Reklama
  • Wysy2011-07-31 14:33:20

    Podczas ostatniego polowania znalazłem sidła na sarnę. Sidła unieszkodliwiłem i zabrałem do domu czy dobrze zrobiłem ?

  • mikoo96 2011-08-01 16:50:19

    Witam!!Zrobiłeś bardzo dobrze gratulacje i podziękowania!ps.Jesteś myśliwym??

  • Redakcja 2011-09-09 22:10:52

    Ostatnio straż leśna montuje kamery i łapie tych co wywalają śmieci do lasu. Myślę, że można by zamontować kamerę przy takich zanalezionych sidłach i dla pozoru umieścić martwą albo wypchaną (nie wiem czy to przejdzie) sarnę tak by kłusownika nagrać gdy po nią przychodzi. Problemem są koszty takiej kamerki i pierdołowatość naszych sądów. Ale przynajmniej będzie się już znało gościa...

  • mateusz 2011-09-10 00:39:37

    Witam.Będą montowane chipy w tuszy z nadajnikiem GPS i straż leśna do takiego delikwenta dojdzie bez problemu.   A wiec życzę powodzenia i grubego portfela kłusolom:)Pozdrawiam DB

  • Reklama
  • robinson 2011-09-10 16:36:38

    Jak będę już myśliwym to zapoluję na kłusownika. Bo każdy myśliwy powinien jednego złapać. To powinno być nasze motto. Nie na takiego co sidła stawia ale na takich co z bronią palną chodzą. Darz Bór.

  • Redakcja 2011-09-13 17:20:37

    Mam pytanie: jak zwiększyć prawdopodobieństwo natrafienia na wnyki gdy chodze po lesie. Gdzie kłsownicy to umieszczają. Od wielu lat przemierzam lasy, bagna i inne dzikie miejsca i nigdy sideł nie znalazłem. Zapewne są rozmieszczane na szlakach zwierząt. Macie jakieś doświadczenie w tej materii? Proszę o porady.

  • robinson 2011-09-26 23:03:30

    To nie jest proste szczególnie w dużych obwodach. Musisz obserwować ruchy ludności zamieszkałej. Sidła nie są proste w znalezieniu. Są tam gdzie ich nie widać a gdzie można bez zbliżenia je sprawdzić. Są w nie dalekiej odległości od miejsca zamieszkania kłusownika. Jest jeszcze wiele innych tajników ale najlepsza jest obserwacja jesień i zima. Powodzenia. Darz Bór.

  • Redakcja 2011-12-16 18:30:58

    Dzięki.

  • Reklama
  • taros 2011-12-16 19:22:45

    Kłusownicy co jakiś czas sprawdzają swoje sidła... idziesz wzdłuż wioski za stodolami i patrzysz gdzie są ślady na sniegu (bez śniegu ciężko) idziesz po nich i sie rozgladasz patrzysz czy gosc od śladów stawał w którą stronę się obracał itd. nikt do lasu przez pola, ugory i nieużytki nie chodzi do lasu dla przyjemności kryjąc się z tym... generalnie stawiają na ścieżkach zwierząt...

  • robinson 2011-12-17 04:10:16

    Kłusownicy co jakiś czas sprawdzają swoje sidła... idziesz wzdłuż wioski za stodolami i patrzysz gdzie są ślady na sniegu (bez śniegu ciężko) idziesz po nich i sie rozgladasz patrzysz czy gosc od śladów stawał w którą stronę się obracał itd. nikt do lasu przez pola, ugory i nieużytki nie chodzi do lasu dla przyjemności kryjąc się z tym... generalnie stawiają na ścieżkach zwierząt...Tak właśnie jest ale do tego potrzebny jest śnieg wtedy jest dużo łatwiej w rozpoznaniu.

  • Redakcja 2011-12-18 00:08:47

    Podczas ostatniego polowania znalazłem sidła na sarnę. Sidła unieszkodliwiłem i zabrałem do domu czy dobrze zrobiłem ?Na pewno dobrze zrobiłeś, bo wówczas możesz ustrzelić tę sarnę, która się nie złapała w te sidła. Pewnie nie zrozumiesz ironii, ale gratuluję.

