Przejrzałem fora internetowe komentujące to nowe zarządzenie, mające obejmować rok 2015 i 2016. W większości te komentarze to: wybuchy oburzenia, slogany o etyce odmieniane we wszystkich przypadkach, opisywane z dreszczem emocji scenki rodzajowe o patroszeniu zapłodnionych loch… itd. Rozumiem tych myśliwych którzy wyjawiają swoje wątpliwości i demonstrują oburzenie o podłożu etycznym. Jednocześnie niepokoi upadek zdrowego rozsądku w analizowaniu powodów takiej decyzji administracyjnej. Generalnie powody są dwa : straty rolników szacowane w uprawach i ASF. Straty rolników i wrzawa wokół tego socjologicznego zjawiska to, temat rzeka. Nie tykam tego ponieważ rozmyślania nad ASF uważam za ważniejsze. ASF jest nabrzmiewającym problemem który dotknie równie mocno rolników jak i myśliwych. Mamy około 30-przypadków stwierdzonych ognisk w Polsce. Nie ma już większego znaczenia gdzie je odnotowano. Dzik, szczególnie dwulatek, przewędruje pół kraju w rok. ASF może mieć formę utajoną przez 15 miesięcy i nie jest wykluczone, że zainfekowana locha rzuci miot. Ograniczanie inwazji ASF lub jej spowolnienie nie jest zależne od farmakologii i sposobów leczenia – nawet nie wolno tego robić. Jak dotąd, nie ma innego sposobu-jak zabijanie. Ponieważ źródłem są dziki, przeciwko nim skieruje się lufy karabinów - niekoniecznie myśliwskich. Redukcja stada w kraju chyba jest nieunikniona. Rozproszenie dzików jest jakimś sposobem na ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby. Narzędzie daje nam do ręki rozporządzenie o którym mowa na początku tego wątku. Nie odrzucajmy tego narzędzia zbyt pochopnie w imię wątpliwych zasad etycznych. Zastanówmy się i zauważmy, że wspólną normą moralną jest również dbałość o przetrwanie dzików, świń, oraz przetrwanie ekonomiczne związanych z tymi zwierzętami ludzi. Ta dbałość to też etyka przez duże E.
No kochany , większej propagandy to dawno nie widziałem (czytałem) , szkoda że ludzi chorych np. na HIV , traktuje się inaczej , toć to zaraza , takich tanich pismaków podobnie , piszesz a nawet nie wiesz gdzie dzwoni , kvrwa .
Kolego prete trochę wyrozumiałości dla kolegi Andrzeja,on poczytał trochę,tyle tylko,że za mało.Kolego Andrzeju wczoraj napisałem co prawda krótko co zakłada ministerstwo,a jaka jest rzeczywistość a dzisiaj dodam tylko,że rozporządzenie zostało wydane o trzy lata za późno i bardziej powinno się wpływać na zarządy okręgowe aby zmusiły zarządy kół do zmiany polityki w zakresie polowań indywidualnych na dziki,skupić się bardziej na pozyskaniu warchlaka i przelatka i rozbijaniu dużych watach przez odstrzał dużych loch które są przywódczyniami i zazwyczaj nie mają już wartości w trzonie populacji,a rozbicie dużej watahy na mniejsze ułatwi polowanie ponieważ zwiększa się szansa napotkania dzika w danym rejonie.A z własnego podwórka dodam że robiliśmy w tym sezonie dwa razy korektę planu dzików i z 85ciu dobranych zostało nam 9 do końca sezonu a pozyskaliśmy już 360 w jednym obwodzie i jeżeli ktoś pozyska mi w kole lochę przed 15 sierpnia to mu nogi z dupy powyrywam jako strażnik,ponieważ przy naszym pozyskaniu nie ma żadnych przesłanek na skracanie okresu ochronnego.Darz Bór
No coz.......Jesteśmy ZA polowaniem na lochy przez CAŁY rok! W CAŁYM kraju!
http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/01/jestesmy-za-polowaniem-na-lochy-przez.htmloraz przeciw:Wildboarboobs Syndrome.
