Panowie, Zapraszam do wymiany informacji nt. cygar. Na początek może przedstawicie swoje ulubione marki i formaty, oto moje top 3: - Montecristo Edmundo - Davidoff Short Perfecto - Trinidad Robustos Extra - Hoyo de Monterrey Epicure - Cohiba Robustos
Każdy wyrób tytoniowy uzależnia , palenia tych wyrobów , nie można kojarzyć z przyjemnością , palenie fajki , cygara , mające dać poczucie ważności , relaksu , tak naprawdę jest formą nałogu niosącego ze sobą wszelkie konsekwencje . Każdy nałóg jest oznaka słabości , wiem coś o tym gdyż przez kilka lat oddawałem się tym zgubnym praktykom . Nie polecam .
Przepraszam że nie na temat, ale przyznaję rację przedmówcy. Ja paliłem prawie 30 lat - w końcowym etapie do 3 paczek dziennie. Wiem co to nałóg. Nie palę już prawie rok i czuję się z tym świetnie. Samopoczucie, zdrowie i duża kasa którą się przepala - bezcenne. I nieważne co się pali - papierosy, fajkę czy cygara. Przerabiałem wszystko. Nałóg jest nałogiem. Nie dyskryminuję palaczy. Wiem jak ciężko jest rzucić palenie, ale wiem też że się da. W moim kole kiedyś paliło koło 70% członków. Teraz pali może z pięciu. Wiele osób walczy z tym bez skutku do końca życia. Mnie się udało, czego życzę wszystkim palaczom.
Przepraszam że nie na temat, ale przyznaję rację przedmówcy. Ja paliłem prawie 30 lat - w końcowym etapie do 3 paczek dziennie. Wiem co to nałóg. Nie palę już prawie rok i czuję się z tym świetnie. Samopoczucie, zdrowie i duża kasa którą się przepala - bezcenne. I nieważne co się pali - papierosy, fajkę czy cygara. Przerabiałem wszystko. Nałóg jest nałogiem. Nie dyskryminuję palaczy. Wiem jak ciężko jest rzucić palenie, ale wiem też że się da. W moim kole kiedyś paliło koło 70% członków. Teraz pali może z pięciu. Wiele osób walczy z tym bez skutku do końca życia. Mnie się udało, czego życzę wszystkim palaczom. tak wielu stara się walczyć , wielu jednak przegrywa , rak płuc jest chyba wszystkim znany pomijając "raka portfela" bardzo szybko chudnie ...
Przepraszam że nie na temat, ale przyznaję rację przedmówcy. Ja paliłem prawie 30 lat - w końcowym etapie do 3 paczek dziennie. Wiem co to nałóg. Nie palę już prawie rok i czuję się z tym świetnie. Samopoczucie, zdrowie i duża kasa którą się przepala - bezcenne. I nieważne co się pali - papierosy, fajkę czy cygara. Przerabiałem wszystko. Nałóg jest nałogiem. Nie dyskryminuję palaczy. Wiem jak ciężko jest rzucić palenie, ale wiem też że się da. W moim kole kiedyś paliło koło 70% członków. Teraz pali może z pięciu. Wiele osób walczy z tym bez skutku do końca życia. Mnie się udało, czego życzę wszystkim palaczom. Oczywiście kolega Kusy ma rację.. nigdy cygara nie paliłam i jakoś nie mam ochoty.. ale papierosy owszem. Dopóki nie zaczęłam pracować w Niemczech!!! Przeszło mi po miesiącu wydawania ciężko zarobionych Euro. Tutaj paczka kosztuje przeciętnie -5,6 Euro..łatwo przeliczyć ile wychodzi na złotówki. Wolę w to miejsce piwo kupić. Nie wspominając że odtrułam całkowicie organizm. Pewnie ze nie jest łatwo rzucic to świnstwo, ale wystarczy silna wola i wytrzymac ten przejściowy okres gdy was drażni dym innych palących. Silna wola może wszystko pokonać.
oj, nie bądźcie świętsi od papieża! ;)co by człowieka trzymało na tym świecie, gdyby nie nałogi - tak mawia mój ulubiony krakowski aktor, Jan Nowicki.ja uprawiam palenie imprezowe, dlatego też nie czuję obciążenia portfela. Cygar nie lubię, za to fajka jest bardzo w porządku - tytoń Dunhilla to pierwsza klasa, łagodność i zdecydowany smak w jednym. Rzadko mi się zdarza, ale jeśli już, to wolę dopłacić i mieć z tego faktyczną przyjemność, niż krzywić się pokątnie i mówić, że nie wiem co ludzie w tym widzą.pozdrawiam!DB!
