Opinie myśliwych, obronie łowiectwa - zdjęcie, fotografia

Jako myśliwi, coraz częściej spotykamy się z negatywnym nastawieniem polskiej społeczności do uprawianego przez nas hobby czyli łowiectwa. Ciężko jest nam, myśliwym pogodzić się z tym faktem, ponieważ myślistwo i zbieractwo były fundamentem zawodów, zapoczątkowanych już w czasach pierwotnych. Utarło się stwierdzenie, że to prostytucja jest najstarszym „zawodem” świata ale sięgając do genezy zawodów okazuje się, że jednak nie.


Skąd zatem tak negatywne nastawienie ludności do naszego już dzisiaj hobby? I czy na pewno można to rozpatrywać w kategoriach hobbistycznych czy należałoby może nadal postrzegać to jako zawód, który przetrwał setki a nawet tysiące lat?


W rozmowach z wieloma doświadczonymi myśliwymi, słyszałem nie raz stwierdzenie, że to już nie jest to łowiectwo, które było kiedyś. Niektórzy z nich nawet odwiesili swoją broń na kołek, twierdząc, że przestaje to ich już interesować, ponieważ nasze łowiectwo jest zbyt mocno skomercjalizowane.
Po części jest to prawdą. Wiele kół łowieckich, aby móc się utrzymać, musi sprzedawać polowania myśliwym zagranicznym. Stanowi to główne źródło ich przychodu. I czy jest to czymś złym, że koła chcą się utrzymać? Chcą nieprzerwalnie prowadzić gospodarkę łowiecka na dzierżawionych terenach? Czy gdyby tej komercjalizacji nie było, to byłoby lepiej?


Takie pytania potrafią podzielić nawet myśliwych polujących w jednym kole, przyjaciół. Jedni chcą łowiectwo traktować jako hobby, jako odskocznię od rzeczywistości. Inni widzą w łowiectwie tylko dobry interes, jeszcze inni chcieliby, aby łowiectwo przetrwało z własnych tylko środków bez konieczności szukania dofinansowania ale patrzą na to zdroworozsądkowo i wiedzą, że dziś jest to już niemożliwe. Na pomoc finansową ze strony Państwa liczyć nie można. Myśliwi muszą płacić z własnych prywatnych środków odszkodowania rolnikom, za szkody wyrządzone w płodach rolnych przez zwierzynę natomiast ta zwierzyna dziko żyjąca jest własnością Skarbu Państwa.


Negatywne nastawienie społeczności polskiej do łowiectwa, którego jeszcze nie było widać aż tak rażąco 10 lat temu, dziś bije po oczach. Ślepą krytykę tej dziedziny można zobaczyć w internecie, TV, gazetach, czasopismach, jak również podczas rozmów towarzyskich. Najczęściej i najbardziej krytycznie odnoszą się do łowiectwa osoby, które tak naprawdę z nim nie miały nic wspólnego. Nierzadko mają problem z odróżnieniem sarny od jelenia, na słowo Jenot widać od razu wielki krojący się na ich twarzach znak zapytania „co to takiego”? Wielu z tych krytyków nie potrafi odróżnić dębu od buku, patrząc na małego koźlaka na zdjęciu mówią „popatrz jaki piękny jelonek”. Myśliwi postrzegani są przez takie osoby jako barbarzyńcy, biegający z bronią po lesie i strzelający do wszystkiego co się rusza.


Być może po części jest to uzasadniony obraz myśliwego ponieważ PZŁ coraz częściej w swe szeregi przyjmuje osoby, które postrzegają w myślistwie jedynie dobrą metodę lansu i tzw prestiżu społecznego, aby móc się pokazać z bronią przed swoimi kolegami lub Partnerami biznesowymi. W końcu Książęta i Królowie też załatwiali wiele spraw politycznych i ekonomicznych właśnie podczas polowań. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt, że wiele osób polujących zapomina o etyce myśliwskiej, szacunku do przyrody, do zwierzyny. 


