Reklama
  • studentka2013-06-03 12:30:59

    Witam. Jestem studentką lesnictwa specjalizacja łowiectwo i zoologia na SGGW w Warszawawie. Zwracam się na tym portalu o pomoc ponieważ jest tu wielu znawców tej dziedziny. Do sedna chodzi głównie o pomoc w wyborze tematu pracy inżynierskiej myślałam juz o kłusownictwie i kynologi ale promotor odradził mi te tematy czy może mi ktoś cos doradzić np. w temacie polowań na lisa 

  • Redakcja 2013-06-03 17:17:36

    Witam Panią.Nie proponuję, ale tylko wyrażam moje skromne zdanie, że promotor miał rację w stosunku  do kłusownictwa, bo ono jest, funkcjonuje, ale nie uchwytne naukowo i nie jest ono zdefinicjowane w stosunku znaczenia i wpływu na stany zwierzyny łownej. Zaś kynologia łowiecka, to zaledwie obrzeże hodowli psów myśliwskich.  Najbardziej wydaje mi się, bliskie tego tematu są dwa : 1. Temat lisa  w znaczeniu, nie dla samego pozyskiwania go, ale pozyskiwanie w powiązaniu do jego roli i  funkcjonowania w ekosystemie i wpływu na środowisko zwierzyny drobnej, a także na zwalczanie szkodników rolnych. Z  portali łowieckich wynika, dowiadujemy się, że wszyscy polują na lisy, bo to szkodnik łowiecki i wartość futerkowa, a nikt przy tym nie zwraca uwagi na pozytywną rolę lisa w ekosystemie ograniczenia szkodników upraw rolnych. 2. Temat dzika - temat aktualny, jego zagrożenie inwazją bezpieczeństwa na obszary miejskie. Wyrządzanie ogromnych szkód w uprawach rolnych, których koszty niezasłużenie ponoszą sami myśliwi, jakby z tytułu jego niezamierzonej hodowli przez nich, z tytułu występowania dzika  w obszarach łowieckich, które dzierżawią, w kontekście  udziału i  roli Państwa w częściowym ponoszeniu tych kosztów, z tytułu własności tej zwierzyny, ktorym ustawowo jest państwo.

  • marianignatowicz 2013-06-03 22:22:02

    Koleżanko Studentko!Praca dyplomowa wieńcząca lata studiów jest bardzo ważna i powinna być dopracowana w szczegółach. W tym również poprawnie gramatycznie, po polsku. A pytanie koleżanki, to raczej "słowotok", a nie poważny problem (choć osobisty) postawiony z pietyzmem przez przyszłą panią inżynier (a może i panią magister), rojący się błędami. Rozumiem, że na SGGW już nie uczy się języka polskiego, ale na maturze on ciągle obowiązywał i obowiązuje- w odróżnieniu np. od matematyki..., a maturę Koleżanka zdawała?Może jestem przewrażliwiony, ale trudno mi akceptować status wyższego wykształcenia kogoś, tytuły inż., mgr. zdobyte właśnie na tu wymienionej uczelni wyższej, jeśli nawet ktoś taki myli dęba z jesionem i ma niby rację, bo wyżej siedzi (głównie dzięki wiele mogącemu tatusiowi) i to fakt, z którym się spotkałem!Trzymajcie młodzi fason!

  • em-sarna 2013-06-04 12:56:34

    Bardzo mnie cieszy, kol. Marianie, że "upomniał" się Pan o poprawność  pisanego języka polskiego. Przecież to nietrudno najpierw przeczytać, co wychodzi spod naszej klawiatury, a dopiero później publikować. Kol.Studentka na pewno weźmie to sobie do serca. Takie nieprzemyślane wypowiedzi, to brak szacunku dla czytających. Pozdrawiam.

  • Reklama
  • Redakcja 2013-06-26 10:09:13

    Ta studentka, wydaje mi się, zgrała z nami w ciula, i to zapewne po raz drugi - Nigdy więcej !

  • Kamu 31 2013-06-26 13:05:02

    Kol.Marianie !. Zawsze kolega tak wszystkich ostro krytykuje ?.Nie przyszło do głowy koledze,że pomimo błędów stylistycznych mogła ta studentka mieć dobre i czyste intencję ?.Przy takim nastawieniu zachodzi poważna obawa by tutaj cokolwiek zamieszczać.Krytykując wszystkich spoza naszego kręgu nigdy nie będziemy mieli dobrej opinii o nas i o naszym środowisku.Proszę to spokojnie przemyśleć.Pozdrawiam DB.



Reklama
Reklama