według mnie powinno sie odłowic łosie w niektórych miejscach w których jest ich zbyt wiele przesiedlić je w tereny w których ich niema wogóle a póżniej za pare lat gdzie ten łoś sie odnowi to jak najbardziej ;)darz bór
według mnie powinno sie odłowic łosie w niektórych miejscach w których jest ich zbyt wiele przesiedlić je w tereny w których ich niema wogóle a póżniej za pare lat gdzie ten łoś sie odnowi to jak najbardziej ;)darz bórA czy Ty Kolego wiesz, w jakim biotopie żyją łosie. Nie wiesz. Powiem Ci, łosie zyją na terenach podmokłych i bagiennych. A takowe są tylko w Polsce wschodniej - dolinarzeki Biebrza i Puszcza Kampinoska. Gdzie byś je chciał przesiedlać?A faktem jest że łosie wyrządzają ogromne szkody leśnikom, obgryzają pędy drzew i roślin i to w szybkim tempie, ogryzają korę drzew. Łoś lubi miejsca gdzie jest zimno i mokro
według mnie powinno sie odłowic łosie w niektórych miejscach w których jest ich zbyt wiele przesiedlić je w tereny w których ich niema wogóle a póżniej za pare lat gdzie ten łoś sie odnowi to jak najbardziej ;)darz bórA czy Ty Kolego wiesz, w jakim biotopie żyją łosie. Nie wiesz. Powiem Ci, łosie zyją na terenach podmokłych i bagiennych. A takowe są tylko w Polsce wschodniej - dolinarzeki Biebrza i Puszcza Kampinoska. Gdzie byś je chciał przesiedlać?A faktem jest że łosie wyrządzają ogromne szkody leśnikom, obgryzają pędy drzew i roślin i to w szybkim tempie, ogryzają korę drzew. Łoś lubi miejsca gdzie jest zimno i mokro Czyli tereny Nadbiebrzańskie ( Biebrza to rzeka jakby ktoś nie wiedział ) zalewane regularnie co roku są idealnymi niszami ekologicznymi dla łosi . To tak w skrócie :D
Powiem takZgadzam się, że łoś żyje w Polsce wschodniej ale czy tylko w wyżej wymienionych miejscach?Ostatnimi czasy było prowadzone w kołach liczenie łosi w celu monitoringu ich populacji.Uważam, że znacznie zwiększyła się ich populacja i osiągnęła szczytowy pułap możliwości rozrodczych.Łoś sam się nie przeniesie dalej za Wisłę, a jak się mu pomoże to to nic nie da.Znaczne zwiększenie się populacji niekorzystnie wpływa na ilość wypadków drogowych (sam miałem ostatnimi czasy takowy, i wiem, że nie należy to do najprzyjemniejszych zdarzeń)Konkluzja.Owszem jestem za zniesieniem moratorium ale w sposób mądry, przemyślany i terenowy (nie w całej Polsce).Odpowiednie ingerowanie w populację łosia może korzystnie wpłynąć dla obu stron.
[url= http://www.poluje.pl/polowanie,ms-utrzyma-moratorium-na-odstrzal-losi,9285]MŚ utrzyma moratorium na odstrzał łosi[/url] - zachęcamy do lektury i komentowania tekstu
Myślę że łosie w miejscach bytowania zaczynają być problemem. Łoś zjada rocznie hektar lasu. Przydałoby się znieść moratorium a koła powinny zgodnie z rozsądkiem wydawać odstrzały w ramach racjonalnej gospodarki łowieckiej niezagrażającej populacji.Często bywam nad Biebrzą i tam spotkanie łosia jest już na porządku dziennym. Można podjechać na 20 metrów samochodem i nawet nie uciekają. Zaczynają nawet stwarzać zagrożenie komunikacyjne. U nas na Warmii w tamtym roku też było kilka wypadków śmiertelnych spowodowanych przez łosia.Przesiedlenie łosi nie jest najlepszym pomysłem. Po pierwsze - ze względu na koszty, po drugie - nie każde środowisko jest dobre dla łosia i nie wszędzie się przyjmie. W miejscach gdzie warunki sprzyjają łosiom na pewno one już tam są.
Myślę że łosie w miejscach bytowania zaczynają być problemem. Łoś zjada rocznie hektar lasu. Przydałoby się znieść moratorium a koła powinny zgodnie z rozsądkiem wydawać odstrzały w ramach racjonalnej gospodarki łowieckiej niezagrażającej populacji.Często bywam nad Biebrzą i tam spotkanie łosia jest już na porządku dziennym. Można podjechać na 20 metrów samochodem i nawet nie uciekają. Zaczynają nawet stwarzać zagrożenie komunikacyjne. U nas na Warmii w tamtym roku też było kilka wypadków śmiertelnych spowodowanych przez łosia.Przesiedlenie łosi nie jest najlepszym pomysłem. Po pierwsze - ze względu na koszty, po drugie - nie każde środowisko jest dobre dla łosia i nie wszędzie się przyjmie. W miejscach gdzie warunki sprzyjają łosiom na pewno one już tam są. I to chyba wszystko na ten temat, jak Kolega ujął w poście. Odstrzał na łosia- racjonalny- powinien być przydzielony w obwodach gdzie łosie czynią największe straty.
Witam!Tak powinien być odstrzał na łosie ale tylko tam gdzie robią się duże szkody a zwierzyny jest bardzo dużo w miom obwodzie jest wiele łosi i na zbiorówce co miot to łosie;)Darz Bór!
Za szkody wyrządzone przez łosie płaci skarb państwa,jeśli nie przeszkadzają leśnikom i robią jeszcze małe szkody to niech to moratorium zostanie. Zniesienie moratorium jak wiecie to decyzja ministra środowiska. To jest decyzja na szczeblu partyjnym. Ta decyzja nie przyniesie rządowi korzyści,szczególnie ministrowi jemu jest obojętne ile jest łosi i jakie szkody wyrządzają. Siedzi sobie spokojnie we Warszawie , a jak zniesie moratorium to zostanie okrzyknięty mordercą krwawym i telefony nie będą się kończyły. Ja osobiście gdybym był ministrem to nie wiem jak musiał bym być zdesperowany,żeby to moratorium cofnąć. Darz Bór.
