myślę że nic dobrego z tego gmerania nie będzie , nasi wielkoobszarowi ministrowie z PSLu kombinują jakby jeszcze zagarnąć dla siebie czytaj sprzedać zwierzynę w postaci polowań komercyjnych zgarniając kasę do własnej kieszeni ,... a może się mylę??
Mylisz sie.1. Wielkoobszarowe gospodarstwa rolne zajmuja niewielki % powierzchni uprawnej < 10% a ich liczba jest marginalna (chodzi o powierzchnie > 100 ha2. Praktycznie niemozliwe jest dochodowa gospodarka lowiecka kopytnymi naobszarach polnych. Zwierzyna tam wiecej zje niz dostarczy zysku. Na dodatek niebytuje na tych arealach stale, co ogranicza efektywnosc polowania i atrakcyjnosc komercyjnej oferty polowan w tych warunkach.Problem raczej w relacjach - polscy mysliwi placa w tej chwili w skali "makro"ok 17 000 000 zlotych za dzierzawe lowiecka wszystkich obwodow zarzadzanychprzez PZL. Polujacy Kowalski placi przecietnie 170 zlotych rocznie za przypadajacena przecietna glowe polskiego mysliwego 200 - 250 ha. Zwierzyna lowna generujew ciagu roku ok. 70 000 000 zlp. szkod na polach (efektywnie te straty rolnicze sa duzo wieksze) , naklady w lasach na ochrone drzewostanow wynosza ok. 150 000 000 zlotych rocznie.Pewna dysproporcja widoczna jest na pierwszy rzut oka.Na dodatek nakladaja sie na to paradoksy - 80 - 90 % wszystkich obwodow wPolsce kwalifikowanych jest jako slabe, badz bardzo slabe. Do tych slabych i bardzoslabych obwodow wala co roku tysiace mysliwych z Zachodniej Europy zeby zostawicmilony euro - dokad plyna te miliony euro generowane z gospodarki lowieckiej na"slabiutkich obwodach" ?Powyzszy stan rzeczy powoduje powstanie szeregu pytan, na ktore ktos bedzie musialkiedys odpowiedziec. Niewykluczone, ze przy okazji aktualnach zmian ustawy prawo lowieckie.take it easy. Zycie pokaze co z tego wyniknie.
Zapomniałeś Kolego o ludziach którzy czekają z gotówką na prywatyzację Lasów Państwowych , już dzisiaj rolnicy z moich okolic zrezygnowaliby z dochodzenia szkód gdyby zwierza mogli bić na swoim bezkarnie i sprzedawać , nawet las by zasadzili . Polski model łowiectwa może jest ewenementem w skali światowej , ale mimo swoich niedostatków działa , skąd te wyliczenia ? , ja płacę 1000 PLN SKŁADEK , dzik po 5 zł/kg , z indywidualnego po 2,5 zł , sarna 17zł , ile pracy wkładam ja i koledzy ? , setki ton paszy wyłożonej aby zwierz nie szedł w uprawę . Niedzielny czy dewizowy myśliwy będzie miał to w dupie , on chce strzelać , wczoraj to widziałem i dzisiaj też z racji obowiązków będę to prowadził .
