Reklama

Cz550 Lux – z punktu widzenia użytkownika.

Poluje.pl
12/12/2011 12:31
Niemalże każdy młody myśliwy, na początku swej kariery łowieckiej, czyli po zdaniu państwowego egzaminu i dopełnieniu wszystkich formalności prawnych i finansowych staje przed dylematem zakupu pierwszej jednostki broni. W obecnych czasach gdy półki w sklepach myśliwskich uginają się pod ciężarem "jednostek" a każda z nich jest lepsza od poprzedniej, to wybór nie jest prosty. Że łatwo nie jest to wiem dobrze, bo sam 3 lata temu musiałem wybrać. Dodatkowo sytuacja komplikuje się w momencie gdy dysponujemy ograniczonym budżetem, który musi wystarczyć na broń, przyzwoitą optykę i oprzyrządowanie (montaż, bączki, pasek itd.). W sytuacji jak powyżej, zawsze szukamy kompromisu i ja taki dla siebie znalazłem. Jako pierwszą myśliwską broń gwintowaną kupiłem Cz550 Lux. Jest to flagowy model broni myśliwskiej z Czeskiej Zbrojovki, następca słynnego ZKK600, który niegdyś był jednym z najczęściej kupowanych sztucerów w naszym kraju. Nie chcę aby artykuł ten był "hymnem pochwalnym Cz550", chcę jedynie aby stał się on pomocny dla wszystkich, którzy wciąż szukają swojej pierwszej jednostki a w gronie kandydatów mają w/w sztucer. Postaram się jak najbardziej obiektywnie opisać jego wady i zalety, z punktu widzenie użytkownika.

Na początek kilka danych zaczerpniętych z katalogu.
Dostępne kalibry: .243 Win.; .270 Win.; .308 Win.; 7x64; 6.5x55 SE; .30-06 Sprg.; 8x57 IS.
Pojemność magazynka: 4 naboje.
Dostępne materiały sady: orzech lakierowany, tworzywo sztuczne.
Rodzaj zamka: zamek typu mauser-czterotaktowy,
Długość całkowita: 1135mm.
Długość lufy 600mm.
Waga: 3,3kg.
Wyposażenie standardowe: zewnętrzne przyrządy celownicze, przyśpiesznik.
Wyposażenie opcjonalne: magazynek pudełkowy.

Mówią że najważniejsze jest pierwsze wrażenie.
A to 550-ka robi naprawdę dobre. Moje pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Miła dla oka linia osady, nie tak toporna jak u swej poprzedniczki. W trzech egzemplarzach, które oglądałem wyraźnie wyeksponowane słoje drewna. Niestety osada lakierowana. Oksyda starannie wykonana, nie widać odbarwień. Wszystkie elementy dokładnie i starannie spasowane.

Ergonomia.
Jeśli chodzi o wygodę użytkowania to wszystko w zasadzie było by dobrze, gdyby nie masa własna 550-ki. Katalog podaje 3,3kg, w rzeczywistości masa jest nieco większa bo 3,6kg. Gdy do masy sztucera dodamy wagę lunety, montażu, baczków, paska itd. To całość dość pokaźnie się rozrasta i osiąga masę 5,2kg. Może się wydawać że te 5,2kg to nie wiele, ale po kilkugodzinnym spacerze po łowisku każdy z tych kilogramów dość dotkliwie odczuwam na plecach. Na wielu forach internetowych można spotkać się z opinią że zamek pracuje bardzo topornie, ja tego nie zauważyłem. Owszem, na początku praca zamka nie była cudownie płynna i miękka ale po kilku wyjściach do lasu, kilku przeładowniach wszystko się dotarło tak jak powinno i dzisiaj pracuje miękko i cicho. Natomiast moje zastrzeżenia budzi dość głośny mechanizm zabezpieczający iglice. Do dnia dzisiejszego nie nauczyłem się cicho odbezpieczać i zabezpieczać iglicy, wyraźny klik słychać za każdym razem.