A na ironię to właśnie nasz kraj jest postrzegany przez wielu myśliwych zagranicznych jako jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie na równi z samym polowaniem stawiana jest etyka i zwyczaje łowieckie.
Wielu osobom, zwłaszcza doświadczonym, starszym myśliwym, biura polowań kojarzą się jedynie z działalnością stricte zarobkową. Oczywiście każda firma zajmująca się profesjonalnie organizacją polowań musi na tym coś zarabiać, bo inaczej by się nie utrzymała. W naszej firmie jednak równie ważnym jest promowanie dobrego tradycyjnego łowiectwa. Zależy nam bardzo na zmianie tego negatywnego postrzegania naszej profesji. 


Organizując polowania, dbamy zarówno o interesy myśliwych zagranicznych jak i o interesy terenów łowieckich. Staramy się wyselekcjonować najlepsze tereny łowieckie, ale też najlepsze grupy wśród myśliwych zagranicznych. Zależy nam na tym, aby myśliwi komercyjni poznali, co znaczy prawdziwe polskie polowanie, z sygnałami myśliwskimi, uroczystym, prawidłowo ułożonym pokotem, uszanowaniem upolowanej zwierzyny choćby w postaci ostatniego kęsu lub nie przechodzeniem nad ułożoną na pokocie zwierzyną, o czym wielu myśliwych zapomina, jak również i przede wszystkim o skutecznym dochodzeniu postrzałka.


Równie ważna jest edukacja młodego pokolenia, aby w dorosłym życiu potrafiło ono docenić wartość polskiej przyrody i łowiectwa, a nie wyśmiewać je i drwić z niego. Żeby tak się stało, musimy zmienić nasze myślenie i przyzwyczajenia. Na dobry początek przestańmy może zaśmiecać nasze lasy, przestańmy jeździć quadami po ostojach zwierzyny, dajmy jej spokój i uszanujmy jej dom.


Zachęcam wszystkich do podjęcia dyskusji na ten temat na forum poluje.pl oraz w innych towarzyskich rozmowach. Jakiś czas temu przekonałem się osobiście, że nie wolno zbywać zaczepnych tekstów zagorzałych przeciwników łowiectwa. Długo w mojej pamięci zostanie jeden z maili, który przyszedł na naszą skrzynkę biurową od pewnej młodej dziewczyny. List był jednym wielkim zarzutem pod adresem myśliwych „barbarzyńców”, tak właśnie tak dziewczyna nas postrzegała jako myśliwych. 


Już chciałem wykasować tę pocztę ale coś mnie natchnęło i odpisałem jej. Przedstawiłem inny obraz łowiectwa niż ona miała zakorzeniony, czytają tę papkę antyłowiecką w mediach. Wymieniliśmy nasze poglądy ze trzy lub cztery razy. Każdy jej następny list miał mniej negatywny oddźwięk a na końcu napisała mi, że przeprasza mnie za ten ton z pierwszego maila, bo faktycznie teraz nieco inaczej patrzy na to wszystko. Uznałem to za duży swój sukces, że udało mi się, może nie tyle, przekonać ją, co zmienić nieco jej nastawienie z negatywnego na bardziej pozytywne. 

 

Zachęcamy tereny łowieckie do współpracy z naszym biurem.
Wszystkich zainteresowanych polowaniami organizowanymi przez nas zapraszamy do kontaktu z nami [email protected] lub telefonicznie 505084079
Zapraszamy również na naszą stronę internetową: www.ostoja-hunting.pl
Darz Bór
Jerzy Szymański – Biuro Polowań OSTOJA
www.ostoja-hunting.pl