( czyli syndromowi swinskich cyckow)Mimo to dosc trudno zgodzic sie z Panem Andrzejem Nowickim. Nie ulega watpliwosci,ze nasz milosciwie panujacy PZL dal w kwestii ASF poteznie dooopy i plony zbieraja teraz zarowno dziki jak i mysliwi.ASF wsrod dzikow i infekcja trzody domowej z tego zrodla to w tej chwili jedna wielka niewiadoma i mozna tutaj zapisywac cale strony, jednak to wszystko beda domniemania i spekulacje.Mleko sie juz wylalo i wypada "patrzec do przodu". Zadac sobie pare pytan, ktore w tej chwili sa wazniejsze niz caly onanizm wokol swinskich cyckow czy oddziczenia Podlasia.W kazdej chwili nowe ogniska infekcji moga wystapic w wojewodztwach warminisko - mazurskim i mazowieckim.- jakie koncepcje w odniesieniu do dzikow, polowania na nie ma administracja w przypadku wystapienia nowych ognisk choroby ? Jak bedzie uregulowana kwestia odszkodowan w przypadku koniecznosci lokalnego wstrzymania polowan ?- ile chlodni stoii do dyspozycji by zapobiec problemom, ktore wystapily i nadal wystepuja na Podlasiu ?- jakie srodki stoja do dyspozycji w celu premiowania dodatkowego odstrzalu i utylizacji tusz zamiast ich spozytkowania na terenach gdzie moga wystapic nowe ogniska ASF ?- jakie "moce przerobowe" w zakresie badania probek na ASF stoja do dyspozycji w przypadku "nawalu" materialu do badan w wyniku powiekszenia strefy zapowierzonej ?itp.Odpowiedz na te pytania nie zastapi ani apel Pana Nowickiego o "walenie" jak popadnie aniodzywki pretego o "propagandzie"A takich pytan drodzy Panowie jest wiecej.....duzo wiecej..... Z najwyzniejszym wlacznie:DLACZEGO DO KU....WY NEDZY TYCH PYTAN NIKT NIE POSTAWI I NIE WYEGZEKWUJEODPOWIEDZI, KTORE POZWOLA UNIKNAC DALSZYCH PROBLEMOW.O to bym sie szanownych panow uprzejmie zapytal.....pozdrdaka
Wątek który zapodałem na forum nie jest żadnym apelem i nie jest
namawianiem do walenia gdzie popadnie. Wyraźnie w nim piszę, aby rozważyć
decyzję administracyjną o zmianach w kalendarzu polowań i podaję w wątku garść
zaledwie, ku temu powodów.
Rozumiem argumenty swoich tu adwersarzy i z wieloma się zgadzam. Nie
widzę jednak powodu aby roztrząsać, czego to nie zrobiono na czas… itd. Przed
nami przyszłość i jej się przyglądajmy.
W krajach gdzie zmagano się z problemem ASF, podnoszono alarm i
działania na poziomie stanu wyjątkowego. Zwalczanie ASF wszędzie na świecie
miało charakter administracyjny i w naszym kraju też tak będzie, jeśli zagrożenie osiągnie poziom paniki. Wówczas
nie liczą się opinie weterynarzy, leśników, myśliwych, ekologów, ekoidiotów itp.
Poważna epidemia staję wówczas pożywką dla interesów politycznych – o co w
naszym kraju łatwo. Już słychać o pomysłach wybicia wszystkich dzików we
wschodnich rejonach.
Intencją moją jest rozważenie wykorzystania kalendarza polowań w 2015 –
2016 aby myśliwi mieli swój wpływ na rozwój wydarzeń.
Abyśmy mogli powiedzieć, że zrobiliśmy wiele i wyrzekliśmy się wiele,
że obciążyliśmy nasze sumienia i teraz wara od decyzji za naszymi plecami.
A może po 2016 roku opadnie zagrożenie i emocje ?
A może będziemy mogli powiedzieć, że dzięki nam ?
@goraje Zadaj sobie trud odpowiedzi na powyzsze pytania......lub przynajmniej czesc z nich.....Z jednego absurdu popadac w drugi "zapominajac" o przeszlosci i tym KTO, KIEDYi JAK dal dooopy nie jest specjalnie motywujacym i sprowadzic sie moze jedynie do tego ....ze sie sobie nowa przypowiesc kupi:ZE PRZED SZKODA I PO SZKODZIE POLAK GLUPI.......a idiotow w tym kraju jest dosyc wiec po co powiekszac ich szeregi......Jak chcesz to "maszeruj". A do ograniczenia potencjalu rozrodczego dzika zmiana okresowochronnych loch w obecnej formie jest przydatna jak pryszcz na doooopie.
