Czyzby przeszli do walki partyzanckiej po 89 r ?i "pałuja" w ramach treningu taktycznego drzewa ?Co roku okolo 13 grudnia czytam na róznych forach wspomnienia mysliwych pierwszych o dniach stanu wojennego Jakos nigdy nikt nie zamiescil wspomnień typu : " 12 grudnia naoliwiłem dobrze gume ,wypucowałem tarcze i poszedłem n...ć "Solidarnośc" ............... itd Gdzie sie podziały tamte dzielne chwaty ?wydawało sie że znikli tak jakos razem z systemem a tu prosze sa istnieją w podziemiu
Pepek, a czy aby twój alias z gumy, to nie tęsknota za tamtymi gumami. Czyżbyś szukał towarzystwa, kolegów. Oni nie zginęli, są. Tak jak wydaje ci się, że tamten system zniknął, a on tkwi w społeczeństwie, w Tobie, w nas samych i w naszym Państwie, które wszyscy tworzymy !Nim coś napiszesz, warto to przemyśleć.
Tak masz racje - oni nie zgineli ale co do tęsknoty za tamtymi czasami -to sie mylisz przeżyłem pół zycia za tamtych czasów i drugie pół za nowych a pamiec jeszcze mam doskonałąWiduje ich do dzisiaj -ba poluje z niektórymi z nich tymi samymi którzy z racji pelnionej słuzby i z tymi ktorzy sami na ochotnika zgłaszali sie do formacji aby jak napisałem wyzej "n.........ć "Solidarnośc"(ten cytat jest autentyczny z tamtych czasów)i z tymi ktorzy z powołania tworzyli niejakie ROMO - niby z przymusu ale z przywileji korzystali pełna gebą i tak sie czasami zastanawiam dlaczego ONI nie przypinaja do mundurow mysliwskich owych odznaczeń otrzymanych za wojne z narodem
Skoro poszło, po gumie to i ja się wtrącę , ostatnio przy ognisku szła rozmowa o nowobogackich i bandziorach (mafiozach) będącymi członkami kół , że są tacy to jest fakt . Stary myśliwy niegdyś wielki UBek powiedział do młodego Policjanta , że za jego czasów taka bandytka by się nie utrzymała , my mieliśmy na to sposoby , młody wzruszył ramionami i w odpowiedzi rzekł tylko tyle , musieli by wam więcej dać , zabrzmiało to jak dowcip , i tak to potraktowano , jednak gdy sobie pomyślę,to faktycznie za UB bandytów było mniej ,a już na pewno nie polowali . A może teraz ze złości , że tak łatwo odpuścili obcierają drzewa . Darz Bór w nadchodzącym roku , wiele radości i wszelkiej pomyślności , wszystkim zadowolonym i niezadowolonym , wiele optymizmu i zdrowia .
Że nie polowali to fakt ale zwykły obywatel nie miał prawa mieć nawet wiatrówki jednak uwczesna milicyjna robota polegała na sporej inwigilacji środowisk tzw"grypsery"-sami sie oznaczali tatuażami wiec latwo bylo ich znależc i przycisnąć do "spiewania"Stąd pewna bezkarnosc niektorych uwczesnych osobników świata przestępczego tzw "bandyterki"co do przestepstw gospodarczych to tu panowała dowolnośc uznaniowa - byli za glupi aby cokolwiek złapac .w wojewodzkich komendach wydziały PG składały sie co najwyzej z 2 osób więc robili od czasu do czasu spektakularne akcje a to dyrektora zakładów mięsnych na kare smierci a to kierownika budowy na pare lat za rolke papy itp...zastraszyć taki byl cel i chajże pilnować socjalizmu bez informatorow kazda policja na świecie jest ślepa i glucha a teraz co ?bandziory nie rekrutuja sie juz z rodzin i dzielnic patologicznych ani srodowisk kryminalnych - dlatego też inwigilacja tychże środowisk jest utrudniona - dresiarze przeszli do historii a wykrycie różnych przestępstw gospodarczych statystycznie jest mniej prawdopodobne jak trafienie w totolotka
Dzisiaj na spacerze zauważyłem poobcierane drzewa . Czyja to robota ??
zapewne drzewoobcieracz tam sie zagniezdzil - paskuda jedna :):):)
A wizytówki sprawca nie zostawił na śniegu?
