koło kture wiekszosci kusuje a nadodatek jest jeden delikwent co szczela do ludzi bo weszli mu na działke pszes przypadek noto chyba cos na żeczy ale bedo mieli kotrole nawet na polowaniach skoczo sie pijastwa.
tak wiem, niestety ale nie można wszystkich wrzucać do jednego workamyślę że powinno się też przeprowadzać testy psychologiczne, nie każdy widzi różnicę między odstrzałem dla dobra populacji a mordowaniem dla przyjemności
Login Cichy wbrew pozorom głośny, że pisze z błędami to też można wybaczyć. Te kontrole to niezły pomysł jak jest tak źle to musisz działać tylko w ukryciu bo możesz prawdy nie zdążyć dowieść. I nie pisz takich rzeczy na forum bo to nie jest miejsce na takie zwierzenia działaj i rób porządek jeśli jesteś pewien,że wiesz jak to powinno wyglądać. Pomyśl może ci ktoś pomorze . Powodzenia. Darz Bór.
To ewidentny jajcarz. Przydałby się jakiś sposób, żeby weryfikować takich gości. Może po nazwie koła w którym są kandydatami lub myśliwymi? Jeżeli nie wpisze nazwy koła, nie powinien mieć możliwości założenia konta. W końcu nie jesteśmy na portalu randkowym. Anonimowość nie ma tu uzasadnienia.Darz Bór.
Kusy 64 wiem co masz na myśli to nie portal randkowy tam gdzie pisze kto co chce. Ale wiesz jak trudno się walczy samemu z całym kołem, może nie z całym . Ale wielu nie chce walczyć i akceptują rzeczywistość . Sam nie jestem pewien mojego zdania, ale muszę jakoś zareagować. Wiem,że wielu nie pasuje do swoich kolegów, ale nie wierzę że wszyscy w kole są kłusownikami to wiem na pewno. Pozdrawiam RR.
Wiesz Robercie, przyznał bym Ci rację gdyby nie to że - według mnie - cała ta historia z tym kłusownictwem jest wyssana z palca przez człowieka o pseudonimie "Cichy". Gość papla jakieś bzdury tylko po to, żeby wywołać dyskusję (co mu się niestety udaje) i ma z tego ubaw. Po jego wypowiedziach widać że nie mamy do czynienia z człowiekiem poważnym. Jego aktywność na tym portalu ograniczyła się tylko do dwóch głupich wątków na forum. To też daje do myślenia.Pozdrawiam.
Masz rację tego nie zauważyłem ale nie jestem pewien gdy ktoś pisze takie wiadomości anonimowo. Wiesz jak jest ja tylko chciałem pomóc . To nie jest pomoc ja wiem o tym że ten temat jest bardzo wrażliwy. Jestem stażystą i nie wiem jak zostanę odebrany w kole w którym chciał bym być. Z moich obserwacji widzę że nie jestem tam mile widziany. Darz Bór.Wiesz Robercie, przyznał bym Ci rację gdyby nie to że - według mnie - cała ta historia z tym kłusownictwem jest wyssana z palca przez człowieka o pseudonimie "Cichy". Gość papla jakieś bzdury tylko po to, żeby wywołać dyskusję (co mu się niestety udaje) i ma z tego ubaw. Po jego wypowiedziach widać że nie mamy do czynienia z człowiekiem poważnym. Jego aktywność na tym portalu ograniczyła się tylko do dwóch głupich wątków na forum. To też daje do myślenia.Pozdrawiam.
Już Ty Panie Robercie nie bądź taki skromny :-). Stażysta czy nie stażysta, wykazujesz się większą znajomością tematu i aktywnością niż niejeden myśliwy. Będzie z Ciebie dobry i zaangażowany nemrod. Tak trzymaj. Oby jak najwięcej takich jak Ty. A myśliwy zawsze swoje koło znajdzie. Nie to, to inne. W moim kole poluje kolega z Warszawy (także zalogowany na tym portalu) Ma do łowiska przeszło 200 km i udziela się nie gorzej niż miejscowi. Jak ktoś czuje "to coś" to odległości nie są aż tak istotne.Darz Bór.
Dzięki za dobre słowa . Wiesz ja osobiście chciał bym polować w moim terenie. Tam gdzie byłem wychowany .Widzę zmiany w łowisku jakie zaszły przez lata i obserwacje moje to czas małego chłopca który zasłaniał własną piersią zająca . Którego chcieli zastrzelić myśliwi. A dziś nie muszę nic zakrywać nie ma co. Jestem większy trzy razy i nic . Osobiście chcę żeby łowisko wróciło do dawnego stanu. Nie wiem czy starczy finansów .Pod warunkiem , że będę członkiem koła. 20 lat temu zbiorowe polowania były zakończone pozyskaniem 120 szaraków. A dziś jest wedle moich obliczeń 8 do 10 sztuk. Bażanty kuropatwy jak podnieść populację sam nie wiem . Tak jest też u was mnie serce boli. Darz Bór.
Pamiętam te czasy kiedy padało tyle zajęcy na polowaniach. Tylko ja chodziłem wtedy jeszcze w nagonce. Teraz nie organizujemy już zbiorowych na zające, bo nie ma zajęcy. Dwa lata temu wpuściliśmy bażanty. Dopuszczamy co roku i zobaczymy co z tego wyjdzie. Żeby odbudować populację zwierzyny drobnej trzeba wziąć się za szkodniki. Kiedyś żeby strzelić lisa trzeba było się nieźle nabiegać. Było ich mało, bo futra były w cenie. Ja na swoim pierwszym polowaniu (z wabikiem) strzeliłem lisa za którego skórę spłaciłem długi zaciągnięte na broń, egzamin łowiecki i jeszcze mi reszta została. Teraz niewarta jest skórka wyprawki. Myśliwym nie chce się strzelać do lisów. Tyle ich się namnożyło, że prawie zawsze kiedy wyjdę na polowanie spotkam przynajmniej jednego. Nastąpiło zaburzenie równowagi w środowisku. To jest moim zdaniem jedną z głównych przyczyn spadku populacji zwierzyny drobnej. Ale to jest temat na inne forum, bo te dotyczy innego zagadnienia.
w moim kole strzela się lisy jenotów raczej nie ma nie widziałem.Jeżeli myśliwy mieszka w swoim obwodzie w którym może polować to jeszcze opłaca się strzelić lisa 40 zł szt.surowa wyprawiona 85zł wyprawa 25.W styczniu razem z kolegą strzeliliśmy 13 szt DB.
najwieksi kusownicy sął myśliwi mam takich w kole 54
Co Ty chcesz przez to powiedzieć, jakieś konkrety przykłady. pozdrawiam
koło kture wiekszosci kusuje a nadodatek jest jeden delikwent co szczela do ludzi bo weszli mu na działke pszes przypadek noto chyba cos na żeczy ale bedo mieli kotrole nawet na polowaniach skoczo sie pijastwa.
Hahahahaha "szczela i skoczo" najbardziej mi się podoba! To sześcio? siedmio -latek napisał?:D
no no to żarty sie skoncza zaczna sie schody
W pierwszej kolejności to się idzie do szkoły a potem pisze sią posty na forum! I co chcesz pokazać, czym się chwalisz?
Jak szczylajo do lódzi, to sie podstaf, to morze ktury palnie ci w łep i omondżejeż.
he he poliglota
wkurzają mnie takie wpisy! myśliwy to nie kłusownik!!!! i nie obrażać mi tu myśliwskiej braci!jeśli masz problem zgłoś to w swoim Kole albo wyżej.
tak powinno być ale z przykrościa informuje że tak nie jest, mało jeszcze wiemy
ale hlopcy hehe ktury i sął jest najlepsze;o) heh
tak wiem, niestety ale nie można wszystkich wrzucać do jednego workamyślę że powinno się też przeprowadzać testy psychologiczne, nie każdy widzi różnicę między odstrzałem dla dobra populacji a mordowaniem dla przyjemności
Nie reagujcie Koledzy na takie posty. Gość nie ma nic wspólnego z łowiectwem i jest na tym portalu chyba tylko po to, żeby robić sobie jaja. Darz Bór.
Login Cichy wbrew pozorom głośny, że pisze z błędami to też można wybaczyć. Te kontrole to niezły pomysł jak jest tak źle to musisz działać tylko w ukryciu bo możesz prawdy nie zdążyć dowieść. I nie pisz takich rzeczy na forum bo to nie jest miejsce na takie zwierzenia działaj i rób porządek jeśli jesteś pewien,że wiesz jak to powinno wyglądać. Pomyśl może ci ktoś pomorze . Powodzenia. Darz Bór.
tak myślałem że to jajcarz, dziwiło mnie tylko to że ktoś kto nie potrafi pisać dał radę się zalogować
Wiesz Bodzio 3006 potrzeba matką wynalazku. Jakoś chce ktoś zaprotestować pisać nie umie a może rzetelny jest kolega. Wiesz jak jest.
To ewidentny jajcarz. Przydałby się jakiś sposób, żeby weryfikować takich gości. Może po nazwie koła w którym są kandydatami lub myśliwymi? Jeżeli nie wpisze nazwy koła, nie powinien mieć możliwości założenia konta. W końcu nie jesteśmy na portalu randkowym. Anonimowość nie ma tu uzasadnienia.Darz Bór.
Kusy 64 wiem co masz na myśli to nie portal randkowy tam gdzie pisze kto co chce. Ale wiesz jak trudno się walczy samemu z całym kołem, może nie z całym . Ale wielu nie chce walczyć i akceptują rzeczywistość . Sam nie jestem pewien mojego zdania, ale muszę jakoś zareagować. Wiem,że wielu nie pasuje do swoich kolegów, ale nie wierzę że wszyscy w kole są kłusownikami to wiem na pewno. Pozdrawiam RR.