czy ja się mylę czy też Ty masz rację pokarze życie jak do tej pory pokazuje że KAŻDA prywatyzacja kończy się dobrze tylko dla garstki osób reszta jak zwykle ... wczoraj byliśmy w sadzie, LARUM zrobił właściciel że mu tabuny zajęcy drzewka zgryzają owszem było kilka okorowanych, sad owszem pięknie ogrodzony siatką tyle że pod siadką w niektórych miejscach juczny osioł by przeszedł .tego już PAN własciciel nie widział Należy mu się odszkodowanie bo ON zabezpieczył a i tak zające robią szkody. dodam że efektem był JEDEN słownie jeden drugi czmychnął pod siadkąWW wywodem chcę uświadomić że myśliwi mogą na głowie stanąć a i tak niewiele zrobią jak gospodarz będzie siał kukurydzę pod lasem
prete przestan bujac w oblokach.prywatyzacja lasow nie ma nic do czynienia z dorabianiem butow co zasobniejszym plantatoromdesek.Poza tym od straszenia wrednymi rolnikami, lesnikami i innymi prywaciarzami jest Zarzad GlownyPZL. Ktory to robi dosc dobrze.Realia sa zas takie, ze utrzymanie zwierzyny, kompensacja szkod, ktore owa generuje sa ibeda coraz drozsze. Rosna ceny produktow rolnych rosnie wydajnosc z ha - a co sie z tym wiazeskala i koszty szkod z jednostki uszkodzonej powierzchni. Rosna place, koszty uslug.W lasach ma miejsce podobna sytuacja.Jesli 100 000 udajacych golodooooopcow /bo dochody wiekszosci mysliwych sa w rzeczywistoscidosc spore / nie stac na utrzymanie tego systemu to realia ekonomiczne wymusza inne rozwiazania.Kolo lowieckie skladajace sie z 50 czlonkow zrzucajacych sie po 1000 zlotych "na obwod"moze zastapic 1 osoba placaca 50 000 zlotych. To nie jest problem. Problemem jestczy calosc - z punktu wiedzenia innych uzytkownikow krajobrazu bedzie funkcjonowaclepiej czy gorzej. Jesli ci dojda do wniosku, ze "jednoosobowe zarzadzanie jest lepszea jedna osoba oferuje lepsze warunki niz 50 dotychczas zajmujacych sie gospodarka lowiecka,to ta 50 - tka dostanie kopa w tylek i bedzie sobie mogla poszukac innej mozliwosci do polowania.Taki scenariusz nie jest w swietle zmian w ustawie zupelnie nieprawdopodobnym imusisz sie z tym pogodzic.....@yariSzkody łowieckieArt.46.1.Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych:1)w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny;2)przy wykonywaniu polowania.2.Oględzin i szacowania szkód, o których mowa w ust. 1, a także ustalania wysokości odszkodowania dokonują przedstawiciele zarządcy lub dzierżawcy obwodu łowieckiego. Na żądanie strony w oględzinach, szacowaniu szkód oraz ustalaniu wysokości odszkodowania uczestniczy przedstawiciel właściwej terytorialnie izby rolnicJa tu nie widze zajaca. Widzisz go gdzies ?. To po pierwsze. Po drugie: Od kiedy ogrodzonysad stanowi czesc obwodu lowieckiego ?Po trzecie - zerknij do projektu zmian ustawy prawo lowieckie - art. 42ab (bodajze) -dot polowan na zajace - i napisz co na ten temat sadzisz w kontekscie uszkodzonych drzewek......
ogrodzone pastuchem elektrycznym, pole kukurydzy , jest części a obwodu łowieckiego ?kolego ,jak nie wiadomo o co chodzi ,to wiadomo że o kasę , i nic tego nie zmieni, mnie też nie podobają się leśne dziadki ,jak i w PZŁ ,tak i wPZW ,popatrz co dzieje się na wodach dzierżawionych przez prywatnych dzierzawców!!! i kijanki nie uświadczysz wszystko wyrąbane do cna .operaty robi się na zasadzie odławiania jednego jeziora i zarybiania tym samym drugiego , oczywiście po napełnieniu skrzynek ,najczęściej dla własnych smażalni. Nie wierzę w bezinteresowność ,chyba że mnie to tyczy:))
Jak potrafisz, to poczytaj sobie to:http://en.wikipedia.org/wiki/Tragedy_of_the_commonsKwestia ogrodzenia tej kukurydzy nie jest pierwszorzedna - pytania powinny brzmiec :Czy ta powierzchnia wchodzi w sklad dziezawionego obwodu ? Czy placisz za nia tenute dzirzawna ?. Czy odpowiadasz za szkody poczynione tam przez zwierzyne ? Czy masz mozliwoscwykonywania polowania - strzelania, fizycznego dostepu do tego arealu ?Zmiany w ustawie po wyroku TK stanowia szanse i ryzyko zarazem. Szanse na rozsadne uporzadkowanie wielu kwestii mgliscie lub wcale nie ujetych w dotychczasowych regulacjach.Ryzyko to problem zwalenia kosztow i odpowiedzialnosci na dzierzawcow obwodow przypozostawieniu dotychczasowego bajzlu.W ostatnich dniach zostal ogloszony wyrok NSA - wbrew obowiazujacemu prawu - Wykluczajacy50 ha posesji prywatnej z terenu obwodu. Kompletnie niejsnym jest KTO odpowiada tam za szkody ?.Kompletnie niejsna jest tez sytuacja polegajaca na tym, ze masz OBOWIAZEK dochodzeniapostrzalka ale nie wiadomo czy masz PRAWO wstepu na powyzsza posesje w celu jego dochodzenia.Znaki na niebie i ziemi wskazuja raczej na to , ze dzierzawcy i zarzadcy obwodow lowieckich w wyniku zmian na ktore sie obecnie zanosi dadza kolosalnie doooopy.Pozyjemy zobaczymy.
Moich kilka osobistych spotkań z posiadaczami gruntów o iście Amerykańskim podejściu do własności , podjeżdżam na stare łowisko parkuję na polnej drodze , pies strzelba , ktoś klaskaniem zerwał kaczki , no i po ptakach , wiedziony ciekawością czekam , podchodzi panek i mnie opie..ala , że to teren prywatny itp. OK , wycofałem się gdyż ogólnie mamy w zwyczaju nie wchodzić w konflikt z panem , plebanem i chłopem . Po tygodniu stoi tablica na tej drodze , teren prywatny , sprawdzam w gminie , czy aby jakiś radny-zaradny nie upłynnił zasobów , nie więc wiedziony troską społeczną doniosłem o bezprawnym zagarnięciu terenu , o zaoranych drogach , wyciętych remizach nie wspominam. (tablica zniknęła , sprawa w toku )Następny , Kolega wykonuje polowanie przy kukurydzy za którą płacimy co roku ogromne odszkodowania , właściciel , bandzior-cwaniaczek , podjeżdża zabiera tuszę bo co , na jego ziemi to jego , jak nie to w ryj , że chłop znany z braku poczucia humoru , podpaleń , napadów i wymuszeń , myśliwy odpuszcza i się wycofuje . Tak wygląda poczucie własności prywatnej i poszanowanie prawa , o szacunku do zwierzyny nie wspominam , głosy które dochodzą o nowych sposobach rozrywki , jak gonienie zwierza kładem , czy terenówką , dobijanie dzidą , mnie osobiście przerażają , do czego to wszystko zmierza ?Pożyjemy zobaczymy , sam świata nie naprawię , ale na jego niszczenie nie muszę się godzić .
Kol. prete, z szacunkiem, ale ja mam na to trochę inne zdanie, nie da się tego tak zwyczajnie skrytykować, bo to wymaga głębszej analizy i oceny, bo każda strona ma w tym swój interes, tak myślę, pozdrawiam !
Wiele wprowadzanych zmian jest uciążliwych jak chociażby te związane z wprowadzeniem obowiązkowej rejestracji numerów. Dlaczego w wielu krajach nie jest to wymagane a u nas jest? Irytują też podatki. Np ten bankowy - nie mam nic do tego, zarabiają to neich więcej płacą, ale to było oczywiste że przerzucą ciężar finansowania podatków na użytkowników banków. Kiedyś więcej kont było darmowych a teraz http://www.tanie-konto.pl/ranking-kont-osobistych/Tylko jedno - trochę słabo.
myślę że nic dobrego z tego gmerania nie będzie , nasi wielkoobszarowi ministrowie z PSLu kombinują jakby jeszcze zagarnąć dla siebie czytaj sprzedać zwierzynę w postaci polowań komercyjnych zgarniając kasę do własnej kieszeni ,... a może się mylę??