oj, nie bądźcie świętsi od papieża! ;)co by człowieka trzymało na tym świecie, gdyby nie nałogi - tak mawia mój ulubiony krakowski aktor, Jan Nowicki.ja uprawiam palenie imprezowe, dlatego też nie czuję obciążenia portfela. Cygar nie lubię, za to fajka jest bardzo w porządku - tytoń Dunhilla to pierwsza klasa, łagodność i zdecydowany smak w jednym. Rzadko mi się zdarza, ale jeśli już, to wolę dopłacić i mieć z tego faktyczną przyjemność, niż krzywić się pokątnie i mówić, że nie wiem co ludzie w tym widzą.pozdrawiam!DB! raz na jakiś czas to i ja dymka puszczę , dokładnie jak to nazwałaś "palenie imprezowe" . Święty to ja nie jestem , zresztą chyba nikt nie jest . Filmik podałem raczej jako ciekawostkę . DB
Nikt nie jest święty , ale wszyscy możemy nimi zostać , ja paliłem 13 lat ciągle z górnej półki , ale kiedy brakło zapaliłbym nawet liście , bo to był nałóg , dopiero kiedy zrozumiałem że tak naprawdę , palenie poza przykrym zapachem nic nie daje odstawiłem i szkoda mi tylko czasu jaki straciłem na ten nałóg .
koledzy i koleżanki niechcem sie wtrącać ale już sam niewiem czy to jest portal łowiecki czy tytoniowy?? bo o ile jestem poinformowany to jest portal poluje.pl a nie jakieś cygara ....
koledzy i koleżanki niechcem sie wtrącać ale już sam niewiem czy to jest portal łowiecki czy tytoniowy?? bo o ile jestem poinformowany to jest portal poluje.pl a nie jakieś cygara ....Ja tu tara rara a na poluję.pl cygara. I gitara. Ate kubańskie co 18 letnie Kubanki zwijają na wewnętrznej stronie uda te to muszą jarać.
koledzy i koleżanki niechcem sie wtrącać ale już sam niewiem czy to jest portal łowiecki czy tytoniowy?? bo o ile jestem poinformowany to jest portal poluje.pl a nie jakieś cygara ....Popieram. Na tym forum zajmijmy się tematami łowieckimi.
Na portalu łowieckim podejmujmy tematy związane z łowiectwem (po to ten portal został stworzony) bo niedługo zrobimy z tego drugą "Kafeterię" i będziemy wyrażać swoje opinie na temat np: "Kto woli anal od oralu" itp :-).Darz Bór.
Proponowałbym zacząć od czegoś łagodnego, taniego, żeby wyczuć smaki - dominikańskie 3x3, kubańska Romeo y Julieta Coronitas en Cedro czy też Don Tomas z Hondurasu. Na C-kar.pl takie widziałem.
We wcześniejszym poście określiłem mój pogląd na palenie , jednak wczorajsza przygoda zachęciła mnie do pozytywnej oceny niektórych aspektów palenia cygar .Zaraz po zbiórce i losowaniu koledzy szli na stanowiska , w między czasie jeden z miłośników cygar (ciągle pali , lub trzyma je w ustach) zaproponował kolegom , kilku skwapliwie skorzystało zajęli stanowiska w oczekiwaniu na miot , gdzieś w oddali zagrały podłożone psy i cisza , szczęśliwie obdarzony cygarem kolega z lewej tęgo dzierżąc strzelbę zaciągał się równocześnie cygarem wypuszczając kłęby dymu . Gdzieś w głębi (od lewej) padł strzał zaraz następny , kolega zesztywniał w oczekiwaniu watahy , intensywniej buchając dymem , wyskoczył piękny pojedynek niemal paradując na dziesięć piętnaście kroków , bach , ten przyspieszył uszedł , padł w ogniu następnego stanowiska . Koledzy schodząc rozprawiają , wiesz wyskoczył , ja się składam , dopiero zapalone cygaro włożyłem niemal w okular , strzelam , i jeszcze raz za uchodzącym w twoim kierunku musiał dostać ,taki odyniec to i z przestrzelonym sercem odejdzie , dostrzeliłeś go ? Ta to twoje cygaro tak mnie dusiło , a oczy łzawiły , że zgórowałem , tylko pióro się sypnęło . No , no , dzisiaj nie darzy , podsumował , wyjmując pudełko z bohaterami łowów kal. 15x170 o sympatycznym , w porównaniu do dziczego zapachu .