Uważam, że nie chodzi o to czy moratorium zniosą czy nie. W ogóle trzeba się cofnąć do początku wieku. Wtedy chcieli wykreślić łosia podobnie jak zrobiono z wieloma już zwierzętami z listy zwierząt łownych i objąć go ochroną. Na wniosek PZŁ minister wprowadził moratorium na odstrzał. Było to 1 października 2001 roku. Moratorium określono na 10 lat czyli innymi słowy moratorium wygasło 2 października 2011 roku po 10 latach obowiązywania. To takl jak n.p. chłosta. Zawodnik ma przyznane 10 batów i umyślny mu to wymierza na placu. I co się dzieje po wykonaniu kary. Zawodnik jest odwiązany i idzie do domu bo wyrok wykonano.
A jak jest z łosiem. Cały sezon zimowy polowań na łosie minął i nic się nie dzieje. Nie wykonano żadnych odstrzałów mimo, że moratorium mineło w ubiegłym roku. A my teraz próbujemy się zastanawiać czy ogłosić kolejne moratorium czy co? Ktoś zaspał. Jeżeli myśliwy pojedzie na jelenia tydzień po terminie polować to wiadomo. Jeżeli koło nie wykona odstrzału zgodnie z rocznym planem to wiadomo. A jak jest w tym przypadku? Kto odpowiada?
NIE. Bo i po co, warunki do bytowania łosi w naszym kraju istnieją jedynie na północnym wschodzie. Jest to za mało. Polska to nie Kanada, Rosja i nie Skandynawia, kto tam był to wie czego łoś potrzebuje. Na "sztukę" to w PRL wszystko było. Ciężko jest nam się dochować jelenia a co dop. łosia. Mam namyśli trofeum.Są przypadki że sie "zawieruszyły" należy odłowić i przetransportować.Jakich warunków do bytowania potrzebuje łoś? należy się na tym zastanowić. 80 proc. pow. naszego kraju nie jest dla niego.
O czym wy mówicie jaki północny wachód ja mieszkam w dawnej stolicy mazowsz Ciechanowie no około 20 km od Ciechanowa po moim podwórku chodzą łosie zjadły marchewkę i resztę ogródka oraz 2 h nasadu leśnego też zjadły i mnie to nie irytuje. Sam się tam przeprowadziłem wiedziałem że są tam Łosie ,Jelenie i Daniele , mnustwo dzików i to mi pasuje, NIE WYOBRAŻAM sobie żeby to się zmieni, Nie mam zamiaru mieszkać na zwierzęcej pustyni. Zdaję sobie sprawę Żechcecie pozyskać łopaty. Ale jak już to za wszystkie szkody zapłacą koła. Duża kasa . Ja o szkody nie występuję bo uważam że las i człowiek powinni żyć a symbiozie. Ale inni wam nie darują. Nie wiem czy jeden dwa odstrzały na koło będą tego warte. To nie kaczki tysiąc ich nie będzie. W kole brata celowo zaniżyli ilość bo nie chcą płacić szkud. Bedzie jeden byk i dwie klępy na koło. a szkód na prawie 100000 ale biznes....................... DB
Tobie może to być obojętne ale dla leśników raczej nie bo szkody są bardzo duże! Prawda polowanie na łosie jest wspaniałe sam bywam w Szwecji na takich i bywają sytuacje bardzo niebezpieczne, wracając do Polski odstrzał powinien być ale jak napisałem wcześniej zrobiony z głową i z jednoczesnym wzięcia odpowiedzialności za szkody zrobione przez łosie, co do bytowania to powiem że pne lubią podmokłe oraz bagniste tereny mieszkam na takich koło Warszawy (daleko od Kampinosu) i łosi jest naprawdę wiele.Darz Bór!
Jak leśnictwo zrobi redukcyjny albo wramach redykcji pogłowie da odstrzały to nadal skarb państwa będzie ponosił koszty odszkodowań . Obecnie sprawa wygląda tak. macie w slaki kraju 50 czy 100 sztuk zapłaćcie za reszte. w następnych latach może być połowę mniej odstrzałów. Są koła które mogą nie dzwignąć takich" podatków" . Leśnicy to jedno a Minister to drugie zieloni zrobią swoje a za całe zamieszanie zapłacą myśliwi.
Zieloni są od tego żeby protestować, a myśliwi od tego żeby polować. Moratorium zostało wprowadzone po to żeby odbudować populację łosia. Populacja została odbudowana. Moratorium spełniło swoja rolę, więc nie widzę powodów dla których powinno nadal obowiązywać. Łoś jest zwierzyną łowną i zaczyna być problemem. Mam kumpla który mieszka przy lesie nad Biebrzą i piekli się, bo co posadzi - żywopłoty, krzaczki - wszystko zjadają mu łosie - chodzą po podwórku. Podejrzewam że ministerstwo zabiega o względy zielonych a nie kieruje się zdrowym rozsądkiem.
Zniesienie moratorium to nie tylko odstrzały ale także koła przejmą wypłacanie szkód . Trzeba się nad tym ekonomicznie zastanowić. A tak łoś państwowy i szkody skarbu państwa. A decyzje są wyłącznie polityczne i dla tego jest ciągłe zamieszanie. Niech ten łoś się tak rozmnoży żeby poproszono myśliwych o dokonanie odstrzału. Darz Bór.
