Witam Kolegów,tworzą się nowe ustawy,najprawdopodobniej będziemy mieli dwie,rząd dąży do zmuszenia nas do drastycznego zredukowania populacji dzików,najprawdopodobniej zajrzy do naszych kieszeni tworząc fundusz odszkodowań,a na forum cisza,czyżby nas to nie interesowało???
Bez obaw.Po przebudzeniu sie z reka w nocniku bedzie na pewno troche lamentow.Byc moze rowniez tutaj.Po drugie dyskusja nad zmianami prawa jest juz w zasadzie zbedna, poniewaz "ulica" czyliszeregowi polujacy na ksztalt proponowanych zmian, koncepcji nie mieli zadnegowplywu. Ani autorzy projektu rzadowego, ani pezetelowskiego nie byli zainteresowanijakims feedbackiem "mas polujacych", odnosnie "kierunku" koniecznych korektur w prawiew fazie ich opracowywania. (nie przypominam sobie przynajmniej) Projekty powstaly w zaciszu gabinetow i stanowia pewnien rodzaj "faktow dokonanych", ktorych komentowanie byc moze ulzy ale nic nie zmieni. To samo dotyczy projektu ustawy o odszkodowaniach.Poza tym tutejszy portal nie jest najwyrazniej zbyt czesto odwiedzany.pozdr
Kol. ŁUKASZU, co tu gdybać, organy państwa przyparte do muru
traktorami, ad hoc, szukają nagłego wyjścia z sytuacji, którą im
wrzucono okazjonalnie i pakietowo, bo dzik zawsze robił szkodę w
uprawach. Co do rozmiaru tych szkód trudno się myśliwemu wypowiadać, jak się
nie ma wpływu albo do czynienia z sytuacją ogromu zagęszczenia dzików w łowisku, jak piszecie
albo się chwalicie, że koła strzelają parę setek dzików w sezonie. Zapewne dzik
jako taki, w świetle nowych uregulowań, co do szkód stanie się dla wielu kół
problemem strategicznym, bo PGR –ów już nie ma … i tym kosztom trzeba się będzie bliżej przyjrzeć, bo tylko
one wymuszą działanie kół w tym zakresie i przyjmą zasady strukturalne. Dziś wydaje się, że w obecnych warunkach zarządy
kół traktują swoje koła, jak prywatne
włości, bez szczególnej odpowiedzialności w stosunku do członków swojego koła na
zasadzie „rządź i dziel”. Wydają odstrzały członkom albo i nie z różnych błahych
przyczyn - Pieniądz, który zacznie
wypływać z kieszeni członków i kasy koła, samoistnie wymusi i ureguluje problem dzików i szkód,
które będą wyraziście ponoszone bezpośrednio przez członka koła. Pisze to , bo śledzę i wiem jak wygląda sytuacja w Zrzeszeniu
i w kołach. A co do procesu powstawania wymuszanych uregulowań prawnych tworzonych przez organy państwa, to już
tradycyjnie jest tak jak naświetlił to „buc” i nie wymaga to dalszego komentarza. Jeszcze dodam, że w warunkach zwyczajowych państwa polskiego, jego
obywatel zawsze jest bardziej ofiarą niż
petentem, więc nie oczekujmy rzeczy
nadzwyczajnych. Pozdrawiam kolegów
myśliwych i zachęcam do dyskusji w kontekście mojego komentarza, bo ja jestem
nie zrzeszony.
No cóz - pożyjemy ,zobaczymy jak słusznie zauwazył mój Szanowny Przedmówca -od dawien dawna nie słyszalem aby jakas kolejna nowelizacja ustaw Praw wszelakich była korzystna dla zwykłego obywatela Pozdrawiam Darz Bór
No coz prosze Panstwa,W kwestii ustawy o szkodach i jej tla - prosilbym o zdjecie kapelusikow i przygotowaniepopiolu...... do posypania sobie nim lepetyn. W roku Panskim 2000 szkody od zwierzyny lownej wyniosly ok. 26 milionow zlotych.13 lat pozniej ta kwota - wg. GUSu - wyniosla dokladnie 68.263. 400 zl W odniesieniu do powierzchni pol i upraw. Szkody obwody PZL : 56.965 000 zlp = Powierzchnia pol w obwodach PZL 17 797 700 ha
Szkody OHZ Lasy : 11.298.400 zlp = Powierzchnia pol w OHZ PG LP 708 600 ha
Przecietna wysokosc wyplaconych szkod na 1 hektar powierzchni polnej obwodu:
obwody PZL 3,20 zlp
OHZ PG LP 15,95 zlp
Wszyscy wiedza, ze maksymalna wysokosc tenuty dzierzawnej za hektar wynosi odpowiednikceny 0,07 q zyta za jeden hektar. Ale kto zdaje sobie z tego sprawe, ze :cena 1q zyta w roku 2000 = 29 zlp. cena 1q zyta w roku 2012 = 75 zlp.Dalej:Ponizej grafika obrazujaca rozwoj populacji gatunkow sus scrofa polonicus czyli dzika polskiegoi gatunku homo sapiens blochoviensis - czyli liczbe czlonkow PZL.Oraz skutki dla srodowiska czyli szkody lowieckie.Mamy po prostu sytuacje, ze wzrosly ceny produktow rolnych o ok 200 - 300 % procent,wzrosly stany i odstrzal kopytnych od 50 do 300 %. Jedyne co praktycznie nie wzroslo to liczba mysliwych - minimalnie o te 20 %Rezultat = prawie tyle samo mysliwych musi duzo wiecej strzelac i ponosi duzo wieksze koszty .Jesli bedziemy szczerzy to ten system juz dawno balansuje na granicy wydalnosci, co moze zperspektywy pojedynczych kol , obwodow, czy indywidualnych mysliwych slabo widac badz nie odczuwa sie bezposrednio ale z dystansu i kompleksowo - owszem. Ten system - tutaj nie potrzebujemy sie czarowac - utrzymywany jest w znacznym % przez mysliwych z zza granicy, ktorzy gwarantuja jego wydolnosc. Po prostu wzrost indywidualnych obciazen dla pojedynczych mysliwych jest nieunikniony. I tego ustawa o ubezpieczeniach od szkod tezzasadniczo nie zmieni. Lata "tluste" mijaja i wypada sie z tym pogodzic.....
