Proszę starszych i bardziej doświadczonych kolegów o jakieś podpowiedzi w tym temacie. Może ktoś już ma za sobą jakieś doświadczenia związane z tym i może mógłby mi coś podpowiedzieć – w końcu jesteśmy pasjonatami a ja się dopiero uczę i chętnie wysłucham rad praktyków. Przeczytałem mnóstwo książek o łowiectwie i myślę że wszystko zrobiłem jak trzeba. Sól jest do zwierzyny płowej Multi Lisal SE i Lisal M. Rozlokowałem je równomiernie w terenie (wyczytałem że należy je umieszczać w miejscach często penetrowanych przez sarny oraz tam gdzie lubią się ukrywać za dnia) tak też zrobiłem. Jednak efektów i skutków zlizywania nie widzę. Porwałem się nawet na specjalny olejek anyżowy ANISOL dałem za niego 80 zeta i nic, żołędzie też im nosiłem w te miejsca i sypałem je bezpośrednio pod lizawkę a gdy to nie dało efektu to nawet pszenicę i kukurydzę choć to ostatnie najbardziej spodobało się bażantom akurat ich nie trzeba było do niczego przyzwyczajać od razu wiedziały co robić :P. Jednak mojej soli nikt nie tknął albo trzeba poczekać i w innym okresie roku się za to wezmą. Co ciekawe w paśniku oddalonym od tych miejsc o jakiś kilometr lub dwa sól od czerwca była regularnie zlizywana (wiem bo tam im też zaniosłem) jednak nowe lizawki które zbudowałem już w wrześniu póki co im jakoś do gustu nie przypadły. Teraz zastanawiam się nad tym środkiem (http://sklep.togo.com.pl/pasta-solna-truflowa-2-kg_6531t?p[cat]=112). Wiem co myślicie ale jak już mówiłem jesteśmy przecież pasjonatami może koledzy po fachu którzy mają w obwodach jelenie też mogli by się wypowiedzieć. Z góry dziękuje za pomoc DB.
Witam , fajnie wszystko zrobiłeś , mam nadzieję że konsultowałeś to z kimś kto zarządza łowiskiem czy terenem , całe twoje przygotowanie można uznać za nęcisko , a lokalizację tych należy uzgadniać . Pozostaw wszystko jak jest a zobaczysz że znajdą to , kolejno wszyscy mieszkańcy okolicy , no jak wpadną dziki na posiłek to wiele nie zostanie . Zbyt częsta penetracja (doglądanie) może odstraszać od nowego miejsca , to stare o którym piszesz zapewne zostało starannie wybrane , choć wydawać się może inaczej . Mój kolega jak zrobił coś podobnego to zwabił najpierw daniele , sarny , jelenie, a następnie cwaniaczków którzy nie uznali tego za paśnik a właśnie nęcisko i bez najmniejszych skrupułów korzystali z tego . Każde działanie wymaga cierpliwości a te związane z dziką zwierzyną szczególnie , zdarza się czasem jakiś szybki efekt , ale to raczej dzieło przypadku lub chwilowego wzrostu populacji , np. jak teraz zejście dzika z pól kukurydzianych , sarna żyje trochę inaczej , więc cierpliwości . DB.
Dziękuje za post Prete :). Oczywiście że konsultowałem to z łowczym choć co do ich dokładnej lokalizacji to chyba dostałem wolną rękę ale najbardziej się cieszyłem że mogłem zbudować swoje pierwsze urządzenie łowieckie to właśnie dlatego chce zostać myśliwym aby móc zawsze zrobić coś dobrego dla tych pięknych zwierząt. Nęcisko to miejsce wabienia dzików i drapieżników. Dzików w mojej okolicy ku zdziwieniu nigdy jeszcze nie widziałem a dla drapieżników nic tam nie ma jadalnego więc lizawka jest wyłącznie pod sarny ewentualnie zająca bo może jakiś poluch się na to też załapie :P. Cóż zrobię jak mówisz będę cierpliwie czekał a co do doglądania to faktycznie może masz rację do tej pory robię to dwa razy w tygodniu ale jak spadnie śnieg to z wiadomych przyczyn bezpośrednie wchodzenie do kryjówek saren ograniczę do minimum. Rzucam fotkę lizawki z jesionu nie jest za duża ale myślę że nie ma też takiej potrzeby u nas nie ma jeleni ani danieli więc nie chciałem budować nic okazałego.
