Reklama
  • bukowisko2012-06-02 21:33:08

    Obroń mnie proszę od złego, Nie daj się lękać ciemności, Postaw na równi z innymi Mimo mojej słabości. Święty Hubercie z Gaskonii Bądź mi podporą w łowach Niech moja postać drobna Nie mąci myśliwcom w głowach Obdarz mnie swymi łaskami Czuwaj nad moją zwierzyną I niechaj wszyscy zapomną, Że jestem tylko dziewczyną. 

  • robinson 2012-06-03 14:29:24

    Koleżanko bardzo ładna modlitwa. Myśliwy to myśliwy jak Diana chce żeby było równouprawnienie to ok tylko wtedy do końca. Diany w łowiectwie były zawsze uprzywilejowane a to dla tego,że to płeć słaba . Ale jak wiadomo życie mówi co innego. Nie będę komentował tego tematu to nie etyczne. Nie wiem czemu nie chcesz być po prostu Dianą polującą. To myślę prostsze . A myśliwy wiadomo łowca i na łonie natury jak o kobiecie myśli jak o kobiecie to znaczy, że zdrowy jest. Oczywiście z zachowaniem pełnej kultury i dystansu. Ja osobiście uważam,że Diana powinna być otoczona szczególną opieką, zawsze tak było. Darz Bór.

  • Horpyna 2012-06-03 18:12:30

    Modlitwa bardzo ładna :) Ale  zgadzam sie kolegą .

  • bukowisko 2012-06-03 21:01:23

    To nie moja modlitwa moja mogłaby wyglądać raczej tak Proszę Cię pokornie Zielony Panie o łaski dla Myśliwca. Wiele nie chcę, tyle, żeby bezpieczny był i szczęśliwy. Niech Jemu sprzyja Knieja i Bór będzie przyjazny.  O rękę pewną proszę i oko bystre.  O łowy udane i towarzystwo przednie. O zwierza wymarzonego i przygodę dobrą. Zapalę świecę na Twoim ołtarzu, Klęknę przed Tobą i zaufam Ci szczerze. Daj o co proszę, a będę szczęśliwa, nie dla mnie to, Dla Niego proszę od Ciebie. albo tak Myśliwego mi daj, Łowcę Wielkiego i dzielnego. Konno go poślubię, z honorami i miłością. Przy szumie sokolich skrzydeł i szczekaniu psa Odbędzie nasz ślub radosny i wesoły.  Myśliwego mi daj, silnego i odważnego.. Z nim powędruję, towarzyszką jego będę,  Kolankiem posłużę gdy trzeba, wesprę,  Gdy po uczcie z kompanami do domu wróci.  Wierna będę i posłuszna. Łagodna i dobra.  Słodkim uśmiechem powitam co rano, Po nocnych łowach ogrzeję swym ciałem. Psy nakarmię, kolegów ugoszczę.  Dianą mu będę, żoną i przyjaciółką, Więc chroń mnie od męża myśliwego,  Bo nie taka moja rola! W knieję mi iść i Dzielną być, a nie cieniem za mężem stać! 

  • Reklama
  • bukowisko 2012-06-03 21:10:30

    Naprawdę warto poczytać taką poezję polecam:) Jest naprawde piękna i róznorodna w tematyce Łowieckiej.

  • Redakcja 2012-06-04 00:34:47

    Bycie bialym krukiem jest czasami dosc meczace - jak widac.PS. Sw. Hubert nie pochodzil z Gaskoni.