Wiesz Robercie, przyznał bym Ci rację gdyby nie to że - według mnie - cała ta historia z tym kłusownictwem jest wyssana z palca przez człowieka o pseudonimie "Cichy". Gość papla jakieś bzdury tylko po to, żeby wywołać dyskusję (co mu się niestety udaje) i ma z tego ubaw. Po jego wypowiedziach widać że nie mamy do czynienia z człowiekiem poważnym. Jego aktywność na tym portalu ograniczyła się tylko do dwóch głupich wątków na forum. To też daje do myślenia.Pozdrawiam.
Masz rację tego nie zauważyłem ale nie jestem pewien gdy ktoś pisze takie wiadomości anonimowo. Wiesz jak jest ja tylko chciałem pomóc . To nie jest pomoc ja wiem o tym że ten temat jest bardzo wrażliwy. Jestem stażystą i nie wiem jak zostanę odebrany w kole w którym chciał bym być. Z moich obserwacji widzę że nie jestem tam mile widziany. Darz Bór.Wiesz Robercie, przyznał bym Ci rację gdyby nie to że - według mnie - cała ta historia z tym kłusownictwem jest wyssana z palca przez człowieka o pseudonimie "Cichy". Gość papla jakieś bzdury tylko po to, żeby wywołać dyskusję (co mu się niestety udaje) i ma z tego ubaw. Po jego wypowiedziach widać że nie mamy do czynienia z człowiekiem poważnym. Jego aktywność na tym portalu ograniczyła się tylko do dwóch głupich wątków na forum. To też daje do myślenia.Pozdrawiam.
Już Ty Panie Robercie nie bądź taki skromny :-). Stażysta czy nie stażysta, wykazujesz się większą znajomością tematu i aktywnością niż niejeden myśliwy. Będzie z Ciebie dobry i zaangażowany nemrod. Tak trzymaj. Oby jak najwięcej takich jak Ty. A myśliwy zawsze swoje koło znajdzie. Nie to, to inne. W moim kole poluje kolega z Warszawy (także zalogowany na tym portalu) Ma do łowiska przeszło 200 km i udziela się nie gorzej niż miejscowi. Jak ktoś czuje "to coś" to odległości nie są aż tak istotne.Darz Bór.
Dzięki za dobre słowa . Wiesz ja osobiście chciał bym polować w moim terenie. Tam gdzie byłem wychowany .Widzę zmiany w łowisku jakie zaszły przez lata i obserwacje moje to czas małego chłopca który zasłaniał własną piersią zająca . Którego chcieli zastrzelić myśliwi. A dziś nie muszę nic zakrywać nie ma co. Jestem większy trzy razy i nic . Osobiście chcę żeby łowisko wróciło do dawnego stanu. Nie wiem czy starczy finansów .Pod warunkiem , że będę członkiem koła. 20 lat temu zbiorowe polowania były zakończone pozyskaniem 120 szaraków. A dziś jest wedle moich obliczeń 8 do 10 sztuk. Bażanty kuropatwy jak podnieść populację sam nie wiem . Tak jest też u was mnie serce boli. Darz Bór.
Pamiętam te czasy kiedy padało tyle zajęcy na polowaniach. Tylko ja chodziłem wtedy jeszcze w nagonce. Teraz nie organizujemy już zbiorowych na zające, bo nie ma zajęcy. Dwa lata temu wpuściliśmy bażanty. Dopuszczamy co roku i zobaczymy co z tego wyjdzie. Żeby odbudować populację zwierzyny drobnej trzeba wziąć się za szkodniki. Kiedyś żeby strzelić lisa trzeba było się nieźle nabiegać. Było ich mało, bo futra były w cenie. Ja na swoim pierwszym polowaniu (z wabikiem) strzeliłem lisa za którego skórę spłaciłem długi zaciągnięte na broń, egzamin łowiecki i jeszcze mi reszta została. Teraz niewarta jest skórka wyprawki. Myśliwym nie chce się strzelać do lisów. Tyle ich się namnożyło, że prawie zawsze kiedy wyjdę na polowanie spotkam przynajmniej jednego. Nastąpiło zaburzenie równowagi w środowisku. To jest moim zdaniem jedną z głównych przyczyn spadku populacji zwierzyny drobnej. Ale to jest temat na inne forum, bo te dotyczy innego zagadnienia.
a kto dzisiaj strzela lisa lub jenota?
w moim kole strzela się lisy jenotów raczej nie ma nie widziałem.Jeżeli myśliwy mieszka w swoim obwodzie w którym może polować to jeszcze opłaca się strzelić lisa 40 zł szt.surowa wyprawiona 85zł wyprawa 25.W styczniu razem z kolegą strzeliliśmy 13 szt DB.
w naszych obwodach jest większy problem(piszę o swoim kole)to MYSZOŁÓW namnożyło się tego
Spokojnie to ptak terytorialny - szkód też nie narobi za wielkich jenot, norka to jest problem.