Darz Bór, bardzo lubię kaczki, - ale mniejsza o to... Kilka już zim i wiosen mój żywot splata się z łowictwem i zauważyłem taką rzecz, znam 3 Koła gdzie rzeczywiście dobrze się dzieje jeśli chodzi o tzw. "poprawę stanu bytowania zwierzyny"(np. dobre dokarmianie, paśniki itp. Kol. dokarmiają : zające,sarny, dziki, bażanty,kuropatwy itd.) ale nikt w nich, ani Koledzy których znam nie dokarmiał kaczek. Tegorocznej zimy były one naprawdę bardzo "biedne" zamarzły wszystkie okoliczne zbiorniki, łącznie z rzekami. Mimo, że z dnia akweny wyglądały na martwe, to do sypanego wprost na śnieg żarła (kukurydza, pszenica, chleb, owies) zlatywało się wieczorem całkiem pokaźne stadko (pewnie "skręcam"ale ok 120-140 ptaków) i tak co wieczór przez całą zimę. Kaczki zostawały na całą noc w miejscu podsypu. Spały zbite w gromadę wystawiwszy "warty" na brzegu stada.Rano rozpraszały się. Czy nie uważają Koledzy że warto zimą poświęcić trochę czasu kaczką, o których zwyczajnie często się zapomina ? Więcej ich zaczyna być w miastach niż w łowiskach. pozdrawiam Piotr
Ma kolega racje.Krzyżówka to wspaniały gatunek a polowanie na tą kaczke dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń szczególnie młodym myśliwym.Dbajmy zimą o nasze kaczuchy!
Tak dbajmy, ale jak? Jak chciałyby kaczki aby o nie dbano? Polecam prace badawczą, (nie jakiś tam artykuł gdzie są tylko przemyślenia) o śmiertelności ptaków. Jest sporo o łowiectwie.http://www.mto-kr.pl/dmdocuments/Wiehle_D_2007_Smiertelnosc_ptakow_na_stawach_rybnych.pdf
Darz Bór, bardzo lubię kaczki, - ale mniejsza o to... Kilka już zim i wiosen mój żywot splata się z łowictwem i zauważyłem taką rzecz, znam 3 Koła gdzie rzeczywiście dobrze się dzieje jeśli chodzi o tzw. "poprawę stanu bytowania zwierzyny"(np. dobre dokarmianie, paśniki itp. Kol. dokarmiają : zające,sarny, dziki, bażanty,kuropatwy itd.) ale nikt w nich, ani Koledzy których znam nie dokarmiał kaczek. Tegorocznej zimy były one naprawdę bardzo "biedne" zamarzły wszystkie okoliczne zbiorniki, łącznie z rzekami. Mimo, że z dnia akweny wyglądały na martwe, to do sypanego wprost na śnieg żarła (kukurydza, pszenica, chleb, owies) zlatywało się wieczorem całkiem pokaźne stadko (pewnie "skręcam"ale ok 120-140 ptaków) i tak co wieczór przez całą zimę. Kaczki zostawały na całą noc w miejscu podsypu. Spały zbite w gromadę wystawiwszy "warty" na brzegu stada.Rano rozpraszały się. Czy nie uważają Koledzy że warto zimą poświęcić trochę czasu kaczką, o których zwyczajnie często się zapomina ? Więcej ich zaczyna być w miastach niż w łowiskach. pozdrawiam Piotr
Fajny post. Cieszę się, że ktoś zwraca uwagę na takie sprawy. Tak trzymać!
Ma kolega racje.Krzyżówka to wspaniały gatunek a polowanie na tą kaczke dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń szczególnie młodym myśliwym.Dbajmy zimą o nasze kaczuchy!
Tak dbajmy, ale jak? Jak chciałyby kaczki aby o nie dbano? Polecam prace badawczą, (nie jakiś tam artykuł gdzie są tylko przemyślenia) o śmiertelności ptaków. Jest sporo o łowiectwie.http://www.mto-kr.pl/dmdocuments/Wiehle_D_2007_Smiertelnosc_ptakow_na_stawach_rybnych.pdf