Reklama
  • Leszek Sz2014-08-09 20:51:45

    Darz bór!Zarejestrowałem swoje konto na tym portalu (choć nie jestem myśliwym), ponieważ chciałem popisać na pewien temat. Otóż uległem pewnemu wypadkowi, przez co doznałem stałego uszczerbku słuchu, przeszedłem operację rekonstrukcji błony bębenkowej ucha lewego. Od tego wydarzenia mam strasznie wrażliwy słuch, hałas mi dokucza, nawet na komisji przedpoborowych dostałem ""D"". Stąd moje moje pytanie brzmi: Czy jest jeszcze dla mnie miejsce w PZŁ? Co to za myśliwy, który nie może strzelać, bo go uszy bolą? Chciałem zostać myśliwym, niestety przez ów wypadek nie pozostaje mi już nic jak tylko fotografia przyrodnicza. Czy są jakieś organizacje niejako powiązane z łowiectwem, lasem, przyrodą? Nie mam tu na myśli ekologów z LOP czy Greenpeace, bo oni to (niech sobie każdy o mnie myśli co chce) sekciarze! Mogę być myśliwym pomimo moich problemów ze zdrowiem? Nie wiem nawet czy nadaję się na naganiacza w nagance, a przyznam, że łowiectwo i przyroda nadal bardzo mnie interesują. Proszę o jakieś wskazówki.Leszek

  • Maciejka 2014-08-10 07:57:49

    Darz Bór!     Szanowny Panie kolego,nie widzę problemu dla którego nie mógłby Pan zostać myśliwym.Proszę pamiętać, że na strzelnicy myśliwskiej, większość myśliwych używa słuchawek chroniących słuch. Dlatego w razie polowania, bądź chęci oddania strzału, myślę, że będzie Kolega mógł skorzystać z takiej opcji.     Oczywiście, to zależy też od władz Koła, do którego będzie chciał Pan należeć.Kto pyta nie błądzi i wiem, że na pewno się uda. Poza tym, łowiectwo to nie tylko zabijanie zwierzyny, ale również ochrona i pielęgnacja naszej fauny i flory.Serdecznie pozdrawiam,Magdalena Mazur

  • Leszek Sz 2014-08-11 21:06:35

    Problem jest jednak bardziej złożony. Z powodów zdrowotnych w ogóle nie mogę strzelać i ochronniki słuchu nic tu nie pomogą. Wiem, że łowiectwo to nie tylko odstrzały, ale też i np. dokarmianie zwierzyny. Jak wyglądałyby moje zadania jako myśliwego gdybym nie mógł brać udziału w polowaniach? 

  • Redakcja 2014-11-28 01:12:00

    Domyślam się że jestem pan kimś kto kocha, przyrodę i zwierzęta jak i wszystko co jest związane z łowiectwem i tak jak powiedziała koleżanka wyżej ja też nie widzę problemu dla którego nie mógłby Pan zostać myśliwym. Najważniejsze jest aby robić to co się kocha a strzelanie nie jest jedynym a co dopiero najważniejszym celem łowiectwa. Choć dla wielu ludzi w naszym kraju wydawać mogło by się inaczej to jednak to nie polega tylko i wyłącznie na strzelaniu. Ale z tego co mi wiadomo żeby dostać legitymację PZŁ musiałby pan jakoś zdać egzamin który składa się z części praktycznej sprawnego i bezpiecznego posługiwania się bronią z tego co rozumiem to jest największa przeszkoda. Myślę że chyba tym co będą oceniać celność trafień na egzaminie nie przeszkadzało by założenie ochronników słuchu. A po zdaniu egzaminu łowieckiego nie musi pan nawet występować o pozwolenie na broń nie mówiąc już o polowaniu. To jest potem indywidualna sprawa każdego myśliwego. A temat przynależności do jakiegoś kółka łowieckiego to zupełnie inny temat rzeka.  

  • Reklama


Reklama
Reklama