Witam Kolegów!Od jakiegoś czasu w naszym kole występuje pewien incydent.Podczas wykonywania polowania indywidualnego, niestowarzyszony myśliwy (usunięty z koła), bez broni (nie posiada jej ze względów prawnych) przeszkadza jeżdżąc samochodem po nęcisku, rzucając petardy, świecąc światłami, podjeżdżając pod samą ambonę etc.Zastanawiam się czy jest gdzieś podobny przypadek czy to jest ewenement na skalę światową?Może koledzy mają jakieś pomysły co należy zrobić, jakie podjąć działania?Aby podkręcić temat, owa osoba jakiś czas temu zleciła zniszczenie 2 ambon. Zostało jej to udowodnione lecz w sądzie pierwszej instancji umorzono sprawę ze względu na małą szkodliwość czynu (wyceniono ambony oddzielnie każdą po ok 200zł), a w drugiej instancji sąd umorzył warunkowo sprawę na okres 2 lat. Kolejne pytanie jest takie:Czy taka osoba może się ubiegać o pozwolenie na broń?Proszę o potraktowanie tematu poważnie i uczestnictwo w dyskusji.
Wydaje mi się, że sprawa jest prosta, należy dążyć do zdobycia jak najwięcej materiału dowodowego o jego poczynaniach, może kamera wideo, zdjecia fotograficzne, czy też świadkowie najlepiej postronni. Nie jestem wprawdzie prawnikiem ale wie, że jest taki przepis prawny mówiący o zmuszaniu kogoś do określonego zachowania
Nie jestem wprawdzie prawnikiem ale wie, że jest taki przepis prawny mówiący o zmuszaniu kogoś do określonego zachowaniaMożesz Kolego rozwinąć swoją myśl, podać coś dokładniej?
Kolego.Z kimś taki ciężko się wojuje,osobiście poprosiłbym kolegów z Koła o pomoc i starać się nagrać podobne incydenty,słyszałem że niekiedy przy wjeździe do lasu konar na przednią szybę spadł oj różne rzeczy się dzieją a może ta osoba kłusuje i wnyki ma w samochodzie oj tak..tak a o spadających kamieniach z nieba dużo mówią w informacjach.A tak najpoważniej,to jedyne co można zrobić to nagrać osobnika i przedstawić jako dowód we właściwym Sądzie ten zasądzi na początek grzywnę i albo intruz się uspokoi albo dostanie zawału czego nie wolno życzyć.Powiadamiajcie Policję niech każdorazowo spiszą protokół,który będzie dowodem w Sądzie i nie działaj w pojedynkę chyba,że bardzo dobrze znasz psychikę kolegi.
Kolego wojcicki jest sporo przestępstw i wykroczeń które zmuszają inne osoby do określonego zachowania się. Najprostsze to pozbawienie kogoś wolności, szantaż, które są zawarte w kodeksie karnym lub zakłócanie ciszy nocnej kodeks wykroczeń. Tu jest proste ktoś w nocy krzyczy nie daje Ci spać jest na to odpowiedni przepis prawny. Natomiast w przeszkadzaniu w wykonywaniu polowania nie ma takiego przepisu i tu właśnie istnieje potrzeba posiłkowania się innymi przepisami z Ustawy o lasach jeżdżenie samochodem, ustawy o ochronie przyrody. Poczytaj przepisy karne w tych ustawach powinieneś coś znalezć.pozdrawiam
I jeszcze jedno Kolego 308 policja nie będzie Ci jezdzić na każde wezwanie, że ktoś jezdzi po lesie i spisywać protokół. Od tego jest Straż Leśna lub jak jest to Łowiecka. Opisane przez wojcickiego wykroczenia mogą być załatwiane w drodze postępowania mandatowego nie koniecznie musi zajmować się tym Sąd. Czy może ubiegać się o posiadanie broni, nie wiem jeżeli uszkodzenie mienia o pewnej wartości umorzone warunkowe na okres próby 2 lat jest przestępstwem umyślnym to nie może. pozdrawiam
w naszym kraju poruszanie sie samochodem w lesie drogami publicznymi jest dozwolone oświetlanie lasu z pojazdu również, odrębna sprawą są drogi leśne kto się może poruszać takimi drogami to sprawa straży leśnej.policja nię będzie jeżdzić polasach i szukać niewiadomo kogo. od tego jest straż leśna!!!, strzelać petardami w naszym kraju ,można tylko w okresie noworocznym więc sprawa jest jasna, nie stosowanie się do zakazu grozi mandatem, od tego jest straż leśna ew.policja, również straż miejska. odnosze wrażenie że ktoś tu kogoś pilnuje i czeka na błąd, znam podobne przypadki wypowiadać się nie będę,