Męża wracającego z delegacji!
moze jelonek ?
To na pewno był Bambi i jego zgraja :)
Okolica znajoma ale nie pamiętam żebym tamtędy ostatnio przechodził.
To na pewno"robota" ZOMO" :-)))DB
Czyzby przeszli do walki partyzanckiej po 89 r ?i "pałuja" w ramach treningu taktycznego drzewa ?Co roku okolo 13 grudnia czytam na róznych forach wspomnienia mysliwych pierwszych o dniach stanu wojennego Jakos nigdy nikt nie zamiescil wspomnień typu : " 12 grudnia naoliwiłem dobrze gume ,wypucowałem tarcze i poszedłem n...ć "Solidarnośc" ............... itd Gdzie sie podziały tamte dzielne chwaty ?wydawało sie że znikli tak jakos razem z systemem a tu prosze sa istnieją w podziemiu
Pepek, a czy aby twój alias z gumy, to nie tęsknota za tamtymi gumami. Czyżbyś szukał towarzystwa, kolegów. Oni nie zginęli, są. Tak jak wydaje ci się, że tamten system zniknął, a on tkwi w społeczeństwie, w Tobie, w nas samych i w naszym Państwie, które wszyscy tworzymy !Nim coś napiszesz, warto to przemyśleć.
Tak masz racje - oni nie zgineli ale co do tęsknoty za tamtymi czasami -to sie mylisz przeżyłem pół zycia za tamtych czasów i drugie pół za nowych a pamiec jeszcze mam doskonałąWiduje ich do dzisiaj -ba poluje z niektórymi z nich tymi samymi którzy z racji pelnionej słuzby i z tymi ktorzy sami na ochotnika zgłaszali sie do formacji aby jak napisałem wyzej "n.........ć "Solidarnośc"(ten cytat jest autentyczny z tamtych czasów)i z tymi ktorzy z powołania tworzyli niejakie ROMO - niby z przymusu ale z przywileji korzystali pełna gebą i tak sie czasami zastanawiam dlaczego ONI nie przypinaja do mundurow mysliwskich owych odznaczeń otrzymanych za wojne z narodem
Skoro poszło, po gumie to i ja się wtrącę , ostatnio przy ognisku szła rozmowa o nowobogackich i bandziorach (mafiozach) będącymi członkami kół , że są tacy to jest fakt . Stary myśliwy niegdyś wielki UBek powiedział do młodego Policjanta , że za jego czasów taka bandytka by się nie utrzymała , my mieliśmy na to sposoby , młody wzruszył ramionami i w odpowiedzi rzekł tylko tyle , musieli by wam więcej dać , zabrzmiało to jak dowcip , i tak to potraktowano , jednak gdy sobie pomyślę,to faktycznie za UB bandytów było mniej ,a już na pewno nie polowali . A może teraz ze złości , że tak łatwo odpuścili obcierają drzewa . Darz Bór w nadchodzącym roku , wiele radości i wszelkiej pomyślności , wszystkim zadowolonym i niezadowolonym , wiele optymizmu i zdrowia .
Że nie polowali to fakt ale zwykły obywatel nie miał prawa mieć nawet wiatrówki jednak uwczesna milicyjna robota polegała na sporej inwigilacji środowisk tzw"grypsery"-sami sie oznaczali tatuażami wiec latwo bylo ich znależc i przycisnąć do "spiewania"Stąd pewna bezkarnosc niektorych uwczesnych osobników świata przestępczego tzw "bandyterki"co do przestepstw gospodarczych to tu panowała dowolnośc uznaniowa - byli za glupi aby cokolwiek złapac .w wojewodzkich komendach wydziały PG składały sie co najwyzej z 2 osób więc robili od czasu do czasu spektakularne akcje a to dyrektora zakładów mięsnych na kare smierci a to kierownika budowy na pare lat za rolke papy itp...zastraszyć taki byl cel i chajże pilnować socjalizmu bez informatorow kazda policja na świecie jest ślepa i glucha a teraz co ?bandziory nie rekrutuja sie juz z rodzin i dzielnic patologicznych ani srodowisk kryminalnych - dlatego też inwigilacja tychże środowisk jest utrudniona - dresiarze przeszli do historii a wykrycie różnych przestępstw gospodarczych statystycznie jest mniej prawdopodobne jak trafienie w totolotka