Reklama

Sen...

16/05/2012 11:26
Słoneczne popołudnie i zapowiadająca się piękna księżycowa noc skusiła mnie do wybrania się na polowanie na moją ulubiona ambonę przy ścianie starego, sosnowego lasu z widokiem na łąki. Zgłosiłem swój wyjazd, wpisując się do książki wyjść i pojechałem.

Kiedy dotarłem na miejsce i usadowiłem się na ambonie, poczułem przyjemny powiew świeżego powietrza. Lubię ten moment; spokój, cisza… przerywana od czasu do czasu wieczornymi odgłosami, a wśród nich krzyk żurawi zlatujących się na łąkę, by na niej spędzić noc. Ich „śpiew” był dla mnie niczym kołysanka dla niemowlęcia. Słuchając jej popadłem w pewien letarg i oczy same mi się zamknęły.

Nie wiem, co mnie obudziło, czy niepokój wynikający z nagłej ciszy, czy mocniejszy podmuch wiatru, a może myśliwski instynkt, dzięki któremu zobaczyłem buchtujące dziki. Poczułem zastrzyk adrenaliny. Podniosłem lornetkę do oczu i liczę, i liczę i doliczyć się nie mogę. Zauważyłem jednego wyraźnie mniejszego warchlaczka od reszty…

Zawsze powtarzam, że jak Św. Hubert pokaże zwierza na strzał, to trzeba korzystać
z takiego prezentu i takiego szczęścia. Więc teraz przyłożyłem do oka lunetę, wymierzyłem
-„Teraz Boże nieś kulę do celu!”- i pociągnąłem za cyngiel.

Całe towarzystwo się rozbiegło we wszystkie strony i nastała głucha cisza.
Trafiłem? Czy pudło? Spoglądam przez lornetkę, lecz mojego celu nie widać.

Poczekałem, analizując wszystko jeszcze raz . Dziczek powinien paść w ogniu…
Po kilkunastu minutach zszedłem z ambony i idę na miejsce zestrzału. Świecę latarką, rozglądam się. Trawa dość wysoka, nic nie widać, wiec jednak pudło.

Zdegustowany odwracam się w stronę ambony i widzę parę kroków ode mnie
w białym świetle księżyca prawy bok mojego warchlaka. Podchodzę by się upewnić czy to aby nie żadne zwidy. Hura, to on!!!

Ostatni kęs! Pieczęć! Złom! Podziękowania dla Św. Huberta za pokazanie zwierza,
a dla Boga za to, że poniósł kulę do celu!

Darz Bór
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    anna-suminska 2013-05-29 00:01:36

    Neoo80 - podpisuję się obiema rekami pod Kolegi komentarzami, a las jest dla mnie Świątynią zaś w Świątyni człowiek się modli do swojego - naszego Patrona- i to nie jednego wszak mamy ich kilku! Bartku - oby tak dalej !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Redakcja 2012-05-22 19:41:02

    Pomyłka w druku - powinieneś to wcześniej zauważyć u kolegi Bartka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    neoo80 2012-05-22 12:06:49

    ja zawsze myślałem że krzyk żurawi to "klangor" pierwsze słyszę o glegorze a o tym ze polowanie nie musi zakończyć sie strzałem to każdy wie :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości