Tradycja łowiecka, Hubercie tylko - zdjęcie, fotografia
  • Św. Hubert
  • Św. Eustachy
  • Św. Bawon
  • Św. Sebastian
  • Fotka nr 4 z 6
  • Św. Michał
emilia sarna - blog 18/09/2013 20:01

Bycie myśliwym łączy się z elementem ryzyka, niebezpieczeństwem, niewiadomą. Dlatego od najdawniejszych czasów uciekano się pod opiekę patrona prosząc go o wsparcie, owocne i bezpieczne łowy. W starożytnej Grecji była to Artemida, Rzymianie mieli Dianę… W czasach przedchrześcijańskich na terenach dzisiejszej Polski myśliwych wspierała Dziewanna, także Radygost – czczony przede wszystkim jako bożek gościnności. Czasy chrześcijańskie przyniosły męczenników za wiarę oraz nawróconych za boskim wstawiennictwem.

Święty Hubert jest patronem myśliwych, leśników, jeźdźców, hodowców koni, optyków, kuśnierzy, rzeźników, tokarzy, matematyków i sportowców, ale także lunatyków i chorych na epilepsję. Przypisuje mu się też cudowne uleczenia z wścieklizny. Tradycja obchodzenia w Europie święta św. Huberta sięga średniowiecza. /W Polsce od XVIII wieku - za sprawą Sasów/. 

Data urodzin Huberta nie jest precyzyjnie określona, ale większość źródeł podaje, że było to około 655r. Hubert jako potomek królewskiego rodu Merowingów przebywał na dworze króla Thierry III. Tam ożenił się z córką jednego z najznamienitszych, ówczesnych rodów - Pepina z Herristal. Na przestrzeni VIII i XVI wieku powstało aż siedem biografii św. Huberta. Na podstawie tych opracowań widzimy, że wiódł on bogobojne i uporządkowane życie arystokraty. Tak minęło sześć lat małżeństwa. Wtedy to jego żona musiała wyjechać na kilka miesięcy w długą drogę do swej chorej matki. Nasz „słomiany wdowiec” zaczął korzystać z wolności. 

Noce spędzał na biesiadach i hulankach w towarzystwie druhów z książęcej świty /zresztą nie tylko druhów/. We dnie zapamiętale polował. Nie przestrzegał nawet przykazania, aby dzień święty święcić. Różne źródła podają, że był to rok 683 lub 695 – w dzień Bożego Narodzenia lub w Wielki Piątek. Hubert wraz z towarzyszami polował w lasach Gór Ardeńskich. Myśliwi zobaczyli wielkiego białego jelenia – dziesiątaka. Wszyscy konno ruszyli za nim, ale że było to po suto zakrapianej uczcie, pogoń poszła w rozsypkę i druhowie zostali daleko w tyle. Hubert niestrudzenie tropił jelenia. W pewnej chwili, na leśnej polanie jeleń zatrzymał się. Koń Huberta też stanął w miejscu, a psy które towarzyszyły Hubertowi nie chciały atakować zwierza. Zdumiony Hubert dostrzegł, że pośrodku wieńca jelenia jaśnieje świetlisty krzyż. Jeleń przemówił do niego ludzkim głosem… Dalsza historia jest dobrze znana i przekazywana przez zakonników jako zdarzenie cudownego widzenia. O myśliwym ścigającym jelenia swoje historie mają różne kraje i kościoły. Na terenie Polski będzie to np. Jelenia Góra /stąd nazwa/ i pewnie jeszcze w innych miejscowościach powtarzane są podobne legendy. 

Sceptycy uważają, że Hubert mógł widzieć jelenia z jaśniejącym krzyżem pośrodku wieńca, ale była to tylko deliryczna wizja wiecznie podchmielonego jegomościa. Niektórzy uważają, że tak szybka kanonizacja była wynikiem działań politycznych Kościoła, a nie tylko przemianą duchową i późniejszym bogobojnym żywotem Huberta. W owym czasie myśliwi nie mieli jednego potężnego patrona, a swe sukcesy albo porażki przypisywali różnym, czasem pogańskim opiekunom. Kościół nie mógł tego tolerować. Jak wiadomo, myślistwo było wtedy zarezerwowane tylko dla najznamienitszych. Hubert wpisał się w zapotrzebowanie znakomicie. Któż lepiej przemówi do sfer rządzących, jak nie równy im pochodzeniem? 

W czasach chrześcijańskich było kilku patronów myśliwych. Najpopularniejszym był św. Eustachy, który właściwie nosił imię Placyd / Placidus/. Był on wysokim przywódcą wojskowym za czasów panowania rzymskiego cesarza Trajana. Jemu też ukazał się jeleń naznaczony krzyżem i nakazał mu przyjęcie wiary chrześcijańskiej. Placyd wraz ze swą rodziną to uczynił i przyjął nowe imię Eustachy /Eustachiusz/. Bóg bardzo go doświadczał, ale on się nie poddał. Kiedy po zwycięskiej kampanii wrócił do Rzymu, Trajan już nie żył, a rządy przejął okrutny cesarz Hadrian. Gdy cesarz dowiedział się o przejściu Placyda na wiarę chrześcijańską, skazał go wraz z całą rodziną na pożarcie przez lwy. Te zamiast rzucić się na nieszczęśników i pożreć ich, zaczęli się do nich łasić jak psy. Cesarz nie odpuścił, kazał rozgrzać do czerwoności ogromny spiżowy posąg wołu i tam wrzucono skazańców. Wszyscy zginęli, a kiedy później z czeluści wyjęto ciała, okazało się, że są nietknięte przez ogień. To zdarzenie zaważyło, że Placyd już jako Eustachy został wyniesiony na ołtarze nie tylko przez kościół katolicki, ale też prawosławny. 

Inni patroni myśliwych to: św. Sebastian /patron łuczników/,św. Michał i św. Jerzy – którzy nie byli tak popularni. Patronem sokolników był Bawon /Bavo/, który oskarżony o kradzież sokoła – białozora, bardzo cennego ptaka, czekał już na śmierć pod szubienicą, wtem rzekomo skradziony ptak niespodziewanie sfrunął z nieba i usiadł mu na ramieniu. Uratowany w ten sposób od niechybnej śmierci Bawon nawrócił się i od tej pory stał się człowiekiem bogobojnym, wstąpił do klasztoru, zostal nawet pustelnikiem, a po śmierci został kanonizowany i ogłoszony przez Kościół patronem sokolników. 

Dzisiaj św. Hubert jest najpopularniejszym patronem myśliwych nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, a poroże jelenia z jaśniejącym krzyżem stało się logo wielu organizacji związanych z łowiectwem. Jest też godłem PZŁ /przedstawia wprawdzie dwunastaka/. 

Zbiorowe polowania organizowane z okazji święta patrona poprzedzone są zwykle mszami świętymi nie tylko w kościołach, ale też w leśnych kapliczkach. We mszach tych uczestniczą zwierzęta używane podczas polowań: psy, sokoły, konie. Polskie przysłowie mówi: „Chcesz wychodząc do lasu spotkać zwierza w barłogu, idź najpierw do kościoła i pokłoń się Bogu”.

Reklama

O św. Hubercie i nie tylko... komentarze opinie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez poluje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

CMC City Media Communications Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawa 02-761, ul Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"