Jadąc wczoraj bardzo wczesnym rankiem z Nowego Miasta Lubawskiego przez Uzdowo i Nidzicę do Dąbrowy /gdzieś w połowie drogi między Nidzicą a Dąbrową/ widziałam wilka. Biegł niespiesznie po prawej stronie drogi wzdłuż nasypu kolejowego. Zaskoczona zatrzymałam samochód i sięgnęłam po komórkę, aby zrobić mu zdjęcie, ale spłoszył się i skrył w lesie. Jestem przekonana, że był to wilk - młody basior. Czy ktoś z was widział wilka w tej okolicy? Napiszcie, proszę, bo nikt nie chce mi wierzyć.
Witaj koleżanko ;)Ja jestem z Nowego Miasta Lubawskiego ;) i powiem szczerze że wilka osobiście jeszcze nie spotkałem, ale kilku kolegów doświadczyło takiego spotkania w ostatnich latach.Co prawda są to bardzo sporadyczne spotkania (1-2 w roku) ale są ;)Zapewne są to pojedyncze sztuki podróżujące po regionie...Więc z całą pewnością nie można wykluczyć że spotkałaś właśnie wilka :)Miałaś dużo szczęścia, sam chciałbym spotkać wilka na wolności ale póki co nie miałem tego zaszczytu.Pozdrawiam Darz Bór ! ;)
Kolego Karolu-Szron, jestem Ci bardzo wdzięczna za Twój wpis. Przez kilka dni czekałam na inne potwierdzenia bytności wilków na tym terenie, dlatego nie podziękowałam Ci od razu. Twój głos w tej sprawie czyni moje spotkanie bardziej wiarygodnym. Nie muszę chyba Cię przekonywać, że to spotkanie było dla mnie czymś szczególnym i niezapomnianym. Myślę, że i do Ciebie uśmiechnie się szczęście. Życzę Ci wielu spotkań z wilkami w kniei. Darz Bór Kolego!
Razem z mężem widzieliśmy wilka w okolicach Zbiczna pod koniec maja. A nasza pierwsza reakcja była taka: "Patrz jaki dziwny pies... całkiem jak wilk" hehehe Też nie mogliśmy uwierzyć tym bardziej, że było to w biały dzień około 17! Dopiero po rozmowie z miejscowymi leśnikami dotarło do nas, że to naprawdę był wilk.
Koleżanko Basiu /jeżeli pozwolisz tak mniej oficjalnie/, po Twoim wpisie już nikt nie będzie miał wątpliwści, że naprawdę miałam szczęście spotkać wilka. Bardzo Ci dziękuję i z serca życzę Darz Bór.
Jadąc wczoraj bardzo wczesnym rankiem z Nowego Miasta Lubawskiego przez Uzdowo i Nidzicę do Dąbrowy /gdzieś w połowie drogi między Nidzicą a Dąbrową/ widziałam wilka. Biegł niespiesznie po prawej stronie drogi wzdłuż nasypu kolejowego. Zaskoczona zatrzymałam samochód i sięgnęłam po komórkę, aby zrobić mu zdjęcie, ale spłoszył się i skrył w lesie. Jestem przekonana, że był to wilk - młody basior. Czy ktoś z was widział wilka w tej okolicy? Napiszcie, proszę, bo nikt nie chce mi wierzyć.
Witaj koleżanko ;)Ja jestem z Nowego Miasta Lubawskiego ;) i powiem szczerze że wilka osobiście jeszcze nie spotkałem, ale kilku kolegów doświadczyło takiego spotkania w ostatnich latach.Co prawda są to bardzo sporadyczne spotkania (1-2 w roku) ale są ;)Zapewne są to pojedyncze sztuki podróżujące po regionie...Więc z całą pewnością nie można wykluczyć że spotkałaś właśnie wilka :)Miałaś dużo szczęścia, sam chciałbym spotkać wilka na wolności ale póki co nie miałem tego zaszczytu.Pozdrawiam Darz Bór ! ;)
Kolego Karolu-Szron, jestem Ci bardzo wdzięczna za Twój wpis. Przez kilka dni czekałam na inne potwierdzenia bytności wilków na tym terenie, dlatego nie podziękowałam Ci od razu. Twój głos w tej sprawie czyni moje spotkanie bardziej wiarygodnym. Nie muszę chyba Cię przekonywać, że to spotkanie było dla mnie czymś szczególnym i niezapomnianym. Myślę, że i do Ciebie uśmiechnie się szczęście. Życzę Ci wielu spotkań z wilkami w kniei. Darz Bór Kolego!
Razem z mężem widzieliśmy wilka w okolicach Zbiczna pod koniec maja. A nasza pierwsza reakcja była taka: "Patrz jaki dziwny pies... całkiem jak wilk" hehehe Też nie mogliśmy uwierzyć tym bardziej, że było to w biały dzień około 17! Dopiero po rozmowie z miejscowymi leśnikami dotarło do nas, że to naprawdę był wilk.
Koleżanko Basiu /jeżeli pozwolisz tak mniej oficjalnie/, po Twoim wpisie już nikt nie będzie miał wątpliwści, że naprawdę miałam szczęście spotkać wilka. Bardzo Ci dziękuję i z serca życzę Darz Bór.