Parę dni temu wieczorem wzięłam lornetkę i poszła się przejść było dość ciemno i padał deszcz ze śniegiem co ograniczało widoczność pod lasem zauważyłam wilka ale nie byłam 100%pewna bo w okolicy w ostatnich latach się nie pojawiały. Podczas rozmowy z jednym z myśliwych opowiedział że ostatnio siedząc na ambonie widział właśnie 4 wilki. Ich pojawienie się nie jest dobrą wiadomością wilki teraz polują na łatwe do złapania warchlaki i na dodatek przedłużająca się zima daje swoje oznaki zwierzętom. Lochy które dość szybko wydały na świat mioty młodych które giną z powodu niskich temperatur i powodu braku pokarmi dlatego że lochom ledwie udaje się samym zaspokoić głud co dało się zauważyć podczas ostatniego spaceru leśniczego który znalazł martwe warchlaki. Mam nadzieję że zima szybko się skończy bo w przeciwnym razie będzie to miało duży wpływ na zmiejszenie stan zwierzyny w lasach.BD.
Dominiko, jako myśliwemu muszę Ci wytknąć b. słabą wiedzę łowiecką, wypowiadając się i snując katastrofalne przypuszczenia dot. dzików i zwierzyny leśnej. Taki mróz nie ma wpływu na młode, bo locha rzuca je w dobrze wymoszczone i dobrze zabezpieczone gniazdo, te martwe warchlaki, to nie głód lochy, a zapewne jej śmierć z ręki kłusownika lub myśliwego, jeśli za żerem oddaliła się z ostoi w której się wyprosiła. Stan tej kapryśnej zimy jaka nam doskwiera to żaden problem dla zwierzyny. Myśliwy, nie może postrzegać świat za oknami jak babcia z łóżka pod pierzyną. Okres takiej aury śnieżnej, jest okresem myśliwskich żniw odstrzału i pozyskania dzików. Wybacz mi za te uwagi, ale za uprawianiem myślistwa musi iść stosowna wiedza o tym, czego się poważnie imamy. No i ten "głud..., który mój komputer podkreślił mi na czerwono ! Pracuj nad Sobą i nie gniewaj się i darz bór - oczywiście Wilków - tylko też nie piszesz, gdzie one się pojawiły, wskazać rejon, wtedy sprawdziłbym to sobie na mapie, gdyby to mnie interesowało. O tym też powinnaś pomyśleć, co nas myśliwych na forum może interesować, tym bardziej gdy takie zdarzenia dzieją się w sytuacjach za rogatkami swojego domu, miejscowości czy rejonu. Twórzmy ciekawe wiadomości dla innych. Pozdrawiam.
Wiesz Dominiko w przyrodzie nic nie ginie,a pojawienie się wilków w ilości 4 sztuk na pewno nie wróży jakiejś tragedii,kiedyś wilków było więcej i jakoś zwierzyna nie wyginęła,wilk jest jednym z ważnych elementów ekosystemu i to my polując na nie zajęliśmy ich miejsce,a teraz jak jakiś pojawi się w okolicy to uważamy że tragedia. A fakt że zimie się zapomniało wyprowadzić od nas aż tak bardzo nie wpłynie na populację zwierzyny,ja z racji wykonywanego zawodu codziennie obserwuję zwierzyne i tak z moich obserwacji wynika,że lochy dopiero zaczęły sie prosić i nawet 30kg loszki przelatkowe maja po 5 warchlaków.Lochy zbiły się w watachy po kilka sztuk.Sarny maja bardzo duże brzuchy jak na ten okres ich ciąży,co rokuje bliźniaki.Tak że zwierzyna lepiej sobie poradzi od nas,a upadki czy młodych czy dorosłych osobników to rzecz naturalna i jeżeli nie jest to nagminne w danym rejonie nie należy się tym zbytnio przejmować.Darz Bór
nemrod73 to fakt wiedzę o łowiectwie mam jeszcze nie wielką ale staram się ją poszerzać kocham zwierzęta i łowiectwo to jest to co mnie fascynuje i to co kocham i dlatego steram się jak najwięcej o nim dowiedzieć nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć bez spacerów z lornetką albo przejść obojętnie obok watahy która buszuje tusz za moim podwórkiem. Dziękuję za wytknięte błędy bo jak to mówią człowiek na błędach się uczy.
