Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ma Pan za złe ekologom że zrobili to pierwsi? !!!A czemu mysliwi tego nie zrobili przed ekologami? Ja panu powiem dlaczego, bo ich to mało obchodzi. Kiedyś starałem sie zorganizować zbudowanie pochylni aby zwierzęta które wpadały do betonowego kanału mogły sie z niego wydostawać. Otóż żaden mysliwy nie był zainteresowany a pytałem wielu, którzy polowali na tym terenie. gdy mówiłem że wpadaja tam gronostaje, młode ptaki, ale tylko dwa razy sarna, za to tysiące płazów i setki gadów, to wzieli mnie za ekologa i w ogóle nie chcieli gadać. W końcu sam zorganizowałem kilku ludzi i za własne pieniądze zbudowaliśmy pochylnie. Od tamtego czasu nie znajduje martwych zwierzat w kanale. I zrobiłem to ja -ekolog, zielony.
Artykuł przeczytałem z wielkim zainteresowaniem, cieszy mnie fakt, że ten drapieżnik czuje się coraz lepiej w tym kraju. Zasmuca mnie jednak to, że jak zwykle w dziedzinach, które leżą w gestii zoologów, leśników i myśliwych, najwięcej do powiedzenia mają "jacyś ekolodzy" (dotyczy to nie tylko wilków). Kiedy wreszcie przestaniemy słuchać i bać się tych, którym wcale na sercu nie leży interes przyrody, ale tylko robienie zamieszania i wyciąganie pieniędzy. Pozdrawiam wszystkich.
Ma Pan za złe ekologom że zrobili to pierwsi? !!!A czemu mysliwi tego nie zrobili przed ekologami? Ja panu powiem dlaczego, bo ich to mało obchodzi. Kiedyś starałem sie zorganizować zbudowanie pochylni aby zwierzęta które wpadały do betonowego kanału mogły sie z niego wydostawać. Otóż żaden mysliwy nie był zainteresowany a pytałem wielu, którzy polowali na tym terenie. gdy mówiłem że wpadaja tam gronostaje, młode ptaki, ale tylko dwa razy sarna, za to tysiące płazów i setki gadów, to wzieli mnie za ekologa i w ogóle nie chcieli gadać. W końcu sam zorganizowałem kilku ludzi i za własne pieniądze zbudowaliśmy pochylnie. Od tamtego czasu nie znajduje martwych zwierzat w kanale. I zrobiłem to ja -ekolog, zielony.
Artykuł przeczytałem z wielkim zainteresowaniem, cieszy mnie fakt, że ten drapieżnik czuje się coraz lepiej w tym kraju. Zasmuca mnie jednak to, że jak zwykle w dziedzinach, które leżą w gestii zoologów, leśników i myśliwych, najwięcej do powiedzenia mają "jacyś ekolodzy" (dotyczy to nie tylko wilków). Kiedy wreszcie przestaniemy słuchać i bać się tych, którym wcale na sercu nie leży interes przyrody, ale tylko robienie zamieszania i wyciąganie pieniędzy. Pozdrawiam wszystkich.