Dokładnie tak jest .
Mylisz sie.1. Wielkoobszarowe gospodarstwa rolne zajmuja niewielki % powierzchni uprawnej < 10% a ich liczba jest marginalna (chodzi o powierzchnie > 100 ha2. Praktycznie niemozliwe jest dochodowa gospodarka lowiecka kopytnymi naobszarach polnych. Zwierzyna tam wiecej zje niz dostarczy zysku. Na dodatek niebytuje na tych arealach stale, co ogranicza efektywnosc polowania i atrakcyjnosc komercyjnej oferty polowan w tych warunkach.Problem raczej w relacjach - polscy mysliwi placa w tej chwili w skali "makro"ok 17 000 000 zlotych za dzierzawe lowiecka wszystkich obwodow zarzadzanychprzez PZL. Polujacy Kowalski placi przecietnie 170 zlotych rocznie za przypadajacena przecietna glowe polskiego mysliwego 200 - 250 ha. Zwierzyna lowna generujew ciagu roku ok. 70 000 000 zlp. szkod na polach (efektywnie te straty rolnicze sa duzo wieksze) , naklady w lasach na ochrone drzewostanow wynosza ok. 150 000 000 zlotych rocznie.Pewna dysproporcja widoczna jest na pierwszy rzut oka.Na dodatek nakladaja sie na to paradoksy - 80 - 90 % wszystkich obwodow wPolsce kwalifikowanych jest jako slabe, badz bardzo slabe. Do tych slabych i bardzoslabych obwodow wala co roku tysiace mysliwych z Zachodniej Europy zeby zostawicmilony euro - dokad plyna te miliony euro generowane z gospodarki lowieckiej na"slabiutkich obwodach" ?Powyzszy stan rzeczy powoduje powstanie szeregu pytan, na ktore ktos bedzie musialkiedys odpowiedziec. Niewykluczone, ze przy okazji aktualnach zmian ustawy prawo lowieckie.take it easy. Zycie pokaze co z tego wyniknie.
Zapomniałeś Kolego o ludziach którzy czekają z gotówką na prywatyzację Lasów Państwowych , już dzisiaj rolnicy z moich okolic zrezygnowaliby z dochodzenia szkód gdyby zwierza mogli bić na swoim bezkarnie i sprzedawać , nawet las by zasadzili . Polski model łowiectwa może jest ewenementem w skali światowej , ale mimo swoich niedostatków działa , skąd te wyliczenia ? , ja płacę 1000 PLN SKŁADEK , dzik po 5 zł/kg , z indywidualnego po 2,5 zł , sarna 17zł , ile pracy wkładam ja i koledzy ? , setki ton paszy wyłożonej aby zwierz nie szedł w uprawę . Niedzielny czy dewizowy myśliwy będzie miał to w dupie , on chce strzelać , wczoraj to widziałem i dzisiaj też z racji obowiązków będę to prowadził .