  • bukowisko 2012-06-04 08:13:59

    Bycie bialym krukiem jest czasami dosc meczace - jak widac.PS. Sw. Hubert nie pochodzil z Gaskoni.Hubert urodził się w 655 roku w GASKONII, był potomkiem królewskiego rodu Merowingów. Zamiłowanie do polowania odziedziczył po swoim ojcu. Towarzyszył mu często na łowach. Ponoć w wieku 14 lat uratował ojcu życie podczas polowania na niedźwiedzia w Pirenejach. Pełnoletni Hubert udaje się na dwór króla Frankonii, gdzie poślubia córkę Pepina z Heristal. Miał z nią syna Floriberta, późniejszego następcę na biskupstwie Liège.Młody Hubert najwięcej czasu spędzał w lasach, gdzie nieustannie polował, łowiectwo było jego pasją. Ponoć prowadził także swobodne, wręcz hulaszcze życie. Tak było do roku 695, kiedy polując w Górach Ardeńskich, nie bacząc na nic, w sam Wielki Piątek napotkał białego jelenia z promieniejącym krzyżem w wieńcu. Miał wtedy usłyszeć głos Stwórcy ostrzegający go za jego niepohamowaną pasję i nakazujący mu udać się do Lamberta - biskupa Maastricht - Tongres. Przejęty objawieniem, czyni jak mu głos nakazał. Udaje się na służbę bożą do biskupa Lamberta. Studiuje wiedzę kanoniczną i prowadzi działalność misjonarską w Ardenach i Brabancji. Po śmierci bp. Lamberta (zm. ok. 700), z rąk papieża Sergiusza otrzymuje sakrę biskupią[1] .Jako biskup, nieustannie przemierza pogańskie jeszcze wioski i miasta. Odnosi wiele sukcesów w zjednywaniu ludzi dla wiary w Chrystusa. Około roku 717 przenosi stolicę biskupstwa do Leodium (Liège). Przed śmiercią miał wygłosić wzruszającą mowę, w której schorowany już i słaby, prosił swoje owieczki aby żyjąc po chrześcijańsku pozwoliły swojemu pasterzowi zasnąć w pokoju. Zmarł 30 maja 727 roku, w swej rezydencji w Teruneren. Pochowany został w kościele Św. Piotra w Liege. Za doczesne zasługi w krzewieniu chrześcijaństwa wkrótce ogłoszony zostaje świętym.

  • Redakcja 2012-06-04 10:34:41

    W zasadzie OT - ale skoro temat modlitwy dotyczy....Wypadaloby rozrozniac miedzy LEGENDA o Sw. Hubercie i SW. HUBERTEM:Miedzy fikcja i faktami.Miec swiadomosc, ze "szkielko i oko" mowia co innego niz  legendy - i nie mieszac jednegoz drugim, bo sie najwyzej zrobi smiesznie.Sw. Hubert byl postacia historyczna - i choc zachowal sie tylko jeden wspoczesny mudokument: VITA SANCTI HUGBERTI napisany krotko po jego smierci to b. latwo moznaodcedzic fakty od fantazji pozniejszych autorow.Przede wszystkim nieznana jest dokladna data ani miejsce jego urodzin. VITA wspominatylko o tym, ze pozniejszy biskup juz jako dziecko przygotowywany byl do stanu duchownegoi wychowywal sie na biskupim dworze krewnego rodzicow.Pokrewienstwo z Merowingami i koligacje z francuska arystokracja sa wymyslami sredniowiecznych autorow. Nie maja absolutnie zadnego pokrycia w zrodlach.Pierwszy zapis opowiesci z jeleniem pojawia sie w kontekscie Sw. Huberta dopiero ok. 1440 roku - i jest zywcem zerzniety z legendy o Sw. Eustachym ( samaopowiec ma znacznie starsze korzenie).Do konca XV wieku podobizny swietego byly wyposazone w atrybuty budowniczego -chwala Sw. Huberta bazowala na jego zaslugach jako budowniczego obiektowsakralnych. Kult Swietego jako patrona mysliwych zaczal funkcjonowac dopierood XV - XVI wieku. Hubert wyparl tu Eustachego, ktory funkcjonuje jako swietyod mysliwych juz tylko regionalnie.Tego nie trzeba wiedziec - ale mozna wiedziec. Mozna tez wiedziec, ze LEGENDA jesttylko LEGENDA.W kontekscie DIAN - Hubertowi przypisuje sie w niektorych zrodlach wytepieniekultu DIANY wsrod pogan ktorych nawracal - wg. tej wersji dzicy lowcy nawroceniprzez Swietego zaczeli mu potem skladac ofiary tak jak przedtem bogini lowow.....Naturalnie bzdet od poczatku do konca - Diana pochodzi z mitologii a ludnosc zamiezkalana terenach Ardenow gdzie misjonowal biskup nie miala zadnego bostwa odpowiedzialnegoza polowanie.Ale fajnie brzmi.pozdr