Robinson i myślę że masz rację. Tak stało się z bobrami i wiele kół zarobiło na tym bo połowę odstrzałów na terenach powodziowych wykonali zagraniczni goście. wcale nie było wpolsce chętnych na wypchanego bobra bo co z nim zrobić ale dla Hiszpana Włocha to rarytas na ścianę i to był dobry interes. Wilk syty i owca cała odstrzału są, co prawda nie wszędzie, ale koła nie płacą za zalane pola ,drzewa zniszczone. A gorąca głowa do polowania może doprowadzić tylko do znalezienia jelenia który przejmnie zobowiązania niedzwiedzia. Łoś potrafi zniszczyć w ciągu jednej nocy nawet hektar kilkuletniego nasadu. To nie przenica czt ziemniaki. To już konkretna kasa.
Z bobrami to jest tak,że za pozwolenie odstrzału musisz zapłacić 86,00 zł no potem go pozyskać i za to,że trofeum sobie zatrzymasz płacisz następne 86,00 zł . Co daje razem 172,00 zł. A jeszcze w Polsce co nie jadalne to i strzela się od niechcenia. A w tym akurat przypadku mięsko jest jadalne. Chociaż sam nigdy nie próbowałem. Ana łosia jak na łosia strzał jak do krowy na pastwisku no i tych parę juli trzeba mieć. A jak dojdzie do tego kasa to żeby koło na zero wyszło to będzie musiało pokombinować. A jeżeli kiedyś w przyszłości poproszą nas o pozyskanie pewnej ilości populacji to możemy powiedzieć tak oczywiście ,ale odszkodowania niech płaci sobie skarb państwa. Darz Bór.
U nas niemcy płacili po 500E za sztukię za cłości. Wiem że bubr jest smakołykiem ale dla Polaków to szczyr tak się mówi. Kiełbasa jest pyszna trochę przypmina końską wyglądem ale smak jest różny. Ale to dla koneserów. trzeba przyznać ze lepiej zapłacić te 172 zł i nie płacić szkód. Co Ciebie łączy z Lusjanem S. czyżbyś też był miłośnikiem łuku................ DB
Jestem posiadaczem łuku profi ale tylko trenuję w tarczę .Nie dawno kupiłem sobie strzelałem pierwszy raz na Expohuting w Sosnowcu i mi się spodobało. Nie mam bardzo czasu ale zabawa jest świetna. Darz Bór.
No i nauszyciel niczego sobie. Jak to się komuś spodoba to niema odwrotu. mam ilku znajomych myśliwych których zaraziłem tym sportem . Idzie im nie żle tylko narzekają żre nie mozna iść do lasu i spróbować. Ale to sport trudny i wymagajacy pokory . Łosia położyć też niema problemu. ROBIN
Zniesienie moratorium to nie tylko odstrzały ale także koła przejmą wypłacanie szkód . Trzeba się nad tym ekonomicznie zastanowić. A tak łoś państwowy i szkody skarbu państwa. A decyzje są wyłącznie polityczne i dla tego jest ciągłe zamieszanie. Niech ten łoś się tak rozmnoży żeby poproszono myśliwych o dokonanie odstrzału. Darz Bór.I zasadniczo chodzi tylko o to,aby Koła łowieckie przejęły wypłacanie szkód od Skarbu Państwa.Puki trwa Moratorium za szkody płaci Państwo -dostaniemy odstrzał jednego cielaka a szkody pójdą w grube tysiące!Poza tym łoś jest mocno ,,przeinwentaryzowany,, - jako zwierz wędrowny bywa liczony w kilku obwodach. W ,,swoim,, lesie obserwuję łosie od kilkunastu lat- chronią się przed hałaśliwymi spacerowiczami w młodnikach sosnowych i tam sieją spustoszenie wśród sosen.Pozdrawiam-Darz Bór!
Pelna kompromitacja Panie i Panowie.1.Na poczatku nie bylo losi2.potem losi bylo wiecej 3.potem zaczeto na nie polowac4.potem przepolowano dzieki sojuszowi lesniczo - mysliwskiemu5.potem ogloszono moratorium6.potem zorientowano sie ze los robi tez szkody7.potem sporzadzono "strategie dla losia"8.potem sprobowano losie policzyc9.potem wrocono do punktu nr. 5 (Zaleski)"strategie" mozna poczytac tutaj:http://www.mos.gov.pl/g2/big/2011_12/444005e17f779c0cabb12bfe3296fcc3.pdfPrzy lekturze uderza duza ilosc poboznych zyczen. "Nalezaloby", "trzeba" "istnieje koniecznosc".Bez konkretow.Dr. Ratkiewicz pisze ( na stronie 28 "strategii") :Z posiadanych przez nasinformacji wynika, że istnieje znikoma szansa przesiedleń pewnej liczby łosi do Niemiec.Nie mam pojecia skad dr Ratkiewicz ma te informacje, bo ja mam inne. Slowo "znikoma" nalezy zastapic slowem "zerowa". O ile Niemcy beda tolerowac naturalnemigracje losia ( materialy do "Strategii dla losia" przygotowywanej przez rzad krajowyw Brandenburgii) to w zadnym z landow nie jest przewidziane zasiedlanie tymi zwierzetami.Dr Ratkiewicz moze wyslac pare losi do ogrodow zoologicznych w Niemczech.Lub innych zwierzyncow. Ale nic wiecej. Szkody wyrzadzane w lasach przez zwierzynepodlegaja - w przeciwienstwie do Polski - w Niemczech odszkodowaniu.W sumie niestety typowy przyklad "polskiego" podejscia do gatunkow chronionych.Pare fraz. W nadzieii, ze "jakos to bedzie".Dotyczy to nie tylko losia ale i bobra czy duzych drapieznikow. Predzej czy pozniej ktos sie obudzi z reka w nocniku. I miejmy nadzieje glownaofiara bedzie minister Zaleski a zwierzetom nic sie nie stanie.cdn.Bo ciekawe.....
