Tak trzymaj. Wszystko przed Tobą. Darz Bór!
Oświadczam, że od tej chwili naszą koleżankę Dominikę, bo postrzegałem ją na forum tylko przez jej "alias", będę ją wspierał i zawsze gotów będę do jej/twojej pomocy Dominiko. Mój szacowny kolega trochę, co nie co przesadził. Zatem, Panno Dominiko - zawsze zapraszam, a najlepiej przez pocztę Portalu i do usług !
Ja staram się pomagać poprzez udzielanie fundacji Otoz.pl Polecam, pomagają wielu schroniskom w całej Polsce.