Darz Bór!jestem tu nowa, witam wszystkich serdecznie! Mam takie pytanie odnośnie pozwolenia na broń. Jeżeli osoba, która przeszła pomyślnie badania i złożyła wniosek na policję o pozwolenie na broń może go nie dostać np. dlatego że w przeszłości zażywał leki psychotropowe? Podkreślam, że nie jestem obeznana w temacie jak wygląda takie postępowanie na policji, co oni sprawdzają przez ten miesiąc czy jak to bywa czasem 2 lub 3:) i nie chodzi konkretnie o mnie tylko chcę wiedzieć czy mogą się dogrzebać że ktoś był u psychiatry z powodów osobistych. Bo z drugiej strony jeśli ktoś przeszedł badania to chyba jest zdrowy i nie powinni się czepiać? Ciekawi mnie to i proszę o rzetelną odpowiedź Pań lub Panów Myśliwych.pozdrawiam, Martagon:)
nadmieniam że była to jednorazowa wizyta prywatnie u psychiatry (bo chodzi o znajomego) i czy przez to może nie dostać pozwolenia. Krótkotrwała depresja oraz zaburzenia snu. Poza tym w domu i z sąsiadami spoko.
Witaj :)
Z tego co mi wiadomo pozwolenie na broń otrzymuje się w drodze decyzji administracyjnej , Policja ma na to 30 dni i przynajmniej w moim województwie tego terminu przestrzegają.Co do tego co Policja sprawdza trudno wyrokować , na pewno robią wywiad środowiskowy ale jeśli sprawdzają psychiatrów to raczej placówki kliniczne. Nie piszesz jaki ma być cel posiadania broni i jaka broń , bo to istotne.
Irion nie przejmuj się znam sporo osób które czekały nawet i po 3 miesiące. Znam przypadek kiedy sąsiedzi nagadali że w domu są awantury i procedura się wydłużyła o kolejny miesiąc. Na pewno niebawem pozwolenie dostaniesz:)
Dolnośląskie. Część kolegów, z którymi zdawałem już ma wszystko, ale kilku jeszcze nie. Ja około 3 tygodnie temu dostałem zawiadomienie, że wydział "skompletował całą dokumentację i decyzja zostanie wydana w przecięgu 7 dni." 3 TYGODNIE TEMU ! W podaniu napisałem, że moje miejsce zamieszkania-kontaktu i zameldowania są różne, podałem oba adresy. No i cóż się stało?-dzielnicowy został wysłany, oczywiście, na adres zameldowania, gdzie co nowsi sąsiedzi nawet mnie nie pamiętają. Potem były kolejne perepałki z adresem do korespondencji. W międzyczasie dorobiłem się nowej pani prowadzącej moją sprawę, bo poprzednia przeszła do innego działu, czy coś. No i od nowa tłumaczenie, dlaczego nie mieszkam tam, gdzie według Policji powinienem. A teraz wyjeżdżam na 3 tygodnie i jeśli coś przyjdzie, że mam się stawić, lub cokolwiek, to kicha. A jak znam nasze urzędy, to będą mieli w... nosie.
Darz Bór!jestem tu nowa, witam wszystkich serdecznie! Mam takie pytanie odnośnie pozwolenia na broń. Jeżeli osoba, która przeszła pomyślnie badania i złożyła wniosek na policję o pozwolenie na broń może go nie dostać np. dlatego że w przeszłości zażywał leki psychotropowe? Podkreślam, że nie jestem obeznana w temacie jak wygląda takie postępowanie na policji, co oni sprawdzają przez ten miesiąc czy jak to bywa czasem 2 lub 3:) i nie chodzi konkretnie o mnie tylko chcę wiedzieć czy mogą się dogrzebać że ktoś był u psychiatry z powodów osobistych. Bo z drugiej strony jeśli ktoś przeszedł badania to chyba jest zdrowy i nie powinni się czepiać? Ciekawi mnie to i proszę o rzetelną odpowiedź Pań lub Panów Myśliwych.pozdrawiam, Martagon:)
nadmieniam że była to jednorazowa wizyta prywatnie u psychiatry (bo chodzi o znajomego) i czy przez to może nie dostać pozwolenia. Krótkotrwała depresja oraz zaburzenia snu. Poza tym w domu i z sąsiadami spoko.
Witaj :) Z tego co mi wiadomo pozwolenie na broń otrzymuje się w drodze decyzji administracyjnej , Policja ma na to 30 dni i przynajmniej w moim województwie tego terminu przestrzegają.Co do tego co Policja sprawdza trudno wyrokować , na pewno robią wywiad środowiskowy ale jeśli sprawdzają psychiatrów to raczej placówki kliniczne. Nie piszesz jaki ma być cel posiadania broni i jaka broń , bo to istotne.
Horpyno Kochana. Ja zdałem egzamin 05.05.2012, papiery złożyłem 23.05 i do tej pory nie mam decyzji.:(
A jakie województwo jesteś ? To nie jest ich widzimi się jest zakreślony termin i tyle. Ja swoje dostałam po 36 dniach a nadane było 30 dnia.
Cześć:)broń oczywiście do celów łowieckich.
To może warto zapytać co się dzieje w sprawie ? :)
Irion nie przejmuj się znam sporo osób które czekały nawet i po 3 miesiące. Znam przypadek kiedy sąsiedzi nagadali że w domu są awantury i procedura się wydłużyła o kolejny miesiąc. Na pewno niebawem pozwolenie dostaniesz:)
To wychodzi na to ,że mam sąsiadów w porządku :)
Dolnośląskie. Część kolegów, z którymi zdawałem już ma wszystko, ale kilku jeszcze nie. Ja około 3 tygodnie temu dostałem zawiadomienie, że wydział "skompletował całą dokumentację i decyzja zostanie wydana w przecięgu 7 dni." 3 TYGODNIE TEMU ! W podaniu napisałem, że moje miejsce zamieszkania-kontaktu i zameldowania są różne, podałem oba adresy. No i cóż się stało?-dzielnicowy został wysłany, oczywiście, na adres zameldowania, gdzie co nowsi sąsiedzi nawet mnie nie pamiętają. Potem były kolejne perepałki z adresem do korespondencji. W międzyczasie dorobiłem się nowej pani prowadzącej moją sprawę, bo poprzednia przeszła do innego działu, czy coś. No i od nowa tłumaczenie, dlaczego nie mieszkam tam, gdzie według Policji powinienem. A teraz wyjeżdżam na 3 tygodnie i jeśli coś przyjdzie, że mam się stawić, lub cokolwiek, to kicha. A jak znam nasze urzędy, to będą mieli w... nosie.