Cześć, odstrzał bobrów, a ochrona wałów powodziowych - powodź 2010 w Polsce ten temat nie schodził z tytułów informacji w ostatnim roku. Co ciekawe nadal budzi dyskusje, burzliwe jak widać na tym forum. Odbywają się nawet działania edukacyjne prowadzone przez rząd w tym temacie, ciekawe czy to uchroni wały, a to lato może też być trudne.
Wały pękają bo są byle jak zbudowane i praktycznie nikt się nimi nie zajmuje więc nie ma co winy zwalać na bobry a jak tak bardzo przeszkadzają to niech sobie wojewodowie sami do nich strzelają!Powodzie tak duże jak ostatnio są spowodowane opadami i przede wszystkim brakiem tz.terenów zalewowych które z uporem maniaka przez ileś tam lat osuszaliśmy i regulowaliśmy,więc mamy co mamy cudów nie ma woda gdzieś musi znaleść ujście.
Polowanie na bobry nie ma nic wspólnego z powodziami.
Po prostu astronomiczne ilości wody opadowej i absurdalność naszego kraju i brak zapobiegania bo przecież jak kiedyś nie było to teraz tez nie będzie i wyszło szydło z worka
Cześć, odstrzał bobrów, a ochrona wałów powodziowych - powodź 2010 w Polsce ten temat nie schodził z tytułów informacji w ostatnim roku. Co ciekawe nadal budzi dyskusje, burzliwe jak widać na tym forum. Odbywają się nawet działania edukacyjne prowadzone przez rząd w tym temacie, ciekawe czy to uchroni wały, a to lato może też być trudne.
Wały pękają bo są byle jak zbudowane i praktycznie nikt się nimi nie zajmuje więc nie ma co winy zwalać na bobry a jak tak bardzo przeszkadzają to niech sobie wojewodowie sami do nich strzelają!Powodzie tak duże jak ostatnio są spowodowane opadami i przede wszystkim brakiem tz.terenów zalewowych które z uporem maniaka przez ileś tam lat osuszaliśmy i regulowaliśmy,więc mamy co mamy cudów nie ma woda gdzieś musi znaleść ujście.
Polowanie na bobry nie ma nic wspólnego z powodziami. Po prostu astronomiczne ilości wody opadowej i absurdalność naszego kraju i brak zapobiegania bo przecież jak kiedyś nie było to teraz tez nie będzie i wyszło szydło z worka