  • Reklama
  • Redakcja 2012-06-04 11:42:41

    Odnosnie Bialego Kruka.Polujace kobiety stanowia w Polsce absolutna mniejszosc wsrod nosicieli dwururek.Moze ok - 1 - 2 % polujacych ?.  Z czego ten stan rzeczy wynika ? - chyba zjawiskoo podlozu kulturowym. Obiektywnie rzecz biorac polujaca osoba plci zenskiejjest najnormalnejszym pod sloncem.Pozytywnie ze jest coraz wiecej kobiet wsrod polujacych - negatywnie, ze jest toproces przebiegajacy stosunkowo wolno. Z tym, ze nie ma to raczej do czynieniaze stereotypami odnosnie roli plci ( % kobiet zatrudnionych w wojsku i policji -tradycyjnie "samczych" domenach wzrasta szybciej niz nosicielek dwururek),ale raczej ze specyfika polskiego modelu lowiectwa. "Rekrutacja" nowych czlonkownie byla nigdy najmocniejsza strona tego modelu.Podobnie zreszta wyglada jesli idzie o udzial okreslonych grup wiekowych -przecietna srednia wieku polujacego obywatela RP ......W kazdym badz razie grupowe zdjecia niektorych kol lowieckich przywodza raczejna mysl wycieczke ubranych na zielono pacjentow wydzialu geriatrycznego zeszpitala powiatowage w Koziej Wolce. Jesli tam jest jaka dziewczyna to moznaja pomylic z tez na zielono ubrana pielegniarka z tejze  instytucji.Tak jest jak sie oczy szeroko otworzy.Calosc stanowi o pewnej egzotyce jaka przedstawia (jeszcze) widok pani z dwururkaw lesie nad Wisla.Ze wszystkim konsekwencjami - ot Bialy Kruk. Niestety jeszcze bardzo rzadki,ale to sie powinno zmieniac.W "normalnych" ukladach z "normalnym" udzialem polujacych kobiet - kilkunasto albokilkudziesiecioprocentowym - to funkcjonuje "normalnie" - tak jak w zyciu.Kobiety sa czesiowo "nadreprezentowane" w organizacjach mysliwskich -To jeszcze troche u nas potrwa ale nie dramatyzowalbym wystapieniapewnych zjawisk, ktore sa przez te czy owa pania postrzegane jakonegatywne.

  • koser 2012-06-04 18:07:57

    A ja może dorzucę swoje trzy grosze. Podoba mi się wiersz kol. bukowisko@ Miejsca urodzin św. Huberta jest sprawą drugorzędną. Mineło już 1300 lat. Zachował się tylko jeden pergamin w którym jest zmianka o świętym i ten papier nie ma "potwierdzenia od notariusza, ani znaczków opłyty skarbowej" Innymi słowy zawarty tam wpis należy traktować swobodnie. Tutaj mamy przedstawiony wiersz-modlitwę. Bardzo ładnie i składnie napisaną. I najważniejsze, że Gaskoniia pasuje do tekstu i tak sądzę trzeba na to patrzeć. Natomiast bardzo podoba mi się wpis Feldjaeger@ odnośnie Białego Kruka. To jest po prostu świetnie napisane. Uważam tak samo.