czy ja się mylę czy też Ty masz rację pokarze życie jak do tej pory pokazuje że KAŻDA prywatyzacja kończy się dobrze tylko dla garstki osób reszta jak zwykle ... wczoraj byliśmy w sadzie, LARUM zrobił właściciel że mu tabuny zajęcy drzewka zgryzają owszem było kilka okorowanych, sad owszem pięknie ogrodzony siatką tyle że pod siadką w niektórych miejscach juczny osioł by przeszedł .tego już PAN własciciel nie widział Należy mu się odszkodowanie bo ON zabezpieczył a i tak zające robią szkody. dodam że efektem był JEDEN słownie jeden drugi czmychnął pod siadkąWW wywodem chcę uświadomić że myśliwi mogą na głowie stanąć a i tak niewiele zrobią jak gospodarz będzie siał kukurydzę pod lasem
prete przestan bujac w oblokach.prywatyzacja lasow nie ma nic do czynienia z dorabianiem butow co zasobniejszym plantatoromdesek.Poza tym od straszenia wrednymi rolnikami, lesnikami i innymi prywaciarzami jest Zarzad GlownyPZL. Ktory to robi dosc dobrze.Realia sa zas takie, ze utrzymanie zwierzyny, kompensacja szkod, ktore owa generuje sa ibeda coraz drozsze. Rosna ceny produktow rolnych rosnie wydajnosc z ha - a co sie z tym wiazeskala i koszty szkod z jednostki uszkodzonej powierzchni. Rosna place, koszty uslug.W lasach ma miejsce podobna sytuacja.Jesli 100 000 udajacych golodooooopcow /bo dochody wiekszosci mysliwych sa w rzeczywistoscidosc spore / nie stac na utrzymanie tego systemu to realia ekonomiczne wymusza inne rozwiazania.Kolo lowieckie skladajace sie z 50 czlonkow zrzucajacych sie po 1000 zlotych "na obwod"moze zastapic 1 osoba placaca 50 000 zlotych. To nie jest problem. Problemem jestczy calosc - z punktu wiedzenia innych uzytkownikow krajobrazu bedzie funkcjonowaclepiej czy gorzej. Jesli ci dojda do wniosku, ze "jednoosobowe zarzadzanie jest lepszea jedna osoba oferuje lepsze warunki niz 50 dotychczas zajmujacych sie gospodarka lowiecka,to ta 50 - tka dostanie kopa w tylek i bedzie sobie mogla poszukac innej mozliwosci do polowania.Taki scenariusz nie jest w swietle zmian w ustawie zupelnie nieprawdopodobnym imusisz sie z tym pogodzic.....@yariSzkody łowieckieArt.46.1.Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych:1)w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny;2)przy wykonywaniu polowania.2.Oględzin i szacowania szkód, o których mowa w ust. 1, a także ustalania wysokości odszkodowania dokonują przedstawiciele zarządcy lub dzierżawcy obwodu łowieckiego. Na żądanie strony w oględzinach, szacowaniu szkód oraz ustalaniu wysokości odszkodowania uczestniczy przedstawiciel właściwej terytorialnie izby rolnicJa tu nie widze zajaca. Widzisz go gdzies ?. To po pierwsze. Po drugie: Od kiedy ogrodzonysad stanowi czesc obwodu lowieckiego ?Po trzecie - zerknij do projektu zmian ustawy prawo lowieckie - art. 42ab (bodajze) -dot polowan na zajace - i napisz co na ten temat sadzisz w kontekscie uszkodzonych drzewek......
