Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W gon nie, ale za postrzałkiem po farbie tak, jeśli jest to pies do tropienia postrzałka, a nie przy okazji pędzenia innej zwierzyny o lesie. Choć to stary artykuł, to uznałem swoją uwagę za konieczną.
Przepisy drastycznie ograniczające swobodę pracy psa (otok) czy nawet udział w polowaniu (zające) powstały w innych uwarunkowaniach prawnych. Obecnie jak byle burek może sobie swobodnie niezagrożony biegać po dowolnym łowisku polnym lub leśnym przez 12 miesięcy czyli cały rok - zakazy dotyczące posokowca myśliwego lub innego myśliwskiego psa są anachroniczne. Ale niestety dalej obowiązują i nie zanosi się na ich zmianę. Zakazy te i ograniczenia prowadzą do zaniechania hodowli polskich ras psów myśliwskich lub skutecznie zniechęcają do ich posiadania. Dotyczy to n.p. charta polskiego i ogara polskiego.
no to jak to w koncu jest, bo ja jestem juz glupi, a jestem przewodnikiem posokowca bawarskiego. to mozna np wiosna albo latem puscic psa w gon czy musi byc prowadzony na otoku? bo przepisy mowia ze trzeba prowadzic na otoku, ale przeciez niejednokrotnie trzeba puscic psa. i co wtedy? moze mi ktos powiedziec?
W gon nie, ale za postrzałkiem po farbie tak, jeśli jest to pies do tropienia postrzałka, a nie przy okazji pędzenia innej zwierzyny o lesie. Choć to stary artykuł, to uznałem swoją uwagę za konieczną.
Przepisy drastycznie ograniczające swobodę pracy psa (otok) czy nawet udział w polowaniu (zające) powstały w innych uwarunkowaniach prawnych. Obecnie jak byle burek może sobie swobodnie niezagrożony biegać po dowolnym łowisku polnym lub leśnym przez 12 miesięcy czyli cały rok - zakazy dotyczące posokowca myśliwego lub innego myśliwskiego psa są anachroniczne. Ale niestety dalej obowiązują i nie zanosi się na ich zmianę. Zakazy te i ograniczenia prowadzą do zaniechania hodowli polskich ras psów myśliwskich lub skutecznie zniechęcają do ich posiadania. Dotyczy to n.p. charta polskiego i ogara polskiego.
Zdrowy rozsądek