  • bukowisko 2012-06-04 19:52:21

    A ja może dorzucę swoje trzy grosze. Podoba mi się wiersz kol. bukowisko@ Miejsca urodzin św. Huberta jest sprawą drugorzędną. Mineło już 1300 lat. Zachował się tylko jeden pergamin w którym jest zmianka o świętym i ten papier nie ma "potwierdzenia od notariusza, ani znaczków opłyty skarbowej" Innymi słowy zawarty tam wpis należy traktować swobodnie. Tutaj mamy przedstawiony wiersz-modlitwę. Bardzo ładnie i składnie napisaną. I najważniejsze, że Gaskoniia pasuje do tekstu i tak sądzę trzeba na to patrzeć. Natomiast bardzo podoba mi się wpis Feldjaeger@ odnośnie Białego Kruka. To jest po prostu świetnie napisane. Uważam tak samo.Ja TEZ:)))))

  • Redakcja 2012-06-04 22:30:06

    Gratuluje, za tematyczną i prostą dawkę  poezji myśliwskiej, łagodzącej nastroje na forum, zaś postać św. Huberta to mit wiekowy i należy patrzeć na niego w sposób mitologiczny oraz wielopostaciowy z przymrużeniem oka.

  • Reklama
  • Redakcja 2012-06-04 22:35:27

    Zrobiłem przedruk do zbioru tematycznego, proszę o autora modlitwy!

  • Redakcja 2012-06-04 22:46:09

    Feldjager - za przeproszeniem, chyba jesteś Polakiem, bo ten to wszystko spiep... !

  • robinson 2012-06-04 23:17:07

    Św Hubert jako legenda i patron myśliwych . Przekaz mówi o hulaszczym i swawolnym życiu . Polował bez opamiętania i na wszystko . Nie zachował nawet wielkiego piątku i wybrał się na polowanie i wtedy spotyka jelenia, który przemawia ludzkim głosem i wzywa do opamiętania w postępowaniu . I wtedy św. Hubert patrzy na swoje życie z innej strony wstępuje w stan duchowny i zostaje świętym. I to właśnie jest ważne refleksja dla każdego myśliwego . Jako,że to nasz patron. I czy to tylko legenda czy prawda czy przekaz pokoleń mało ważne. Ważna jest refleksja z przekazu dla nas tu i teraz.Bez takich legend ,tradycji historii łowiectwo było by martwym tworem. Kto nie dba o wczoraj nie wierzy w jutro.  Darz Bór.

  • bukowisko 2012-06-05 08:12:11

    Feldjager - za przeproszeniem, chyba jesteś Polakiem, bo ten to wszystko spiep... !Ten typ tak ma. Pozdrawiam Cie serdecznie Darz Bór

  • bukowisko 2012-06-05 08:14:23

    Niecierpliwie myszkuje wśród zarośli,  Energicznie wyrzuca w górę kępy trawy. Pan D. wtargnął na polanę z rumorem. Wyprosił sarny. Nagonił chmury. Zgasił Księżyc. Dumny, ciemny, nastroszony pan D. Buchtuje zawzięcie szukając szczęścia. Znajduje pędraki, korzenie i mysie sprawy. Jego szczęście. Dziczy zysk. Kosmaty postrach.

  • Reklama
  • bukowisko 2012-06-05 08:14:52

    Czy pójdę za Tobą w knieję - nie wiem. Czy weźmiesz mnie ze sobą - nie wiesz. Jak kiedyś, we dwoje, po cichu,  W tajemnicy przed mamą i lasem, Chcę iść z Tobą i z psami w szarówkę.

  • bukowisko 2012-06-05 08:16:16

    Daj mu siłę. Daj mu wiarę. Daj mu moc. Daj pewność jego rękom. Daj celność jego oczom. Daj szybkość jego nogom. Dam Ci za to swą modlitwę, szept wieczorny i czekanie. Dam Ci ufność, uśmiech i cierpliwość samotną nocą. Dam Ci miłość, wierność i uczciwość.  Dam Ci ołtarz w moim sercu. Dam Ci wszystkie leśne kwiaty. Dam Ci światło moich oczu.

