Odstrzał psów to dla mnie karygodna sprawa. Zastanawiam się jak można temu zapobiegać u nas, bo wydaje mi się, że niestety jest coraz więcej takich przypadków :(
Moim zdaniem każdy pies przebywający bez smyczy w lesie zasługuje na kulke, sam żem już w swojej dwuletniej karierze załatwił aż 4 kundle, ratując jednocześnie przed nimi wiele sarnich i zajęczych istnień :)
Nie do konca sie zgadzam z owym przepisem. Jestem ciekawy czy bylbys zadowolony gdyby Ci ktos Twojego psa zastrzelil. Wiadomo nie mowie o bezpanskich psach i kotach ale jak ktos strzela zadbanego psiaka a jeszcze na dodatek rasowego ktory zwyczajnie sie zgubil to az sie gotuje. ( a sa takie przypadki ktore uderzaja w wizerunek mysliwych) Gdyby ktos np zrobil tak z moim psem to dal bym tej osobie po prostu w pysk! DB
no oczywiście
że jak bym zobaczył wyżła, jamnika lub innego rasowego psa myśliwskiego, to bym sie jeszcze zastanowił, mam na myśli watachy bezpańskich psów, których akurat w okolicy wschowy nie brakuje, bo nima schroniska, i ludziom nie chce sie tak daleko jechać z niechcianym pupilem gdzieś za leszno lub zieloną góre. a swoją drogą czym różni sie pies od takiego lisa?, dlaczego ludzie tak bardzo ubustwiają psy i żal im jest każdego uszczelonego przybłędy?
Odstrzał psów to dla mnie karygodna sprawa. Zastanawiam się jak można temu zapobiegać u nas, bo wydaje mi się, że niestety jest coraz więcej takich przypadków :(
Moim zdaniem każdy pies przebywający bez smyczy w lesie zasługuje na kulke, sam żem już w swojej dwuletniej karierze załatwił aż 4 kundle, ratując jednocześnie przed nimi wiele sarnich i zajęczych istnień :)
Nie do konca sie zgadzam z owym przepisem. Jestem ciekawy czy bylbys zadowolony gdyby Ci ktos Twojego psa zastrzelil. Wiadomo nie mowie o bezpanskich psach i kotach ale jak ktos strzela zadbanego psiaka a jeszcze na dodatek rasowego ktory zwyczajnie sie zgubil to az sie gotuje. ( a sa takie przypadki ktore uderzaja w wizerunek mysliwych) Gdyby ktos np zrobil tak z moim psem to dal bym tej osobie po prostu w pysk! DB
no oczywiście że jak bym zobaczył wyżła, jamnika lub innego rasowego psa myśliwskiego, to bym sie jeszcze zastanowił, mam na myśli watachy bezpańskich psów, których akurat w okolicy wschowy nie brakuje, bo nima schroniska, i ludziom nie chce sie tak daleko jechać z niechcianym pupilem gdzieś za leszno lub zieloną góre. a swoją drogą czym różni sie pies od takiego lisa?, dlaczego ludzie tak bardzo ubustwiają psy i żal im jest każdego uszczelonego przybłędy?