  • Redakcja 2011-12-19 22:01:53

    No tak z sidłami sytuacja nie jest za wesoła ... Podobnie jak z siatkami w wodzie . Ktoś podsunął pomysł zamontowania kamery ... cóż spacerujących po lesie podeszłaby do takiego zwierzęcia i próbowała w jakiś sposób pomóc .I co każdy kto by się do niego zbliżył to od razu kłusol ? Nie , oczywiście , że nie . Lecz ma to oczywiście DRUGĄ DOBRĄ STRONĘ bo kłusownik też by się przy niej zjawił a dowód i to jasny by był :)

  • Reklama
  • Darek 2011-12-20 10:39:06

    Najlepiej zrobić tak , znajdujemy wnyk przecinamy pętle i sklejamy taśmą klejącą tak żeby sidło wyglądało na nienaruszone zwierzyna jest wtedy bezpieczna, kłusownik po założeniu sidła nie podchodzi do niego tylko obserwuje je z pewne odległości a jeśli mu sidła zniszczymy to on przenosi się w inne miejsce i znów musimy szukać a tak mamy wszystko pod kontrolą,po pewnym czasie kłusol się zniechęca.Darz Bór.

  • fagus 2011-12-22 22:08:24

    Dokładnie tak robi mój znajomy w swoim regionie i ma świety spokój i zwierzęta tez oczywiście

  • bodzio3006 2012-01-05 20:44:14

    ja to bym nie był taki spokojny jak wziełem sidla w rece.posiadanie sideł w naszym kraju nawet znalezionych jest karalne.są organy powołane do zdejmoweania soideł nam obywatelom pozostaje fakt taki zgłosić wskazać miejsce i nie dfotykac ich.znajdz se broń i zabierz do domu.sidła to urządzenia służące z przeznaczenia do kłusownictwa ich posiadanie jest zabronione zagrożone surową karą a ich zdjęcie i podjęcie transportu łączy się z ich posiadaniem-nie radzę robić tego napotykając straż leśną lub policję . kto uwierzy ze je znależliście w lesie. myśle że tylko średnio inteligentna małpa. pozostawiaM temat do przemyślenia

  • Wlodzimierz 2012-05-29 08:50:57

    Do wypowiedzi TAROSA( Kłusownicy co jakiś czas sprawdzają swoje sidła... idziesz wzdłuż wioski za stodolami i patrzysz gdzie są ślady na sniegu (bez śniegu ciężko) idziesz po nich i sie rozgladasz patrzysz czy gosc od śladów stawał w którą stronę się obracał itd. nikt do lasu przez pola, ugory i nieużytki nie chodzi do lasu dla przyjemności kryjąc się z tym... generalnie stawiają na ścieżkach zwierząt...) dodam, że dobrze szukać w kilku. Jeden idzie śladem, a równolegle z obu stron co kilkanaście kroków pozostali. Dokładnie penetrujemy teren wokół miejsca chwilowego zatrzymania. Kłusownik nie zakłada wnyków na swojej scieżce!!! Sprawdzamy ślady ,,turystów" poza ścieżkami - zwłaszcza w złą pogodę. 

  • Redakcja 2012-05-29 09:27:26

    Sidła koledzy można ściągnąć,ąle najpierw musimy powiadomić policję,lub straż leśną,czy łowiecką o ich zlokalizowaniu,a oni powiedzą,czy przyjadą,czy każą ściągnąć i gdzieś dostarczyć,co by nie zrobili,to zgłoszenie będzie zarejestrowane i wtedy nie będą ścigać za posiadanie krótko mówiąc,Kłusole najczęściej obstawiają miejsca wkoło swojego zamieszkania,robią to cały rok,teraz też kłusują i sprawdzają późną nocą,jak nikt już nie poluje,ja jestem strażnikiem łowieckim,w nocy używam noktowizora z bardzo mocnym emiterem podczerwieni i mam dobre efekty.Ostatnio pojawili się kłusownicy z bronią i to jest większy problem,bo jest niebezpiecznie,ci kłusują albo w szczere południe,tydzień temu miałem taki przypadek,wpadło 3 do obwodu,zastrzelili kozła,ale nie wiedzieli,że byli obserwowani.Albo kłusują w bezksiężycową noc i mają lunety noktowizyjne,zazwyczaj są to myśliwi i w takich przypadkach najlepiej działać wspólnie z policją i PSŁ bo to nie są ludzie z wioski zastawiający sidła,Ci osaczeni będą strzelać do nas.DB

  • Reklama
  • Redakcja 2012-06-13 22:35:09

    Co byś zrobił robinson, bo chcesz łapać kłusownika z bronią - gdybyś, będąc na polowaniu i idąc lasem zauważył, dostrzegł czającego się za drzewem kłusownika z bronią, jak lufa jego urzyna prowadzi cię, gotowa w każdym momencie odpalić do Ciebie - bohaterze ?

