Witam,ogladajac co sie dzieje w Polsce zastanawiam sie dlaczego wladze PZL siedza cicho.Przeciesz wszyscy strajkuja i walcza o swoje.Moze to przez dobrobyt ? Albo poprostu maja pod soba ludzi ( mysliwych ) ktorym wszystko pasuje i nie przeszkadza im to wykorzystywanie.Pasja pasja a wyzysk to co innego.Jak wszystkim wiadomo, zwierzyna w lesie jest wlasnoscia Skarbu Panstwa- prawda ?Rolnicy zwalaja wine na mysliwych i PZL. A my siedzimy cicho i pozwalamy na to wszystko.Gdyby nie mysliwi to Polske by dziki zjadly.Dlaczego na wschodzie gdy znaleziono martwe dziki , wstrzymano ich pozyskiwanie - zeby zjadly nasza gospodarke rolna ?A jaka zwierzyna wyrzadza szkody w uprawach rolnych - zywa czy martwa ?Kto jest wlascicielem zywego dzika w Polsce ? W jaki sposob wlasciciel dzikiej zwierzyny pomaga mysliwym w ich zmaganiach , problemach ?Kto staje za mysliwymi murem i ich broni ?Nawet Bronek sie odwrucil od nas.A wladze PZL .... lepiej ten temat przemilczec.Im jest dobrze na stolkach bo my za ich wygode placimy ( nowa siedziba.... )Wnioski sa takie ze to skarb panstwa powinien wziasc odpowiedzialnosc za swa wlasnosc.Powinien placic za szkody a mysliwym za ochrone plodow rolnych.My za pozyskanego zwierza placimy nawet podatek.Mam to szczescie w nieszczesciu ze jestem rolnikiem i mysliwym wiec sam sobie pola pilnuje, ale ZG PZL powinien sie tej sprawie przyjzec bo od 90 lat nic nie robia tylko rzeruja.
"żeruje" siem pisze przez "ż".Poza tym wiekszosc pytan jest zasadnych.Choc ich postawienie nic nie zmieni ani nie przyniesie zadnej odpowiedzi.pozdr.http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/01/wildboarboots-syndrome.html
Witaj Kolego Tomku , wiele racji i goryczy wypływa z twojego wpisu , myślę że zbyt mocno jedziesz po zarządzie , moim zdaniem dobrze , że siedzą teraz cicho , wiesz jaki los czeka odyńca co się skusi i wyjdzie na pole . Rząd szuka kozła aby dać go rolnikom , niechęć społeczna do myśliwych jest wielka , i bardzo łatwo nieopatrzną decyzją zniszczyć to co budowały pokolenia . Te dwa przypadki pomoru jakoś dziwnie przyszły w porę , nałożyły się na embarga , i pomogły wjechać do naszego kraju wieprzowinie z innych stron świata , pozostawiając naszych hodowców z tamtego rejonu w czarnej dupie . Moim zdaniem sprawa była jasna , państwo mogło zapłacić za utylizację odstrzelonych dzików , dać premię za pozyskanie , i wszyscy byliby zadowoleni . To że dzisiaj jest sporo dzika , nie znaczy , że tak będzie zawsze , popatrz na populację zająca .