Kolega postawił jak najbardziej trafne pytania,tyle tylko,że te pytania nie powinny być kierowane do nas ponieważ co my możemy,szarzy myśliwi. Paradoks całej sytuacji jest u góry,to przez głupotę w podejmowaniu decyzji przez władze (ministerstwo,zg pzł ,władze lokalne)mamy to co się teraz dzieje,na zdjęciach widać jak padnięte świnie z nowego ogniska leża gdzieś tam,przecież cała hodowla powinna zniknąć w parę godzin od upadku pierwszej sztuki z powierzchni ziemi,wszystkie hodowle trzody powinny być odizolowane,nawet świnka w chlewiku trzymana na święta powinna mieć szczelną kwarantanne.Organizacje ekologiczne jakoś zamknęły się zamiast zadać te pytania rządowi i wyjść z inicjatywą pomocy w świetle tego zagrożenia,a tu cisza,a dlaczego siedzą cicho,chyba na tym nie da się zarobić i trzeba by było pomóc ludziom,hodowcom,rolnikom i myśliwym a na takie poświęcenie te organizacje nie są chyba gotowe.DB
W poprzednim wpisie kol. Skalniak doczytałem, że w jego kole pozyskano już 360 szt.dzików. To bardzo dużo. Model matematyczny monitorowania zagrożenia ASF przezdziki, określa, że liczba 0,5-2 sztuk na 1km2 zapewnia opanowanie sytuacji i ogłoszeniezaniku zagrożenia. Nie wiem na jakim obszarze gospodaruje koło kol. Skalniaka, alena pewno zredukowali stan pogłowia drastycznie. Nie dziwi mnie więc, że mój wpiskomentujący zarządzenie o nowych terminach polowań na dziki, w tej treści i formiezirytował kolegę Skalniaka.Niewątpliwie słuszna to irytacja. Teraz wątpię w swoje poglądy z głównego wątku.
Zabrałem głos w sprawie , niepotrzebnie i właściwie złośliwie oceniłem intencje Kolegi goraje (taki nick) , jest to spowodowane moją irytacją na postawę i poglądy dotyczące aspektów łowiectwa , z którymi się ostatnio spotykam . Ataki i presja na PZŁ , jako organizacji winnej sytuacji , nie tylko w rolnictwie , ale i w , kolizjach drogowych , czy innych dramatycznych wydarzeniach , wszędobylskie szkalowanie i drenowanie kieszeni myśliwych , robi swoje . Nigdy nie pytam co ktoś może zrobić , zawsze zaczynam od tego co ja mogę , płacimy składki , wysokie u mnie to 520 do koła i 310 do PZŁ jak dobrze pamiętam , jeszcze niedawno staliśmy na krawędzi bankructwa , jedynie dzięki dyscyplinie składkowej i sprzedaży tusz dzika wyszliśmy na prostą , z tego powodu choćby , szanuję i uwielbiam dziki . Myślę że sprawa ASF jest celowo nagłaśniana , jakieś lobby jest zainteresowane czymś tam , i tyle , x lat temu będąc młodym naiwnym człowiekiem jako zajęcie dodatkowe rozpocząłem chów trzody 35 gwizdów , kubeł zimnej wody , różyca która dotknęła 15 szt , lekarz mądry facet widząc naiwność moją i ekonomię tuczu , nie zarządził szczepienia całości i leczenia wszystkich na tamten czas dołożyłbym do biznesu , ale izolacja , obserwacja zdrowych , leczenie tych pierwszych i jakoś to poszło . Czemu o tym piszę , w kontekście zagrożenia ASF , nie panikujmy , jakieś odosobnione , niepewne ogniska , należy obserwować izolować , i nie generalizować aby zachować spokój , pamiętajmy ile szkody wywołała panika ptasiej grypy , na dzisiaj jestem dobrej myśli , jutro idę zabezpieczać plantację truskawek nawiedzaną przez zwierzynę łowną , jakaś harmonia musi zapanować , inaczej , dokąd dojdziemy ?
Kolego goraje,obwód w którym poluje ma 12000tyś hektarów a te 360 pozyskanych dzików w tym sezonie jest najmniejszym wynikiem od trzech sezonów.Sezon 2012-13 500 dzików,2013-14 440 i w tym na dzień dzisiejszy 364.W kole poluje tak intensywnie 10 na 70 myśliwych,i polujemy głównie przy miejscowościach ponieważ od trzech sezonów już nie watahy a chordy dzików pustoszą wioski a politykę mamy taką,że im więcej dzików pozyskanych na jednej zasiadce tym lepiej bo mieszkańcy zadowoleni i mniej pism z gminy przychodzi.DB
Pytanie - może ktoś wie, dlaczego nie można wysłać komentarza z artykułu głównej strony poluje. pl. Po naciśnięciu "wyślij - tak jakoś - wyświetla się komunikat "nie można" - dlaczego tak się dzieje od dłuższego czasu - pytam grzecznie i Pozdrawiam.
Witam kolegów ponownie w kwestii poprzedniej dyskusji dot. przedłużenia
odstrzału loch. Szczególnie kieruje to do
kolegów pretego i Skalniaka, którzy są aktywnymi myśliwymi w tych polowaniach -jak
podchodzą do tego problemu od strony
etycznej indywidualni myśliwi i koła na
takich polowaniach zbiorowych, zważywszy na interes
i gospodarkę koła w tej rozdwojonej sytuacji, to znaczy jak sobie z tym dają radę, bo to
jest ciekawa sytuacja, w której znalazło się
łowiectwo polskie…Będę rad odpowiedzi.