  • robinson 2012-06-14 17:00:46

    Zastanawiałem się i nad tym tu nie ma bohaterów i każda sytuacja będzie indywidualna . W zależności od wielu uwarunkowań z uwarunkowaniem terenu włącznie. Nigdy nie należy myśleć ,że mamy jakąś przewagę. Myślę,że umiał bym się zachować w danej sytuacji a pisać jak to nie jest nawet możliwe, gdyż każdy ułamek sekundy każde zachowanie jest indywidualne. Jeśli ktoś nie wie jak do końca zareagować niech uda,że nie widzi kłusownika i się bezpiecznie oddali. Tak jak mówiłem każda sytuacja jest indywidualna . Darz Bór.

  • Redakcja 2012-06-14 23:39:34

    Tak jest Kol. "r". W takich sytuacjach nie ma bohaterów, dlatego jest wielki rozziew między tym co chciało by się zrobić, a tym co w danej chwili można, albo raczej nie należy robić.Dziękuję i pozdrawiam z DB

  • koser 2012-06-15 09:24:21

    Jeden przypadek.  Las. Myśliwy zauważa z 150 metrów uzbrojonego pozyskiwacza w trakcie pakowania sarny do wora. Wariant 1.  Myśliwy nie zauważa kłusola i delikatnie się oddala. Nikomu nic się nie dzieje. Wariant 2. Myśliwy ostro wkracza do akcji. Kłusol ostrzliwuje się i ucieka. Myśliwy pozostaje przy tuszy sarny i ma kłopot. Wariant 3. Myśliwy podczas interwencji dostaje postrzał w nogę. Długie leczenie szpitalne, może jakaś renta i później częściowa niezdolność do pracy. Gratulacje od kolegi prezesa za postawę. Wariant 4. Myśliwy w trakcie ostrzeliwania trafia kłusola w nogę z półpłaszcza 30-06. Efekt. Myśliwy ma zabraną broń i długą sprawę sądową. Kłusol ma dobrego adwokata i stwierdza, że on znalazł strzelbę i sarnę. Próbował ją uwolnić…. Pozostaje sprawa sądowa, płacenie wieloletnie odszkodowanie dla kłusola lub nie. Zależy od decyzji sądu. Myśliwy otrzymuje również gratulacje od prezesa za postawę. Wariant 5. Wersji z posłaniem pocisku powyżej pasa nie będę rozważał. Bo czy tak czy tak to przesrane.  Zgadzam się całkowicie z tym co napisał kol.nemrod73@. Można jeszcze rozpatrzyć jeden przypadek. Wariant 6. Mśyśliwy obezwładnia kłusola, odbiera mu broń i doprowadza go na posterunek policji. Efekt. On i tak dostaje śladowy wyrok jako, że to niska szkodliwość społeczna, a myśliwy ma zniszczony samochód kupiony na raty w salonie, który trzeba jeszcze spłacać przez 3 lata.  I ma przesrane w łowisku wokół wioski gdzie mieszka pojmany. Dostaje również gratulacje od kol. prezesa za postawę.

  • Pabloo163 2012-06-15 19:43:41

    Jest i wariant 7 . Mysliwy robi fotkę kłusolowi , zgłasza fakt na policje , spisuje blachy przy aucie delikwenta i po sprawie . Bo któz dziś nie ma fona z aparatem , a rejestracje łatwo zapisać choćby na telefonie . Zanim kłusol dojedzie do domu to policja juz u Niego będzie . Wszyscy szczęśliwi tylko nie kłusol ;) A żeby nie mieć przypału u mieszkanców wsi to można złożyć anonimowe doniesienie , i po sprawie :) Za sarne nie ukaraja go tak bardzo , jak za nielegalne posiadanie broni do celów łowieckich :) Ale rozsądne podejscie kolego Koser :)Mozna i tak :) DB !

  • robinson 2012-06-15 22:50:47

    Bez komentarza.

  • robinson 2012-06-16 19:37:32

    Piszcie co chcecie a ja wiem swoje. Darz Bór.