prete juz w zasadzie napisał wszystko w temacie ale oceniając lizawke -dlaczego nie zrobiłes skrzynki na górze ? w ktorej będzie lezała sól tak jak ją polozyłes sarny zaraz zwaląkostke nalezy rozbic aby jakiemus łazikowi sie nie przydała - w kawałkach trudniej ukraśc
Dziękuje za odp. A u Ciebie sarny zrzuciły już tak sól ?.Jestem optymistycznej myśli że w warunkach mojego łowiska mi to nie grozi po za tym budowla nie jest tak niska i mała jak się na pierwszy rzut oka wydaje bo sól jest jakieś 40cm ponad wysokość sarny solidnie umocowana. Jak widać podzieliłem na pół te 10 kg soli i wywierciłem w jej środku otwór na grubość drewnianego kołka który z kolei jest umocowany do lizawki ale fakt człowiek bez żadnego problemu mógłby to ukraść ale jak coś to mam jeszcze drugą połówkę :P.Dzięki Gumi. DB.
Witam,ze sola wypada ostroznie. Zwierzeta jej potrzebuja ale to zapotrzebowanie jest b. nierownomierne w ciagu roku. Najwieksze wystepuje wiosna - zmiana sukni zimowej naletnia plus rozwoj plodu u osobnikow zenskich. Choc naturalnie zwierzeta sol pobierajaw ciagu calego roku. Krytyczne w przypadku plowej jest pobieranie soli w okresie mrozow,rezultujace wzmozonym spalowaniem, zgryzaniem soczystych pedow, ktore niespecjalnie cieszylesnikow.W zasadzie sol powinna z lizawek zniknac na okres zimy - choc tutaj jest pewien dylematzwiazany ze sola na drogach, ktora moze przyciagac zwierzyne w tym okresie i bycposrednia przyczyna wypadkow....pozdr
Proszę starszych i bardziej doświadczonych kolegów o jakieś podpowiedzi w tym temacie. Może ktoś już ma za sobą jakieś doświadczenia związane z tym i może mógłby mi coś podpowiedzieć – w końcu jesteśmy pasjonatami a ja się dopiero uczę i chętnie wysłucham rad praktyków. Przeczytałem mnóstwo książek o łowiectwie i myślę że wszystko zrobiłem jak trzeba. Sól jest do zwierzyny płowej Multi Lisal SE i Lisal M. Rozlokowałem je równomiernie w terenie (wyczytałem że należy je umieszczać w miejscach często penetrowanych przez sarny oraz tam gdzie lubią się ukrywać za dnia) tak też zrobiłem. Jednak efektów i skutków zlizywania nie widzę. Porwałem się nawet na specjalny olejek anyżowy ANISOL dałem za niego 80 zeta i nic, żołędzie też im nosiłem w te miejsca i sypałem je bezpośrednio pod lizawkę a gdy to nie dało efektu to nawet pszenicę i kukurydzę choć to ostatnie najbardziej spodobało się bażantom akurat ich nie trzeba było do niczego przyzwyczajać od razu wiedziały co robić :P. Jednak mojej soli nikt nie tknął albo trzeba poczekać i w innym okresie roku się za to wezmą. Co ciekawe w paśniku oddalonym od tych miejsc o jakiś kilometr lub dwa sól od czerwca była regularnie zlizywana (wiem bo tam im też zaniosłem) jednak nowe lizawki które zbudowałem już w wrześniu póki co im jakoś do gustu nie przypadły. Teraz zastanawiam się nad tym środkiem (http://sklep.togo.com.pl/pasta-solna-truflowa-2-kg_6531t?p[cat]=112). Wiem co myślicie ale jak już mówiłem jesteśmy przecież pasjonatami może koledzy po fachu którzy mają w obwodach jelenie też mogli by się wypowiedzieć. Z góry dziękuje za pomoc DB.
Witam , fajnie wszystko zrobiłeś , mam nadzieję że konsultowałeś to z kimś kto zarządza łowiskiem czy terenem , całe twoje przygotowanie można uznać za nęcisko , a lokalizację tych należy uzgadniać . Pozostaw wszystko jak jest a zobaczysz że znajdą to , kolejno wszyscy mieszkańcy okolicy , no jak wpadną dziki na posiłek to wiele nie zostanie . Zbyt częsta penetracja (doglądanie) może odstraszać od nowego miejsca , to stare o którym piszesz zapewne zostało starannie wybrane , choć wydawać się może inaczej . Mój kolega jak zrobił coś podobnego to zwabił najpierw daniele , sarny , jelenie, a następnie cwaniaczków którzy nie uznali tego za paśnik a właśnie nęcisko i bez najmniejszych skrupułów korzystali z tego . Każde działanie wymaga cierpliwości a te związane z dziką zwierzyną szczególnie , zdarza się czasem jakiś szybki efekt , ale to raczej dzieło przypadku lub chwilowego wzrostu populacji , np. jak teraz zejście dzika z pól kukurydzianych , sarna żyje trochę inaczej , więc cierpliwości . DB.
Dziękuje za post Prete :). Oczywiście że konsultowałem to z łowczym choć co do ich dokładnej lokalizacji to chyba dostałem wolną rękę ale najbardziej się cieszyłem że mogłem zbudować swoje pierwsze urządzenie łowieckie to właśnie dlatego chce zostać myśliwym aby móc zawsze zrobić coś dobrego dla tych pięknych zwierząt. Nęcisko to miejsce wabienia dzików i drapieżników. Dzików w mojej okolicy ku zdziwieniu nigdy jeszcze nie widziałem a dla drapieżników nic tam nie ma jadalnego więc lizawka jest wyłącznie pod sarny ewentualnie zająca bo może jakiś poluch się na to też załapie :P. Cóż zrobię jak mówisz będę cierpliwie czekał a co do doglądania to faktycznie może masz rację do tej pory robię to dwa razy w tygodniu ale jak spadnie śnieg to z wiadomych przyczyn bezpośrednie wchodzenie do kryjówek saren ograniczę do minimum. Rzucam fotkę lizawki z jesionu nie jest za duża ale myślę że nie ma też takiej potrzeby u nas nie ma jeleni ani danieli więc nie chciałem budować nic okazałego.
prete juz w zasadzie napisał wszystko w temacie ale oceniając lizawke -dlaczego nie zrobiłes skrzynki na górze ? w ktorej będzie lezała sól tak jak ją polozyłes sarny zaraz zwaląkostke nalezy rozbic aby jakiemus łazikowi sie nie przydała - w kawałkach trudniej ukraśc
Dziękuje za odp. A u Ciebie sarny zrzuciły już tak sól ?.Jestem optymistycznej myśli że w warunkach mojego łowiska mi to nie grozi po za tym budowla nie jest tak niska i mała jak się na pierwszy rzut oka wydaje bo sól jest jakieś 40cm ponad wysokość sarny solidnie umocowana. Jak widać podzieliłem na pół te 10 kg soli i wywierciłem w jej środku otwór na grubość drewnianego kołka który z kolei jest umocowany do lizawki ale fakt człowiek bez żadnego problemu mógłby to ukraść ale jak coś to mam jeszcze drugą połówkę :P.Dzięki Gumi. DB.
A po za tym Kamil Bednarek mówił że warto wierzyć w ludzi :). Więc soli sarenkom nikt nie ukradnie.
Wierzyć a ufać to dwie różne sprawy :)
Witam,ze sola wypada ostroznie. Zwierzeta jej potrzebuja ale to zapotrzebowanie jest b. nierownomierne w ciagu roku. Najwieksze wystepuje wiosna - zmiana sukni zimowej naletnia plus rozwoj plodu u osobnikow zenskich. Choc naturalnie zwierzeta sol pobierajaw ciagu calego roku. Krytyczne w przypadku plowej jest pobieranie soli w okresie mrozow,rezultujace wzmozonym spalowaniem, zgryzaniem soczystych pedow, ktore niespecjalnie cieszylesnikow.W zasadzie sol powinna z lizawek zniknac na okres zimy - choc tutaj jest pewien dylematzwiazany ze sola na drogach, ktora moze przyciagac zwierzyne w tym okresie i bycposrednia przyczyna wypadkow....pozdr
Dziękuje za nowe wiadomości :P DB.