Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowny kolego, wolałbym czytać twoje treści publicystyczne o psach, co jest rzeczowo napisane o aporterach i czego gratuluje, zaś publicystykę o zasadach wykonywania polowania jak ta "polowanie z podchodu" - zostaw proszę dla innych. Pozdrawiam I jeszcze jedna uwaga - prośba ; byłbym rad czytać twoje komentarze dotyczące innych publikacji o psach hodowców, które są zamieszczane na portalu, jeśli czujesz się na siłach albo pisz z pożytkiem dla innych, którzy czekają o zasadach wszechstronnego układania sów myśliwskich. Pozdrawiam!
Oj Oj Oj kolego kompas?GPS? No nie ,przecież podstawowym warunkiem polowania z podchodu jest doskonała znajomość terenu.Jeśli ten warunek jest spełniony,to następnym krokiem jest,zapoznać się ze zwyczajami zwierzyny na którą chcemy zapolować Trzeba wiedzieć ktoredy wychodzi na żer i któredy wraca.gdzie lubi się zatrzymać ,zanim zniknie na odpoczynek w ostoi.I to jeszcze nie wszystko.Jeśli lubimy polować z podchodu powinniśmy przygotować sobie do tego celu ścieżki i miejsca w których moglibyśmy się schować i poczekać niezauważeni przez zwierza.Należy pamiętać o jeszcze jednym.Polowanie z podchodu to "wyższa szkoła jazdy"złe przygotowanie do takiej metody polowania może nie tylko popsuć łowisko ale jest to niepotrzebne niepokojenie zwierzyny i co za tym idzie zmiana w jej zachowaniu i przyzwyczajeniach a w koncu doprowadza do opuszczenia przez zwierzynę łowiska.
Szanowny kolego, wolałbym czytać twoje treści publicystyczne o psach, co jest rzeczowo napisane o aporterach i czego gratuluje, zaś publicystykę o zasadach wykonywania polowania jak ta "polowanie z podchodu" - zostaw proszę dla innych. Pozdrawiam I jeszcze jedna uwaga - prośba ; byłbym rad czytać twoje komentarze dotyczące innych publikacji o psach hodowców, które są zamieszczane na portalu, jeśli czujesz się na siłach albo pisz z pożytkiem dla innych, którzy czekają o zasadach wszechstronnego układania sów myśliwskich. Pozdrawiam!
Oj Oj Oj kolego kompas?GPS? No nie ,przecież podstawowym warunkiem polowania z podchodu jest doskonała znajomość terenu.Jeśli ten warunek jest spełniony,to następnym krokiem jest,zapoznać się ze zwyczajami zwierzyny na którą chcemy zapolować Trzeba wiedzieć ktoredy wychodzi na żer i któredy wraca.gdzie lubi się zatrzymać ,zanim zniknie na odpoczynek w ostoi.I to jeszcze nie wszystko.Jeśli lubimy polować z podchodu powinniśmy przygotować sobie do tego celu ścieżki i miejsca w których moglibyśmy się schować i poczekać niezauważeni przez zwierza.Należy pamiętać o jeszcze jednym.Polowanie z podchodu to "wyższa szkoła jazdy"złe przygotowanie do takiej metody polowania może nie tylko popsuć łowisko ale jest to niepotrzebne niepokojenie zwierzyny i co za tym idzie zmiana w jej zachowaniu i przyzwyczajeniach a w koncu doprowadza do opuszczenia przez zwierzynę łowiska.