Witajcie Koledzy późną nocą. Tak patrze na filmiki w Internecie zamieszczane przez myśliwych i myślę sobie, że intencje mają dobre - pokazują jak znajdują te sidła do kłosowania i tak dalej. ale od razu dają instrukję jak zakładać takie sidła do kłusowania. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł, takie coś. Co o tym sądzicie.
Zgoda zobaczcie koledzy, że większość publikacji o kłusownikach kończy się zazwyczaj stwierdzeniem "kłusownictwo jest trudnym do wykrycia pszestępstwem, jeżeli się nie przyzna to nie można mu nic udowodnić" lub "jeżeli już niesie złapaną zwierzynę czy też wiezie tłumaczy się,że znalazł i wiezie na policję zgłosić ten fakt". A g..no prawda gdzie jest technika kryminalistyczna, operacyjna przecież idziemy do przodu w tym kierunku.Wiem że jeżeli prowadzący przyłoży do sprawy, będzie wykonywał ją z pełnym zaangażowaniem sprawca nie ma szans za pierwszym czy drugim razem wpadnie. Przestępstwo kłusownictwa u nas traktowane jest jako przestępstwo mniejszej wagi, już kradzież na szkodę prywatną dwóch trzech kur jest bardziej prestiżowe.Dlatego naszym zadaniem jest nagłaśnianie takich spraw, szczegolnie o pozytywnym zakończeniu, wskazywanie na szkodliwy charakter tego procederu i jego zagrożenie.pozdrawiam nekus
Sprawa wygląda tak, że jako myślowi powinniśmy robić zdecydowanie więcej. Tu jest potrzebna szeroka akcja społeczna, PR-owska, propagandowa. która pokazałby skalę problemu i pokazała rolę myśliwych w całym tym zamieszaniu. Można by wtedy upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu - jedna to zmniejszenie skali zjawiska, druga - pokazanie społeczeństwu myśliwych w dobrym świetle. Bo dziś ono jest w 95% złe. A przecież moglibyśmy pokazać ludziom konkretne wyniki naszej pracy, ale też więcej robić/
Witajcie Koledzy późną nocą. Tak patrze na filmiki w Internecie zamieszczane przez myśliwych i myślę sobie, że intencje mają dobre - pokazują jak znajdują te sidła do kłosowania i tak dalej. ale od razu dają instrukję jak zakładać takie sidła do kłusowania. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł, takie coś. Co o tym sądzicie.
A myślisz kolego, że jakby nie pokazali, to oni by się nie naumiali :p
Zgoda zobaczcie koledzy, że większość publikacji o kłusownikach kończy się zazwyczaj stwierdzeniem "kłusownictwo jest trudnym do wykrycia pszestępstwem, jeżeli się nie przyzna to nie można mu nic udowodnić" lub "jeżeli już niesie złapaną zwierzynę czy też wiezie tłumaczy się,że znalazł i wiezie na policję zgłosić ten fakt". A g..no prawda gdzie jest technika kryminalistyczna, operacyjna przecież idziemy do przodu w tym kierunku.Wiem że jeżeli prowadzący przyłoży do sprawy, będzie wykonywał ją z pełnym zaangażowaniem sprawca nie ma szans za pierwszym czy drugim razem wpadnie. Przestępstwo kłusownictwa u nas traktowane jest jako przestępstwo mniejszej wagi, już kradzież na szkodę prywatną dwóch trzech kur jest bardziej prestiżowe.Dlatego naszym zadaniem jest nagłaśnianie takich spraw, szczegolnie o pozytywnym zakończeniu, wskazywanie na szkodliwy charakter tego procederu i jego zagrożenie.pozdrawiam nekus
Sprawa wygląda tak, że jako myślowi powinniśmy robić zdecydowanie więcej. Tu jest potrzebna szeroka akcja społeczna, PR-owska, propagandowa. która pokazałby skalę problemu i pokazała rolę myśliwych w całym tym zamieszaniu. Można by wtedy upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu - jedna to zmniejszenie skali zjawiska, druga - pokazanie społeczeństwu myśliwych w dobrym świetle. Bo dziś ono jest w 95% złe. A przecież moglibyśmy pokazać ludziom konkretne wyniki naszej pracy, ale też więcej robić/