Kolego filipie ja co nieco już napisałem jeżeli chodzi o polowanie u mnie w kole na lochy w terminach obecnie wprowadzonych,proste: nogi z dupy powyrywam temu co strzeli i podobnie jest w okolicznych kołach,ponieważ nie ma przesłanek do polowania na lochy na nowych zasadach jeżeli większość kół robiła korekty planów i dobierała dziki już w październiku.A zbiorówki,powiem to radykalnie,nie mam skrupułów tak jak inni,ale tylko do polowania wigilijnego,a w styczniu mam szczęście do lisów na zbiorówkach,a lochy przepuszczam.DB
Dziękuję ci kolego skalniak za tę informację, bo na forach łowieckich czytam też o braku takiej akceptacji myśliwych "tego przedłużenia". Pytałem też w kontekście takiej akceptacji w warunkach zwyczajnych i niezamierzonych pomyłek strzelenia lochy przez myśliwego, co często z tego powodu w okresie rzucania miotów przez lochy zawieszano w kołach w ogóle polowania na dziki. Powiem żartobliwie, że chodziło mi nie o to - kto co komu powyrywa - ale o sposób i zakres akceptacji takiej polityki ministra przez rzeszę myśliwych, bo oni są gospodarzami łowisk. Jeszcze raz dziękuje koledze. Co prawda, jedna jaskółka jeszcze nie czyni wiosny, ale zawsze to Coś !
„Tylko dziki” Kol prete… „To tylko dzięki dzikom wyszliśmy na prostą –
"z tego powodu choćby szanuję i uwielbiam dziki" - pisze kolega „prete” w poście.
To są słowa prawdziwe i ważne,
też z wielu innych powodów kol. prete, choć wymuszone sytuacją i emocjonalnie
wypowiedziane (napisane) w małym i
przypadkowym poście przez myśliwego dzikarza, jak wiemy w tym gronie, o
dziękczynnej roli dzika jako zwierzyny łownej będącej obiektem polowania dla myśliwych w ogóle… Wiec kol. prete dopowiem - Gdyby nie dzik, nie byłoby myślistwa w
takiej postaci i formie polowań. Inna zwierzyna łowna poza dzikiem w
powszechnym funkcjonowaniu myślistwa nie ma takiego, może tak zasadniczego
znaczenia dla rzeszy polskich myśliwych.
Na dzika można polować cały rok i całą dobę, reszta zwierzyny jest namiastką,
bo jej śladowe odstrzały nie wytrzymałyby
zapewne wymogów bycia myśliwym i takiego
zainteresowania dzikiem. Jeleń i sarna jako zwierzyna szlachetna nie budzą większych
emocji poza śladowym trofeum poroża jej samców. Tylko pospolitość występowania
dzika zamazuje jego rolę, znaczenie i funkcje w polowaniu. Wiedzą dobrze o tym starzy
i doświadczeni myśliwi gdy sięgają po broń na ścianie swego domu przed zamiarem
polowania. I tak jest w całej Europie…. Więc ze wszech miar w naszej przyrodzie szanujmy dzika, by nie zatracono
tym łowiectwa.
Z punktu widzenia mysliwego wypowiedz filipa jest ok.Z innych - ?Trzeba jednak pamietac, ze glowny ciezar "utrzymania" dzika spoczywa na rolnikach.Tak dlugo, jak dlugo buce w zielonych kapelusikach sa w stanie zrekompensowac powstajacew uprawach szkody jest Ok. Ale nie dluzej.....Piejac wysokim dyszkantem piesn pochwalna na czesc "dzikiej swini" trzeba sobie zdawac ztego sprawe. I tez z tego, ze bardzo szybko moze zostac przekroczona granica,kiedy polowanie nie ma juz formy regulacji populacji dzikozyjacych a redukcji czyli tepienia.
Dziękuję Ci yari za link, bardzo dobrze to zrobiłeś, wysłuchałem konferencji prasowej zespołu sejmowego d/s szkód i mam wiadomości z pierwszej ręki. Teraz tylko pozostaje nam myśliwym śledzić prawny tryb i organizację tego przedsięwzięcia. Istotnym rozwiązaniem tego problemu jest fakt, że komisje takiej wyceny będą niezależne od zainteresowanych (rolnicy i myśliwi) i że będzie utworzony specjalny fundusz odszkodowawczy. Jak by nie oceniać tę inicjatywę, to została ona "wymuszona" traktorami rolników.
No nie piszesz wątpliwych zasad etycznych co według ciebie znaczą WĄTPLIWE czy strzelanie do prośnej lub prowadzącej lochy to według ciebie wątpliwe zasady etyczne?Chyba ustalając okresy ochronne brano pod uwagę wszystkie czynniki zarówno przyrodnicze ale moralne i etyczne również ale swoją naturę objawiłeś powyżej .Cieszę się iż nie ma przymusu ale pragnę aby takich narwańców jak ty było jak najmniej.