"cóż ,jedynym ratunkiem dla społeczności myśliwskiej- zmienić gusta dzików BĘDzIE JESZCZE GORZEJ, wszak kukurydza potęgą jest i basta"No.....na pewno....dodatkowo:- Pomodlic sie regularnie , urzadzic pielgrzymke do Czestochowy, oddac sie w opieke Najwietszej Panny Maryji Krolowej Polski Zawsze Dziewicy i Swietego Huberta i bedzie wszystko dobrzea moze nawet lepiej - jeszcze jak sie zapali pare gromnic w intencji zmiany gustu dzikichswin.AmenA moze spolecznosc zamiast posuwac kukurydziane legendy i czekac na zmiane dziczych gustow powinna sie sama zmienic ?
tabelki zawsze wyglądają bardziej wiarygodnie coś się tak najeżył ?TO ŻE JEST SPRZECZNOŚC INTERESÓW nikt tutaj nie zaprzecza , tyle że brać myśliwska może dzwignąć tyle !!i ani grama ponad to !!! i żadne porównania wyliczenie NIC nie pomogą Hałas jest bo i sprawa polityczną się stała , a do wyborów niedaleko ,wiec trza gawiedzi tv rzucić coś na przekąskę do długich dyskusji , a że ludziska zwykej instrukcji obsługi maszynki do mięsa nie rozumieją ,to trudno aby tak poważną sprawę jak DZIKI i szkody z nimi związane zrozumieli, przekaz jest prosty WYBIĆ DO NOGI i sprawy nie będzie
Koledzy,gusta dzików są nie reformowalne,a i danie na msze nic nie da.Ileś lat temu,nie tak dawno moje koło strzelało 60 dzików w sezonie,był nawet sezon,że na dziki nie polowano bo ich nie było w obwodzie i w tedy nastała era oszczędzania loch,przez lata pozysk był na jednym poziomie,brak inwentaryzacji,plany robione przy kawie i nagle bum...Obudziliśmy się z dzikiem pod każdym krzakiem.Tak wyglądało łowiectwo w całej Polsce.Większość kół ma średnią wieku zbliżającą się do kroplówki i głęboko zakorzenione oszczędzanie loch.W kraju jest około 120tyś myśliwych,pozyskujemy około 300tyś dzików a populacja rośnie,a my jesteśmy kozłem ofiarnym tego wzrostu.A wystarczyło by,żeby średnia pozyskania wyszła 3,5 dzika na myśliwego,ale to jest mało realne,ponieważ połowa myśliwych nie poluje,albo sporadycznie gdzieś pojedzie podziwiać przyrodę z powodu wieku,z pozostałej połowy 2/3 mało poluje z powodu pracy,braku czasu itp.,tak więc intensywnie poluje około 20tyś myśliwych.Do tego dołączmy czynnik w postaci polityki zarządów kół,które często swoją polityką zniechęcają,lub uniemożliwiają polowanie tym co chcą polować i mamy to co mamy,koszty rosną,populacja rośnie,a my w czarnej dupie jesteśmy.Tak z mojego podwórka,poluję w okręgu Szczecińskim,w którym mamy największe pozyskanie dzików w Polsce,jeden z działaczy PZŁ kiedyś powiedział,że nie jesteśmy w stanie więcej dzików strzelić,ja zgodzę się z tym,ponieważ wyżej przedstawione fakty to potwierdzają i raczej ubędzie nam trochę w kieszeniach,zanim nasze władze na każdym szczeblu zrozumieją popełniane błędy i zmienią politykę,ponieważ nam szaraczkom ciężko będzie uporać się z problemem.DB
yari,wcale sie nie najezylem.....pisze po prostu, ze 2+2=4Naturalnie, ze sprawa jest "polityczna" i pod publiczke a dziki , szkody i mysliwi totylko kozly ofiarne.http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/01/wildboarboots-syndrome.htmlJesienia 2012 skupowano kurydze po 500 zlotych za tone. Jesienia 2014 ceny skupu kukrydzyspadly do 300 - 350 zlotych za tone. Na pewno na Podlasiu bylo problematycznie ze wzgledu na wstrzymanie polowan.Ale nawet gdyby te dziki tam zezarly piec razy tyle kukurydzy , to spowodowane przez nie straty bylyby nizsze niz deficyt wywolany zapascia na rynku skupu plodow rolnych. Ziemniaki ? - przypuszczam ze tak samo albo jeszcze gorzej.Do tego nieudolnosc i bledy administracji w pierwszej fazie wystapienia ASF .I caly gips gotowy....W tej chwili bredzimy sobie o tych szkodach o dzikach itd. Ale kto zadaje sobie pytanie -jak jestesmy przygotowani na wystapienie ASF w wojewodztwach mazowieckim i warminskomazurskim ?. Ile chlodni tam stoi do dyspozycji ?. Jak wyglada z moca przerobowa laboratoriow ?. Jakie srodki stoja do dyspozycji w celu rekompensaty za szkody w rejonach gdzie dojdzie do ograniczenia polowan ?. Jakie rozwiazania dot. polowan beda obowiazywac w rejonach gdzie wystapi ASF ? Spytaj sie o to w swoim Zarzadzie Okregowym....W podlaskiem np. w niektorych rejonach obowiazywal zakaz polowan zbiorowych. Na dziki.Wiec polowano na sarny i jelenie nie strzelajac w trakcie tych polowan do dzikowpoddanych w tym samym czasie, na tym samym obszarze intensywnej presji lowieckiejzwiazanej z odstrzalem indywidualnym. Idiotyzm ?. Nie. To JEST PZL.......:)))).Czy z tego powodu wypada sie jezyc ?. Nie. Po co ?. Ale mozna o tym glosno napisac.....:))Konsekwencje ?.Z mojego punktu widzenia w poczatkowej fazie wystapienia ASF i histerii uprawianej wtedy przez organa z ograniczeniami, szykanami, bezmyslna ingerencja roznych fahoffcuff bylatylko jedna mozliwosc "wyprostowania" calej sytuacji.Rezygnacja z dzierzawy obwodow w rejonie objetym ograniczeniami. "prosze bardzo, Panie Nadlesniczy, prosze bardzo Panie Starosto, tu sa klucze od obwodu.My nie jestesmy w stanie wykonywac naszych OBOWIAZKOW, z tego wzgledu serdeczniedzekujemy i rezygnujemy z prawa do polowania. "robta Panowie co chceta" .....O dziki i ASF niech sie troszczy pan powiatowy wet, odszkodowania i inne drobnostki Panowie se niech sami urguluja.......Do widzenia....Czy takie postawienie sprawy by "pomoglo" ?. TAK. Tak jak kubel gnojowki na przedpokojachPana Ministra i dzika swinia tamze wypuszczona "pomogly" przeforsowac interesy rolnikow.Czy myslistffo nasze skupione wokol panujacego nam milosciwie Blocha i przydupasow okregowych, w waskim gorsecie "wicie rozumicie" - zaleznosci, byloby w stanie wten sposob wyartykulowac swoje interesy i potrzeby ?Moim zdaniem - NIE. I nie bedzie. Bo 2+2 = 4 ......:)) co z jezeniem sie nic nie ma do czynienia. Raczej z realizmem....
Koledzy ptasia grypa bardzo pogrubiła kieszenie niektórych,padnięte ptaki były specjalnie podrzucane i prasa była wzywana dla wywołania paniki,tak było z ptakami i tak się zaczęło z dzikami,widocznie gdzieś brakuje kasy i ktoś uznał,że można zajrzeć do naszych kieszeni i ASF się pojawił.Kolega buc bardzo dobrze to ujął,nie polujemy to weźcie sobie obwód panie wojewodo,ale tu niestety zadziałał sentyment,bo ojciec polował,dziad polował,całe pokolenia rodzinne polowały i jak tu ojcowiznę zostawić.