  • bukowisko 2012-06-05 08:17:02

    Zebrali się wszyscy:  Stary Odyniec z Sitowia Mocny Byk spod Olszyny Cna Koza z Zachodniego Lasu  i Złoty Lis, ten od Rudzielców. Zmęczeni życiem i gonem, Na prawy bok wszyscy legli, Myśliwi stanęli kołem Kapelusze do piersi cisnęli  i Zastygli jak drzewa. Dźwięku rogu słuchali wszyscy:  Mądry Łowczy ze Wsi Ostatniej Sprytny Myśliwiec spod Pogromczyna Piękna Diana z Osady Łowców  i Naganiacz, ten od Szybkonogich.

  • bukowisko 2012-06-05 08:18:19

    Czy to takie trudne, żeby iść we dwoje? Przecież chcę być tylko tłem, Niemym świadkiem Twojej radości. Nie krzyknę, nie zawołam, nie zapłaczę... Czy to takie trudne, żeby zabrać mnie ze sobą? Przecież będę tylko ciszą, Bezgłośnym duszkiem Twojego szczęścia. Nie krzyknę, nie zawołam, nie zapłaczę.  Czy to takie trudne, żebym była z Tobą? Przecież jestem tylko kobietą, Cichym cieniem Twoich łowów. Krzykiem, wołaniem, łzą.... 

  • koser 2012-06-05 12:14:07

    Bardzo mi się podobają te liryki kol bukowisko@. Takich tekstów w polskiej literaturze jest tak mało jak dian w PZŁ. Trzeba się przekopywać przez tomy aby dotrzeć do poezji Juliusza Ejsmonda czy prozy Józefa Weyssenhoffa, Meissnera i podobnych. Natomiast przedostatni wiersz kojarzy się z księgą IV. To takie luźne skojarzenie. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że kol bukowisko@ co jakiś czas zamieści kolejny wiersz o co bardzo proszę.

  • jerzy14z4 2012-06-11 15:57:12

    Moje gratulacje Szanowna Koleżanko "bukowisko" - pięknej i wymownej sztuki nigdy za wiele - nam, myśliwym potrzebny jest też taki relaks, relaks obcowania także ze sztuką, w tym wypadku z piękną poezją. Trzeba było kobiety aby uruchomiła inną strunę naszej pasji, bo przecież prawdziwe łowiectwo jest właśnie poezją, jest wielką sztuką w pełnym tego słowa znaczeniu. Tu apeluję do wszystkich kolegów mających wpływ na zasilanie naszych szeregów nowymi członkami - panowie !!!! zróbcie wszystko aby w naszym towarzystwie znalazło się jak najwięcej kobiet myśliwych, a ręczę Wam, że tego nie pożałujecie. Kobiety mają to do siebie, że wprowadzają do naszej atmosfery, do naszego życia, bardzo dużo ciepła i w znaczący sposób łagodzą nieprzyjemne spory, które często mają miejsce w naszych szeregach. Szczególnie polecam taki zabieg tym zarządom, które często borykają się z przeróżnymi niekończącymi się sporami. Jestem przekonany, że im więcej kobiet, tym lepiej dla przyszłości naszego łowiectwa. Nie bójmy się tej części społeczeństwa, którą nazywamy płcią słabszą. Otwórzmy szeroko "wrota łowiectwa" dla przyszłych Dian. Pozdrawiam wszystkich serdecznie "Darz Bór"p.s. Ja ze swojej strony pięknie koleżance "bukowisko" dziękuję, tak trzymać dalej i życzę coraz więcej publikacji.  

