Reklama
  • majster60662015-02-07 09:06:06

    Witam,ogladajac co sie dzieje w Polsce zastanawiam sie dlaczego wladze PZL siedza cicho.Przeciesz wszyscy strajkuja i walcza o swoje.Moze to przez dobrobyt ? Albo poprostu maja pod soba ludzi ( mysliwych ) ktorym wszystko pasuje i nie przeszkadza im to wykorzystywanie.Pasja pasja a wyzysk to co innego.Jak wszystkim wiadomo, zwierzyna w lesie jest wlasnoscia Skarbu Panstwa- prawda ?Rolnicy zwalaja wine na mysliwych i PZL. A my siedzimy cicho i pozwalamy na to wszystko.Gdyby nie mysliwi to Polske by dziki zjadly.Dlaczego na wschodzie gdy znaleziono martwe dziki , wstrzymano ich pozyskiwanie - zeby zjadly nasza gospodarke rolna ?A jaka zwierzyna wyrzadza szkody w uprawach rolnych - zywa czy martwa ?Kto jest wlascicielem zywego dzika w Polsce ? W jaki sposob wlasciciel dzikiej zwierzyny pomaga mysliwym w ich zmaganiach , problemach ?Kto staje za mysliwymi murem i ich broni ?Nawet Bronek sie odwrucil od nas.A wladze PZL .... lepiej ten temat przemilczec.Im jest dobrze na stolkach bo my za ich wygode placimy ( nowa siedziba.... )Wnioski sa takie ze to skarb panstwa powinien wziasc odpowiedzialnosc za swa wlasnosc.Powinien placic za szkody a mysliwym za ochrone plodow rolnych.My za pozyskanego zwierza placimy nawet podatek.Mam to szczescie w nieszczesciu ze jestem rolnikiem i mysliwym wiec sam sobie pola pilnuje, ale ZG PZL powinien sie tej sprawie przyjzec bo od 90 lat nic nie robia tylko rzeruja.

  • bucwzielonym 2015-02-08 17:43:36

    "żeruje" siem pisze przez "ż".Poza tym wiekszosc pytan jest zasadnych.Choc ich postawienie nic nie zmieni ani nie przyniesie zadnej odpowiedzi.pozdr.http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/01/wildboarboots-syndrome.html

  • prete 2015-02-10 18:20:14

    Witaj Kolego Tomku , wiele racji i goryczy wypływa z twojego wpisu , myślę że zbyt mocno jedziesz po zarządzie , moim zdaniem dobrze , że siedzą teraz cicho , wiesz jaki los czeka odyńca co się skusi i wyjdzie na pole . Rząd szuka kozła aby dać go rolnikom , niechęć społeczna do myśliwych jest wielka , i bardzo łatwo nieopatrzną decyzją zniszczyć to co budowały pokolenia . Te dwa przypadki pomoru jakoś dziwnie przyszły w porę , nałożyły się na embarga ,  i pomogły wjechać do naszego kraju wieprzowinie z innych stron świata ,  pozostawiając naszych hodowców z tamtego rejonu w czarnej dupie . Moim zdaniem sprawa była jasna , państwo mogło zapłacić za utylizację odstrzelonych dzików , dać premię za pozyskanie , i wszyscy byliby zadowoleni . To że dzisiaj jest sporo dzika ,  nie znaczy , że tak będzie zawsze , popatrz na populację zająca .  

  • Skalniak 2015-02-11 02:36:56

    Kolego prete kozłów ofiarnych w tej sprawie jest kilka,między innymi my i rząd podrzucając ofiary rolnikom, chce się wyłgać,ale rolnicy nie są głupi,a ZG PZŁ zawsze siedzi jak mysz pod miotłą i nie broni polskiego myśliwego bo po co.Rząd wymyśla głupie zmiany w naszych przepisać motywując to pomocą w strzeleniu 300tyś dzików w przyszłym sezonie i pomocą w wykonywaniu planów.My bez zmian strzeliliśmy 312tyś dzików w minionym sezonie,a problem nadal istnieje.Koła które nie wykonują planów są same sobie winne,podam przykłady dla uzasadnienia:w kilku kołach w Polsce spotkałem się z sytuacjami,że myśliwi na polowaniu indywidualnym nie mogą pozyskać więcej niż jednego dzika ponieważ przez 3 miesiące nie dostaną dzika w odstrzale,ja rozumiem że koła które mają 20 dzików na rok tak robią,ale tak jest w kołach o planach 200 dzików i więcej.Następna sprawa to atmosfera w niektórych kołach powoduje,że myśliwi nie polują.A najlepsze jest oszczędzanie loch w obwodach w których ich liczba wynosi połowę populacji,przed 15 sierpnia zarządy kół krzyczą że na polach trzeba zredukować liczbę loch do minimum a po 15 trzeba oszczędzać bo później nie będzie na co polować!!Tak więc jeżeli my sami się za nas nie weźmiemy od środka to pomału wykończymy Polskie Łowiectwo , a na pewno mocno się do tego przyczynimy.Pozdrawiam Darz Bór 

  • Reklama
  • prete 2015-02-11 09:34:12

    Wszystko to racja , też mamy w granicy koło którego członkowie mieszkają 150 km dalej i z tego powodu już nie są w stanie dopilnować łowiska , ostatnio zaobserwowałem watahę idącą przez granicę z Republiką Czeską , piętrową 46 sztuk , widok iście imponujący , ale one w naszych planach nie istnieją . Lochy są redukowane na zbiorówkach i szczerze aż żal patrzeć gdy 60% pokotu to osobniki żeńskie , mamy plan 400 sztuk w 3 obwodach i już praktycznie jest wykonany , dzięki postawie i zrozumieniu kolegów . Wbrew pozorom ilość dzika nie ułatwia polowania , słaba zima , trudny teren ogranicza możliwości pozyskania . A prawdziwych myśliwych z pasją coraz mniej , przy wzroście populacji miejskich rolników wielkoobszarowych . 

  • Skalniak 2015-02-12 00:11:05

    Ci rolnicy,nasza gospodarka zawsze obija się o rolnictwo,można powiedzieć że oni nam karmią zwierzynę,bo pojemność lasu się wyczerpała,ale w zamian żądają zapłaty,najczęściej wygórowanej a my płaczemy i płacimy,na jakimś forum przeczytałem,że trzeba ogrodzić pola,dobrze,ale na ogrodzonym według przepisów nie możemy polować,dziki i tak wejdą,rolnik wystąpi do rządu o odszkodowanie bo to teren wyłączony,rząd zmieni przepisy jakimś rozporządzeniem i koło się zamyka.Tak więc pozostaje nam płacić i strzelać na tyle skutecznie aby zmniejszyć liczbę populacji do stanu z przed 10 lat gdy koła miały plany o połowę mniejsze i trudno je było wykonać a szkody zamykały się w kilku tysiącach.DB



Reklama
Reklama