Jak sama nazwa wskazuje zrodlo ASF lezy w Afryce. Zwroc sie z pretensjami do kacykaMzgwbagumda Makumba z Gbuwndà. Powodzenia. A wobec przestrzelania dzikow na Bialorusiw tej chwili swinie bialo czerwone dzikie sa prawdopodobnie wiekszym "zagrozeniem" dla Bialorusinow niz odwrotnie.
Witam kolegów !!!Poczekajmy jeszcze chwilę. Na razie są to dziki. Jak się je wytłucze to przyjdzie pora na sarny, zające, myszy, nornice, wróble i inne skrzydlate, a później wszech obecne robactwo :) :) :)
Witam.Czy nie zapomnieliście o jednym ? Tabelka fajnie pokazuje, lecz nie ma tam jednego wskaźnika, a mianowicie faktycznej ilości myśliwych polujących w danym kole. Z moich obserwacji wynika, że nigdy nie jest to więcej niż 15-17 % stanu koła, więc ? I tu się zaczynają schody. W kołach mamy przeładowanie martwymi duszami, podnoszącymi łapki na zebraniach i nic nie wnoszącymi ponadto. z drugiej strony płacz i zgrzytanie zębami na hermetyczność kół. Jak nie zaczniemy od siebie, to nic z tego nie będzie, a nie będzie bo środowisko łowieckie jest tak skonfliktowane jak nigdy dotąd. Wystarczy posłuchać lub poczytać opinii o broni krótkiej, własności zwierzyny, zmianach w prawie łowieckim, tym czym powinno być PZŁ. Zostaliśmy pięknie wmanewrowani, wśród wrzasku i pobrzękiwania kordelasów, wprowadza się przepisy których nie cofniemy, a najlepsze że w aprobacie i aplauzie sporej grupy "kolegów" po strzelbie. Gdzie w grę wchodzi kasa i władza, nie ma litości ani przyjaźni.Pozdrawiam
@Leslawie.Jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz. Lub popolujesz.....Indywidualnie i kolektywnie....)Z tabelki naturalnie nie widac rowniez wielu rzeczy. W zasadzie jest stosunkowomalo istotym czy te 300 000 dzikow zostanie zastrzelonych przez 120 000 mysliwychpapierowych, czy tylko przez 40 - 60 000 z tego grona efektywnie polujacych.Tutaj sa jeszcze rezerwy. "Stachanowcy" byliby w stanie strzelic jeszcze wiecej niz dzis.Powiedzialbym, ze to nie jest zasadniczy problem....Wazniejszym jest to, ze wszyscy musza zaplacic. I tutaj jest pies - lub dzik pogrzebany.Jak przyjdzie 2-3 razy tyle zaplacic ?. Selekcja darwinowska ?. Przezywaja tylko Cinajsilniejsi ?. Czyli Ci z najgrubszymi portfelami ????Inna sprawa, to to, na ile ten zaganiany za 300 000 - cami dzikow mysliwy ma czas poza polowaniem rowniez na zarzadzanie zwierzyna ? Drobna na przyklad, drapieznikami, gatunkami zwanymi inwazyjnymi ????No ale poza stwierdzeniem pewnych rzeczy indywidualny - pojedynczy nosiciel kapelusika z piorkiem nie ma na te rzeczy wplywu......@zibiWitam kolegów !!!Poczekajmy jeszcze chwilę. Na razie są to dziki.
Jak się je wytłucze to przyjdzie pora na sarny, zające, myszy, nornice,
wróble i inne skrzydlate, a później wszech obecne robactwo :) :) :)Bez przesadyzmu.....moze te zajace da sie wytluc. To juz jest w tej chwili dosc skutecznieuskutecznione ale juz ograniczenie populacji takiego lisa - o szopie praczu nie wspominajac - lezy daaaaaaleko poza realnymi mozliwosciami garstki bucow w zielonych. Majacycho sobie b. wyskie mniemanie ale ich praktyczne "oddzialywanie" .......to roznie wyglada.Na razie wyglada na to , np. biorac pod uwage stany tego lisa, jakby mysliwi faktycznie na cos czekali. Tylko na co ?. Tego to ja za cholere domyslec sie nie moge......:)))Moze podpowiesz @zibi ?..........:))pozdr
Przecież rolnicy w swoich protestach domagają się odszkodowań za szody wyrządzone przez dziki. Jeżeli do następnych wyborów dojdą do wniosku, że szkody wyrządzają także lisy kopiące dziury za myszami i zażądają odszkodowań to wśród "leśnych dziadków" i mędrców z ministerstwa dojdą do wniosku, że trzeba odstrzelić wszystkie lisy. Do kolejnych wyborów znajdą szkody wyrządzone przez ptactwo i sprawa powróci. To tylko moje przemyślenia :) :) :)
Twoje przemyslenia sa nieglupie.....I kwestia szkod od lisow wcale nie jest abstrakcyjna.Te robia sie najwidoczniej problematyczne - nie ze wzgledu na kopanie za myszami,za ktore - niszczenie szkodnikow - rolnik powinien wlasciwie placic ekwiwalent do kola....http://www.farmer.pl/fakty/polska/rolnicy-wystepuja-o-zwiekszenie-odstrzalu-lisow,41546.htmlPrzypomna Ci cos to "wystepowanie o zwiekszenie odstrzalow - kojarzysz moze z innymi zwierzetami ?W opinii do ostatnich zmian w ustawie pl jedna z rolniczych instytucji domaga siejednoznacznie wprowadzenia odszkodowan za szkody od lisow.Prawo w tej chwili tego nie przewiduje, jednak zaskarzenie tej regulacji daje podstawedo ubiegania sie o odszkodowania. Na poczatku lat 90 - tych zostala zniesiona regulacjazezwalajaca na odlow drapieznikow w obrebie bodajze 200 metrow od zabudowan.W tej chwili obywatel nie ma sie jak bronic , jest - a raczej jego inwentarz - wydanyna "pastwe lisow" przez administracje. Podstawy do wystapienia odszkodowan sajak najbardziej racjonalnie uzasadnione. Co lis moze - poza lapaniem myszy -mozesz sobie obejrzec tutaj:http://mobil.jagderleben.de/lebendig-angeschnitten(filmik) I to wcale nie jest szczegolnym wyjatkiem.Pytanie - kto bedzie placil ?. Przychodzi Ci ktos na mysl ?Choc te odszkodowania "za lisy" moga brzmiec absurdalnie to tak do konca absurdalnymi niesa - nie wykluczalbym w 100 % ze sie ktoregos pieknego ranka nie obudzisz z lapka w lisiej kupie.....I na to Wysokie Doooopowatosci z Nowego Swiata tez niewiele poradza....take it easy,albo zycie pokaze.....:))))pozdr
Siedziałem wczoraj i przed wczoraj, w oczekiwaniu czarnego zwierza jakoś nie wyszedł ani jeden, choć ślady bytności są, jak to myśliwy rozmyślałem o tym i tamtym, a najbardziej o tych szkodach i płaceniu za wszystko , nawet za truskawki podeptane przez płową. I wymyśliłem, może nie jestem jeleniem, ale łosiem na 100%, zamiast bawić się znaczkami czy modelami, a może jakiś surwiwal , idę w noc pilnować chłopu pola , szykuję paszę na zimę , aby zwierz nie zżerał lasu , płacę składki, aby organizacja o tradycjach mogła funkcjonować , utrzymuję dobre kontakty z kim się da, aby nie przynieść wstydu PZŁ, okłamuję małżonkę nie ujawniając ile tak naprawdę moje hobby kosztuje .I wymyśliłem , niech mnie cmoknie chłopina, i sobie ogrodzi pola siatką na 3m , niech pisze do zielonych, że zbyt wiele zwierza żyje , niech się szarpie z urzędnikami , a jak zrozumie i ładnie poprosi , zapłaci to ja pójdę i popilnuję mu tego pola.Dojazd na łowisko 30 PLN , kula 5 PLN , nocka 200 PLN , kawa kanapka i coś dla psa 50 PLN , amortyzacja sprzętu 50 PLN + vat . ok 70 euro jak za darmo .Skoro moje hobby tak w oczy kole, zapraszam do grona myśliwych którym wszyscy dają za darmo.