Parę dni temu wieczorem wzięłam lornetkę i poszła się przejść było dość ciemno i padał deszcz ze śniegiem co ograniczało widoczność pod lasem zauważyłam wilka ale nie byłam 100%pewna bo w okolicy w ostatnich latach się nie pojawiały. Podczas rozmowy z jednym z myśliwych opowiedział że ostatnio siedząc na ambonie widział właśnie 4 wilki. Ich pojawienie się nie jest dobrą wiadomością wilki teraz polują na łatwe do złapania warchlaki i na dodatek przedłużająca się zima daje swoje oznaki zwierzętom. Lochy które dość szybko wydały na świat mioty młodych które giną z powodu niskich temperatur i powodu braku pokarmi dlatego że lochom ledwie udaje się samym zaspokoić głud co dało się zauważyć podczas ostatniego spaceru leśniczego który znalazł martwe warchlaki. Mam nadzieję że zima szybko się skończy bo w przeciwnym razie będzie to miało duży wpływ na zmiejszenie stan zwierzyny w lasach.BD.
Dominiko, jako myśliwemu muszę Ci wytknąć b. słabą wiedzę łowiecką, wypowiadając się i snując katastrofalne przypuszczenia dot. dzików i zwierzyny leśnej. Taki mróz nie ma wpływu na młode, bo locha rzuca je w dobrze wymoszczone i dobrze zabezpieczone gniazdo, te martwe warchlaki, to nie głód lochy, a zapewne jej śmierć z ręki kłusownika lub myśliwego, jeśli za żerem oddaliła się z ostoi w której się wyprosiła. Stan tej kapryśnej zimy jaka nam doskwiera to żaden problem dla zwierzyny. Myśliwy, nie może postrzegać świat za oknami jak babcia z łóżka pod pierzyną. Okres takiej aury śnieżnej, jest okresem myśliwskich żniw odstrzału i pozyskania dzików. Wybacz mi za te uwagi, ale za uprawianiem myślistwa musi iść stosowna wiedza o tym, czego się poważnie imamy. No i ten "głud..., który mój komputer podkreślił mi na czerwono ! Pracuj nad Sobą i nie gniewaj się i darz bór - oczywiście Wilków - tylko też nie piszesz, gdzie one się pojawiły, wskazać rejon, wtedy sprawdziłbym to sobie na mapie, gdyby to mnie interesowało. O tym też powinnaś pomyśleć, co nas myśliwych na forum może interesować, tym bardziej gdy takie zdarzenia dzieją się w sytuacjach za rogatkami swojego domu, miejscowości czy rejonu. Twórzmy ciekawe wiadomości dla innych. Pozdrawiam.
Wiesz Dominiko w przyrodzie nic nie ginie,a pojawienie się wilków w ilości 4 sztuk na pewno nie wróży jakiejś tragedii,kiedyś wilków było więcej i jakoś zwierzyna nie wyginęła,wilk jest jednym z ważnych elementów ekosystemu i to my polując na nie zajęliśmy ich miejsce,a teraz jak jakiś pojawi się w okolicy to uważamy że tragedia. A fakt że zimie się zapomniało wyprowadzić od nas aż tak bardzo nie wpłynie na populację zwierzyny,ja z racji wykonywanego zawodu codziennie obserwuję zwierzyne i tak z moich obserwacji wynika,że lochy dopiero zaczęły sie prosić i nawet 30kg loszki przelatkowe maja po 5 warchlaków.Lochy zbiły się w watachy po kilka sztuk.Sarny maja bardzo duże brzuchy jak na ten okres ich ciąży,co rokuje bliźniaki.Tak że zwierzyna lepiej sobie poradzi od nas,a upadki czy młodych czy dorosłych osobników to rzecz naturalna i jeżeli nie jest to nagminne w danym rejonie nie należy się tym zbytnio przejmować.Darz Bór
nemrod73 to fakt wiedzę o łowiectwie mam jeszcze nie wielką ale staram się ją poszerzać kocham zwierzęta i łowiectwo to jest to co mnie fascynuje i to co kocham i dlatego steram się jak najwięcej o nim dowiedzieć nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć bez spacerów z lornetką albo przejść obojętnie obok watahy która buszuje tusz za moim podwórkiem. Dziękuję za wytknięte błędy bo jak to mówią człowiek na błędach się uczy.