To nie jest myślę czekanie na czyjś błąd. Bo jak mi kiedyś powiedział pewien warszawiak ,jak chcesz kogoś kopnąć w d..... to nie zachodź go od tyłu czekaj jak się sam wystawi. I od lat 25 powtarzałem to wiele razy i się to sprawdza w 99,99%. Po prostu czekaj mu się to znudzi , albo poproś kolegów z koła o pomoc. Znam też takie przypadki znaczy konkretnie jeden. Walka jednego ze wszystkimi w kole sam nie był przezroczysty. Obraźliwe wpisy w książce ewidencji wyjść w obwód, i tak dalej i tak dalej. Aż pewnej ciemnej nocy ten ciągle obrażany kolega zjawia się pod amboną tego co mu tak życie uprzykrzał i okazuje się że kolega siedzi z noktowizorem założonym na broni i tak popłynął. Dziś nie ma broni i już nie poluje . Wiecie jak się wejdzie w struktury PZŁ to trzeba się zapoznać co można co nie można a co trzeba robić i najlepiej do tego się stosować. Jak ktoś ma czyste sumienie to nie musi się tłumaczyć. A ty kolego trochę cierpliwości,on odpuści. Co jest w tym najsmutniejsze,że ktoś kto w jakiś sposób pozbawił się członkostwa w PZŁ nie potrafi odejść z honorem co jest bardzo trudne ale trzeba było myśleć wcześniej o swoim postępowaniu. Darz bór.
Powinniscie z kolegami z kola podpisac sie pod lista ktora pograzy tego delikwenta(powinno byc was sporo). Do tego sa potrzebne dowody w postaci materialu wideo badz zdjecia. Sad w takim wypadku powinien wystapic do niego o ,,zakaz" zblizania sie do obwodu łowieckiego. Wtedy wystarczy jedna nagranie badz jedna zdjecie z jego udzialem i gosciu poniesie mega konsekwencje..wtedy znudzi mu sie dokuczanie, nie bedzie go na to stac :) A naklanianie kogos do przestepstwa tzn podżeganie jest karalne
(art. 18 § 2 kk ).....Z drugiej strony jest was wiecej wystarczy madrze pomyslec. pozdrawiam
jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o!!.....niespelnione ambicje zyciowe ktos chcialby byc kims a nie jest i nie bedzie.!mialem byc lesniczym a jestem ....i na tle lowiectwa sie wykazuje!!PROSTOTA I BURACTWOA I INNYM UTRUDNIE !!!! o czym to swiadczy ? wzOd na zdrowym ciele spoleczenstwa.
Sprawa ta trafiła do rzeczniki dyscyplinarnego razem z kilkoma notatkami z tej sprawy.O dalszych losach będę informować wraz z postępami w tej sprawie.
Witam Kolegów!Od jakiegoś czasu w naszym kole występuje pewien incydent.Podczas wykonywania polowania indywidualnego, niestowarzyszony myśliwy (usunięty z koła), bez broni (nie posiada jej ze względów prawnych) przeszkadza jeżdżąc samochodem po nęcisku, rzucając petardy, świecąc światłami, podjeżdżając pod samą ambonę etc.Zastanawiam się czy jest gdzieś podobny przypadek czy to jest ewenement na skalę światową?Może koledzy mają jakieś pomysły co należy zrobić, jakie podjąć działania?Aby podkręcić temat, owa osoba jakiś czas temu zleciła zniszczenie 2 ambon. Zostało jej to udowodnione lecz w sądzie pierwszej instancji umorzono sprawę ze względu na małą szkodliwość czynu (wyceniono ambony oddzielnie każdą po ok 200zł), a w drugiej instancji sąd umorzył warunkowo sprawę na okres 2 lat. Kolejne pytanie jest takie:Czy taka osoba może się ubiegać o pozwolenie na broń?Proszę o potraktowanie tematu poważnie i uczestnictwo w dyskusji. Ja mam dobrą radę,złapać chama na gorącym uczynku,odbić nery,w mordę wsadzić złom .pozdrawiam snajper
Witam Kolegów!Od jakiegoś czasu w naszym kole występuje pewien incydent.Podczas wykonywania polowania indywidualnego, niestowarzyszony myśliwy (usunięty z koła), bez broni (nie posiada jej ze względów prawnych) przeszkadza jeżdżąc samochodem po nęcisku, rzucając petardy, świecąc światłami, podjeżdżając pod samą ambonę etc.Zastanawiam się czy jest gdzieś podobny przypadek czy to jest ewenement na skalę światową?Może koledzy mają jakieś pomysły co należy zrobić, jakie podjąć działania?Aby podkręcić temat, owa osoba jakiś czas temu zleciła zniszczenie 2 ambon. Zostało jej to udowodnione lecz w sądzie pierwszej instancji umorzono sprawę ze względu na małą szkodliwość czynu (wyceniono ambony oddzielnie każdą po ok 200zł), a w drugiej instancji sąd umorzył warunkowo sprawę na okres 2 lat. Kolejne pytanie jest takie:Czy taka osoba może się ubiegać o pozwolenie na broń?Proszę o potraktowanie tematu poważnie i uczestnictwo w dyskusji.
