Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przyznam się, że bigos kol. Ani już dużo bardziej mi pachnie niż opisany. Mój ✞ ojciec był mistrzem w przygotowaniu bigosu myśliwskiego. Rozpoczynał gotowanie około 10 grudnia, żeby zdążyć na święta. Też dwa gatunki kapusty, różne dzicze mięsa, borowiki i na koniec również dobre czerwone wino. Bigos dochodził na węglowej kuchni. Zapach roznosił się po domu do świąt drażniąc podniebienia domowników. A na święta rozkosz w gębie. Opisany bigos jest taki jak na fotografii czyli jak z baru na dworcu PKP.
Mój bigos myśliwski to pół na pół kapusty kiszonej i drobno usiekanej słodkiej, a jeśli chodzi o mięsa to powinno być kilka rodzajów, łącznie z różnymi podrobami - im więcej, tym lepszy aromat. No i koniecznie pół butelki czerwonego wytrawnego wina na koniec - przed podaniem, żeby nie zwietrzało! - Darz Bór!
Przyznam się, że bigos kol. Ani już dużo bardziej mi pachnie niż opisany. Mój ✞ ojciec był mistrzem w przygotowaniu bigosu myśliwskiego. Rozpoczynał gotowanie około 10 grudnia, żeby zdążyć na święta. Też dwa gatunki kapusty, różne dzicze mięsa, borowiki i na koniec również dobre czerwone wino. Bigos dochodził na węglowej kuchni. Zapach roznosił się po domu do świąt drażniąc podniebienia domowników. A na święta rozkosz w gębie. Opisany bigos jest taki jak na fotografii czyli jak z baru na dworcu PKP.
Mój bigos myśliwski to pół na pół kapusty kiszonej i drobno usiekanej słodkiej, a jeśli chodzi o mięsa to powinno być kilka rodzajów, łącznie z różnymi podrobami - im więcej, tym lepszy aromat. No i koniecznie pół butelki czerwonego wytrawnego wina na koniec - przed podaniem, żeby nie zwietrzało! - Darz Bór!