Jeśli chodzi o ten artykuł w „polityce”, to wcześniej ściągnąłem go z internetu dla swoich potrzeb. Na stronie internetowej PZŁ, jest odpowiedź na jego treść do redaktora naczelnego polityki, Jerzego Baczyńskiego, na 10 bitych stronach. Sporządził tę odpowiedź, Rzecznik prasowy PZŁ – Marek Matysek. Oceniam ją nadzwyczaj dobrze. Jest rzeczowa i obracająca w perz niegramotne stwierdzenia autorki tego paszkwilu, a także wyjaśniająca społeczeństwu wieloraką funkcję Zrzeszenia łowieckiego w strukturze Państwa, zajmującym się i realizującym całościowo gospodarką łowiecką. Sądzę, że promotorem tego paszkwilu na Zrzeszenie, była grupa niezadowolonych z „Łowieckiego”, który monitoruję od czasu do czasu dla swoich potrzeb i orientacji, co w trawie łowieckiej piszczy... Co do powyższego tematu, rzecz ujmując ogółem, radziłbym wszystkim myśliwym, tym mocno tkwiącym i ugruntowanym w łowiectwie, a także - a może szczególnie tym, nowo wstępujących, by sięgnęli po te materiały, przeczytali je. Jedni dla przypomnienia sobie, zaś drudzy, pouczająco dla potrzebnej wiedzy o istocie funkcjonowania Zrzeszenia i łowiectwa, bo w tej odpowiedzi rzecznika dla niezaangażowanych myśliwych w gospodarkę łowiecką, jest zawarta cała kwintesencja funkcjonowania łowiectwa w strukturach organów Państwa oraz jego powiązań z gospodarką, leśną i rolną. A jeśli chodzi o pokłosie przyczyn całego zamieszania, to można by o tym oddzielnie dyskutować, co uwiera członków Zrzeszenia w działalności poszczególnych organów jego władz, ale to już insza – inszość. Ale co do lektury o tych sprawach, zachęcam wszystkich szanujących siebie, nas i nasze łowiectwo! Pozdrawiam.
Jak wrażenia po przeczytaniu artykułu w "Polityce"? ;)
Witam, czy to pytanie, jest pytaniem, co tam Panie w polityce, z odpowiedzią, ...niech na całym świecie wojna...
Artykuł na poziomie brukowca. A co myślisz o jakości nad wyraz szybkiej riposty Marka Matyska na ten gniot dziennikarski??
Jeśli chodzi o ten artykuł w „polityce”, to wcześniej ściągnąłem go z internetu dla swoich potrzeb. Na stronie internetowej PZŁ, jest odpowiedź na jego treść do redaktora naczelnego polityki, Jerzego Baczyńskiego, na 10 bitych stronach. Sporządził tę odpowiedź, Rzecznik prasowy PZŁ – Marek Matysek. Oceniam ją nadzwyczaj dobrze. Jest rzeczowa i obracająca w perz niegramotne stwierdzenia autorki tego paszkwilu, a także wyjaśniająca społeczeństwu wieloraką funkcję Zrzeszenia łowieckiego w strukturze Państwa, zajmującym się i realizującym całościowo gospodarką łowiecką. Sądzę, że promotorem tego paszkwilu na Zrzeszenie, była grupa niezadowolonych z „Łowieckiego”, który monitoruję od czasu do czasu dla swoich potrzeb i orientacji, co w trawie łowieckiej piszczy... Co do powyższego tematu, rzecz ujmując ogółem, radziłbym wszystkim myśliwym, tym mocno tkwiącym i ugruntowanym w łowiectwie, a także - a może szczególnie tym, nowo wstępujących, by sięgnęli po te materiały, przeczytali je. Jedni dla przypomnienia sobie, zaś drudzy, pouczająco dla potrzebnej wiedzy o istocie funkcjonowania Zrzeszenia i łowiectwa, bo w tej odpowiedzi rzecznika dla niezaangażowanych myśliwych w gospodarkę łowiecką, jest zawarta cała kwintesencja funkcjonowania łowiectwa w strukturach organów Państwa oraz jego powiązań z gospodarką, leśną i rolną. A jeśli chodzi o pokłosie przyczyn całego zamieszania, to można by o tym oddzielnie dyskutować, co uwiera członków Zrzeszenia w działalności poszczególnych organów jego władz, ale to już insza – inszość. Ale co do lektury o tych sprawach, zachęcam wszystkich szanujących siebie, nas i nasze łowiectwo! Pozdrawiam.