Panowie, Zapraszam do wymiany informacji nt. cygar. Na początek może przedstawicie swoje ulubione marki i formaty, oto moje top 3: - Montecristo Edmundo - Davidoff Short Perfecto - Trinidad Robustos Extra - Hoyo de Monterrey Epicure - Cohiba Robustos
Każdy wyrób tytoniowy uzależnia , palenia tych wyrobów , nie można kojarzyć z przyjemnością , palenie fajki , cygara , mające dać poczucie ważności , relaksu , tak naprawdę jest formą nałogu niosącego ze sobą wszelkie konsekwencje . Każdy nałóg jest oznaka słabości , wiem coś o tym gdyż przez kilka lat oddawałem się tym zgubnym praktykom . Nie polecam .
Przepraszam że nie na temat, ale przyznaję rację przedmówcy. Ja paliłem prawie 30 lat - w końcowym etapie do 3 paczek dziennie. Wiem co to nałóg. Nie palę już prawie rok i czuję się z tym świetnie. Samopoczucie, zdrowie i duża kasa którą się przepala - bezcenne. I nieważne co się pali - papierosy, fajkę czy cygara. Przerabiałem wszystko. Nałóg jest nałogiem. Nie dyskryminuję palaczy. Wiem jak ciężko jest rzucić palenie, ale wiem też że się da. W moim kole kiedyś paliło koło 70% członków. Teraz pali może z pięciu. Wiele osób walczy z tym bez skutku do końca życia. Mnie się udało, czego życzę wszystkim palaczom.
Przepraszam że nie na temat, ale przyznaję rację przedmówcy. Ja paliłem prawie 30 lat - w końcowym etapie do 3 paczek dziennie. Wiem co to nałóg. Nie palę już prawie rok i czuję się z tym świetnie. Samopoczucie, zdrowie i duża kasa którą się przepala - bezcenne. I nieważne co się pali - papierosy, fajkę czy cygara. Przerabiałem wszystko. Nałóg jest nałogiem. Nie dyskryminuję palaczy. Wiem jak ciężko jest rzucić palenie, ale wiem też że się da. W moim kole kiedyś paliło koło 70% członków. Teraz pali może z pięciu. Wiele osób walczy z tym bez skutku do końca życia. Mnie się udało, czego życzę wszystkim palaczom. tak wielu stara się walczyć , wielu jednak przegrywa , rak płuc jest chyba wszystkim znany pomijając "raka portfela" bardzo szybko chudnie ...
Przepraszam że nie na temat, ale przyznaję rację przedmówcy. Ja paliłem prawie 30 lat - w końcowym etapie do 3 paczek dziennie. Wiem co to nałóg. Nie palę już prawie rok i czuję się z tym świetnie. Samopoczucie, zdrowie i duża kasa którą się przepala - bezcenne. I nieważne co się pali - papierosy, fajkę czy cygara. Przerabiałem wszystko. Nałóg jest nałogiem. Nie dyskryminuję palaczy. Wiem jak ciężko jest rzucić palenie, ale wiem też że się da. W moim kole kiedyś paliło koło 70% członków. Teraz pali może z pięciu. Wiele osób walczy z tym bez skutku do końca życia. Mnie się udało, czego życzę wszystkim palaczom. Oczywiście kolega Kusy ma rację.. nigdy cygara nie paliłam i jakoś nie mam ochoty.. ale papierosy owszem. Dopóki nie zaczęłam pracować w Niemczech!!! Przeszło mi po miesiącu wydawania ciężko zarobionych Euro. Tutaj paczka kosztuje przeciętnie -5,6 Euro..łatwo przeliczyć ile wychodzi na złotówki. Wolę w to miejsce piwo kupić. Nie wspominając że odtrułam całkowicie organizm. Pewnie ze nie jest łatwo rzucic to świnstwo, ale wystarczy silna wola i wytrzymac ten przejściowy okres gdy was drażni dym innych palących. Silna wola może wszystko pokonać.
orgaznim "spalony" odtruwa się ok.5 lat . Chociaż samo przebywanie w towarzystwie osób palących jest równie niezdrowe co samo palenie ...
tutaj jeszcze krótki film pokazujący co zostaje nam po fajkach w płucach ... http://www.youtube.com/watch?v=hmd9oUize7k
oj, nie bądźcie świętsi od papieża! ;)co by człowieka trzymało na tym świecie, gdyby nie nałogi - tak mawia mój ulubiony krakowski aktor, Jan Nowicki.ja uprawiam palenie imprezowe, dlatego też nie czuję obciążenia portfela. Cygar nie lubię, za to fajka jest bardzo w porządku - tytoń Dunhilla to pierwsza klasa, łagodność i zdecydowany smak w jednym. Rzadko mi się zdarza, ale jeśli już, to wolę dopłacić i mieć z tego faktyczną przyjemność, niż krzywić się pokątnie i mówić, że nie wiem co ludzie w tym widzą.pozdrawiam!DB!