Przejrzałem fora internetowe komentujące to nowe zarządzenie, mające obejmować rok 2015 i 2016. W większości te komentarze to: wybuchy oburzenia, slogany o etyce odmieniane we wszystkich przypadkach, opisywane z dreszczem emocji scenki rodzajowe o patroszeniu zapłodnionych loch… itd. Rozumiem tych myśliwych którzy wyjawiają swoje wątpliwości i demonstrują oburzenie o podłożu etycznym. Jednocześnie niepokoi upadek zdrowego rozsądku w analizowaniu powodów takiej decyzji administracyjnej. Generalnie powody są dwa : straty rolników szacowane w uprawach i ASF. Straty rolników i wrzawa wokół tego socjologicznego zjawiska to, temat rzeka. Nie tykam tego ponieważ rozmyślania nad ASF uważam za ważniejsze. ASF jest nabrzmiewającym problemem który dotknie równie mocno rolników jak i myśliwych. Mamy około 30-przypadków stwierdzonych ognisk w Polsce. Nie ma już większego znaczenia gdzie je odnotowano. Dzik, szczególnie dwulatek, przewędruje pół kraju w rok. ASF może mieć formę utajoną przez 15 miesięcy i nie jest wykluczone, że zainfekowana locha rzuci miot. Ograniczanie inwazji ASF lub jej spowolnienie nie jest zależne od farmakologii i sposobów leczenia – nawet nie wolno tego robić. Jak dotąd, nie ma innego sposobu-jak zabijanie. Ponieważ źródłem są dziki, przeciwko nim skieruje się lufy karabinów - niekoniecznie myśliwskich. Redukcja stada w kraju chyba jest nieunikniona. Rozproszenie dzików jest jakimś sposobem na ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby. Narzędzie daje nam do ręki rozporządzenie o którym mowa na początku tego wątku. Nie odrzucajmy tego narzędzia zbyt pochopnie w imię wątpliwych zasad etycznych. Zastanówmy się i zauważmy, że wspólną normą moralną jest również dbałość o przetrwanie dzików, świń, oraz przetrwanie ekonomiczne związanych z tymi zwierzętami ludzi. Ta dbałość to też etyka przez duże E.
No kochany , większej propagandy to dawno nie widziałem (czytałem) , szkoda że ludzi chorych np. na HIV , traktuje się inaczej , toć to zaraza , takich tanich pismaków podobnie , piszesz a nawet nie wiesz gdzie dzwoni , kvrwa .
Kolego prete trochę wyrozumiałości dla kolegi Andrzeja,on poczytał trochę,tyle tylko,że za mało.Kolego Andrzeju wczoraj napisałem co prawda krótko co zakłada ministerstwo,a jaka jest rzeczywistość a dzisiaj dodam tylko,że rozporządzenie zostało wydane o trzy lata za późno i bardziej powinno się wpływać na zarządy okręgowe aby zmusiły zarządy kół do zmiany polityki w zakresie polowań indywidualnych na dziki,skupić się bardziej na pozyskaniu warchlaka i przelatka i rozbijaniu dużych watach przez odstrzał dużych loch które są przywódczyniami i zazwyczaj nie mają już wartości w trzonie populacji,a rozbicie dużej watahy na mniejsze ułatwi polowanie ponieważ zwiększa się szansa napotkania dzika w danym rejonie.A z własnego podwórka dodam że robiliśmy w tym sezonie dwa razy korektę planu dzików i z 85ciu dobranych zostało nam 9 do końca sezonu a pozyskaliśmy już 360 w jednym obwodzie i jeżeli ktoś pozyska mi w kole lochę przed 15 sierpnia to mu nogi z dupy powyrywam jako strażnik,ponieważ przy naszym pozyskaniu nie ma żadnych przesłanek na skracanie okresu ochronnego.Darz Bór
No coz.......Jesteśmy ZA polowaniem na lochy przez CAŁY rok! W CAŁYM kraju! http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/01/jestesmy-za-polowaniem-na-lochy-przez.htmloraz przeciw:Wildboarboobs Syndrome. ( czyli syndromowi swinskich cyckow)Mimo to dosc trudno zgodzic sie z Panem Andrzejem Nowickim. Nie ulega watpliwosci,ze nasz milosciwie panujacy PZL dal w kwestii ASF poteznie dooopy i plony zbieraja teraz zarowno dziki jak i mysliwi.ASF wsrod dzikow i infekcja trzody domowej z tego zrodla to w tej chwili jedna wielka niewiadoma i mozna tutaj zapisywac cale strony, jednak to wszystko beda domniemania i spekulacje.Mleko sie juz wylalo i wypada "patrzec do przodu". Zadac sobie pare pytan, ktore w tej chwili sa wazniejsze niz caly onanizm wokol swinskich cyckow czy oddziczenia Podlasia.W kazdej chwili nowe ogniska infekcji moga wystapic w wojewodztwach warminisko - mazurskim i mazowieckim.- jakie koncepcje w odniesieniu do dzikow, polowania na nie ma administracja w przypadku wystapienia nowych ognisk choroby ? Jak bedzie uregulowana kwestia odszkodowan w przypadku koniecznosci lokalnego wstrzymania polowan ?