Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękny tekst o wspaniałym strzelcu kol. Zbigniewie Grabałowskim. Jak sam mówi marzenia, praca, samozaparcie i pokora. Ręce same składają się do oklasków. Jednak strzelectwo sportowe to jest wybitnie sport techniczny. Czyli te wszystkie wyniki, wawrzyny osiąga się z bronią w ręku. Strzela się z konkretnej strzelby czy też sztucera. W redakcyjnym artykule nie ma ani słowa o narzędziach tych sukcesów. Gołymi rękami pan Zbigniew Grabałowski tego nie osiągnął. Przypominają mi się z lat mojej młodości wspaniałe wyniki Adama Smelczyńskiego wielokrotnego mistrza Polski i vice mistrza olimpijskiego z Melbourne. On strzelał z Browinga.
Strzelectwo myśliwskie to wspaniały sport. Jak zaczyna się trafiać i robić wyniki to satysfakcja jest ogromna. Ale do tego potrzeba połączenia talentu, cierpliwości, środków finansowych i przede wszystkim ciężkiej pracy i pokory. Myśliwi zdecydowanie zbyt rzadko trenują na strzelnicy. Często tłumaczą to brakiem środków finansowych. Trochę to brzmi dziwnie jeśli wypowiadają się ludzie, którzy codziennie palą paczkę papierosów wypalając 3600zł rocznie. Za tą kwotę można już kupić dwa tysiące naboi śrutowych, 200naboi kulowych(tanich nawet 500), opłacić strzelnicę na treningi i jeszcze pewnie na wpisowe na jakieś zawody i paliwo na dojazd wystarczy. I flaszkę po zawodach... ;)
Piękny tekst o wspaniałym strzelcu kol. Zbigniewie Grabałowskim. Jak sam mówi marzenia, praca, samozaparcie i pokora. Ręce same składają się do oklasków. Jednak strzelectwo sportowe to jest wybitnie sport techniczny. Czyli te wszystkie wyniki, wawrzyny osiąga się z bronią w ręku. Strzela się z konkretnej strzelby czy też sztucera. W redakcyjnym artykule nie ma ani słowa o narzędziach tych sukcesów. Gołymi rękami pan Zbigniew Grabałowski tego nie osiągnął. Przypominają mi się z lat mojej młodości wspaniałe wyniki Adama Smelczyńskiego wielokrotnego mistrza Polski i vice mistrza olimpijskiego z Melbourne. On strzelał z Browinga.
Strzelectwo myśliwskie to wspaniały sport. Jak zaczyna się trafiać i robić wyniki to satysfakcja jest ogromna. Ale do tego potrzeba połączenia talentu, cierpliwości, środków finansowych i przede wszystkim ciężkiej pracy i pokory. Myśliwi zdecydowanie zbyt rzadko trenują na strzelnicy. Często tłumaczą to brakiem środków finansowych. Trochę to brzmi dziwnie jeśli wypowiadają się ludzie, którzy codziennie palą paczkę papierosów wypalając 3600zł rocznie. Za tą kwotę można już kupić dwa tysiące naboi śrutowych, 200naboi kulowych(tanich nawet 500), opłacić strzelnicę na treningi i jeszcze pewnie na wpisowe na jakieś zawody i paliwo na dojazd wystarczy. I flaszkę po zawodach... ;)