Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No właśnie, a ja zastanawiałem się czy nie wyręczyć Panią w te pani rzadkiej "kuchni myśliwskiej". Czy śmieszne by było, jak na mężczyznę...? Co do sarniny, to oceniam ją dość negatywnie, poza samą wątróbką, i to w warunkach biesiadnych tuż po polowaniu. W moim odczuciu smakowym i jednorazowej praktyce, przyrządziłem kiedyś udziec sarny, pieczony w brytfannie. Sposób bardzo prosty : pokrojony udziec, ułożony paskami w brytfannie i poprzekładany na zmianę paskami słoniny i duszony/pieczony - pycha, ale tylko na gorąco i po wyjęciu z pieca. Próba późniejszego (nazajutrz) ponownego odgrzewania tego przysmaku z niezjedzonej pozostałości już nie powiodła się . Ale ten Pani przepis może być nawet zachęcający. Pozdrawiam
No właśnie, a ja zastanawiałem się czy nie wyręczyć Panią w te pani rzadkiej "kuchni myśliwskiej". Czy śmieszne by było, jak na mężczyznę...? Co do sarniny, to oceniam ją dość negatywnie, poza samą wątróbką, i to w warunkach biesiadnych tuż po polowaniu. W moim odczuciu smakowym i jednorazowej praktyce, przyrządziłem kiedyś udziec sarny, pieczony w brytfannie. Sposób bardzo prosty : pokrojony udziec, ułożony paskami w brytfannie i poprzekładany na zmianę paskami słoniny i duszony/pieczony - pycha, ale tylko na gorąco i po wyjęciu z pieca. Próba późniejszego (nazajutrz) ponownego odgrzewania tego przysmaku z niezjedzonej pozostałości już nie powiodła się . Ale ten Pani przepis może być nawet zachęcający. Pozdrawiam
Pyszne! - Super przepis :)