Cd.Czyli jak zjesc ciastko i miec ciastko ?Na przykladzie Biebrzanskiego Parku Narodowego.W zaleceniach dra. Ratkiewicza - na stronie 44 strategii czytamy:Powinno się unikać odkrzaczania bagien w rejonach koncentracji łosi zimą (ostoje zimowe) na terenie parku. W przypadku ewentualnego prowadzenia odkrzaczeń zalecane jest tworzenie mozaiki siedlisk oraz stosowanie wyższego koszenia, które zapewnia lepszy odrost skoszonych zakrzaczeń wierzbowych, a co za tym idzie, poprawia bazę żerową łosia. Wyższe koszenie zaleca także Komitet Ochrony Orłów.Z artykulu prasowego z ub. roku:http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114204,10135940,Biebrzanski_Park_Narodowy__Ratraki_na_ratunek_ptakom.html Od początku sierpnia na biebrzańskich bagnach można ujrzeć ważące po osiem ton ratraki. Te kolosy wjeżdżają tam i nie toną!
Tylko bowiem ratraki poradzą sobie na podmokłym terenie, nie grzęznąc, a na dodatek wykonując za człowieka ciężką pracę.Polska
jest pionierem w dziedzinie ochrony łąk bagiennych (to właśnie u nas po
raz pierwszy na tak wielką skalę wprowadzono w trosce o nie stosowne
programy). Bowiem jeśli nie są koszone, w ciągu kilkudziesięciu lat
zarastają krzakami i brzozami.Czyli za pieniadze z Unii - rolncy powinni dostaja ok. 1000 - 1500 zlp. za hektar niszczysie baze zerowa losia. Trudno powidziec jak dr Ratkiewicz wyobraza sobie powstanietej "mozaiki" - to sa prywatne laki. Czyli jeden rolnik ma dac zarosnac wiklina swojeuzytki a drugi bedzie w tym czasie kasowal "ekologiczne tysiace" za "ekologiczne koszenie" ?.Detale pozostaja slodka tajemnica naukowcow i nie tylko naukowcow, ktorzy owpapier za cene kilkudziesieciu czy stukilkudziesiecu tysiecy zlotych wypocili.A losie jak nie mialy zima co zrec nad Biebrza tak nie maja . I ciagna w lasy gospodarcze.Poglebiajac dylemat - na szczescie niemysliwski.Latwo jest napisac:Należy dążyć do wzbogacania bazy żerowej, co zmniejszy presję łosia na okoliczne lasy gospodarcze.(Za strategia Str. 44)Ale jesli nie ma pomyslu - jak ? To pozostanie jedynie pustym frazesem - dla mnieprzynajmniej - nie wiem jak dla innych. Inna sprawa - monitoring.Tworcy strategii preferuja metode probnych pedzen. (Str. 23 Strategii ):Proponujemy, aby podstawową metodą oceny liczebności łosia były pędzenia próbne prowadzone na około 10% powierzchni nadleśnictwa. Jest to metoda, którą z powodzeniem można zaliczyć do wiarygodnych, choć jej dokładność jest niższa przy niedużych zagęszczeniach (Borkowski 2011, Borkowski i in. 2011). Metoda ta sprawdza się w Estonii. Metodykę pędzeń opisano w Załączniku 2 Strategii. W pędzeniach powinni w miarę możliwości brać wspólnie udział: leśnicy i miejscowi myśliwi oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych i wolontariusze (w ramach tzw. dobrych praktyk).Pelna klapa prosze Panstwa. Papier z policzyonymi w ten sposob 16 000 sztukami losiaPan Minister Zaleski wzial i oddelegowal prosto do kosza. Moze zostawil w toalecie.Raczej nie po to zeby go czytac. Chyba.Gwoli uzupelnienia warto dodac, ze do policzenia losi w jednej tylko RDLP (olsztynska) zaangazowanych bylo przez kilka dni 3000 (trzy tysiace) osob. Na 10 % powierzchni lesnejtej RDLP. Na policzenie losi ta metoda na calej powierzchni tejze RDLP nie starczylobycalego personelu PG Lasy Panstwowe. A RDLP mamy zdaje sie wiecej niz jedna.Cos chyba nie funkcjonuje. Wydaje mi sie.Trudno sobie wyrobic zdanie na temat calej historii. Z tego papieru, z komentarzy prasowychi tego co miedzy wierszami wyglada to na spor kilku roznych grup interesow ktorena sile probowaly stworzyc jakis kompromis......Nie calkiem wyszlo.Nie bardzo tez rozumiem wiernopoddanczego, wazeliniarskiego artykul Pawla Guli redaktoraLowca Polskiego, w tym kontekscie pod niebiosa wynosizacego madrosc milosciwienam wiceministrujacego GKP J. Zaleskiego, ktory wybronil biedne losie przed morderczymi zakusami pefidnych plantatorow desek ktore realizowaliby zapewne tryglodyci wzielonych kapelusikach z piorkami. Na razie przynajmniej obronil.Sprawa jest wielopoziomowa i wieloplaszczyznowa tak jak rosochy losia. Dajac upustwrodzonej upierdliwosci pragne gwoli prawdy dodac, ze ja z losiem to raczej teoretycznie.praktycznie to jeden sie kiedys przez kraine moich lowow przewinial, a potem nadzialna ogrodzenie. Zeliwne. Moze przyjda inne. No i od czasu do czasu szyneczka rodem ze Szwecji. Na zimno wedzona.Mozna sie naturalnie na to inaczej zapatrywac. Dlaczego nie.
