Relacje z polowań, Odyniec szafa - zdjęcie, fotografia
Anna Sumińska - blog 09/01/2014 22:09

Wieść głosiła, że mamy na terenie niesamowitego odyńca – ci, którzy twierdzili, że go widzieli, oceniali na ponad 200 kg. Nigdy go nie spotkałam i uważałam, że te opowieści należy między bajki włożyć – ale do czasu! Podczas jednych wakacji jechaliśmy z synem po zakupy do Szczecinka, pora była wczesno popołudniowa, ale sztucer, jak zwykle na tylnym siedzeniu leżał, ponieważ trasa biegła przez środek terenu, na którym miałam odstrzał, a był to okres sarniej rui, więc – a nuż?


Oczywiście zerkałam kątem oka na boki i w pewnym momencie, kiedy przejeżdżałam przez mostek nad wyschniętym korytem rzeki, stanowiącym coś w rodzaju wąwozu – zamajaczyła mi wśród krzaków czarna plama. Przejechałam mostek, zatrzymałam samochód z ścianą drzew i ze sztucerem w garści podeszłam cichutko do barierki na mostku. Popatrzyłam przez lornetkę i …. o Święty Hubercie – jest – On!!!


Powolutku załadowałam i odbezpieczyłam sztucer złożyłam się i tu – zgodnie z przysłowiem – lepsze okazało się wrogiem dobrego! Przed wyjazdem Kolega namówił mnie na zmianę mojej poczciwej lunetki czwórki na szóstkę. Jak popatrzyłam w światło lunety, to adrenalina spowodowała, że krzyż latał mi po dziku od gwizdu do chwostu i powrotem. Im bardziej się starał uspokoić, tym bardziej luneta uskuteczniał wariacki taniec! W końcu odyniec przesunął się w krzaki i tylem go widziała! Zrezygnowana i zła jak chrzan, wrócił do auta i pojechaliśmy dalej.


Ale na tym nie koniec – w powrotnej drodze, a zaczynało już zmierzchać, przejeżdżaliśmy wzdłuż ścierniska po kukurydzy - znów go zobaczyłam. Żerował sobie spokojnie na skraju lasu, ale, bagatela, dzieliło nas ponad 300 m odkrytego ścierniska! Nie dałam jednak za wygraną i zaczęłam chyłkiem podchodzić, chwilami się czołgając, jak żołnierz na poligonie. Kiedy byłam już na ok. 150 m. ułożyłam się w typowej pozycji strzeleckiej leżąc – dzik był mocno poniżej mnie i w ogóle na mnie nie zwracał uwagi – co też taka pchła mu zrobi! Kiedy wreszcie uspokoiłam drżące ręce i bijące serce (tak głośno, że bałam się żeby on nie usłyszał) – pociągnęłam za spust. Huk, ogień z lufy i dzik zniknął! Odczekałam chwilę, ale ponieważ już się dobrze ściemniło poszłam na miejsce strzału – w latarce nic – ani farby, ani zestrzału. Nie dałam jednak za wygraną i szybko pojechaliśmy po psa. Syn został na kwaterze, a ja z dwoma myśliwymi wróciłam. Pies jednak nie podjął tropu, więc stwierdziliśmy, że czyste pudło. No cóż – i tak bywa!


Nie mniej jednak, nikt owej szafy więcej nie spotkał – czyżby się baby wystraszył i wyniósł w bezpieczniejsze miejsce ?

Reklama

Odyniec - szafa komentarze opinie

  • Anna Sumińska 2014-02-07 00:18:00

    Haber i o to chodzi !!!
    Darz Bór !!!

  • Witold Habrowski 2014-02-03 15:10:37

    Pani aniu tez mialem podobne zdazenie ale widzisz ze nie ktorzy z naszych pseldo kolegow siedzacych w domu z pilotem w rece a nie w lowisku potrafia tylko krytykowac dla tego ja ci gratuluje a oni nam zazdroszcza tych wspanialych chwil nie zapomnianych Pozdrawiam

  • Witold Habrowski 2014-02-03 15:08:50

    Pani aniu tez mialem podobne zdazenie ale widzisz ze nie ktorzy z naszych pseldo kolegow siedzacych w domu z pilotem w rece a nie w lowisku potrafia tylko krytykowac dla tego ja ci gratuluje a oni nam zazdroszcza tych wspanialych chwil nie zapomnianych Pozdrawiam

  • Anna Sumińska 2014-01-17 20:17:22

    Kolego Nemrodzie - na tym własnie polega cały czar polowań, a moje wspomnienia, to jak by kadry wycięte z filmu życia, jakże bogatego w owe łowieckie przeżycia !!!

  • Anna Sumińska 2014-01-17 00:15:50

    Panie Zenonie - tak się składa, że wszystkie moje wpisy prozą dotyczą realiów, a jak się coś komentuje - to może warto poznać trochę lepiej dawniej obowiązujące przepisy - bo mam nadzieję, że zwrócił Pan uwagę, iż jestem myśliwym od 54 lat i byłam etatowym pracownikiem PZŁ przez lat 25, a ustawy i regulaminy przez ten czas były wielokrotnie zmieniane, więc może warto bardziej ważyć słowa !!!

  • Redakcja 2014-01-16 09:47:49

    fajne opowiadanko ,tyle że fabuła mocno naciągana (jak to w bajkach bywało), no i dobrze, bo gdyby odpowiadała rzeczywistości ,musiał by się sąd łowiecki wypowiedzieć :))
    powodzenia na niwie nie tylko literackiej

  • Redakcja 2014-01-11 21:51:56

    Pani Aniu, nie jestem złośliwy, ale to z autopsji twierdzę, że tzw. "Szafy", chyba wolą samego Huberta, zamykają swój widok przed nami, i wszystko znika, przepada bezpowrotnie. Tak by można było twierdzić - prawda... Ale nie, o nie, takie widoki i niezapomniane zdarzenia, zapadają nam w pamięci na wsze czasy naszego myśliwskiego życia. Pamiętamy, nie tylko takie zdarzenia, ale każdą pięść ziemi, na której się to działo i każdy otaczający nas szczegół tła takiego zdarzenia i wszystko staje się legęndą myśliwskiej przygody i czasem pecha !

Dodajesz jako: |


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez poluje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

CMC City Media Communications Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawa 02-761, ul Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"