ogrodzone pastuchem elektrycznym, pole kukurydzy , jest części a obwodu łowieckiego ?kolego ,jak nie wiadomo o co chodzi ,to wiadomo że o kasę , i nic tego nie zmieni, mnie też nie podobają się leśne dziadki ,jak i w PZŁ ,tak i wPZW ,popatrz co dzieje się na wodach dzierżawionych przez prywatnych dzierzawców!!! i kijanki nie uświadczysz wszystko wyrąbane do cna .operaty robi się na zasadzie odławiania jednego jeziora i zarybiania tym samym drugiego , oczywiście po napełnieniu skrzynek ,najczęściej dla własnych smażalni. Nie wierzę w bezinteresowność ,chyba że mnie to tyczy:))
Jak potrafisz, to poczytaj sobie to:http://en.wikipedia.org/wiki/Tragedy_of_the_commonsKwestia ogrodzenia tej kukurydzy nie jest pierwszorzedna - pytania powinny brzmiec :Czy ta powierzchnia wchodzi w sklad dziezawionego obwodu ? Czy placisz za nia tenute dzirzawna ?. Czy odpowiadasz za szkody poczynione tam przez zwierzyne ? Czy masz mozliwoscwykonywania polowania - strzelania, fizycznego dostepu do tego arealu ?Zmiany w ustawie po wyroku TK stanowia szanse i ryzyko zarazem. Szanse na rozsadne uporzadkowanie wielu kwestii mgliscie lub wcale nie ujetych w dotychczasowych regulacjach.Ryzyko to problem zwalenia kosztow i odpowiedzialnosci na dzierzawcow obwodow przypozostawieniu dotychczasowego bajzlu.W ostatnich dniach zostal ogloszony wyrok NSA - wbrew obowiazujacemu prawu - Wykluczajacy50 ha posesji prywatnej z terenu obwodu. Kompletnie niejsnym jest KTO odpowiada tam za szkody ?.Kompletnie niejsna jest tez sytuacja polegajaca na tym, ze masz OBOWIAZEK dochodzeniapostrzalka ale nie wiadomo czy masz PRAWO wstepu na powyzsza posesje w celu jego dochodzenia.Znaki na niebie i ziemi wskazuja raczej na to , ze dzierzawcy i zarzadcy obwodow lowieckich w wyniku zmian na ktore sie obecnie zanosi dadza kolosalnie doooopy.Pozyjemy zobaczymy.
Moich kilka osobistych spotkań z posiadaczami gruntów o iście Amerykańskim podejściu do własności , podjeżdżam na stare łowisko parkuję na polnej drodze , pies strzelba , ktoś klaskaniem zerwał kaczki , no i po ptakach , wiedziony ciekawością czekam , podchodzi panek i mnie opie..ala , że to teren prywatny itp. OK , wycofałem się gdyż ogólnie mamy w zwyczaju nie wchodzić w konflikt z panem , plebanem i chłopem . Po tygodniu stoi tablica na tej drodze , teren prywatny , sprawdzam w gminie , czy aby jakiś radny-zaradny nie upłynnił zasobów , nie więc wiedziony troską społeczną doniosłem o bezprawnym zagarnięciu terenu , o zaoranych drogach , wyciętych remizach nie wspominam. (tablica zniknęła , sprawa w toku )Następny , Kolega wykonuje polowanie przy kukurydzy za którą płacimy co roku ogromne odszkodowania , właściciel , bandzior-cwaniaczek , podjeżdża zabiera tuszę bo co , na jego ziemi to jego , jak nie to w ryj , że chłop znany z braku poczucia humoru , podpaleń , napadów i wymuszeń , myśliwy odpuszcza i się wycofuje . Tak wygląda poczucie własności prywatnej i poszanowanie prawa , o szacunku do zwierzyny nie wspominam , głosy które dochodzą o nowych sposobach rozrywki , jak gonienie zwierza kładem , czy terenówką , dobijanie dzidą , mnie osobiście przerażają , do czego to wszystko zmierza ?Pożyjemy zobaczymy , sam świata nie naprawię , ale na jego niszczenie nie muszę się godzić .
Kol. prete, z szacunkiem, ale ja mam na to trochę inne zdanie, nie da się tego tak zwyczajnie skrytykować, bo to wymaga głębszej analizy i oceny, bo każda strona ma w tym swój interes, tak myślę, pozdrawiam !
Wiele wprowadzanych zmian jest uciążliwych jak chociażby te związane z wprowadzeniem obowiązkowej rejestracji numerów. Dlaczego w wielu krajach nie jest to wymagane a u nas jest? Irytują też podatki. Np ten bankowy - nie mam nic do tego, zarabiają to neich więcej płacą, ale to było oczywiste że przerzucą ciężar finansowania podatków na użytkowników banków. Kiedyś więcej kont było darmowych a teraz http://www.tanie-konto.pl/ranking-kont-osobistych/Tylko jedno - trochę słabo.