Moratorium na Odstrzał łosi nie będzie zniesione bo nie ma ku temu warunków politycznych, na razie Państwo Polskie daje odstrzał na bobry tam gdzie czynią one największe spusztoszenia
Jak uważacie - powinno się znieść moratorium na odstrzał łosi i wznowić na nie polowania? Łosie zaczynają wyrządzać coraz więcej szkód.
czy nie miało być zniesione w tym roku?
według mnie powinno sie odłowic łosie w niektórych miejscach w których jest ich zbyt wiele przesiedlić je w tereny w których ich niema wogóle a póżniej za pare lat gdzie ten łoś sie odnowi to jak najbardziej ;)darz bór
według mnie powinno sie odłowic łosie w niektórych miejscach w których jest ich zbyt wiele przesiedlić je w tereny w których ich niema wogóle a póżniej za pare lat gdzie ten łoś sie odnowi to jak najbardziej ;)darz bórA czy Ty Kolego wiesz, w jakim biotopie żyją łosie. Nie wiesz. Powiem Ci, łosie zyją na terenach podmokłych i bagiennych. A takowe są tylko w Polsce wschodniej - dolinarzeki Biebrza i Puszcza Kampinoska. Gdzie byś je chciał przesiedlać?A faktem jest że łosie wyrządzają ogromne szkody leśnikom, obgryzają pędy drzew i roślin i to w szybkim tempie, ogryzają korę drzew. Łoś lubi miejsca gdzie jest zimno i mokro
według mnie powinno sie odłowic łosie w niektórych miejscach w których jest ich zbyt wiele przesiedlić je w tereny w których ich niema wogóle a póżniej za pare lat gdzie ten łoś sie odnowi to jak najbardziej ;)darz bórA czy Ty Kolego wiesz, w jakim biotopie żyją łosie. Nie wiesz. Powiem Ci, łosie zyją na terenach podmokłych i bagiennych. A takowe są tylko w Polsce wschodniej - dolinarzeki Biebrza i Puszcza Kampinoska. Gdzie byś je chciał przesiedlać?A faktem jest że łosie wyrządzają ogromne szkody leśnikom, obgryzają pędy drzew i roślin i to w szybkim tempie, ogryzają korę drzew. Łoś lubi miejsca gdzie jest zimno i mokro Czyli tereny Nadbiebrzańskie ( Biebrza to rzeka jakby ktoś nie wiedział ) zalewane regularnie co roku są idealnymi niszami ekologicznymi dla łosi . To tak w skrócie :D
Powiem takZgadzam się, że łoś żyje w Polsce wschodniej ale czy tylko w wyżej wymienionych miejscach?Ostatnimi czasy było prowadzone w kołach liczenie łosi w celu monitoringu ich populacji.Uważam, że znacznie zwiększyła się ich populacja i osiągnęła szczytowy pułap możliwości rozrodczych.Łoś sam się nie przeniesie dalej za Wisłę, a jak się mu pomoże to to nic nie da.Znaczne zwiększenie się populacji niekorzystnie wpływa na ilość wypadków drogowych (sam miałem ostatnimi czasy takowy, i wiem, że nie należy to do najprzyjemniejszych zdarzeń)Konkluzja.Owszem jestem za zniesieniem moratorium ale w sposób mądry, przemyślany i terenowy (nie w całej Polsce).Odpowiednie ingerowanie w populację łosia może korzystnie wpłynąć dla obu stron.
[url= http://www.poluje.pl/polowanie,ms-utrzyma-moratorium-na-odstrzal-losi,9285]MŚ utrzyma moratorium na odstrzał łosi[/url] - zachęcamy do lektury i komentowania tekstu
Zachęcamy do lektury i komentowania artykułu na temat moratorium i ostatnich decyzji Ministerstwa Środowiska w tej sprawie.
Myślę że łosie w miejscach bytowania zaczynają być problemem. Łoś zjada rocznie hektar lasu. Przydałoby się znieść moratorium a koła powinny zgodnie z rozsądkiem wydawać odstrzały w ramach racjonalnej gospodarki łowieckiej niezagrażającej populacji.Często bywam nad Biebrzą i tam spotkanie łosia jest już na porządku dziennym. Można podjechać na 20 metrów samochodem i nawet nie uciekają. Zaczynają nawet stwarzać zagrożenie komunikacyjne. U nas na Warmii w tamtym roku też było kilka wypadków śmiertelnych spowodowanych przez łosia.Przesiedlenie łosi nie jest najlepszym pomysłem. Po pierwsze - ze względu na koszty, po drugie - nie każde środowisko jest dobre dla łosia i nie wszędzie się przyjmie. W miejscach gdzie warunki sprzyjają łosiom na pewno one już tam są.
Myślę że łosie w miejscach bytowania zaczynają być problemem. Łoś zjada rocznie hektar lasu. Przydałoby się znieść moratorium a koła powinny zgodnie z rozsądkiem wydawać odstrzały w ramach racjonalnej gospodarki łowieckiej niezagrażającej populacji.Często bywam nad Biebrzą i tam spotkanie łosia jest już na porządku dziennym. Można podjechać na 20 metrów samochodem i nawet nie uciekają. Zaczynają nawet stwarzać zagrożenie komunikacyjne. U nas na Warmii w tamtym roku też było kilka wypadków śmiertelnych spowodowanych przez łosia.Przesiedlenie łosi nie jest najlepszym pomysłem. Po pierwsze - ze względu na koszty, po drugie - nie każde środowisko jest dobre dla łosia i nie wszędzie się przyjmie. W miejscach gdzie warunki sprzyjają łosiom na pewno one już tam są. I to chyba wszystko na ten temat, jak Kolega ujął w poście. Odstrzał na łosia- racjonalny- powinien być przydzielony w obwodach gdzie łosie czynią największe straty.
I właśnie to miałem na myśli. Odstrzał uzasadniony.
Witam!Tak powinien być odstrzał na łosie ale tylko tam gdzie robią się duże szkody a zwierzyny jest bardzo dużo w miom obwodzie jest wiele łosi i na zbiorówce co miot to łosie;)Darz Bór!