ja myśle że problem tkwi głębiej.pytanie a przed usunięciem z koła też tak się zachowywał?
Może nie z takim nasileniem, ale owszem coś takiego miało miejsce.
Wydaje mi się, że sprawa jest prosta, należy dążyć do zdobycia jak najwięcej materiału dowodowego o jego poczynaniach, może kamera wideo, zdjecia fotograficzne, czy też świadkowie najlepiej postronni. Nie jestem wprawdzie prawnikiem ale wie, że jest taki przepis prawny mówiący o zmuszaniu kogoś do określonego zachowania
Nie jestem wprawdzie prawnikiem ale wie, że jest taki przepis prawny mówiący o zmuszaniu kogoś do określonego zachowaniaMożesz Kolego rozwinąć swoją myśl, podać coś dokładniej?
Kolego.Z kimś taki ciężko się wojuje,osobiście poprosiłbym kolegów z Koła o pomoc i starać się nagrać podobne incydenty,słyszałem że niekiedy przy wjeździe do lasu konar na przednią szybę spadł oj różne rzeczy się dzieją a może ta osoba kłusuje i wnyki ma w samochodzie oj tak..tak a o spadających kamieniach z nieba dużo mówią w informacjach.A tak najpoważniej,to jedyne co można zrobić to nagrać osobnika i przedstawić jako dowód we właściwym Sądzie ten zasądzi na początek grzywnę i albo intruz się uspokoi albo dostanie zawału czego nie wolno życzyć.Powiadamiajcie Policję niech każdorazowo spiszą protokół,który będzie dowodem w Sądzie i nie działaj w pojedynkę chyba,że bardzo dobrze znasz psychikę kolegi.
Kolego wojcicki jest sporo przestępstw i wykroczeń które zmuszają inne osoby do określonego zachowania się. Najprostsze to pozbawienie kogoś wolności, szantaż, które są zawarte w kodeksie karnym lub zakłócanie ciszy nocnej kodeks wykroczeń. Tu jest proste ktoś w nocy krzyczy nie daje Ci spać jest na to odpowiedni przepis prawny. Natomiast w przeszkadzaniu w wykonywaniu polowania nie ma takiego przepisu i tu właśnie istnieje potrzeba posiłkowania się innymi przepisami z Ustawy o lasach jeżdżenie samochodem, ustawy o ochronie przyrody. Poczytaj przepisy karne w tych ustawach powinieneś coś znalezć.pozdrawiam
I jeszcze jedno Kolego 308 policja nie będzie Ci jezdzić na każde wezwanie, że ktoś jezdzi po lesie i spisywać protokół. Od tego jest Straż Leśna lub jak jest to Łowiecka. Opisane przez wojcickiego wykroczenia mogą być załatwiane w drodze postępowania mandatowego nie koniecznie musi zajmować się tym Sąd. Czy może ubiegać się o posiadanie broni, nie wiem jeżeli uszkodzenie mienia o pewnej wartości umorzone warunkowe na okres próby 2 lat jest przestępstwem umyślnym to nie może. pozdrawiam
w naszym kraju poruszanie sie samochodem w lesie drogami publicznymi jest dozwolone oświetlanie lasu z pojazdu również, odrębna sprawą są drogi leśne kto się może poruszać takimi drogami to sprawa straży leśnej.policja nię będzie jeżdzić polasach i szukać niewiadomo kogo. od tego jest straż leśna!!!, strzelać petardami w naszym kraju ,można tylko w okresie noworocznym więc sprawa jest jasna, nie stosowanie się do zakazu grozi mandatem, od tego jest straż leśna ew.policja, również straż miejska. odnosze wrażenie że ktoś tu kogoś pilnuje i czeka na błąd, znam podobne przypadki wypowiadać się nie będę,