  • bukowisko 2012-06-12 21:48:06

    Mgła wieczorna wplata się we włosyzapach żyta muska dłonieciepły blask zapada za stara zmęczona sosnę-a ona stoi tak od lat i pamięta.... Jestem tu kołyszę jej gałęzie- nie odpowiadaCisza nastroszyła trawy, schowała wiatr w bukową dziuplę,przyszedł rudy ot- tak sobie i bawi się, zwlekanic mu nie przeszkadza ani cisza, ani tiulowa mgła ani JAbawi się z Nami wszystkimi, kpi z sędziwej sosny, poluje.Cisza nastała tak wielka, że łomot serca słychaćnie wolno się śmiać, głośno nie oddychaćzachować ten stan błogi na jutro ...na zawszenie zapomnieć tego co zaraz sie wydarzy wtoczył swe ciemnie ciało na łąkęzmącił harmonię zieleni; to dzik z kazubskich bagienchyba tak stary, że mu juz nie zależy, że mu obojętnem bywa to co w bycie najważniejsze jestpachnie mu gleba zmoczona deszczem i czerwcowa noc długarzepak nie pozwala mysleć więc zmierza ciężko tam gdzie "cos " mu każetam skąd juz nie wróci napewnotam gdzie spotka ciotkę i potomkatam gdzie matka jego położona została przez Józka leśnegotam gdzie nikt nie chce pójść,TAM

  • Reklama
  • koser 2012-06-14 21:54:11

    Piękny, nastrojowy wiersz. Tworzy klimat. Podoba mi się. Dziękuję. Jeszcze.

  • jerzy14z4 2012-06-19 11:58:44

    Tylko wypada pięknie podziękować, co czynię z wielką przyjemnością. Życzę jeszcze większego polotu poetyckiego i pisania, pisania, pisania ...... 

  • prete 2012-06-19 13:14:03

    Piękne dzięki za chwilę przyjemności , prośba o jeszcze , może troszkę radośniej na lato , nie tak (zaduszkowo) melancholijnie .

  • Dajrota 2012-06-19 14:21:33

    bukowisko@ - piękne!!! Przekazujesz klimaty fenomenalnie, oddajesz słowami całą feerię odczuć, jakie człowieka spotykają w łowisku :) Dzięki!!!Natomiast co do niewielkiej ilości myśliwych płci żeńskiej, to ja mam taką teorię, że to wszystko przez II WŚ - czasy wcześniejsze pokazują, że kobiety chętnie garnęły się do polowaczki, szlachcianki od wieków niemalże obowiązkowo i z ogromnym zapałem brały udział w łowach, zaś przemiany ustrojowe i demograficzne po II wojnie światowej ustawiły rolę kobiety inaczej niż dotychczas. Trzeba było rodzić, tworzyć i budować nowy świat, czasu na pasje i hobby już nie było. Widać to także w innych sferach życia: ile kobiet jest fotografami, reżyserami? Te obszary aktywności, które wiążą się bezpośrednio z pasją są na nowo odkrywane przez kobiety, ponieważ wcześniej narzucano nam rolę kury domowej zakręconej na punkcie rodziny i/lub nudnej pracy w państwowym zakładzie, a realizowanie się w inny sposób nie było aprobowane nie tylko przez mężczyzn, ale inne kobiety. Potwierdzają moją tezę wypowiedzi mężczyzn, z jakimi miałam okazję polować - żaden poniżej 30 r.ż. nie powiedział nigdy, że kobieta nie powinna polować, bo to niekobiece, bo nie przystoi, bo niedelikatne i nie wypada, natomiast panom starszym już się takie uwagi zdarzały.