Za szkody wyrządzone przez łosie płaci skarb państwa,jeśli nie przeszkadzają leśnikom i robią jeszcze małe szkody to niech to moratorium zostanie. Zniesienie moratorium jak wiecie to decyzja ministra środowiska. To jest decyzja na szczeblu partyjnym. Ta decyzja nie przyniesie rządowi korzyści,szczególnie ministrowi jemu jest obojętne ile jest łosi i jakie szkody wyrządzają. Siedzi sobie spokojnie we Warszawie , a jak zniesie moratorium to zostanie okrzyknięty mordercą krwawym i telefony nie będą się kończyły. Ja osobiście gdybym był ministrem to nie wiem jak musiał bym być zdesperowany,żeby to moratorium cofnąć. Darz Bór.
Uważam, że nie chodzi o to czy moratorium zniosą czy nie. W ogóle trzeba się cofnąć do początku wieku. Wtedy chcieli wykreślić łosia podobnie jak zrobiono z wieloma już zwierzętami z listy zwierząt łownych i objąć go ochroną. Na wniosek PZŁ minister wprowadził moratorium na odstrzał. Było to 1 października 2001 roku. Moratorium określono na 10 lat czyli innymi słowy moratorium wygasło 2 października 2011 roku po 10 latach obowiązywania. To takl jak n.p. chłosta. Zawodnik ma przyznane 10 batów i umyślny mu to wymierza na placu. I co się dzieje po wykonaniu kary. Zawodnik jest odwiązany i idzie do domu bo wyrok wykonano. A jak jest z łosiem. Cały sezon zimowy polowań na łosie minął i nic się nie dzieje. Nie wykonano żadnych odstrzałów mimo, że moratorium mineło w ubiegłym roku. A my teraz próbujemy się zastanawiać czy ogłosić kolejne moratorium czy co? Ktoś zaspał. Jeżeli myśliwy pojedzie na jelenia tydzień po terminie polować to wiadomo. Jeżeli koło nie wykona odstrzału zgodnie z rocznym planem to wiadomo. A jak jest w tym przypadku? Kto odpowiada?
NIE. Bo i po co, warunki do bytowania łosi w naszym kraju istnieją jedynie na północnym wschodzie. Jest to za mało. Polska to nie Kanada, Rosja i nie Skandynawia, kto tam był to wie czego łoś potrzebuje. Na "sztukę" to w PRL wszystko było. Ciężko jest nam się dochować jelenia a co dop. łosia. Mam namyśli trofeum.Są przypadki że sie "zawieruszyły" należy odłowić i przetransportować.Jakich warunków do bytowania potrzebuje łoś? należy się na tym zastanowić. 80 proc. pow. naszego kraju nie jest dla niego.
O czym wy mówicie jaki północny wachód ja mieszkam w dawnej stolicy mazowsz Ciechanowie no około 20 km od Ciechanowa po moim podwórku chodzą łosie zjadły marchewkę i resztę ogródka oraz 2 h nasadu leśnego też zjadły i mnie to nie irytuje. Sam się tam przeprowadziłem wiedziałem że są tam Łosie ,Jelenie i Daniele , mnustwo dzików i to mi pasuje, NIE WYOBRAŻAM sobie żeby to się zmieni, Nie mam zamiaru mieszkać na zwierzęcej pustyni. Zdaję sobie sprawę Żechcecie pozyskać łopaty. Ale jak już to za wszystkie szkody zapłacą koła. Duża kasa . Ja o szkody nie występuję bo uważam że las i człowiek powinni żyć a symbiozie. Ale inni wam nie darują. Nie wiem czy jeden dwa odstrzały na koło będą tego warte. To nie kaczki tysiąc ich nie będzie. W kole brata celowo zaniżyli ilość bo nie chcą płacić szkud. Bedzie jeden byk i dwie klępy na koło. a szkód na prawie 100000 ale biznes....................... DB
Tobie może to być obojętne ale dla leśników raczej nie bo szkody są bardzo duże! Prawda polowanie na łosie jest wspaniałe sam bywam w Szwecji na takich i bywają sytuacje bardzo niebezpieczne, wracając do Polski odstrzał powinien być ale jak napisałem wcześniej zrobiony z głową i z jednoczesnym wzięcia odpowiedzialności za szkody zrobione przez łosie, co do bytowania to powiem że pne lubią podmokłe oraz bagniste tereny mieszkam na takich koło Warszawy (daleko od Kampinosu) i łosi jest naprawdę wiele.Darz Bór!
Jak leśnictwo zrobi redukcyjny albo wramach redykcji pogłowie da odstrzały to nadal skarb państwa będzie ponosił koszty odszkodowań . Obecnie sprawa wygląda tak. macie w slaki kraju 50 czy 100 sztuk zapłaćcie za reszte. w następnych latach może być połowę mniej odstrzałów. Są koła które mogą nie dzwignąć takich" podatków" . Leśnicy to jedno a Minister to drugie zieloni zrobią swoje a za całe zamieszanie zapłacą myśliwi.
Zieloni są od tego żeby protestować, a myśliwi od tego żeby polować. Moratorium zostało wprowadzone po to żeby odbudować populację łosia. Populacja została odbudowana. Moratorium spełniło swoja rolę, więc nie widzę powodów dla których powinno nadal obowiązywać. Łoś jest zwierzyną łowną i zaczyna być problemem. Mam kumpla który mieszka przy lesie nad Biebrzą i piekli się, bo co posadzi - żywopłoty, krzaczki - wszystko zjadają mu łosie - chodzą po podwórku. Podejrzewam że ministerstwo zabiega o względy zielonych a nie kieruje się zdrowym rozsądkiem.
Zniesienie moratorium to nie tylko odstrzały ale także koła przejmą wypłacanie szkód . Trzeba się nad tym ekonomicznie zastanowić. A tak łoś państwowy i szkody skarbu państwa. A decyzje są wyłącznie polityczne i dla tego jest ciągłe zamieszanie. Niech ten łoś się tak rozmnoży żeby poproszono myśliwych o dokonanie odstrzału. Darz Bór.