Kolego prete kozłów ofiarnych w tej sprawie jest kilka,między innymi my i rząd podrzucając ofiary rolnikom, chce się wyłgać,ale rolnicy nie są głupi,a ZG PZŁ zawsze siedzi jak mysz pod miotłą i nie broni polskiego myśliwego bo po co.Rząd wymyśla głupie zmiany w naszych przepisać motywując to pomocą w strzeleniu 300tyś dzików w przyszłym sezonie i pomocą w wykonywaniu planów.My bez zmian strzeliliśmy 312tyś dzików w minionym sezonie,a problem nadal istnieje.Koła które nie wykonują planów są same sobie winne,podam przykłady dla uzasadnienia:w kilku kołach w Polsce spotkałem się z sytuacjami,że myśliwi na polowaniu indywidualnym nie mogą pozyskać więcej niż jednego dzika ponieważ przez 3 miesiące nie dostaną dzika w odstrzale,ja rozumiem że koła które mają 20 dzików na rok tak robią,ale tak jest w kołach o planach 200 dzików i więcej.Następna sprawa to atmosfera w niektórych kołach powoduje,że myśliwi nie polują.A najlepsze jest oszczędzanie loch w obwodach w których ich liczba wynosi połowę populacji,przed 15 sierpnia zarządy kół krzyczą że na polach trzeba zredukować liczbę loch do minimum a po 15 trzeba oszczędzać bo później nie będzie na co polować!!Tak więc jeżeli my sami się za nas nie weźmiemy od środka to pomału wykończymy Polskie Łowiectwo , a na pewno mocno się do tego przyczynimy.Pozdrawiam Darz Bór
Wszystko to racja , też mamy w granicy koło którego członkowie mieszkają 150 km dalej i z tego powodu już nie są w stanie dopilnować łowiska , ostatnio zaobserwowałem watahę idącą przez granicę z Republiką Czeską , piętrową 46 sztuk , widok iście imponujący , ale one w naszych planach nie istnieją . Lochy są redukowane na zbiorówkach i szczerze aż żal patrzeć gdy 60% pokotu to osobniki żeńskie , mamy plan 400 sztuk w 3 obwodach i już praktycznie jest wykonany , dzięki postawie i zrozumieniu kolegów . Wbrew pozorom ilość dzika nie ułatwia polowania , słaba zima , trudny teren ogranicza możliwości pozyskania . A prawdziwych myśliwych z pasją coraz mniej , przy wzroście populacji miejskich rolników wielkoobszarowych .
Ci rolnicy,nasza gospodarka zawsze obija się o rolnictwo,można powiedzieć że oni nam karmią zwierzynę,bo pojemność lasu się wyczerpała,ale w zamian żądają zapłaty,najczęściej wygórowanej a my płaczemy i płacimy,na jakimś forum przeczytałem,że trzeba ogrodzić pola,dobrze,ale na ogrodzonym według przepisów nie możemy polować,dziki i tak wejdą,rolnik wystąpi do rządu o odszkodowanie bo to teren wyłączony,rząd zmieni przepisy jakimś rozporządzeniem i koło się zamyka.Tak więc pozostaje nam płacić i strzelać na tyle skutecznie aby zmniejszyć liczbę populacji do stanu z przed 10 lat gdy koła miały plany o połowę mniejsze i trudno je było wykonać a szkody zamykały się w kilku tysiącach.DB
Witam,ogladajac co sie dzieje w Polsce zastanawiam sie dlaczego wladze PZL siedza cicho.Przeciesz wszyscy strajkuja i walcza o swoje.Moze to przez dobrobyt ? Albo poprostu maja pod soba ludzi ( mysliwych ) ktorym wszystko pasuje i nie przeszkadza im to wykorzystywanie.Pasja pasja a wyzysk to co innego.Jak wszystkim wiadomo, zwierzyna w lesie jest wlasnoscia Skarbu Panstwa- prawda ?Rolnicy zwalaja wine na mysliwych i PZL. A my siedzimy cicho i pozwalamy na to wszystko.Gdyby nie mysliwi to Polske by dziki zjadly.Dlaczego na wschodzie gdy znaleziono martwe dziki , wstrzymano ich pozyskiwanie - zeby zjadly nasza gospodarke rolna ?A jaka zwierzyna wyrzadza szkody w uprawach rolnych - zywa czy martwa ?Kto jest wlascicielem zywego dzika w Polsce ? W jaki sposob wlasciciel dzikiej zwierzyny pomaga mysliwym w ich zmaganiach , problemach ?Kto staje za mysliwymi murem i ich broni ?Nawet Bronek sie odwrucil od nas.A wladze PZL .... lepiej ten temat przemilczec.Im jest dobrze na stolkach bo my za ich wygode placimy ( nowa siedziba.... )Wnioski sa takie ze to skarb panstwa powinien wziasc odpowiedzialnosc za swa wlasnosc.Powinien placic za szkody a mysliwym za ochrone plodow rolnych.My za pozyskanego zwierza placimy nawet podatek.Mam to szczescie w nieszczesciu ze jestem rolnikiem i mysliwym wiec sam sobie pola pilnuje, ale ZG PZL powinien sie tej sprawie przyjzec bo od 90 lat nic nie robia tylko rzeruja.