  • Reklama
  • Redakcja 2012-06-17 13:02:58

    Koleżanki i koledzy,możecie robić co chcecie jeżeli chodzi o kłusowników,ale radzę wszystkim,informujcie o każdym przypadku,każdej formy kłusownictwa policję,każde zgłoszenie jest odnotowane i jeżeli jest tych zgłoszeń kilka z jednego terenu,to nawet gdy dojdzie do sytuacji użycia broni będzie to usprawiedliwione i tłumaczenie będzie krótkie.Podam przykład,mój kol.strażnik z innego koła miał przypadki kłusownictwa z użyciem broni,informował policję o każdym przypadku,pewnego dnia usłyszał strzał w obwodzie w szczere południe,pojechał to sprawdzić,trafił na kłusola,który pakował łanie do samochodu,trzymał go pod lufą do przyjazdu policji,dostał 5000zł nagrody od koła,i nawet nie był wzywany do sądu,kłusol był myśliwym i wyłapał 8lat,a prokurator pogratulował mu odwagi.Z wszystkiego można się wytłumaczyć,ale musimy mieć przy tym tłumaczeniu dowody popierające nasze słowa.DB

  • koser 2012-06-17 19:55:17

    Piękny przykład kol. Skalnik@. Jestem przekonany, że całość jest oparta na faktach. Jednak w tym czaso-okresie dzieje się w kraju wiele podobnych sytuacji z zaborem saren, a ewentualna reakcja służb zewnętrznych jest najdelikatniej pisząc różna. Problem kłusownictwa jest wielowiekowy. Z pozycji strażnika łowieckiego to wygląda tak jak Kolega opisał. Jednak wielu myśliwych nie jest zainteresowanych w zakresie łowiectwa współpracą ze służbami zewnętrznymi czy też fotografią dokumentalną. Pociąga ich łowiectwo. Wystarczy katalog ograniczeń i zakazów z obszaru broni myśliwskiej określany przez służby zewnętrzne w stosunku do myśliwych. Niech każdy porusza się na swoim podwórku. Czyli myśliwi gospodarką łowiecką, a służby przestępczością.

  • Redakcja 2012-06-18 15:44:53

    Klusownictwo bylo jest i bedzie, choc skala i punkty ciezkosci sie zmieniaja.Z dziecinstwa pamietam mode na to zajecie panujaca w okolicy.Na terenie obwodu - obwodow wlasciwie - nie mieszkal ani jeden mysliwy.Lesniczy na to co sie poza lasem dzialo przymykal oczy, straznik lowiecki -owszem byl. Poza tym gadzina - glownie drobna wtedy - byla obiektemsamooslugi kazdego, kto mial ochote, umial cos zlapac......i go sasiedzi niepodkablowali. Zajac - bazant - na niedzielnym stole - codziennosc bez egzaminulowieckiego i jakiejkolwiek swiadomosci popelnienia wykroczenia czy przestepstwa.Tak jak przejscie przez ulice na czerwonych swiatlach. Niby karalne alew gruncie rzeczy niewinne. "Specjalisci" - juz wtedy z reguly starsi wiekiem - byli powszechnie znani.W tej chwili jest tego mniej - starsi w krainie wiecznego stawiania oczek. Mlodsi -raczej wcale. Nie ma wysokiego bezrobocia, kto zajmuje sie powaznie rolnictwemnie ma czasu na dooopereele. Zreszta zwierzyny drobnej juz nie ma.Jest za to - nowa jakosc - jesli wiesci gminnej wierzyc, bo z okolica gdzie spedzilemdziecinstwo mam rzadko do czynienia. Ot od czasu do czasu cos "puknie" podlasem czy w czyims ogrodzie. Tyle ze ze wzgledu na instrumenty - trochedyskretniej niz kiedys.Mysliwego na terenie zamieszkalego nie ma ani jednego. Jak kiedys.I kto ma sobie tylek czyms zawracac ?

  • Redakcja 2012-06-18 16:30:59

    Piękny przykład kol. Skalnik@. Jestem przekonany, że całość jest oparta na faktach. Jednak w tym czaso-okresie dzieje się w kraju wiele podobnych sytuacji z zaborem saren, a ewentualna reakcja służb zewnętrznych jest najdelikatniej pisząc różna. Problem kłusownictwa jest wielowiekowy. Z pozycji strażnika łowieckiego to wygląda tak jak Kolega opisał. Jednak wielu myśliwych nie jest zainteresowanych w zakresie łowiectwa współpracą ze służbami zewnętrznymi czy też fotografią dokumentalną. Pociąga ich łowiectwo. Wystarczy katalog ograniczeń i zakazów z obszaru broni myśliwskiej określany przez służby zewnętrzne w stosunku do myśliwych. Niech każdy porusza się na swoim podwórku. Czyli myśliwi gospodarką łowiecką, a służby przestępczością.Kolego,zgadzam się z tobą,ale tu na tym forum był poruszony problem,co robić i jak się zachować,były snute jakieś do końca nie przemyślane teorie,a ja staram się uświadomić zainteresowanym jak trzeba postępować,żeby złapać,a przy tym samemu nie mieć problemów,bo przypadki z problemami również znam.DB



Reklama
Reklama