Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Coś mi się wydaje że już ten post kiedyś pojawiał się na forum ale proponuję zajrzeć na stronę http://www.rogacz.hrubieszow.info/obielanie.html myślę że jest napisane i pokazane lepiej i przystępniej
Bardzo dobrze, że pojawił się taki opis. Będzie on bardzo pomocny dla młodych Nemrodów, choć każdy powinien taką lekcję otrzymać od swojego opiekuna, który prowadził go na stażu. Mam tylko jedno zastrzeżenie co do rozcinania skóry przy patroszeniu i usuwaniu przełyku i tchawicy. Nie ma potrzeby rozcinania skóry, jak pisze autor - "od głowy do mostka" bo powoduje to niepotrzebne otwarcie i zwiększenie powierzchni wewnętrznych, narażając je na działalność niepożądanych owadów i przy nieuważnym obchodzeniu się z tuszą, zanieczyszczenie jej w tych miejscach. Rozcięcie takie jest wystarczające kiedy zrobi się je od środka dolnej części głowy (żuchwy) i poprowadzi się je nie dalej jak do końca szyi. Można to cięcie wykonać tylko w miejscu gdzie poprzez dotyk dłonią znajdziemy krtań zwierza. Wystarczy w takie nacięcie włożyć rękę i wyciągnąć krtań na zewnątrz, dalej jak w opisie. Jeżeli chodzi o obrobienie odbytu można dzisiaj już kupić specjalny przyżąd do takiej obrabki (był reklamowany w internecie na aukcji allegro w dziale myślstwo). Albo, jak kto woli, można to zrobić ostrym nożem, nacinając delikatnie, dookoła odbyt aby oddzielić go od skóry, należy jednak przy tej operacji uważać, aby nie uszkodzić kiszki stolcowej. Po nacięciu wyciągnąć delikatnie kiszkę na zewnątrz, przewiązać aby odchody nie wydostawały się i wyciągnąć ją do środka i dalej razem z jelitami (patrochami) usunąć. Szacunek dla autora tekstu. „Darz Bór” Jerzy Z.
To dobrze, że w tak prostej i zwięzłej formie opisano patroszenie. Moim zdaniem opis ten jest niekompletny. Brak opisu co zrobić w okolicach odbytu. Tam też trzeba wiedzieć co i jak. Warto to uzupełnić.
Patroszenie zwierzyny to jest temat, który trzeba przerobić osobiście, ale tekst - trzeba przynać - przyzwoity.
Coś mi się wydaje że już ten post kiedyś pojawiał się na forum ale proponuję zajrzeć na stronę http://www.rogacz.hrubieszow.info/obielanie.html myślę że jest napisane i pokazane lepiej i przystępniej
dobry i kompletny tekst o patroszeniu
Bardzo dobrze, że pojawił się taki opis. Będzie on bardzo pomocny dla młodych Nemrodów, choć każdy powinien taką lekcję otrzymać od swojego opiekuna, który prowadził go na stażu. Mam tylko jedno zastrzeżenie co do rozcinania skóry przy patroszeniu i usuwaniu przełyku i tchawicy. Nie ma potrzeby rozcinania skóry, jak pisze autor - "od głowy do mostka" bo powoduje to niepotrzebne otwarcie i zwiększenie powierzchni wewnętrznych, narażając je na działalność niepożądanych owadów i przy nieuważnym obchodzeniu się z tuszą, zanieczyszczenie jej w tych miejscach. Rozcięcie takie jest wystarczające kiedy zrobi się je od środka dolnej części głowy (żuchwy) i poprowadzi się je nie dalej jak do końca szyi. Można to cięcie wykonać tylko w miejscu gdzie poprzez dotyk dłonią znajdziemy krtań zwierza. Wystarczy w takie nacięcie włożyć rękę i wyciągnąć krtań na zewnątrz, dalej jak w opisie. Jeżeli chodzi o obrobienie odbytu można dzisiaj już kupić specjalny przyżąd do takiej obrabki (był reklamowany w internecie na aukcji allegro w dziale myślstwo). Albo, jak kto woli, można to zrobić ostrym nożem, nacinając delikatnie, dookoła odbyt aby oddzielić go od skóry, należy jednak przy tej operacji uważać, aby nie uszkodzić kiszki stolcowej. Po nacięciu wyciągnąć delikatnie kiszkę na zewnątrz, przewiązać aby odchody nie wydostawały się i wyciągnąć ją do środka i dalej razem z jelitami (patrochami) usunąć. Szacunek dla autora tekstu. „Darz Bór” Jerzy Z.