Robinson i myślę że masz rację. Tak stało się z bobrami i wiele kół zarobiło na tym bo połowę odstrzałów na terenach powodziowych wykonali zagraniczni goście. wcale nie było wpolsce chętnych na wypchanego bobra bo co z nim zrobić ale dla Hiszpana Włocha to rarytas na ścianę i to był dobry interes. Wilk syty i owca cała odstrzału są, co prawda nie wszędzie, ale koła nie płacą za zalane pola ,drzewa zniszczone. A gorąca głowa do polowania może doprowadzić tylko do znalezienia jelenia który przejmnie zobowiązania niedzwiedzia. Łoś potrafi zniszczyć w ciągu jednej nocy nawet hektar kilkuletniego nasadu. To nie przenica czt ziemniaki. To już konkretna kasa.
Z bobrami to jest tak,że za pozwolenie odstrzału musisz zapłacić 86,00 zł no potem go pozyskać i za to,że trofeum sobie zatrzymasz płacisz następne 86,00 zł . Co daje razem 172,00 zł. A jeszcze w Polsce co nie jadalne to i strzela się od niechcenia. A w tym akurat przypadku mięsko jest jadalne. Chociaż sam nigdy nie próbowałem. Ana łosia jak na łosia strzał jak do krowy na pastwisku no i tych parę juli trzeba mieć. A jak dojdzie do tego kasa to żeby koło na zero wyszło to będzie musiało pokombinować. A jeżeli kiedyś w przyszłości poproszą nas o pozyskanie pewnej ilości populacji to możemy powiedzieć tak oczywiście ,ale odszkodowania niech płaci sobie skarb państwa. Darz Bór.
U nas niemcy płacili po 500E za sztukię za cłości. Wiem że bubr jest smakołykiem ale dla Polaków to szczyr tak się mówi. Kiełbasa jest pyszna trochę przypmina końską wyglądem ale smak jest różny. Ale to dla koneserów. trzeba przyznać ze lepiej zapłacić te 172 zł i nie płacić szkód. Co Ciebie łączy z Lusjanem S. czyżbyś też był miłośnikiem łuku................ DB
Jestem posiadaczem łuku profi ale tylko trenuję w tarczę .Nie dawno kupiłem sobie strzelałem pierwszy raz na Expohuting w Sosnowcu i mi się spodobało. Nie mam bardzo czasu ale zabawa jest świetna. Darz Bór.
No i nauszyciel niczego sobie. Jak to się komuś spodoba to niema odwrotu. mam ilku znajomych myśliwych których zaraziłem tym sportem . Idzie im nie żle tylko narzekają żre nie mozna iść do lasu i spróbować. Ale to sport trudny i wymagajacy pokory . Łosia położyć też niema problemu. ROBIN
Zniesienie moratorium to nie tylko odstrzały ale także koła przejmą wypłacanie szkód . Trzeba się nad tym ekonomicznie zastanowić. A tak łoś państwowy i szkody skarbu państwa. A decyzje są wyłącznie polityczne i dla tego jest ciągłe zamieszanie. Niech ten łoś się tak rozmnoży żeby poproszono myśliwych o dokonanie odstrzału. Darz Bór.I zasadniczo chodzi tylko o to,aby Koła łowieckie przejęły wypłacanie szkód od Skarbu Państwa.Puki trwa Moratorium za szkody płaci Państwo -dostaniemy odstrzał jednego cielaka a szkody pójdą w grube tysiące!Poza tym łoś jest mocno ,,przeinwentaryzowany,, - jako zwierz wędrowny bywa liczony w kilku obwodach. W ,,swoim,, lesie obserwuję łosie od kilkunastu lat- chronią się przed hałaśliwymi spacerowiczami w młodnikach sosnowych i tam sieją spustoszenie wśród sosen.Pozdrawiam-Darz Bór!
Pelna kompromitacja Panie i Panowie.1.Na poczatku nie bylo losi2.potem losi bylo wiecej 3.potem zaczeto na nie polowac4.potem przepolowano dzieki sojuszowi lesniczo - mysliwskiemu5.potem ogloszono moratorium6.potem zorientowano sie ze los robi tez szkody7.potem sporzadzono "strategie dla losia"8.potem sprobowano losie policzyc9.potem wrocono do punktu nr. 5 (Zaleski)"strategie" mozna poczytac tutaj:http://www.mos.gov.pl/g2/big/2011_12/444005e17f779c0cabb12bfe3296fcc3.pdfPrzy lekturze uderza duza ilosc poboznych zyczen. "Nalezaloby", "trzeba" "istnieje koniecznosc".Bez konkretow.Dr. Ratkiewicz pisze ( na stronie 28 "strategii") :Z posiadanych przez nasinformacji wynika, że istnieje znikoma szansa przesiedleń pewnej liczby łosi do Niemiec.Nie mam pojecia skad dr Ratkiewicz ma te informacje, bo ja mam inne. Slowo "znikoma" nalezy zastapic slowem "zerowa". O ile Niemcy beda tolerowac naturalnemigracje losia ( materialy do "Strategii dla losia" przygotowywanej przez rzad krajowyw Brandenburgii) to w zadnym z landow nie jest przewidziane zasiedlanie tymi zwierzetami.Dr Ratkiewicz moze wyslac pare losi do ogrodow zoologicznych w Niemczech.Lub innych zwierzyncow. Ale nic wiecej. Szkody wyrzadzane w lasach przez zwierzynepodlegaja - w przeciwienstwie do Polski - w Niemczech odszkodowaniu.W sumie niestety typowy przyklad "polskiego" podejscia do gatunkow chronionych.Pare fraz. W nadzieii, ze "jakos to bedzie".Dotyczy to nie tylko losia ale i bobra czy duzych drapieznikow. Predzej czy pozniej ktos sie obudzi z reka w nocniku. I miejmy nadzieje glownaofiara bedzie minister Zaleski a zwierzetom nic sie nie stanie.cdn.Bo ciekawe.....