- ile chlodni stoii do dyspozycji by zapobiec problemom, ktore wystapily i nadal wystepuja na Podlasiu ?- jakie srodki stoja do dyspozycji w celu premiowania dodatkowego odstrzalu i utylizacji tusz zamiast ich spozytkowania na terenach gdzie moga wystapic nowe ogniska ASF ?- jakie "moce przerobowe" w zakresie badania probek na ASF stoja do dyspozycji w przypadku "nawalu" materialu do badan w wyniku powiekszenia strefy zapowierzonej ?itp.Odpowiedz na te pytania nie zastapi ani apel Pana Nowickiego o "walenie" jak popadnie aniodzywki pretego o "propagandzie"A takich pytan drodzy Panowie jest wiecej.....duzo wiecej..... Z najwyzniejszym wlacznie:DLACZEGO DO KU....WY NEDZY TYCH PYTAN NIKT NIE POSTAWI I NIE WYEGZEKWUJEODPOWIEDZI, KTORE POZWOLA UNIKNAC DALSZYCH PROBLEMOW.O to bym sie szanownych panow uprzejmie zapytal.....pozdrdaka
Wątek który zapodałem na forum nie jest żadnym apelem i nie jest namawianiem do walenia gdzie popadnie. Wyraźnie w nim piszę, aby rozważyć decyzję administracyjną o zmianach w kalendarzu polowań i podaję w wątku garść zaledwie, ku temu powodów. Rozumiem argumenty swoich tu adwersarzy i z wieloma się zgadzam. Nie widzę jednak powodu aby roztrząsać, czego to nie zrobiono na czas… itd. Przed nami przyszłość i jej się przyglądajmy. W krajach gdzie zmagano się z problemem ASF, podnoszono alarm i działania na poziomie stanu wyjątkowego. Zwalczanie ASF wszędzie na świecie miało charakter administracyjny i w naszym kraju też tak będzie, jeśli zagrożenie osiągnie poziom paniki. Wówczas nie liczą się opinie weterynarzy, leśników, myśliwych, ekologów, ekoidiotów itp. Poważna epidemia staję wówczas pożywką dla interesów politycznych – o co w naszym kraju łatwo. Już słychać o pomysłach wybicia wszystkich dzików we wschodnich rejonach. Intencją moją jest rozważenie wykorzystania kalendarza polowań w 2015 – 2016 aby myśliwi mieli swój wpływ na rozwój wydarzeń. Abyśmy mogli powiedzieć, że zrobiliśmy wiele i wyrzekliśmy się wiele, że obciążyliśmy nasze sumienia i teraz wara od decyzji za naszymi plecami. A może po 2016 roku opadnie zagrożenie i emocje ? A może będziemy mogli powiedzieć, że dzięki nam ?
@goraje Zadaj sobie trud odpowiedzi na powyzsze pytania......lub przynajmniej czesc z nich.....Z jednego absurdu popadac w drugi "zapominajac" o przeszlosci i tym KTO, KIEDYi JAK dal dooopy nie jest specjalnie motywujacym i sprowadzic sie moze jedynie do tego ....ze sie sobie nowa przypowiesc kupi:ZE PRZED SZKODA I PO SZKODZIE POLAK GLUPI.......a idiotow w tym kraju jest dosyc wiec po co powiekszac ich szeregi......Jak chcesz to "maszeruj". A do ograniczenia potencjalu rozrodczego dzika zmiana okresowochronnych loch w obecnej formie jest przydatna jak pryszcz na doooopie.
Kolega postawił jak najbardziej trafne pytania,tyle tylko,że te pytania nie powinny być kierowane do nas ponieważ co my możemy,szarzy myśliwi. Paradoks całej sytuacji jest u góry,to przez głupotę w podejmowaniu decyzji przez władze (ministerstwo,zg pzł ,władze lokalne)mamy to co się teraz dzieje,na zdjęciach widać jak padnięte świnie z nowego ogniska leża gdzieś tam,przecież cała hodowla powinna zniknąć w parę godzin od upadku pierwszej sztuki z powierzchni ziemi,wszystkie hodowle trzody powinny być odizolowane,nawet świnka w chlewiku trzymana na święta powinna mieć szczelną kwarantanne.Organizacje ekologiczne jakoś zamknęły się zamiast zadać te pytania rządowi i wyjść z inicjatywą pomocy w świetle tego zagrożenia,a tu cisza,a dlaczego siedzą cicho,chyba na tym nie da się zarobić i trzeba by było pomóc ludziom,hodowcom,rolnikom i myśliwym a na takie poświęcenie te organizacje nie są chyba gotowe.DB
W poprzednim wpisie kol. Skalniak doczytałem, że w jego kole pozyskano już 360 szt.dzików. To bardzo dużo. Model matematyczny monitorowania zagrożenia ASF przezdziki, określa, że liczba 0,5-2 sztuk na 1km2 zapewnia opanowanie sytuacji i ogłoszeniezaniku zagrożenia. Nie wiem na jakim obszarze gospodaruje koło kol. Skalniaka, alena pewno zredukowali stan pogłowia drastycznie. Nie dziwi mnie więc, że mój wpiskomentujący zarządzenie o nowych terminach polowań na dziki, w tej treści i formiezirytował kolegę Skalniaka.Niewątpliwie słuszna to irytacja. Teraz wątpię w swoje poglądy z głównego wątku.
