Czołem koledzy,uwielbiam wieczorne polowanie, ale nie mam odpowiedniego sprzętu, aby uwieczniać te chwile? Może któryś z Was mógłby mi polecić dobry obiektyw, jakie parametry, cena itp., który umożliwiłby mi robienie zdjęć wieczorem i w dodatku w gęstym lesie. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.DB!
Odpowiedź jest szybka i prosta a zarazem długa i skomplikowana.
Obiektyw powinien być jak najjaśniejszy. I to jest odpowiedź. A tak trochę więcej
to, jasność obiektywu określa nam najmniejsza wartość przysłony występująca w
danym obiektywie. Obecnie, jeżeli jest to lustrzanka, to jasności te dla obiektywów
o standardowej ogniskowej, wynoszą f/ 1,8,
f/2.0 .
Jeżeli jest to kompakt to
f/2,8. Generalnie im ta wartość
jest mniejsza tym otwór przysłony w obiektywie jest większy. Wtedy więcej światła
wpada przez obiektyw i możemy stosować szybsze czasy naświetlania(migawki) a co
za tym idzie zdjęcia będą ostre, nieporuszone.
I wszystko wygląda ładnie i pięknie. Ale…... Zdjęcia
wieczorne i nocne to zdjęcia bardzo wymagające. W lesie to w ogóle makabra. Bez
względu na jasność obiektywu i tak wymagają statywu i długich czasów
naświetlania. Pomagamy sobie używając większych czułości ISO np. 200, 400 ,
800. Musimy się jednak liczyć z SZUMAMI na naszych zdjęciach. W lustrzankach mniej.
Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy używamy
obiektyw z zoomem. Tutaj , im bardziej przybliżamy, tym bardziej zmniejszamy ilość
światła wpadającą przez obiektyw.
Taka konstrukcja zoomów i nic na to nie poradzisz.
Sam posługuję się hybrydą FUJIFILM FINEPIX s9600, wcześniej s5500. Obiektyw z
10-cio krotnym zoomem, ogniskowa 6,2-66,7 jasność f/2,8-4,9. Czyli f/2,8 przy ognisk. 6,2, i
f/4,9 przy ognisk. 66,7. Robię zdjęcia nad wodą , z ręki, podczas
szarówki, ISO 200, 400. Krajobraz, zachody słońca. Inne zdjęcia, np. trofea złowione
po zachodzie słońca, to już tylko lampa błyskowa.
Podsumowując. Każdy aparat z względnie jasnym obiektywem i
korekta czasem oraz czułością ISO, statyw a późnym wieczorem już tylko lampa.
lampa błyskowa w fotografii przyrodniczej ,to jakieś nieporozumienie, dzisiejsze aparaty lustrzane ,nikony canony i inne marki , bo tylko ten typ biorę pod uwagę , pozwalają podkręcać czułości bardzo wysoko , co oczywiście powoduje w skrajnych przypadkach tzw. szumienie ,ale na to też są sposoby ,można zredukować w photo shopie , a poza tym film również miał ziarno co nie dyskredytowało zdjęcia . Do lasu TYLKO DOBRA i jasna optyka - co niesie za sobą spore wydatki , nieporównywalne z wstąpieniem do PZŁ :) oczywiście duuuuużo wyższe ( nikkor 200/2,8) kosztuje bagatela 21000zł , a potem wiele cierpliwości i szczęścia , też wiele więcej niż w myślistwie , bo nie wystarczy że "wyjdzie", do pełnego szczęścia potrzebne jeszcze odpowiednie "światło" pozdrawiam Zenon
Czołem koledzy,uwielbiam wieczorne polowanie, ale nie mam odpowiedniego sprzętu, aby uwieczniać te chwile? Może któryś z Was mógłby mi polecić dobry obiektyw, jakie parametry, cena itp., który umożliwiłby mi robienie zdjęć wieczorem i w dodatku w gęstym lesie. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.DB!
Odpowiedź jest szybka i prosta a zarazem długa i skomplikowana. Obiektyw powinien być jak najjaśniejszy. I to jest odpowiedź. A tak trochę więcej to, jasność obiektywu określa nam najmniejsza wartość przysłony występująca w danym obiektywie. Obecnie, jeżeli jest to lustrzanka, to jasności te dla obiektywów o standardowej ogniskowej, wynoszą f/ 1,8, f/2.0 . Jeżeli jest to kompakt to f/2,8. Generalnie im ta wartość jest mniejsza tym otwór przysłony w obiektywie jest większy. Wtedy więcej światła wpada przez obiektyw i możemy stosować szybsze czasy naświetlania(migawki) a co za tym idzie zdjęcia będą ostre, nieporuszone. I wszystko wygląda ładnie i pięknie. Ale…... Zdjęcia wieczorne i nocne to zdjęcia bardzo wymagające. W lesie to w ogóle makabra. Bez względu na jasność obiektywu i tak wymagają statywu i długich czasów naświetlania. Pomagamy sobie używając większych czułości ISO np. 200, 400 , 800. Musimy się jednak liczyć z SZUMAMI na naszych zdjęciach. W lustrzankach mniej. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy używamy obiektyw z zoomem. Tutaj , im bardziej przybliżamy, tym bardziej zmniejszamy ilość światła wpadającą przez obiektyw. Taka konstrukcja zoomów i nic na to nie poradzisz. Sam posługuję się hybrydą FUJIFILM FINEPIX s9600, wcześniej s5500. Obiektyw z 10-cio krotnym zoomem, ogniskowa 6,2-66,7 jasność f/2,8-4,9. Czyli f/2,8 przy ognisk. 6,2, i f/4,9 przy ognisk. 66,7. Robię zdjęcia nad wodą , z ręki, podczas szarówki, ISO 200, 400. Krajobraz, zachody słońca. Inne zdjęcia, np. trofea złowione po zachodzie słońca, to już tylko lampa błyskowa. Podsumowując. Każdy aparat z względnie jasnym obiektywem i korekta czasem oraz czułością ISO, statyw a późnym wieczorem już tylko lampa.
Dane zamieszczonego zdjeciaDate Time = 2011-06-22 08:29:41 Exposure Time = 1/340" F Number = F4 ISO Speed Ratings = 100 Focal Length = 6.2mm
lampa błyskowa w fotografii przyrodniczej ,to jakieś nieporozumienie, dzisiejsze aparaty lustrzane ,nikony canony i inne marki , bo tylko ten typ biorę pod uwagę , pozwalają podkręcać czułości bardzo wysoko , co oczywiście powoduje w skrajnych przypadkach tzw. szumienie ,ale na to też są sposoby ,można zredukować w photo shopie , a poza tym film również miał ziarno co nie dyskredytowało zdjęcia . Do lasu TYLKO DOBRA i jasna optyka - co niesie za sobą spore wydatki , nieporównywalne z wstąpieniem do PZŁ :) oczywiście duuuuużo wyższe ( nikkor 200/2,8) kosztuje bagatela 21000zł , a potem wiele cierpliwości i szczęścia , też wiele więcej niż w myślistwie , bo nie wystarczy że "wyjdzie", do pełnego szczęścia potrzebne jeszcze odpowiednie "światło" pozdrawiam Zenon