  • anna-suminska 2012-07-22 12:22:29

    Legenda o Św. HubercieSzedł raz myśliwy przez ciemny bór,wsłuchany w ryków jelenich chór. A wtem na ścieżce stanął mu byk -  wspaniały wieniec, rozgłośny ryk,o dziwo - w wieńcu błyszczał mu krzyż! Myśliwy ręką machnął - a kysz.Jakoweś zwidy, lub senne mary,albo mgieł z bagien gęste opary!Lecz był to widok całkiem prawdziwy -padł na kolana przed nim myśliwy, na zawsze widok ten zapamiętał,odmienił życie i został świętym! Że pod imieniem Huberta go znano,bractwo myśliwych też tak nazwano.A wieniec z krzyżem stał się jak wiecie znakiem myśliwych w Polsce i w świecie . . . / z cyklu - "Dla myśliwych i nie tylko - wierszowanki pani Anki"/

  • anna-suminska 2012-07-22 22:11:43

    Legenda o Św. HubercieSzedł raz myśliwy przez ciemny bór,wsłuchany w ryków jelenich chór. A wtem na ścieżce stanął mu byk -  wspaniały wieniec, rozgłośny ryk,o dziwo - w wieńcu błyszczał mu krzyż! Myśliwy ręką machnął - a kysz.Jakoweś zwidy, lub senne mary,albo mgieł z bagien gęste opary!Lecz był to widok całkiem prawdziwy -padł na kolana przed nim myśliwy, na zawsze widok ten zapamiętał,odmienił życie i został świętym! Że pod imieniem Huberta go znano,bractwo myśliwych też tak nazwano.A wieniec z krzyżem stał się jak wiecie znakiem myśliwych w Polsce i w świecie . . . / z cyklu - "Dla myśliwych i nie tylko - wierszowanki pani Anki"/

  • jerzy14z4 2012-07-23 13:26:43

    Pięknie ujęte. Pani Anno i tak jak pisze "Prete" więcej i więcej i radosniej. Myślę, że porządna dawka takiej poezji obudzi w nas to co ulega w dzisiejszej rzeczywistości degradacji, a mianowicie - wrażliwości na przyrodę, na to co w niej jest, na ducha natury. Obudzi w nas ducha dawnego łowcy i przyjaciela tego co Stwórca nam ofiarował.Więcej kobiet w naszych szeregach panowie, więcej kobiet. Jestem przekonany, że wtedy i nasz wizerunek w społeczeństwie znacznie się poprawi. Dziękuję i pozdrawiam "Darz Bór"

  • bukowisko 2012-07-24 17:41:30

    Wesoła mina pod kapelusz zawita kiedy brata myśliwego dobra aura przywitaKiedy urwisek krnąbrny nie będzie, kiedy mu wiatr przyjazny wszędzieLekko na duszy filharmonia lesna przygrakiedy się wsłucha w potrzeby własnego uchakiedy się wsłucha w rytm serca swego i pójdzie tam gdzie iść mu każą....kaczeńce cudnie żółte, śpiew wysoki skowronka i maki polneniech idzie tam gdzie oczy chcą iśćniech słucha tego co udręce mysliwskiej jego w jadowitych ukąsach owada ukojenie da. Lekki bedzie jego chód, lekki będzie jego duchzacny jeleń ten od królów w borze olchowym przywita, skłoni się lekko i umknie co by mysliwemu mysli ciężkich nie przyprawić po zmierzchu. Co by mu zbrakło tchu i radość by nie zeszła mu jeno zawsze była wtedy gdy on tuNa łonie Natury z cudów utkany wiklinowy kosz pełen radości i ukojenia.Darz Bór

  • pitszyms 2012-10-09 00:20:31

    Piekny wiersz, przemyslany text ktory pobudza wyobraznie do glebi.                                 Darz Bor.

  • iwanimre 2012-11-20 11:09:59

    Diana-Dziewanna !patronka !!!!!!!!polskich mysliwych !! Od Dziewanny kobiety polujace nazywamy Dianami !? Sw, Hubertem ktos ha ha stara sie zatrzec w naszej pamieci prastarych bogow czczonych przez naszych przodkow ,niekoniecznie na kolanach z danina w rekach.....



Reklama
Reklama