Niesamowita historia o uratowaniu wilka z Bartoszyc

Kłusownictwo, Niesamowita historia uratowaniu wilka Bartoszyc - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 5
  • Fotka nr 1 z 5
  • Fotka nr 2 z 5
  • Fotka nr 3 z 5
  • Fotka nr 4 z 5
Poluje.pl 03/10/2014 10:26

O tym, że w Nadleśnictwie Bartoszyce są wilki wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu, ale że jeden z nich będzie pilnie potrzebował naszej pomocy – tego zwyczajnie nie spodziewaliśmy się.


Informacja, jak zwykle przyszła z terenu i jak zwykle wywołała wielkie poruszenie – zwłaszcza, że dotarła do nas w samym środku narady gospodarczej, kiedy właśnie jechaliśmy na zajęcia terenowe. Do nadleśniczego telefonował komendant Straży Leśnej z wiadomością, że podleśniczy leśnictwa Sokołów wraz z pracującymi przy melioracjach pracownikami znalazł martwego jelenia, a około siedemdziesięciu metrów dalej tkwiącego na wnyku młodego wilka.


Chwilowo poszły na bok zagadnienia gospodarcze – trzeba było przygotować akcję ratunkową. Zajął się tym zastępca nadleśniczego Antoni Stecki, który natychmiast powiadomił Powiatowego Lekarza Weterynarii oraz Policję.


Ekipa ratunkowa spotkała się w nadleśnictwie skąd natychmiast udała się na miejsce zdarzenia. Przybyłym ratownikom ukazał się makabryczny widok. W rowie leżał martwy, już lekko nadgryziony, młody jeleń byk – ofiara nocnego polowania wilczej watahy, a opodal - na okrwawionej stalowej pętli - młody basior (samiec wilka) - pewnie jeden z jego uczestników. 


Próbował on uwolnić się z pułapki gryząc na przemian to stalową linkę, to pień drzewa, do którego była przytwierdzona – bezskutecznie. Cóż, „nosił wilk razy kilka...” teraz trzeba było go uratować dla przyrody. Bardzo pomocne okazały się tu prawdziwie indiańskie umiejętności p. dr Maurycego Olczyka z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Bartoszycach, który za pomocą specjalnej „dmuchawki”, (jako żywo przypominającej tę południowoamerykańską) podał zwierzęciu środek usypiający.


Teraz, z zachowaniem szczególnych środków ostrożności, można było odciąć dławiącą wilka pętlę, co nie było wcale proste, gdyż kłusownik nie skąpił materiału na swoje przestępcze narzędzia. Gruba stalowa linka ustąpiła dopiero pod naciskiem dźwigniowych nożyc we wprawnych rękach p. Bogdana Omelańczuka – pracownika nadleśnictwa.


Teraz weterynarze mogli swobodnie zbadać pacjenta. Jak się szczęśliwie okazało obrażenia nie były poważne a czas przebywania na uwięzi na tyle krótki, że zdaniem lekarzy, zwierzę mogło od razu powrócić na wolność. Mieli rację – gdy tylko ekipa oddaliła się, aby dać wilkowi odpocząć i ochłonąć po stresie – ten podniósł się i chwiejnym krokiem poszedł w kierunku pobliskiego młodnika.


W sprawie kłusownictwa dochodzenie prowadzi bartoszycka policja – miejmy nadzieję, że sprawca tego zdarzenia odpowie nie tylko w kategoriach moralnych, natomiast my wszyscy mamy satysfakcję, że tym razem udało się uratować to piękne i rzadkie na naszym terenie zwierzę. - Praca z przyrodą czasem zaskakuje, ważnym jest, aby szybko się odnaleźć i zacząć działać – mówił już po akcji Zygmunt Pampuch, nadleśniczy Nadleśnictwa Bartoszyce.


Relacja: Wiesław Oziewicz, Nadleśnictwo Bartoszyce

Foto.: Paweł Stankiewicz, Antoni Stecki, Nadleśnictwo Bartoszyce

Reklama

Niesamowita historia o uratowaniu wilka z Bartoszyc komentarze opinie

  • Tadek Nieckarz 2014-10-05 12:31:49

    W 2008 r uratowaliśmy rysia zaplątanego w siatkę ogrodzeniową. Niestety weterynarz musiał amputować mu jedną łapę. Nie wiem czy żyje jeszcze a był w Ośrodku dlla dzikich zwierząt w Mikołowie

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez poluje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

CMC City Media Communications Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawa 02-761, ul Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"