Reklama

W obronie łowiectwa komentarze opinie

  • Grzegorz Chałubek 2014-02-23 09:28:57

    Uważam skromnie, że kolega wyolbrzymia problem negatywnego postrzegania łowiectwa i myślistwa przez nasze społeczeństwo. Mieszkam w małej gminnej miejscowości, w której mieszkańcy się wzajemnie dość dobrze znają przynajmniej ,, z widzenia" i nasza pasja nie jest tu postrzegana negatywnie. Nikt nie atakuje i nie wyszydza, czy obraża myśliwych. Wręcz przeciwnie, ludzie pytają mniewidząc w ubiorze myśliwskim: ,,- co upolowałeś?-czy mogę liczyć na smażoną wątróbkę? -czy będzie kiełbasa z dzika?" itp. Jednak taki obraz łowiectwa w naszej gminie nie wziął się z niczego. Nasze koło od lat organizowało spotkania z młodzieżą szkolną, ogniska i zbieranie karmy na zimę, konkursy z nagrodami, wspiera finansowo organizacje społeczne, chóry, organizuje co roku msze ,,Hubertowskie", myśliwi w mundurach uczestniczą w procesji Bożego Ciała i Rezurekcji. Nasz poczet sztandarowy maszeruje ulicami wsi 3 maja i 11 listopada. Moim zdaniem tędy wiedzie droga do poprawy naszego wizerunku w społeczeństwie i tą drogą powinien i podąża PZŁ.
    A opinie negatywne pseudoekologów i internautów? Zawsze takie będą i nie należy się nimi przejmować. To na szczęście tylko margines i przekonywać go nie ma sensu. To tak jakbyśmy chcięli przekonać Macierewicza i Kaczyńskiego żeby pokochali Platformę i Palikota i odwrotnie.
    Smutny jest tylko fakt, że normalni wyedukowani jak i prości jasno i racjonalnie myślący ludzie żyją w małych społecznościach lokalnych, nie chodzą na wybory i nie piszą bzdur w internecie. Natomiast niewielki odsetek społeczny nimi rządzi, kłoci się o pierdoły, krzyczy głośno w mediach o swoich racjach i próbuje narzucać je innym.
    Mam jeszcze nadzieję, że zmienimy to kiedyś i nasz kraj będzie normalny nie tylko na szczeblu małych lokalnych gmin, ale także na całym terytorium Polski od ul. Wiejskiej w Warszawie począwszy! Pozdrawiam!

  • Łukasz 2014-02-20 20:37:03

    W tym roku jak koledzy z mojego koła poszli podziękować uczniom za zbieranie kukurydzy na jesieni dali im książki i wygłosili pogadankę , a reportaż ukazał się w gazecie to na forum pisali ludzie , że trzeba ukarać dyrektora że wpuścił myśliwych do szkoły .

  • 2014-02-20 14:26:39

    Jestem tego samego zdania co mój przedmówca. Jest nas po prostu za mało. Jak mamy być pozytywnie postrzegani jak mamy wizerunek zamknietej kliki, do której "szary Kowalski" nie ma wstepu? Ludzie nie lubia zamknietych klik i kast. Wędkarz ma wizerunek miłego, sympatycznego pana z sąsiedztwa. Mysliwy - bogatego, aroganckiego bufona, który wyżywa się strzelając do bezbronnych zwierzat.

  • Stanisław Gorczyca 2014-02-20 11:07:28

    W listopadzie 2008 roku PENTOR przeprowadził ankietę pod tytułem Łowiectwo w oczach Polaków. Nie mam dostępu do pełnego raportu - choć jeśli badania robione były na zlecenie PZŁ, to każdy myśliwy powinien mieć do raportu dostęp. W każdym razie z opisu wyników badań autorstwa Aleksandra Tarasa można wyczytać, że do znajomości z myśliwymi przyznała się 1/3 ankietowanych, wśród których przewagę stanowiły osoby powyżej 60. roku życia. Myśliwi nie są postrzegani ani szczególnie dobrze, ani źle, gdyż nie są w ogóle postrzegani. 1/5 społeczeństwa powyżej 15 roku życia niczego o istnieniu myśliwych nie wie. Co czwarty pytany w wieku 15 - 29 lat nie potrafił wymienić jakichkolwiek skojarzeń związanych z pojęciem "myśliwy". Myślę, że problemem jest mała liczba myśliwych w Polsce . Gdyby każdy miał w rodzinie myśliwego, zajadał chociaż raz w miesiącu pyszna dziczyznę, postrzeganie łowiectwa byłoby inne. Darz Bór.

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez poluje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

CMC City Media Communications Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawa 02-761, ul Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"