"żeruje" siem pisze przez "ż".Poza tym wiekszosc pytan jest zasadnych.Choc ich postawienie nic nie zmieni ani nie przyniesie zadnej odpowiedzi.pozdr.http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/01/wildboarboots-syndrome.html
Witaj Kolego Tomku , wiele racji i goryczy wypływa z twojego wpisu , myślę że zbyt mocno jedziesz po zarządzie , moim zdaniem dobrze , że siedzą teraz cicho , wiesz jaki los czeka odyńca co się skusi i wyjdzie na pole . Rząd szuka kozła aby dać go rolnikom , niechęć społeczna do myśliwych jest wielka , i bardzo łatwo nieopatrzną decyzją zniszczyć to co budowały pokolenia . Te dwa przypadki pomoru jakoś dziwnie przyszły w porę , nałożyły się na embarga , i pomogły wjechać do naszego kraju wieprzowinie z innych stron świata , pozostawiając naszych hodowców z tamtego rejonu w czarnej dupie . Moim zdaniem sprawa była jasna , państwo mogło zapłacić za utylizację odstrzelonych dzików , dać premię za pozyskanie , i wszyscy byliby zadowoleni . To że dzisiaj jest sporo dzika , nie znaczy , że tak będzie zawsze , popatrz na populację zająca .
Kolego prete kozłów ofiarnych w tej sprawie jest kilka,między innymi my i rząd podrzucając ofiary rolnikom, chce się wyłgać,ale rolnicy nie są głupi,a ZG PZŁ zawsze siedzi jak mysz pod miotłą i nie broni polskiego myśliwego bo po co.Rząd wymyśla głupie zmiany w naszych przepisać motywując to pomocą w strzeleniu 300tyś dzików w przyszłym sezonie i pomocą w wykonywaniu planów.My bez zmian strzeliliśmy 312tyś dzików w minionym sezonie,a problem nadal istnieje.Koła które nie wykonują planów są same sobie winne,podam przykłady dla uzasadnienia:w kilku kołach w Polsce spotkałem się z sytuacjami,że myśliwi na polowaniu indywidualnym nie mogą pozyskać więcej niż jednego dzika ponieważ przez 3 miesiące nie dostaną dzika w odstrzale,ja rozumiem że koła które mają 20 dzików na rok tak robią,ale tak jest w kołach o planach 200 dzików i więcej.Następna sprawa to atmosfera w niektórych kołach powoduje,że myśliwi nie polują.A najlepsze jest oszczędzanie loch w obwodach w których ich liczba wynosi połowę populacji,przed 15 sierpnia zarządy kół krzyczą że na polach trzeba zredukować liczbę loch do minimum a po 15 trzeba oszczędzać bo później nie będzie na co polować!!Tak więc jeżeli my sami się za nas nie weźmiemy od środka to pomału wykończymy Polskie Łowiectwo , a na pewno mocno się do tego przyczynimy.Pozdrawiam Darz Bór
Wszystko to racja , też mamy w granicy koło którego członkowie mieszkają 150 km dalej i z tego powodu już nie są w stanie dopilnować łowiska , ostatnio zaobserwowałem watahę idącą przez granicę z Republiką Czeską , piętrową 46 sztuk , widok iście imponujący , ale one w naszych planach nie istnieją . Lochy są redukowane na zbiorówkach i szczerze aż żal patrzeć gdy 60% pokotu to osobniki żeńskie , mamy plan 400 sztuk w 3 obwodach i już praktycznie jest wykonany , dzięki postawie i zrozumieniu kolegów . Wbrew pozorom ilość dzika nie ułatwia polowania , słaba zima , trudny teren ogranicza możliwości pozyskania . A prawdziwych myśliwych z pasją coraz mniej , przy wzroście populacji miejskich rolników wielkoobszarowych .
Ci rolnicy,nasza gospodarka zawsze obija się o rolnictwo,można powiedzieć że oni nam karmią zwierzynę,bo pojemność lasu się wyczerpała,ale w zamian żądają zapłaty,najczęściej wygórowanej a my płaczemy i płacimy,na jakimś forum przeczytałem,że trzeba ogrodzić pola,dobrze,ale na ogrodzonym według przepisów nie możemy polować,dziki i tak wejdą,rolnik wystąpi do rządu o odszkodowanie bo to teren wyłączony,rząd zmieni przepisy jakimś rozporządzeniem i koło się zamyka.Tak więc pozostaje nam płacić i strzelać na tyle skutecznie aby zmniejszyć liczbę populacji do stanu z przed 10 lat gdy koła miały plany o połowę mniejsze i trudno je było wykonać a szkody zamykały się w kilku tysiącach.DB