Zabrałem głos w sprawie , niepotrzebnie i właściwie złośliwie oceniłem intencje Kolegi goraje (taki nick) , jest to spowodowane moją irytacją na postawę i poglądy dotyczące aspektów łowiectwa , z którymi się ostatnio spotykam . Ataki i presja na PZŁ , jako organizacji winnej sytuacji , nie tylko w rolnictwie , ale i w , kolizjach drogowych , czy innych dramatycznych wydarzeniach , wszędobylskie szkalowanie i drenowanie kieszeni myśliwych , robi swoje . Nigdy nie pytam co ktoś może zrobić , zawsze zaczynam od tego co ja mogę , płacimy składki , wysokie u mnie to 520 do koła i 310 do PZŁ jak dobrze pamiętam , jeszcze niedawno staliśmy na krawędzi bankructwa , jedynie dzięki dyscyplinie składkowej i sprzedaży tusz dzika wyszliśmy na prostą , z tego powodu choćby , szanuję i uwielbiam dziki . Myślę że sprawa ASF jest celowo nagłaśniana , jakieś lobby jest zainteresowane czymś tam , i tyle , x lat temu będąc młodym naiwnym człowiekiem jako zajęcie dodatkowe rozpocząłem chów trzody 35 gwizdów , kubeł zimnej wody , różyca która dotknęła 15 szt , lekarz mądry facet widząc naiwność moją i ekonomię tuczu , nie zarządził szczepienia całości i leczenia wszystkich na tamten czas dołożyłbym do biznesu , ale izolacja , obserwacja zdrowych , leczenie tych pierwszych i jakoś to poszło . Czemu o tym piszę , w kontekście zagrożenia ASF , nie panikujmy , jakieś odosobnione , niepewne ogniska , należy obserwować izolować , i nie generalizować aby zachować spokój , pamiętajmy ile szkody wywołała panika ptasiej grypy , na dzisiaj jestem dobrej myśli , jutro idę zabezpieczać plantację truskawek nawiedzaną przez zwierzynę łowną , jakaś harmonia musi zapanować , inaczej , dokąd dojdziemy ?
Kolego goraje,obwód w którym poluje ma 12000tyś hektarów a te 360 pozyskanych dzików w tym sezonie jest najmniejszym wynikiem od trzech sezonów.Sezon 2012-13 500 dzików,2013-14 440 i w tym na dzień dzisiejszy 364.W kole poluje tak intensywnie 10 na 70 myśliwych,i polujemy głównie przy miejscowościach ponieważ od trzech sezonów już nie watahy a chordy dzików pustoszą wioski a politykę mamy taką,że im więcej dzików pozyskanych na jednej zasiadce tym lepiej bo mieszkańcy zadowoleni i mniej pism z gminy przychodzi.DB
Pytanie - może ktoś wie, dlaczego nie można wysłać komentarza z artykułu głównej strony poluje. pl. Po naciśnięciu "wyślij - tak jakoś - wyświetla się komunikat "nie można" - dlaczego tak się dzieje od dłuższego czasu - pytam grzecznie i Pozdrawiam.
Witam kolegów ponownie w kwestii poprzedniej dyskusji dot. przedłużenia odstrzału loch. Szczególnie kieruje to do kolegów pretego i Skalniaka, którzy są aktywnymi myśliwymi w tych polowaniach -jak podchodzą do tego problemu od strony etycznej indywidualni myśliwi i koła na takich polowaniach zbiorowych, zważywszy na interes i gospodarkę koła w tej rozdwojonej sytuacji, to znaczy jak sobie z tym dają radę, bo to jest ciekawa sytuacja, w której znalazło się łowiectwo polskie…Będę rad odpowiedzi.