prete, mróz jajka ścisnął , to i myśleć zacząłeś :)) dlaczego brać łowiecka ma robić za jelenia , jak chłopina chce mieć w miare bezpieczne pole ,to i słusznie ,w NOMI siatki od ...... i proszę bardzo słupkami też służą grodzić zabezpieczać , wieszać brzękadełka ,burki wpuszczać niech pilnują , a jak trza gada ubić to już zapraszamy do fachowca , stawką wyliczna jw. Brawo prete
Koledzy,przedstawiamy tu fakty,akty,wyliczenia.Każdy z nas ma rację większą lub mniejszą,ale wszystko sprowadza się do trzech faktów:po pierwsze ktoś w końcu zauważył,że naszych kieszeni rząd jeszcze nie uszczuplał i przyszedł czas na nasze portfele .Po drugie zwierzyny nam w ostatnich latach przybyło i dobrze sami wiemy,że szkód w uprawach wiewiórki nie robią tylko zwierzyna gruba.Po trzecie każdy z nas wstępując do grona braci łowieckiej godził się na wszystko co dobre i złe tak jak w małżeństwie i również każdy z nas wie,że można z łowiectwem wziąć rozwód.Narzekamy bo to jest w ludzkiej naturze i musimy narzekać bo raju nie mamy i już raczej mieć nie będziemy,a cyrk przepisowy zawsze zaczyna się przed wyborami i zazwyczaj albo coś nam zabiorą żeby później dać jakiś ochłap,albo dadzą ochłap,żeby później go zabrać.DB
Brawo prete !!!Rolnicy nie zdają sobie sprawy, że ich działania mogą osłabić koła łowieckie z upadkiem włącznie. Wówczas po odszkodowania będą musieli zasuwać do państwa. Już widzę jak owo państwo płaci sowicie za szkody wyrządzone wszelako przez swoją zwierzynę :)
No....twarzyszu /lowow/ zibi187. Wejdzcie w polozenie takiego rolnika. Poszkodowanego.Dochodzenie odszkodowan jest w gruncie rzeczy jak choroba.Wybor miedzy odszkodowaniem od "panstwa" i "kola" jest w gruncie rzeczy wyborem miedzydzuma i cholera.Jednak gdyby rolnicy otrzymali mozliwosc takiego wyboru to wcale nie jest pewnym,czy zdecydowaliby sie na kola lowieckie......Zejdzmy moze na ziemie ?
Rolnicy zdają sobie doskonale sprawę,że jak koła zbankrutują to do państwa,ale też zdają sobie sprawę z tego że koła nie zbankrutują,a nawet jakby,to zaraz ten teren przejmie inne,nowe koło,bo pomimo,że od kilku lat słyszy się,że jakieś koło jest na skraju bankructwa,to jakoś nie zbankrutowało jeszcze żadne koło.Składki pójdą w górę,więcej ludzi się przyjmie,więcej dewizówek zrobi i jakoś się kręci.DB
Optymizm polega na zalozeniu ze:- wszyscy gotowi beda zaplacic wyzsze skladki do kol- bedzie nieograniczona liczba chetnych do placenia tych wysokich skladek - znajda sie dewizowi jelenie dostateczne zasobni w kaseA w odniesieniu do lokalnych uwarunkowan to sie moze roznie krecic....Tak jak wspominalem w innym poscie - lata tluste powoli mijaja...................W powyzszym kotekscie - prosze zerknac do proponowanych przez rzad zmianach w ustawie....::::))))))
Tu nie ma żadnego optymizmu.Wyższa składka do kół ? W tej chwili są koła gdzie składka miesięczna wynosi i 300 zł i czy one maja mniejsze problemy niż koła gdzie składka wynosi 10 zł ? Nie. Tu się rozbija o jedną rzecz. Po wprowadzeniu " wspaniałej " ustawy koszty polowania pójdą w górę i to znacznie. Zmniejszy się grono myśliwych i to znacznie. Zostaną zapaleńcy ( nazwani stachanowcami ) i ci z grubszym portfelem. Zapaleńcy kiedyś się wypalą, ci z grubym portfelem jakoś nie są chętni do pilnowania czyichś pół czy do pracy. I tu mamy zapis o odebraniu obwodu za niewykonanie planu przez jakiś okres czasu. To jest nic innego jak tworzenie prywatnych obwodów na wielkoobszarowych gospodarstwach rozłożone w czasie i w sumie uprawomocnienie tego co i tak już teraz się dzieje. W zachodniej Polsce w wielu obwodach nie poluje się nawet na 50 % obwodu, gdyż tam wstęp ma tylko obszarnik, a koła siedzą cicho żeby nie kopać się w sądzie ze szkodami. W takich "wyłączonych" kawałkach nie obowiązują okresy ochronne, plan pozyskania, zielone papierki zwane odstrzałami itp.
Witam Kolegów,tworzą się nowe ustawy,najprawdopodobniej będziemy mieli dwie,rząd dąży do zmuszenia nas do drastycznego zredukowania populacji dzików,najprawdopodobniej zajrzy do naszych kieszeni tworząc fundusz odszkodowań,a na forum cisza,czyżby nas to nie interesowało???
