Tak PZŁ. To smutne ,że nie ma dzisiaj żadnych innych organizacji, które zajmują się ochroną zwierząt leśnych. Młodzież szkolna ,która nie angażuje się dziś w ogóle dokarmianiem zimą. A także w żaden inny sposób nie przybliża się młodzieży tematu ochrony zwierząt.Kiedyś była Liga Ochrony Przyrody sam działałem aktywnie.Temat jest obszerny. Zaburzenia w populacji zwierzyny drobnej.Ale to już tematy na inne posty.
Należałoby zapytać zwierząt jak chciałyby byc chronione czy tak jak robi to PZŁ czy może inaczej, np zostawiając ich w spokoju, ale też nie dokarmiając. Nie wiemy. Podobne pytania zadaje sobie gdy widze zwierzęta w zoo. Nie wiem, czy lepsze jest dla nich ciągły stan gotowości w dżungli, czy dostawanie apatii i tików w zoo? Wracając do ochrony zwierząt, to sa tu dwa zagadnienia: ochrona populacji i ochrona poszczególnych zwierząt jako jednostek. Zalezy co uznamy za podmiot. Popularnym poglądem jest uznanie za podmiot całych populacji, ale gdy spojrzymy na siebie to jakoś nie czujemy się populacją a jednostką i chyba tak też myślą zwierzęta.Myślę, że zrobienie porządku z własną psychiką może zwierzętom przynieść ulgę.Takie kompulsywne wpierdalanie się w ich życie nie jest dobre. Ale czasem jednak można pomóc. przede wszystkim zapewniając im warunki bytowania, ale nie dając rybę a wędkę, a to oznacza niestety zaangażowanie w sprawy ekologiczne. Ciężka praca.
idąc tym tokiem mamy chronić poszczególne egzemplarze na podstawie wywiadu przeprowadzonego przez jakiegoś ekologa który będzie pytał pana jelenia byka co mamy robić żeby mu było dobrze?Człowiek to człowiek a zwierzyna to zwierzyna populacjami zwierząt człowiek zarządza od setek lat i tak już zostanie.Nasza populacja wpierdalała się już tak długo że teraz nie można zwierząt pozostawić same sobie.Nie żyjemy w wielkiej puszczy ale w pełni cywilizowanym świecie i to co było ,,se newrati""W lasach prowadzona jest gospodarka leśna i chwała naszym leśnikom że prowadzą to wszystko jak najlepiej.Możemy sobie opowiadać o tym żeby wszystko to zostawić ot tak ,ale każdy kto choć trochę myśli racjonalnie wie że to utopia.
OOO to cos znowu wrocilo. Piszesz o wpier*** ? skoro Cie wyrzucaja to w takim razie po co wracasz lub jak bys to nazwal sie wpier*** tam gdzie Cie nie chca?A wiec wyp*** po Twojemu
WitamInteresuje mnie ochrona zwierząt leśnych a dokładniej jakie organizacje w Polsce się tym zajmują ?
PZŁ(Polski związek łowiecki)
Tak PZŁ. To smutne ,że nie ma dzisiaj żadnych innych organizacji, które zajmują się ochroną zwierząt leśnych. Młodzież szkolna ,która nie angażuje się dziś w ogóle dokarmianiem zimą. A także w żaden inny sposób nie przybliża się młodzieży tematu ochrony zwierząt.Kiedyś była Liga Ochrony Przyrody sam działałem aktywnie.Temat jest obszerny. Zaburzenia w populacji zwierzyny drobnej.Ale to już tematy na inne posty.
Należałoby zapytać zwierząt jak chciałyby byc chronione czy tak jak robi to PZŁ czy może inaczej, np zostawiając ich w spokoju, ale też nie dokarmiając. Nie wiemy. Podobne pytania zadaje sobie gdy widze zwierzęta w zoo. Nie wiem, czy lepsze jest dla nich ciągły stan gotowości w dżungli, czy dostawanie apatii i tików w zoo? Wracając do ochrony zwierząt, to sa tu dwa zagadnienia: ochrona populacji i ochrona poszczególnych zwierząt jako jednostek. Zalezy co uznamy za podmiot. Popularnym poglądem jest uznanie za podmiot całych populacji, ale gdy spojrzymy na siebie to jakoś nie czujemy się populacją a jednostką i chyba tak też myślą zwierzęta.Myślę, że zrobienie porządku z własną psychiką może zwierzętom przynieść ulgę.Takie kompulsywne wpierdalanie się w ich życie nie jest dobre. Ale czasem jednak można pomóc. przede wszystkim zapewniając im warunki bytowania, ale nie dając rybę a wędkę, a to oznacza niestety zaangażowanie w sprawy ekologiczne. Ciężka praca.
idąc tym tokiem mamy chronić poszczególne egzemplarze na podstawie wywiadu przeprowadzonego przez jakiegoś ekologa który będzie pytał pana jelenia byka co mamy robić żeby mu było dobrze?Człowiek to człowiek a zwierzyna to zwierzyna populacjami zwierząt człowiek zarządza od setek lat i tak już zostanie.Nasza populacja wpierdalała się już tak długo że teraz nie można zwierząt pozostawić same sobie.Nie żyjemy w wielkiej puszczy ale w pełni cywilizowanym świecie i to co było ,,se newrati""W lasach prowadzona jest gospodarka leśna i chwała naszym leśnikom że prowadzą to wszystko jak najlepiej.Możemy sobie opowiadać o tym żeby wszystko to zostawić ot tak ,ale każdy kto choć trochę myśli racjonalnie wie że to utopia.
OOO to cos znowu wrocilo. Piszesz o wpier*** ? skoro Cie wyrzucaja to w takim razie po co wracasz lub jak bys to nazwal sie wpier*** tam gdzie Cie nie chca?A wiec wyp*** po Twojemu