Kolego filipie ja co nieco już napisałem jeżeli chodzi o polowanie u mnie w kole na lochy w terminach obecnie wprowadzonych,proste: nogi z dupy powyrywam temu co strzeli i podobnie jest w okolicznych kołach,ponieważ nie ma przesłanek do polowania na lochy na nowych zasadach jeżeli większość kół robiła korekty planów i dobierała dziki już w październiku.A zbiorówki,powiem to radykalnie,nie mam skrupułów tak jak inni,ale tylko do polowania wigilijnego,a w styczniu mam szczęście do lisów na zbiorówkach,a lochy przepuszczam.DB
Dziękuję ci kolego skalniak za tę informację, bo na forach łowieckich czytam też o braku takiej akceptacji myśliwych "tego przedłużenia". Pytałem też w kontekście takiej akceptacji w warunkach zwyczajnych i niezamierzonych pomyłek strzelenia lochy przez myśliwego, co często z tego powodu w okresie rzucania miotów przez lochy zawieszano w kołach w ogóle polowania na dziki. Powiem żartobliwie, że chodziło mi nie o to - kto co komu powyrywa - ale o sposób i zakres akceptacji takiej polityki ministra przez rzeszę myśliwych, bo oni są gospodarzami łowisk. Jeszcze raz dziękuje koledze. Co prawda, jedna jaskółka jeszcze nie czyni wiosny, ale zawsze to Coś !
„Tylko dziki” Kol prete… „To tylko dzięki dzikom wyszliśmy na prostą – "z tego powodu choćby szanuję i uwielbiam dziki" - pisze kolega „prete” w poście. To są słowa prawdziwe i ważne, też z wielu innych powodów kol. prete, choć wymuszone sytuacją i emocjonalnie wypowiedziane (napisane) w małym i przypadkowym poście przez myśliwego dzikarza, jak wiemy w tym gronie, o dziękczynnej roli dzika jako zwierzyny łownej będącej obiektem polowania dla myśliwych w ogóle… Wiec kol. prete dopowiem - Gdyby nie dzik, nie byłoby myślistwa w takiej postaci i formie polowań. Inna zwierzyna łowna poza dzikiem w powszechnym funkcjonowaniu myślistwa nie ma takiego, może tak zasadniczego znaczenia dla rzeszy polskich myśliwych. Na dzika można polować cały rok i całą dobę, reszta zwierzyny jest namiastką, bo jej śladowe odstrzały nie wytrzymałyby zapewne wymogów bycia myśliwym i takiego zainteresowania dzikiem. Jeleń i sarna jako zwierzyna szlachetna nie budzą większych emocji poza śladowym trofeum poroża jej samców. Tylko pospolitość występowania dzika zamazuje jego rolę, znaczenie i funkcje w polowaniu. Wiedzą dobrze o tym starzy i doświadczeni myśliwi gdy sięgają po broń na ścianie swego domu przed zamiarem polowania. I tak jest w całej Europie…. Więc ze wszech miar w naszej przyrodzie szanujmy dzika, by nie zatracono tym łowiectwa.
Z punktu widzenia mysliwego wypowiedz filipa jest ok.Z innych - ?Trzeba jednak pamietac, ze glowny ciezar "utrzymania" dzika spoczywa na rolnikach.Tak dlugo, jak dlugo buce w zielonych kapelusikach sa w stanie zrekompensowac powstajacew uprawach szkody jest Ok. Ale nie dluzej.....Piejac wysokim dyszkantem piesn pochwalna na czesc "dzikiej swini" trzeba sobie zdawac ztego sprawe. I tez z tego, ze bardzo szybko moze zostac przekroczona granica,kiedy polowanie nie ma juz formy regulacji populacji dzikozyjacych a redukcji czyli tepienia.
nowy projekt ws odszkodowań łowieckichhttp://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transKonf.xsp?unid=E06316ED5EE292A8C1257DF1004F4E2D
Dziękuję Ci yari za link, bardzo dobrze to zrobiłeś, wysłuchałem konferencji prasowej zespołu sejmowego d/s szkód i mam wiadomości z pierwszej ręki. Teraz tylko pozostaje nam myśliwym śledzić prawny tryb i organizację tego przedsięwzięcia. Istotnym rozwiązaniem tego problemu jest fakt, że komisje takiej wyceny będą niezależne od zainteresowanych (rolnicy i myśliwi) i że będzie utworzony specjalny fundusz odszkodowawczy. Jak by nie oceniać tę inicjatywę, to została ona "wymuszona" traktorami rolników.
No nie piszesz wątpliwych zasad etycznych co według ciebie znaczą WĄTPLIWE czy strzelanie do prośnej lub prowadzącej lochy to według ciebie wątpliwe zasady etyczne?Chyba ustalając okresy ochronne brano pod uwagę wszystkie czynniki zarówno przyrodnicze ale moralne i etyczne również ale swoją naturę objawiłeś powyżej .Cieszę się iż nie ma przymusu ale pragnę aby takich narwańców jak ty było jak najmniej.