oj, nie bądźcie świętsi od papieża! ;)co by człowieka trzymało na tym świecie, gdyby nie nałogi - tak mawia mój ulubiony krakowski aktor, Jan Nowicki.ja uprawiam palenie imprezowe, dlatego też nie czuję obciążenia portfela. Cygar nie lubię, za to fajka jest bardzo w porządku - tytoń Dunhilla to pierwsza klasa, łagodność i zdecydowany smak w jednym. Rzadko mi się zdarza, ale jeśli już, to wolę dopłacić i mieć z tego faktyczną przyjemność, niż krzywić się pokątnie i mówić, że nie wiem co ludzie w tym widzą.pozdrawiam!DB! raz na jakiś czas to i ja dymka puszczę , dokładnie jak to nazwałaś "palenie imprezowe" . Święty to ja nie jestem , zresztą chyba nikt nie jest . Filmik podałem raczej jako ciekawostkę . DB
Nikt nie jest święty , ale wszyscy możemy nimi zostać , ja paliłem 13 lat ciągle z górnej półki , ale kiedy brakło zapaliłbym nawet liście , bo to był nałóg , dopiero kiedy zrozumiałem że tak naprawdę , palenie poza przykrym zapachem nic nie daje odstawiłem i szkoda mi tylko czasu jaki straciłem na ten nałóg .
koledzy i koleżanki niechcem sie wtrącać ale już sam niewiem czy to jest portal łowiecki czy tytoniowy?? bo o ile jestem poinformowany to jest portal poluje.pl a nie jakieś cygara ....
koledzy i koleżanki niechcem sie wtrącać ale już sam niewiem czy to jest portal łowiecki czy tytoniowy?? bo o ile jestem poinformowany to jest portal poluje.pl a nie jakieś cygara ....Ja tu tara rara a na poluję.pl cygara. I gitara. Ate kubańskie co 18 letnie Kubanki zwijają na wewnętrznej stronie uda te to muszą jarać.
koledzy i koleżanki niechcem sie wtrącać ale już sam niewiem czy to jest portal łowiecki czy tytoniowy?? bo o ile jestem poinformowany to jest portal poluje.pl a nie jakieś cygara ....Popieram. Na tym forum zajmijmy się tematami łowieckimi.
nie reklamujemy tytoniu!
Na portalu łowieckim podejmujmy tematy związane z łowiectwem (po to ten portal został stworzony) bo niedługo zrobimy z tego drugą "Kafeterię" i będziemy wyrażać swoje opinie na temat np: "Kto woli anal od oralu" itp :-).Darz Bór.
właśnie.!!!!
a kto woli? ;)zajmijmy się myśliwstwem bo to temat rzeka a wątków nowych i ciekawych wciąż nam brakuje
Proponowałbym zacząć od czegoś łagodnego, taniego, żeby wyczuć smaki - dominikańskie 3x3, kubańska Romeo y Julieta Coronitas en Cedro czy też Don Tomas z Hondurasu. Na C-kar.pl takie widziałem.
We wcześniejszym poście określiłem mój pogląd na palenie , jednak wczorajsza przygoda zachęciła mnie do pozytywnej oceny niektórych aspektów palenia cygar .Zaraz po zbiórce i losowaniu koledzy szli na stanowiska , w między czasie jeden z miłośników cygar (ciągle pali , lub trzyma je w ustach) zaproponował kolegom , kilku skwapliwie skorzystało zajęli stanowiska w oczekiwaniu na miot , gdzieś w oddali zagrały podłożone psy i cisza , szczęśliwie obdarzony cygarem kolega z lewej tęgo dzierżąc strzelbę zaciągał się równocześnie cygarem wypuszczając kłęby dymu . Gdzieś w głębi (od lewej) padł strzał zaraz następny , kolega zesztywniał w oczekiwaniu watahy , intensywniej buchając dymem , wyskoczył piękny pojedynek niemal paradując na dziesięć piętnaście kroków , bach , ten przyspieszył uszedł , padł w ogniu następnego stanowiska . Koledzy schodząc rozprawiają , wiesz wyskoczył , ja się składam , dopiero zapalone cygaro włożyłem niemal w okular , strzelam , i jeszcze raz za uchodzącym w twoim kierunku musiał dostać ,taki odyniec to i z przestrzelonym sercem odejdzie , dostrzeliłeś go ? Ta to twoje cygaro tak mnie dusiło , a oczy łzawiły , że zgórowałem , tylko pióro się sypnęło . No , no , dzisiaj nie darzy , podsumował , wyjmując pudełko z bohaterami łowów kal. 15x170 o sympatycznym , w porównaniu do dziczego zapachu .