Bez obaw.Po przebudzeniu sie z reka w nocniku bedzie na pewno troche lamentow.Byc moze rowniez tutaj.Po drugie dyskusja nad zmianami prawa jest juz w zasadzie zbedna, poniewaz "ulica" czyliszeregowi polujacy na ksztalt proponowanych zmian, koncepcji nie mieli zadnegowplywu. Ani autorzy projektu rzadowego, ani pezetelowskiego nie byli zainteresowanijakims feedbackiem "mas polujacych", odnosnie "kierunku" koniecznych korektur w prawiew fazie ich opracowywania. (nie przypominam sobie przynajmniej) Projekty powstaly w zaciszu gabinetow i stanowia pewnien rodzaj "faktow dokonanych", ktorych komentowanie byc moze ulzy ale nic nie zmieni. To samo dotyczy projektu ustawy o odszkodowaniach.Poza tym tutejszy portal nie jest najwyrazniej zbyt czesto odwiedzany.pozdr
Kol. ŁUKASZU, co tu gdybać, organy państwa przyparte do muru traktorami, ad hoc, szukają nagłego wyjścia z sytuacji, którą im wrzucono okazjonalnie i pakietowo, bo dzik zawsze robił szkodę w uprawach. Co do rozmiaru tych szkód trudno się myśliwemu wypowiadać, jak się nie ma wpływu albo do czynienia z sytuacją ogromu zagęszczenia dzików w łowisku, jak piszecie albo się chwalicie, że koła strzelają parę setek dzików w sezonie. Zapewne dzik jako taki, w świetle nowych uregulowań, co do szkód stanie się dla wielu kół problemem strategicznym, bo PGR –ów już nie ma … i tym kosztom trzeba się będzie bliżej przyjrzeć, bo tylko one wymuszą działanie kół w tym zakresie i przyjmą zasady strukturalne. Dziś wydaje się, że w obecnych warunkach zarządy kół traktują swoje koła, jak prywatne włości, bez szczególnej odpowiedzialności w stosunku do członków swojego koła na zasadzie „rządź i dziel”. Wydają odstrzały członkom albo i nie z różnych błahych przyczyn - Pieniądz, który zacznie wypływać z kieszeni członków i kasy koła, samoistnie wymusi i ureguluje problem dzików i szkód, które będą wyraziście ponoszone bezpośrednio przez członka koła. Pisze to , bo śledzę i wiem jak wygląda sytuacja w Zrzeszeniu i w kołach. A co do procesu powstawania wymuszanych uregulowań prawnych tworzonych przez organy państwa, to już tradycyjnie jest tak jak naświetlił to „buc” i nie wymaga to dalszego komentarza. Jeszcze dodam, że w warunkach zwyczajowych państwa polskiego, jego obywatel zawsze jest bardziej ofiarą niż petentem, więc nie oczekujmy rzeczy nadzwyczajnych. Pozdrawiam kolegów myśliwych i zachęcam do dyskusji w kontekście mojego komentarza, bo ja jestem nie zrzeszony.
No cóz - pożyjemy ,zobaczymy jak słusznie zauwazył mój Szanowny Przedmówca -od dawien dawna nie słyszalem aby jakas kolejna nowelizacja ustaw Praw wszelakich była korzystna dla zwykłego obywatela Pozdrawiam Darz Bór
już słyszałem taki pogląd , iż myśliwi mogą tylko na zmianach skorzystać ,jako MYŚLIWY DO WYNAJĘĆIA, robiąc u "bambra " za stróża pola
No coz prosze Panstwa,W kwestii ustawy o szkodach i jej tla - prosilbym o zdjecie kapelusikow i przygotowaniepopiolu...... do posypania sobie nim lepetyn. W roku Panskim 2000 szkody od zwierzyny lownej wyniosly ok. 26 milionow zlotych.13 lat pozniej ta kwota - wg. GUSu - wyniosla dokladnie 68.263. 400 zl W odniesieniu do powierzchni pol i upraw. Szkody obwody PZL : 56.965 000 zlp = Powierzchnia pol w obwodach PZL 17 797 700 ha Szkody OHZ Lasy : 11.298.400 zlp = Powierzchnia pol w OHZ PG LP 708 600 ha Przecietna wysokosc wyplaconych szkod na 1 hektar powierzchni polnej obwodu: obwody PZL 3,20 zlp OHZ PG LP 15,95 zlp Wszyscy wiedza, ze maksymalna wysokosc tenuty dzierzawnej za hektar wynosi odpowiednikceny 0,07 q zyta za jeden hektar. Ale kto zdaje sobie z tego sprawe, ze :cena 1q zyta w roku 2000 = 29 zlp. cena 1q zyta w roku 2012 = 75 zlp.Dalej:Ponizej grafika obrazujaca rozwoj populacji gatunkow sus scrofa polonicus czyli dzika polskiegoi gatunku homo sapiens blochoviensis - czyli liczbe czlonkow PZL.Oraz skutki dla srodowiska czyli szkody lowieckie.Mamy po prostu sytuacje, ze wzrosly ceny produktow rolnych o ok 200 - 300 % procent,wzrosly stany i odstrzal kopytnych od 50 do 300 %. Jedyne co praktycznie nie wzroslo to liczba mysliwych - minimalnie o te 20 %Rezultat = prawie tyle samo mysliwych musi duzo wiecej strzelac i ponosi duzo wieksze koszty .Jesli bedziemy szczerzy to ten system juz dawno balansuje na granicy wydalnosci, co moze zperspektywy pojedynczych kol , obwodow, czy indywidualnych mysliwych slabo widac badz nie odczuwa sie bezposrednio ale z dystansu i kompleksowo - owszem. Ten system - tutaj nie potrzebujemy sie czarowac - utrzymywany jest w znacznym % przez mysliwych z zza granicy, ktorzy gwarantuja jego wydolnosc. Po prostu wzrost indywidualnych obciazen dla pojedynczych mysliwych jest nieunikniony. I tego ustawa o ubezpieczeniach od szkod tezzasadniczo nie zmieni. Lata "tluste" mijaja i wypada sie z tym pogodzic.....
cóż ,jedynym ratunkiem dla społeczności myśliwskiej- zmienić gusta dzików BĘDzIE JESZCZE GORZEJ, wszak kukurydza potęgą jest i basta
"cóż ,jedynym ratunkiem dla społeczności myśliwskiej- zmienić gusta dzików BĘDzIE JESZCZE GORZEJ, wszak kukurydza potęgą jest i basta"No.....na pewno....dodatkowo:- Pomodlic sie regularnie , urzadzic pielgrzymke do Czestochowy, oddac sie w opieke Najwietszej Panny Maryji Krolowej Polski Zawsze Dziewicy i Swietego Huberta i bedzie wszystko dobrzea moze nawet lepiej - jeszcze jak sie zapali pare gromnic w intencji zmiany gustu dzikichswin.AmenA moze spolecznosc zamiast posuwac kukurydziane legendy i czekac na zmiane dziczych gustow powinna sie sama zmienic ?