Cd.Czyli jak zjesc ciastko i miec ciastko ?Na przykladzie Biebrzanskiego Parku Narodowego.W zaleceniach dra. Ratkiewicza - na stronie 44 strategii czytamy:Powinno się unikać odkrzaczania bagien w rejonach koncentracji łosi zimą (ostoje zimowe) na terenie parku. W przypadku ewentualnego prowadzenia odkrzaczeń zalecane jest tworzenie mozaiki siedlisk oraz stosowanie wyższego koszenia, które zapewnia lepszy odrost skoszonych zakrzaczeń wierzbowych, a co za tym idzie, poprawia bazę żerową łosia. Wyższe koszenie zaleca także Komitet Ochrony Orłów.Z artykulu prasowego z ub. roku:http://podroze.gazeta.pl/podroze/1,114204,10135940,Biebrzanski_Park_Narodowy__Ratraki_na_ratunek_ptakom.html Od początku sierpnia na biebrzańskich bagnach można ujrzeć ważące po osiem ton ratraki. Te kolosy wjeżdżają tam i nie toną! Tylko bowiem ratraki poradzą sobie na podmokłym terenie, nie grzęznąc, a na dodatek wykonując za człowieka ciężką pracę.Polska jest pionierem w dziedzinie ochrony łąk bagiennych (to właśnie u nas po raz pierwszy na tak wielką skalę wprowadzono w trosce o nie stosowne programy). Bowiem jeśli nie są koszone, w ciągu kilkudziesięciu lat zarastają krzakami i brzozami.Czyli za pieniadze z Unii - rolncy powinni dostaja ok. 1000 - 1500 zlp. za hektar niszczysie baze zerowa losia. Trudno powidziec jak dr Ratkiewicz wyobraza sobie powstanietej "mozaiki" - to sa prywatne laki. Czyli jeden rolnik ma dac zarosnac wiklina swojeuzytki a drugi bedzie w tym czasie kasowal "ekologiczne tysiace" za "ekologiczne koszenie" ?.Detale pozostaja slodka tajemnica naukowcow i nie tylko naukowcow, ktorzy owpapier za cene kilkudziesieciu czy stukilkudziesiecu tysiecy zlotych wypocili.A losie jak nie mialy zima co zrec nad Biebrza tak nie maja . I ciagna w lasy gospodarcze.Poglebiajac dylemat - na szczescie niemysliwski.Latwo jest napisac:Należy dążyć do wzbogacania bazy żerowej, co zmniejszy presję łosia na okoliczne lasy gospodarcze.(Za strategia Str. 44)Ale jesli nie ma pomyslu - jak ? To pozostanie jedynie pustym frazesem - dla mnieprzynajmniej - nie wiem jak dla innych. Inna sprawa - monitoring.Tworcy strategii preferuja metode probnych pedzen. (Str. 23 Strategii ):Proponujemy, aby podstawową metodą oceny liczebności łosia były pędzenia próbne prowadzone na około 10% powierzchni nadleśnictwa. Jest to metoda, którą z powodzeniem można zaliczyć do wiarygodnych, choć jej dokładność jest niższa przy niedużych zagęszczeniach (Borkowski 2011, Borkowski i in. 2011). Metoda ta sprawdza się w Estonii. Metodykę pędzeń opisano w Załączniku 2 Strategii. W pędzeniach powinni w miarę możliwości brać wspólnie udział: leśnicy i miejscowi myśliwi oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych i wolontariusze (w ramach tzw. dobrych praktyk).Pelna klapa prosze Panstwa. Papier z policzyonymi w ten sposob 16 000 sztukami losiaPan Minister Zaleski wzial i oddelegowal prosto do kosza. Moze zostawil w toalecie.Raczej nie po to zeby go czytac. Chyba.Gwoli uzupelnienia warto dodac, ze do policzenia losi w jednej tylko RDLP (olsztynska) zaangazowanych bylo przez kilka dni 3000 (trzy tysiace) osob. Na 10 % powierzchni lesnejtej RDLP. Na policzenie losi ta metoda na calej powierzchni tejze RDLP nie starczylobycalego personelu PG Lasy Panstwowe. A RDLP mamy zdaje sie wiecej niz jedna.Cos chyba nie funkcjonuje. Wydaje mi sie.Trudno sobie wyrobic zdanie na temat calej historii. Z tego papieru, z komentarzy prasowychi tego co miedzy wierszami wyglada to na spor kilku roznych grup interesow ktorena sile probowaly stworzyc jakis kompromis......Nie calkiem wyszlo.Nie bardzo tez rozumiem wiernopoddanczego, wazeliniarskiego artykul Pawla Guli redaktoraLowca Polskiego, w tym kontekscie pod niebiosa wynosizacego madrosc milosciwienam wiceministrujacego GKP J. Zaleskiego, ktory wybronil biedne losie przed morderczymi zakusami pefidnych plantatorow desek ktore realizowaliby zapewne tryglodyci wzielonych kapelusikach z piorkami. Na razie przynajmniej obronil.Sprawa jest wielopoziomowa i wieloplaszczyznowa tak jak rosochy losia. Dajac upustwrodzonej upierdliwosci pragne gwoli prawdy dodac, ze ja z losiem to raczej teoretycznie.praktycznie to jeden sie kiedys przez kraine moich lowow przewinial, a potem nadzialna ogrodzenie. Zeliwne. Moze przyjda inne. No i od czasu do czasu szyneczka rodem ze Szwecji. Na zimno wedzona.Mozna sie naturalnie na to inaczej zapatrywac. Dlaczego nie.
Moratorium na Odstrzał łosi nie będzie zniesione bo nie ma ku temu warunków politycznych, na razie Państwo Polskie daje odstrzał na bobry tam gdzie czynią one największe spusztoszenia