Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pewnie, że skomentuje, bo wiara zabobonom myśliwskich jest w dobrej tradycji myśliwskiej, choć nie wiadomo, czy tak naprawdę należało by temu wierzyć i każdy może mieć o tych zabobonach swój osąd, ale ja szczerze wierzę temu o "posługiwaniu w święto diabłu". Spotkałem go - diabła oczywiście jednego roku, w wielkie święto "Wniebowzięcia NMP. po burzy deszczowo - ozonowej wyszedłem pod wieczór na haliznę ścierniska pod lasem, gdzie po niezbyt długim oczekiwaniu, wyszło na nie dwadzieścia siedem dzików rożnej wielkości, chwile po tym jeszcze jeden, jak "szafa", ot diabelskie dzieło. po chwili, gdy ustawił się do strzału jak na strzelnicy z kogucikami - pewny celności strzału, bo nie pudłowałem - odpaliłem, a Ten, dał mi odgłos uderzenia kuli, zabierając ją ze sobą, uszedł defiladowym biegiem przed moim majestatem i tyle go widziałem ! Gdy co roku nadchodzi to święto, zawsze myślę o tej diabelskiej posłudze, a Wy nie wierzylibyście...
Pewnie, że skomentuje, bo wiara zabobonom myśliwskich jest w dobrej tradycji myśliwskiej, choć nie wiadomo, czy tak naprawdę należało by temu wierzyć i każdy może mieć o tych zabobonach swój osąd, ale ja szczerze wierzę temu o "posługiwaniu w święto diabłu". Spotkałem go - diabła oczywiście jednego roku, w wielkie święto "Wniebowzięcia NMP. po burzy deszczowo - ozonowej wyszedłem pod wieczór na haliznę ścierniska pod lasem, gdzie po niezbyt długim oczekiwaniu, wyszło na nie dwadzieścia siedem dzików rożnej wielkości, chwile po tym jeszcze jeden, jak "szafa", ot diabelskie dzieło. po chwili, gdy ustawił się do strzału jak na strzelnicy z kogucikami - pewny celności strzału, bo nie pudłowałem - odpaliłem, a Ten, dał mi odgłos uderzenia kuli, zabierając ją ze sobą, uszedł defiladowym biegiem przed moim majestatem i tyle go widziałem ! Gdy co roku nadchodzi to święto, zawsze myślę o tej diabelskiej posłudze, a Wy nie wierzylibyście...