tabelki zawsze wyglądają bardziej wiarygodnie coś się tak najeżył ?TO ŻE JEST SPRZECZNOŚC INTERESÓW nikt tutaj nie zaprzecza , tyle że brać myśliwska może dzwignąć tyle !!i ani grama ponad to !!! i żadne porównania wyliczenie NIC nie pomogą Hałas jest bo i sprawa polityczną się stała , a do wyborów niedaleko ,wiec trza gawiedzi tv rzucić coś na przekąskę do długich dyskusji , a że ludziska zwykej instrukcji obsługi maszynki do mięsa nie rozumieją ,to trudno aby tak poważną sprawę jak DZIKI i szkody z nimi związane zrozumieli, przekaz jest prosty WYBIĆ DO NOGI i sprawy nie będzie
Koledzy,gusta dzików są nie reformowalne,a i danie na msze nic nie da.Ileś lat temu,nie tak dawno moje koło strzelało 60 dzików w sezonie,był nawet sezon,że na dziki nie polowano bo ich nie było w obwodzie i w tedy nastała era oszczędzania loch,przez lata pozysk był na jednym poziomie,brak inwentaryzacji,plany robione przy kawie i nagle bum...Obudziliśmy się z dzikiem pod każdym krzakiem.Tak wyglądało łowiectwo w całej Polsce.Większość kół ma średnią wieku zbliżającą się do kroplówki i głęboko zakorzenione oszczędzanie loch.W kraju jest około 120tyś myśliwych,pozyskujemy około 300tyś dzików a populacja rośnie,a my jesteśmy kozłem ofiarnym tego wzrostu.A wystarczyło by,żeby średnia pozyskania wyszła 3,5 dzika na myśliwego,ale to jest mało realne,ponieważ połowa myśliwych nie poluje,albo sporadycznie gdzieś pojedzie podziwiać przyrodę z powodu wieku,z pozostałej połowy 2/3 mało poluje z powodu pracy,braku czasu itp.,tak więc intensywnie poluje około 20tyś myśliwych.Do tego dołączmy czynnik w postaci polityki zarządów kół,które często swoją polityką zniechęcają,lub uniemożliwiają polowanie tym co chcą polować i mamy to co mamy,koszty rosną,populacja rośnie,a my w czarnej dupie jesteśmy.Tak z mojego podwórka,poluję w okręgu Szczecińskim,w którym mamy największe pozyskanie dzików w Polsce,jeden z działaczy PZŁ kiedyś powiedział,że nie jesteśmy w stanie więcej dzików strzelić,ja zgodzę się z tym,ponieważ wyżej przedstawione fakty to potwierdzają i raczej ubędzie nam trochę w kieszeniach,zanim nasze władze na każdym szczeblu zrozumieją popełniane błędy i zmienią politykę,ponieważ nam szaraczkom ciężko będzie uporać się z problemem.DB
yari,wcale sie nie najezylem.....pisze po prostu, ze 2+2=4Naturalnie, ze sprawa jest "polityczna" i pod publiczke a dziki , szkody i mysliwi totylko kozly ofiarne.http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/01/wildboarboots-syndrome.htmlJesienia 2012 skupowano kurydze po 500 zlotych za tone. Jesienia 2014 ceny skupu kukrydzyspadly do 300 - 350 zlotych za tone. Na pewno na Podlasiu bylo problematycznie ze wzgledu na wstrzymanie polowan.Ale nawet gdyby te dziki tam zezarly piec razy tyle kukurydzy , to spowodowane przez nie straty bylyby nizsze niz deficyt wywolany zapascia na rynku skupu plodow rolnych. Ziemniaki ? - przypuszczam ze tak samo albo jeszcze gorzej.Do tego nieudolnosc i bledy administracji w pierwszej fazie wystapienia ASF .I caly gips gotowy....W tej chwili bredzimy sobie o tych szkodach o dzikach itd. Ale kto zadaje sobie pytanie -jak jestesmy przygotowani na wystapienie ASF w wojewodztwach mazowieckim i warminskomazurskim ?. Ile chlodni tam stoi do dyspozycji ?. Jak wyglada z moca przerobowa laboratoriow ?. Jakie srodki stoja do dyspozycji w celu rekompensaty za szkody w rejonach gdzie dojdzie do ograniczenia polowan ?. Jakie rozwiazania dot. polowan beda obowiazywac w rejonach gdzie wystapi ASF ? Spytaj sie o to w swoim Zarzadzie Okregowym....W podlaskiem np. w niektorych rejonach obowiazywal zakaz polowan zbiorowych. Na dziki.Wiec polowano na sarny i jelenie nie strzelajac w trakcie tych polowan do dzikowpoddanych w tym samym czasie, na tym samym obszarze intensywnej presji lowieckiejzwiazanej z odstrzalem indywidualnym. Idiotyzm ?. Nie. To JEST PZL.......:)))).Czy z tego powodu wypada sie jezyc ?. Nie. Po co ?. Ale mozna o tym glosno napisac.....:))Konsekwencje ?.Z mojego punktu widzenia w poczatkowej fazie wystapienia ASF i histerii uprawianej wtedy przez organa z ograniczeniami, szykanami, bezmyslna ingerencja roznych fahoffcuff bylatylko jedna mozliwosc "wyprostowania" calej sytuacji.Rezygnacja z dzierzawy obwodow w rejonie objetym ograniczeniami. "prosze bardzo, Panie Nadlesniczy, prosze bardzo Panie Starosto, tu sa klucze od obwodu.My nie jestesmy w stanie wykonywac naszych OBOWIAZKOW, z tego wzgledu serdeczniedzekujemy i rezygnujemy z prawa do polowania. "robta Panowie co chceta" .....O dziki i ASF niech sie troszczy pan powiatowy wet, odszkodowania i inne drobnostki Panowie se niech sami urguluja.......Do widzenia....Czy takie postawienie sprawy by "pomoglo" ?. TAK. Tak jak kubel gnojowki na przedpokojachPana Ministra i dzika swinia tamze wypuszczona "pomogly" przeforsowac interesy rolnikow.Czy myslistffo nasze skupione wokol panujacego nam milosciwie Blocha i przydupasow okregowych, w waskim gorsecie "wicie rozumicie" - zaleznosci, byloby w stanie wten sposob wyartykulowac swoje interesy i potrzeby ?Moim zdaniem - NIE. I nie bedzie. Bo 2+2 = 4 ......:)) co z jezeniem sie nic nie ma do czynienia. Raczej z realizmem....
JAKO ŻYWO afs , przypomina ptasią grypę , pierdoły dywaniki na wjzdach i wyjazdach z miast i większych wiosek KUPA KASY i NIKT nie potrafi dzisiaj oceni© na ile zabiegi te uchronily , kto to dzisiaj pamięta?,tyle ze za grype nie kazano placi© mysliwym. z dzikami jest tak ze sa wlasnoscia panstwa ,a placic mamy MY!!!!!!!!
Koledzy ptasia grypa bardzo pogrubiła kieszenie niektórych,padnięte ptaki były specjalnie podrzucane i prasa była wzywana dla wywołania paniki,tak było z ptakami i tak się zaczęło z dzikami,widocznie gdzieś brakuje kasy i ktoś uznał,że można zajrzeć do naszych kieszeni i ASF się pojawił.Kolega buc bardzo dobrze to ujął,nie polujemy to weźcie sobie obwód panie wojewodo,ale tu niestety zadziałał sentyment,bo ojciec polował,dziad polował,całe pokolenia rodzinne polowały i jak tu ojcowiznę zostawić.
A może by tak do żródła i Białoruskich pociągnąć po kieszeni:)))
Jak sama nazwa wskazuje zrodlo ASF lezy w Afryce. Zwroc sie z pretensjami do kacykaMzgwbagumda Makumba z Gbuwndà. Powodzenia. A wobec przestrzelania dzikow na Bialorusiw tej chwili swinie bialo czerwone dzikie sa prawdopodobnie wiekszym "zagrozeniem" dla Bialorusinow niz odwrotnie.
qurna , z murzynami zawsze problem , ale żeby nam świnie podkładali i to afrykańską !!!a co do białoruskich, to nie wiedziałem że mają tam taką rasę
Witam kolegów !!!Poczekajmy jeszcze chwilę. Na razie są to dziki. Jak się je wytłucze to przyjdzie pora na sarny, zające, myszy, nornice, wróble i inne skrzydlate, a później wszech obecne robactwo :) :) :)
Witam.Czy nie zapomnieliście o jednym ? Tabelka fajnie pokazuje, lecz nie ma tam jednego wskaźnika, a mianowicie faktycznej ilości myśliwych polujących w danym kole. Z moich obserwacji wynika, że nigdy nie jest to więcej niż 15-17 % stanu koła, więc ? I tu się zaczynają schody. W kołach mamy przeładowanie martwymi duszami, podnoszącymi łapki na zebraniach i nic nie wnoszącymi ponadto. z drugiej strony płacz i zgrzytanie zębami na hermetyczność kół. Jak nie zaczniemy od siebie, to nic z tego nie będzie, a nie będzie bo środowisko łowieckie jest tak skonfliktowane jak nigdy dotąd. Wystarczy posłuchać lub poczytać opinii o broni krótkiej, własności zwierzyny, zmianach w prawie łowieckim, tym czym powinno być PZŁ. Zostaliśmy pięknie wmanewrowani, wśród wrzasku i pobrzękiwania kordelasów, wprowadza się przepisy których nie cofniemy, a najlepsze że w aprobacie i aplauzie sporej grupy "kolegów" po strzelbie. Gdzie w grę wchodzi kasa i władza, nie ma litości ani przyjaźni.Pozdrawiam
@Leslawie.Jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz. Lub popolujesz.....Indywidualnie i kolektywnie....)Z tabelki naturalnie nie widac rowniez wielu rzeczy. W zasadzie jest stosunkowomalo istotym czy te 300 000 dzikow zostanie zastrzelonych przez 120 000 mysliwychpapierowych, czy tylko przez 40 - 60 000 z tego grona efektywnie polujacych.Tutaj sa jeszcze rezerwy. "Stachanowcy" byliby w stanie strzelic jeszcze wiecej niz dzis.Powiedzialbym, ze to nie jest zasadniczy problem....Wazniejszym jest to, ze wszyscy musza zaplacic. I tutaj jest pies - lub dzik pogrzebany.Jak przyjdzie 2-3 razy tyle zaplacic ?. Selekcja darwinowska ?. Przezywaja tylko Cinajsilniejsi ?. Czyli Ci z najgrubszymi portfelami ????Inna sprawa, to to, na ile ten zaganiany za 300 000 - cami dzikow mysliwy ma czas poza polowaniem rowniez na zarzadzanie zwierzyna ? Drobna na przyklad, drapieznikami, gatunkami zwanymi inwazyjnymi ????No ale poza stwierdzeniem pewnych rzeczy indywidualny - pojedynczy nosiciel kapelusika z piorkiem nie ma na te rzeczy wplywu......@zibiWitam kolegów !!!Poczekajmy jeszcze chwilę. Na razie są to dziki. Jak się je wytłucze to przyjdzie pora na sarny, zające, myszy, nornice, wróble i inne skrzydlate, a później wszech obecne robactwo :) :) :)Bez przesadyzmu.....moze te zajace da sie wytluc. To juz jest w tej chwili dosc skutecznieuskutecznione ale juz ograniczenie populacji takiego lisa - o szopie praczu nie wspominajac - lezy daaaaaaleko poza realnymi mozliwosciami garstki bucow w zielonych. Majacycho sobie b. wyskie mniemanie ale ich praktyczne "oddzialywanie" .......to roznie wyglada.Na razie wyglada na to , np. biorac pod uwage stany tego lisa, jakby mysliwi faktycznie na cos czekali. Tylko na co ?. Tego to ja za cholere domyslec sie nie moge......:)))Moze podpowiesz @zibi ?..........:))pozdr
Przecież rolnicy w swoich protestach domagają się odszkodowań za szody wyrządzone przez dziki. Jeżeli do następnych wyborów dojdą do wniosku, że szkody wyrządzają także lisy kopiące dziury za myszami i zażądają odszkodowań to wśród "leśnych dziadków" i mędrców z ministerstwa dojdą do wniosku, że trzeba odstrzelić wszystkie lisy. Do kolejnych wyborów znajdą szkody wyrządzone przez ptactwo i sprawa powróci. To tylko moje przemyślenia :) :) :)
Twoje przemyslenia sa nieglupie.....I kwestia szkod od lisow wcale nie jest abstrakcyjna.Te robia sie najwidoczniej problematyczne - nie ze wzgledu na kopanie za myszami,za ktore - niszczenie szkodnikow - rolnik powinien wlasciwie placic ekwiwalent do kola....http://www.farmer.pl/fakty/polska/rolnicy-wystepuja-o-zwiekszenie-odstrzalu-lisow,41546.htmlPrzypomna Ci cos to "wystepowanie o zwiekszenie odstrzalow - kojarzysz moze z innymi zwierzetami ?W opinii do ostatnich zmian w ustawie pl jedna z rolniczych instytucji domaga siejednoznacznie wprowadzenia odszkodowan za szkody od lisow.Prawo w tej chwili tego nie przewiduje, jednak zaskarzenie tej regulacji daje podstawedo ubiegania sie o odszkodowania. Na poczatku lat 90 - tych zostala zniesiona regulacjazezwalajaca na odlow drapieznikow w obrebie bodajze 200 metrow od zabudowan.W tej chwili obywatel nie ma sie jak bronic , jest - a raczej jego inwentarz - wydanyna "pastwe lisow" przez administracje. Podstawy do wystapienia odszkodowan sajak najbardziej racjonalnie uzasadnione. Co lis moze - poza lapaniem myszy -mozesz sobie obejrzec tutaj:http://mobil.jagderleben.de/lebendig-angeschnitten(filmik) I to wcale nie jest szczegolnym wyjatkiem.Pytanie - kto bedzie placil ?. Przychodzi Ci ktos na mysl ?Choc te odszkodowania "za lisy" moga brzmiec absurdalnie to tak do konca absurdalnymi niesa - nie wykluczalbym w 100 % ze sie ktoregos pieknego ranka nie obudzisz z lapka w lisiej kupie.....I na to Wysokie Doooopowatosci z Nowego Swiata tez niewiele poradza....take it easy,albo zycie pokaze.....:))))pozdr