Celność i powtarzalność.
Wraz z Bronią w sklepie otrzymałem oryginalną tarczę z wynikami pierwszego fabrycznego przystrzelania broni, moim zdaniem wynik nie był imponujący i wzbudziło to u mnie spore wątpliwości czy aby dobrze wybrałem. Na szczęście moje wyniki na strzelnicy są dość dalece odbiegłe od tego co prezentowano na firmowej tarczy. Po odpowiednim doborze amunicji na dystansie 100m żadnym wyczynem nie jest umieszczenie 3 kul w okręgu o średnicy 3cm. Co do powtarzalności też nie mam żadnych zastrzeżeń.

Eksploatacja, trwałość podzespołów.
Codzienne użytkowanie 550-ki nie sprawia wielkich trudności, a poszczególne komponenty wykazują stosunkowo dużą trwałość. Niestety są i pewne mankamenty, a mianowicie:
- powłoka lakiernicza na osadzie jest po prostu tandetna i słabo wykonana, po trzech latach użytkowania na chwycie osady pojawiły się odpryski lakieru.
- wydaję się również, a przynajmniej takie jest moje zdanie że sama powłoka lakiernicza jest dość miękka i wrażliwa na wgniecenia i zarysowania powstałe w wyniku obcierek o gałęzie, twarde części ekwipunku itd..
- niestety mimo wielkiej dbałości jaką otaczam mój sztucer, stosowania wysokiej jakości środków ochronnych i smarnych, na pokrywce magazynka pojawiły się ubytki oksydy. Na chwile obecną proces ten nie ujawnił się na innych elementach oksydowanych i wydaje się że się już nie ujawni. Dokładnie przyglądając się tej pokrywce można zauważyć że oksyda na całej jej powierzchni ma nieco jaśniejszy kolor i jest jak by cieńsza warstwa co mogło zaowocować pokazanymi na zdjęciu ubytkami.

Podsumowanie i wnioski końcowe.
Osobiście uważam że to dobra jednostka, mimo tych kilku mankamentów, które opisałem to jednak 550-ka prezentuje świetny stosunek ceny do jakości. W przedziale cenowym, w którym się ten model znajduje jest jeszcze kilka modeli innych producentów np.: Howa, Weatherby ale są to sztucery bez przyśpiesznika i zewnętrznych przyrządów celowniczych. Oczywiście nie mówię że Howa czy Weatherby są gorsze, bo zapewne tak nie jest, ale dla mnie przyśpiesznik, drewniana osada (i co z tego że nie olejowana) są atutami, które zadecydowały że właśnie 550-ke wybrałem.

Darz Bór!
Andrzej
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    2014-04-21 16:40:39

    W tekście jest drobny błąd. Pojemność magazynka w tych egzemplarzach z klapką to 5 naboi. 4 naboje są w tych pudełkowych. Moją CZ550 kupiłem w 2001 roku, kaliber 30-06. Przez cztery lata była to moja jedyna broń kulowa i była bezlitośnie "katowana". Potem doszły inne jednostki, także od prawie 10 lat jest używana w zasadzie tylko do polowań z ambony. Ale i tak po 13 latach nie zepsuło się w niej nic. Mogę z czystym sumieniem tą broń polecić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tombox 2013-10-09 17:19:18

    Co do lakieru zgadzam się ja mam 555 lux . i tez mam już w jednym miejscu ubytek. magazynek mi tez złapało trochę ale to z mojej winy bo nie wyczysciłem dobrze broni po deszczowym polowaniu. Tak to jest ok mam ją już 4 roku wystrzelone prawie 10 paczek i nic sie nie dzieje lunetka to delta optica. Strzelam głównie do lisów z niej i mogę śmiało powiedzieć ze przysłowiowo wali w punkt. jak coś nie pójdzie to wiem ze to moja wina a nie karabinu. Broń naprawdę watra zakupu. Lepszego karabinu nie potrzebuję .\Pozdrawiam Darz Bór TOMASZ

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Redakcja 2013-04-21 22:14:43

    Treść tego artykułu, prezentującego właściwości techniczne i użytkowe tego modelu broni, są na przyzwoitym poziomie i można je ocenić jako dość obiektywne. Podjąłem celowo czytanie tego opisu, sądząc, że będzie on w stylu, że każda sroka swój ogon chwali i pomyliłem się. Zatem  gratuluje szanownemu koledze rzetelności tego przekazu innym. Darz bór i powodzenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama