Witam,czy ktos z z kolegów posiada informacje w temacie uchylenia zapisu art 36 prawo łowieckie ograniczającego członkowi Pzł dochodzenia spraw łowieckich pezd Sadami powszechnymi z wyłaćzeniem Wykluczenia?Darz Bór!
Pytałem o to samo Senatora Gorczycę poprzez pocztę forum i nie otrzymałem odpowiedzi w tej sprawie, ale to jest z punktu prawa obywatela ważne dla członków związku. Członkami S.Ł. są nader często osoby nie znające reguł prawa, a ponadto przepis ten narusza przepisy Konstytucji RP. Negatywna ocena dotyczy też rzeczników łowieckich, którzy nie są przygotowani pod względem znajomości prawa karnego do rzetelnej oceny i oskarżania w przedmiotowych sprawach. Sprawa ta jest w moim zainteresowaniu z uwagi, że kiedyś jedną z powyższych funkcji pełniłem i znam problem od podszewki, ferowania wyroków przez taki sąd pod dyktando i pod osobę. Oczywiście nie generalizuję sprawy, ale takie rzeczy się działy i dzieją, jak czytam na innych portalach łowieckich.DB.
Patrząc na sprawę z pozycji zwykłego myśliwego sądzę, że w razie jakiegoś nieszczęścia i potknięcia się o paragraf łowiecki zwykły myśliwy będzie czasami mógł poddać się juryzdykcji sądu powszechnego, a nie tylko podlegać sądownictwu PZŁ.
Zresztą zobaczymy. Najważniejsze jednak, żeby przestrzegać paragrafów.
Witam,czy ktos z z kolegów posiada informacje w temacie uchylenia zapisu art 36 prawo łowieckie ograniczającego członkowi Pzł dochodzenia spraw łowieckich pezd Sadami powszechnymi z wyłaćzeniem Wykluczenia?Darz Bór!
Pytałem o to samo Senatora Gorczycę poprzez pocztę forum i nie otrzymałem odpowiedzi w tej sprawie, ale to jest z punktu prawa obywatela ważne dla członków związku. Członkami S.Ł. są nader często osoby nie znające reguł prawa, a ponadto przepis ten narusza przepisy Konstytucji RP. Negatywna ocena dotyczy też rzeczników łowieckich, którzy nie są przygotowani pod względem znajomości prawa karnego do rzetelnej oceny i oskarżania w przedmiotowych sprawach. Sprawa ta jest w moim zainteresowaniu z uwagi, że kiedyś jedną z powyższych funkcji pełniłem i znam problem od podszewki, ferowania wyroków przez taki sąd pod dyktando i pod osobę. Oczywiście nie generalizuję sprawy, ale takie rzeczy się działy i dzieją, jak czytam na innych portalach łowieckich.DB.
Patrząc na sprawę z pozycji zwykłego myśliwego sądzę, że w razie jakiegoś nieszczęścia i potknięcia się o paragraf łowiecki zwykły myśliwy będzie czasami mógł poddać się juryzdykcji sądu powszechnego, a nie tylko podlegać sądownictwu PZŁ. Zresztą zobaczymy. Najważniejsze jednak, żeby przestrzegać paragrafów.