Siedziałem wczoraj i przed wczoraj, w oczekiwaniu czarnego zwierza jakoś nie wyszedł ani jeden, choć ślady bytności są, jak to myśliwy rozmyślałem o tym i tamtym, a najbardziej o tych szkodach i płaceniu za wszystko , nawet za truskawki podeptane przez płową. I wymyśliłem, może nie jestem jeleniem, ale łosiem na 100%, zamiast bawić się znaczkami czy modelami, a może jakiś surwiwal , idę w noc pilnować chłopu pola , szykuję paszę na zimę , aby zwierz nie zżerał lasu , płacę składki, aby organizacja o tradycjach mogła funkcjonować , utrzymuję dobre kontakty z kim się da, aby nie przynieść wstydu PZŁ, okłamuję małżonkę nie ujawniając ile tak naprawdę moje hobby kosztuje .I wymyśliłem , niech mnie cmoknie chłopina, i sobie ogrodzi pola siatką na 3m , niech pisze do zielonych, że zbyt wiele zwierza żyje , niech się szarpie z urzędnikami , a jak zrozumie i ładnie poprosi , zapłaci to ja pójdę i popilnuję mu tego pola.Dojazd na łowisko 30 PLN , kula 5 PLN , nocka 200 PLN , kawa kanapka i coś dla psa 50 PLN , amortyzacja sprzętu 50 PLN + vat . ok 70 euro jak za darmo .Skoro moje hobby tak w oczy kole, zapraszam do grona myśliwych którym wszyscy dają za darmo.
prete, mróz jajka ścisnął , to i myśleć zacząłeś :)) dlaczego brać łowiecka ma robić za jelenia , jak chłopina chce mieć w miare bezpieczne pole ,to i słusznie ,w NOMI siatki od ...... i proszę bardzo słupkami też służą grodzić zabezpieczać , wieszać brzękadełka ,burki wpuszczać niech pilnują , a jak trza gada ubić to już zapraszamy do fachowca , stawką wyliczna jw. Brawo prete
Koledzy,przedstawiamy tu fakty,akty,wyliczenia.Każdy z nas ma rację większą lub mniejszą,ale wszystko sprowadza się do trzech faktów:po pierwsze ktoś w końcu zauważył,że naszych kieszeni rząd jeszcze nie uszczuplał i przyszedł czas na nasze portfele .Po drugie zwierzyny nam w ostatnich latach przybyło i dobrze sami wiemy,że szkód w uprawach wiewiórki nie robią tylko zwierzyna gruba.Po trzecie każdy z nas wstępując do grona braci łowieckiej godził się na wszystko co dobre i złe tak jak w małżeństwie i również każdy z nas wie,że można z łowiectwem wziąć rozwód.Narzekamy bo to jest w ludzkiej naturze i musimy narzekać bo raju nie mamy i już raczej mieć nie będziemy,a cyrk przepisowy zawsze zaczyna się przed wyborami i zazwyczaj albo coś nam zabiorą żeby później dać jakiś ochłap,albo dadzą ochłap,żeby później go zabrać.DB
Brawo prete !!!Rolnicy nie zdają sobie sprawy, że ich działania mogą osłabić koła łowieckie z upadkiem włącznie. Wówczas po odszkodowania będą musieli zasuwać do państwa. Już widzę jak owo państwo płaci sowicie za szkody wyrządzone wszelako przez swoją zwierzynę :)
No....twarzyszu /lowow/ zibi187. Wejdzcie w polozenie takiego rolnika. Poszkodowanego.Dochodzenie odszkodowan jest w gruncie rzeczy jak choroba.Wybor miedzy odszkodowaniem od "panstwa" i "kola" jest w gruncie rzeczy wyborem miedzydzuma i cholera.Jednak gdyby rolnicy otrzymali mozliwosc takiego wyboru to wcale nie jest pewnym,czy zdecydowaliby sie na kola lowieckie......Zejdzmy moze na ziemie ?
Rolnicy zdają sobie doskonale sprawę,że jak koła zbankrutują to do państwa,ale też zdają sobie sprawę z tego że koła nie zbankrutują,a nawet jakby,to zaraz ten teren przejmie inne,nowe koło,bo pomimo,że od kilku lat słyszy się,że jakieś koło jest na skraju bankructwa,to jakoś nie zbankrutowało jeszcze żadne koło.Składki pójdą w górę,więcej ludzi się przyjmie,więcej dewizówek zrobi i jakoś się kręci.DB
Optymizm polega na zalozeniu ze:- wszyscy gotowi beda zaplacic wyzsze skladki do kol- bedzie nieograniczona liczba chetnych do placenia tych wysokich skladek - znajda sie dewizowi jelenie dostateczne zasobni w kaseA w odniesieniu do lokalnych uwarunkowan to sie moze roznie krecic....Tak jak wspominalem w innym poscie - lata tluste powoli mijaja...................W powyzszym kotekscie - prosze zerknac do proponowanych przez rzad zmianach w ustawie....::::))))))
Tu nie ma żadnego optymizmu.Wyższa składka do kół ? W tej chwili są koła gdzie składka miesięczna wynosi i 300 zł i czy one maja mniejsze problemy niż koła gdzie składka wynosi 10 zł ? Nie. Tu się rozbija o jedną rzecz. Po wprowadzeniu " wspaniałej " ustawy koszty polowania pójdą w górę i to znacznie. Zmniejszy się grono myśliwych i to znacznie. Zostaną zapaleńcy ( nazwani stachanowcami ) i ci z grubszym portfelem. Zapaleńcy kiedyś się wypalą, ci z grubym portfelem jakoś nie są chętni do pilnowania czyichś pół czy do pracy. I tu mamy zapis o odebraniu obwodu za niewykonanie planu przez jakiś okres czasu. To jest nic innego jak tworzenie prywatnych obwodów na wielkoobszarowych gospodarstwach rozłożone w czasie i w sumie uprawomocnienie tego co i tak już teraz się dzieje. W zachodniej Polsce w wielu obwodach nie poluje się nawet na 50 % obwodu, gdyż tam wstęp ma tylko obszarnik, a koła siedzą cicho żeby nie kopać się w sądzie ze szkodami. W takich "wyłączonych" kawałkach nie obowiązują okresy ochronne, plan pozyskania, zielone papierki zwane odstrzałami itp.