To nie jest myślę czekanie na czyjś błąd. Bo jak mi kiedyś powiedział pewien warszawiak ,jak chcesz kogoś kopnąć w d..... to nie zachodź go od tyłu czekaj jak się sam wystawi. I od lat 25 powtarzałem to wiele razy i się to sprawdza w 99,99%. Po prostu czekaj mu się to znudzi , albo poproś kolegów z koła o pomoc. Znam też takie przypadki znaczy konkretnie jeden. Walka jednego ze wszystkimi w kole sam nie był przezroczysty. Obraźliwe wpisy w książce ewidencji wyjść w obwód, i tak dalej i tak dalej. Aż pewnej ciemnej nocy ten ciągle obrażany kolega zjawia się pod amboną tego co mu tak życie uprzykrzał i okazuje się że kolega siedzi z noktowizorem założonym na broni i tak popłynął. Dziś nie ma broni i już nie poluje . Wiecie jak się wejdzie w struktury PZŁ to trzeba się zapoznać co można co nie można a co trzeba robić i najlepiej do tego się stosować. Jak ktoś ma czyste sumienie to nie musi się tłumaczyć. A ty kolego trochę cierpliwości,on odpuści. Co jest w tym najsmutniejsze,że ktoś kto w jakiś sposób pozbawił się członkostwa w PZŁ nie potrafi odejść z honorem co jest bardzo trudne ale trzeba było myśleć wcześniej o swoim postępowaniu. Darz bór.
Powinniscie z kolegami z kola podpisac sie pod lista ktora pograzy tego delikwenta(powinno byc was sporo). Do tego sa potrzebne dowody w postaci materialu wideo badz zdjecia. Sad w takim wypadku powinien wystapic do niego o ,,zakaz" zblizania sie do obwodu łowieckiego. Wtedy wystarczy jedna nagranie badz jedna zdjecie z jego udzialem i gosciu poniesie mega konsekwencje..wtedy znudzi mu sie dokuczanie, nie bedzie go na to stac :) A naklanianie kogos do przestepstwa tzn podżeganie jest karalne (art. 18 § 2 kk ).....Z drugiej strony jest was wiecej wystarczy madrze pomyslec. pozdrawiam
jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o!!.....niespelnione ambicje zyciowe ktos chcialby byc kims a nie jest i nie bedzie.!mialem byc lesniczym a jestem ....i na tle lowiectwa sie wykazuje!!PROSTOTA I BURACTWOA I INNYM UTRUDNIE !!!! o czym to swiadczy ? wzOd na zdrowym ciele spoleczenstwa.
Sprawa ta trafiła do rzeczniki dyscyplinarnego razem z kilkoma notatkami z tej sprawy.O dalszych losach będę informować wraz z postępami w tej sprawie.
To bardzo dobrze to rozegraliście. Teraz sprawiedliwość w rękach władzy . Jestem sam ciekawy co będzie dalej. Darz Bór.
Witam Kolegów!Od jakiegoś czasu w naszym kole występuje pewien incydent.Podczas wykonywania polowania indywidualnego, niestowarzyszony myśliwy (usunięty z koła), bez broni (nie posiada jej ze względów prawnych) przeszkadza jeżdżąc samochodem po nęcisku, rzucając petardy, świecąc światłami, podjeżdżając pod samą ambonę etc.Zastanawiam się czy jest gdzieś podobny przypadek czy to jest ewenement na skalę światową?Może koledzy mają jakieś pomysły co należy zrobić, jakie podjąć działania?Aby podkręcić temat, owa osoba jakiś czas temu zleciła zniszczenie 2 ambon. Zostało jej to udowodnione lecz w sądzie pierwszej instancji umorzono sprawę ze względu na małą szkodliwość czynu (wyceniono ambony oddzielnie każdą po ok 200zł), a w drugiej instancji sąd umorzył warunkowo sprawę na okres 2 lat. Kolejne pytanie jest takie:Czy taka osoba może się ubiegać o pozwolenie na broń?Proszę o potraktowanie tematu poważnie i uczestnictwo w dyskusji. Ja mam dobrą radę,złapać chama na gorącym uczynku,odbić nery,w mordę wsadzić złom .pozdrawiam snajper